Erich von Dniken _____________________________________________________________________________ OCZY SFINKSA Tajemnice piramid _____________________________________________________________________________ Z niemieckiego przeoy Ryszard Turczyn Tytu oryginau: Die Augen der Sphinx. Neue Fragen an das alte Land am Nil Cmentarze zwierzce i puste grobowce O, Egipcie, Egipcie! Z twojej wiedzy pozostan tylko bajki, ktre przyszym pokoleniom wydawa si bd nie do wiary. Lucjusz Apulejusz (II w. prz. Chr.) "Welcome to Egypt!" - wybujay modzian z czarnym wsikiem zastpi mi drog i wycign w moj stron do. Nieco zaskoczony ucisnem j mylc sobie, e to pewnie najnowsza forma witania turystw. Zaczy si zwyke pytania, skd to przyjechaem i co zamie- rzam oglda w Egipcie. Uprzejmie acz z duym trudem pozbyem si natrtnego modzieca. Nie na dugo. Ledwie wydostaem si z budynku kairskiego dworca lotniczego, drog zastpi mi kolejny: "Welcome to Egypt!". Walizki, ponowny ucisk doni - czy sobie ycz, czy nie. W cigu nastpnych dni to dokuczliwe traktowanie powtrzyo si nieskoczon ilo razy. "Welcome to Egypt!" rozbrzmiewao przed Muzeum Egipskim w Kairze, "Welcome to Egypt" wykrzykiwa radonie sprzedawca papirusw, "Welcome to Egypt" pozdrawia mnie may pucybut na rogu ulicy. takswkarz, portier w hotelu, sprzedawca pamitek. Poniewa za kadym razem pytano mnie z jakiego przybywam kraju i mierzio mnie ju odpowiadanie wci na to samo pytanie, wic u stp piramidy schodkowej w Sakkara dwiecie czterdziestemu ciskajcemu moj do odpowiedziaem z powan min: "Jestem z Marsa." Nie okazujc najmniejszego zdziwienia moj odpowiedzi czowiek ten natychmiast uj obie moje donie i na cay gos powtrzy: "Welcome to Egypt!" Do tego ju w Egipcie doszo, e nikogo nie dziwi nawet turyci z Marsa. W cigu pidziesiciu czterech lat ycia wielokrotnie bywaem w kraju nad Nilem. Zmieni si obraz ulicy, rodki komunakacji, zatrute spalinami powietrze, nowe okazae gmachy hoteli - pozostaa aura tajemniczoci okrywajch ten kraj, napawajca gbokim szacunkiem fascynacja, jak od tysicy lat budzi Egipt: W roku 1954 jako niespena dziewitnastoletni modzian po raz pierwszy opuciem si do lecych pod piaskiem pustyni korytarzy w Sakkara. Przede mn posuwali si: mj egipski przyjacie ze studiw oraz dwch stranikw. Kady z naszej czteroosabowej ekipy nis palc si wieczk, poniewa wwczas, przed trzydziestoma picioma laty nie byo w zatchych lochach elektrycznego owietlenia, tunele nie byy jeszcze udostpniane zwiedzajcym. Zupenie jakby to byo wczoraj, pamitam moment, kiedy jeden ze stranikw owietli pomy- kiem swojej wieczki masywny sarkofag wysokoci czowieka. Chybot- liwy blask pomykw lizga si po granitowym bloku. - Co jest w rodku? - spytaem zacinajc si. - wite byki, mody czowieku, zmumifikowane byki! Kilka krokw dalej kolejna szeroka nisza w pomieszezeniu i znowu sarkofag byka. Po przeciwnej stronie w zalatujcym stchlizn grobow- cu to samo. Jak daleko siga blask wiecy, wszdzie gigantyczne sarkofagi-monstra. Gruba warstwa pyu tumila nasze kroki niby mikki dywan. Nowe korytarze, nowe nisze, nowe sarkofagi. Czuem si nieswojo, drobny py drani krta, najmniejszy powiew nie odwiea dusznego, zastaego powietrza. Wszystkie grobowce bykw byy otwar- te, cikie granitowe przykrywy spoczyway lekko odsunite na sar- kofagach. Chciaem zobaczy tak mumi byka, poprosiem wic obydwu stranikw i mojego przyjaciela, eby mi pomogli. Po ich ramionach wspiem si w gr, legem na brzuchu na grnej krawdzi sarkofagu i powieciem w d. Wntrze byo czyciusiekie... i puste! Prbowaem przy czterech dalszyeh sarkofagach, za kadym razem z tym samym wynikiem. Gdzie si podziay mumie bykw? Czyby cikie ciaa zwierzt zostay wydobyte? Moe boskie mumie znajduj si w muzeum? Albo moe - zrodzio si we mnie niejasne podejrzenie - sarkofagi te nigdy nie zawieray mumii bykw? Teraz, trzydzieci cztery lata pniej, ponownie znalazem si w pod- ziemnych lochach. Zainstalowano w nich elektryczne owietlenie, dwoma biegncymi rwnolegle korytarzami przeprowadza si grupy turystw. W stoczonych grupkach rozlegaj si achy i ochy, wida zdumione twarze, sycha mentorski ton przewodnika, ktry wyjania, e w kadym z tych monstrualnych sarkofagw spoczywaa niegdy mumia boskiego byka Apisa. Nie zamierzam prostowa sw przewodnika, cho dzisiaj ju wiem na pewno: W potnych granitowych sarkofagach nigdy nie znaleziono ani jednej mumii byka! Zaczo si od Auguste Mariette'a Pary roku 1850. W Luwrze, w charakterze asystenta pracuje dwudziestoomioletni Auguste Mariette. Drobny, ruchliwy czowie- czek, ktry potrafi kl jak dorokarz, przyswoi sobie w cigu ostatnich siedmiu lat obszern wiedz na temat Egiptu. Mwi pynnie po angielsku, francusku i arabsku, umia odczytywa hieroglify i z nie- przytomnym zapaem pracowa nad przekadami staroegipskich teks- tw. Do uszu Francuzw doszy wieci, e ich najwiksi rywale na polu archeolagii, Brytyjczycy, skupuj w Egipcie stare papirusy. "Le Grande Nation" nie moga si temu przyglda bezczynnie. Paryska Akademia Nauk postanawia wysa do Egiptu Auguste Mariette'a. Zaopatrzony w sze tysicy frankw mia sprztn Anglikom sprzed nosa najlepsze papirusy. Drugiego padziernika 1850 roku Auguste Mariette przyby do Kairu. Zaraz pierwszego dnia odwiedzi starszyzn koptyjsk, poniewa mia nadziej dotrze do staroegipskich papirusw przez koptyjskie klasztory. Przechadzajc si po kairskich sklepach ze starociami zwrci uwag na to, e w kadym sklepie waciciel oferuje na sprzeda autentyczne sfnksy, przy czym wszystkie bez wyjtku pochodziy z Sakkara. Mariette zacz intensywnie myle. Kiedy 17 padziernika koptyjscy patriarchowie owiadezyli, e dla podjcia decyzji, co do jego chci nabycia starych papirusw potrzeba czasu, Mariette rozczarowa- ny wspi si na cytadel i zatopiony w mylach usiad na jednym ze stopni. Przed nim rozciga si Kair okryty wieczornym oparem. "Ze snujcego si w dole morza mgy wystawao trzysta minaretw wy- gldajcych zupenie jak maszty zatopionej floty", napisa Mariette. "Po zachodniej stronie, skpane w zocistym blasku chylcego si nad horyzontem soca sterczay w niebo piramidy. Widok by porywajcy. Owadn mn cakowicie i z niemal bolesn moc porazi swoim urokiem [...] Spenio si marzenie mojego ycia. Oto tam, niemal na wycignicie rki, rozciga si cay wiat grobw, stel, inskrypcji, posgw. Czeg mi jeszcze wicej trzeba? Nastpnego dnia wynajem muy na bagae, dwa osy dla siebie. Kupiem namiot, kilka skrzy najpotrzebniejszych rzeczy, jakie przyda si mog w podry przez pustyni i 20 padziernika 1850 roku rozbiem namiot u stp Wielkiej Piramidy." [1] Po siedmiu dniach niespokojny Mariette mia ju do zamieszania panujcego pod piramidami. Ze swoji niewielk karawan odjecha o p dnia drogi na poudnie i rozbi obz w Sakkara pomidzy poniewierajcymi si wszdzie naokoo resztkami murw i przewrco- nych kolumn. Obecny znak rozpoznawczy Sakkara, czyli schodkowa piramida faraona Dosera (2630-2611 prz.Chr.) tkwia jeszcze nie odnaleziona pod ziemi. Prniactwo nie byo specjalnoci Auguste Mariette'a. Grzeba w rnvch miejscach caej okolicy i natrafi na wystajc z piasku gow sfnksa. Natychmiast przypomnia sobie pochodzce rwnie z Sakkara poski sprzedawane w sklepach ze starociami. Kilka metrw dalej potknl si o rozbit kamienn tabiic, na ktrej udao mu si odcyfrowa sowo "Apis". W tym momencie dwudziestoomioletni przybysz z Parya naty uwag. Rwnie inni przybysze PRZED Auguste Mariette'em widzieli gow sfinksa i tablic. lecz aden nie dostrzeg midzy nimi zwizku. Mariette natychmiast przypomnia sobie staroytnych pisarzy: Herodota, Diodora Sycylijs- kiego i Strabona, ktrzy donosili o tajemniczym kulcie Apisa w okresie Starego Pastwa. W pierwszym rozdziale swojego dziea 'Geografia' Strabon (ok. 68 prz. Chr. - 26 po Chr.) pisze: "Blisko jest te Memtis, siedziba egipskich krlw, poniewa od Delty dzieli je trzy schojny (16,648 km). Ze wity ma przede wszystkim wityni Apisa, ktry jest tosamy z Ozyrysem. Tutaj, jak ju powiedziaem, uwaany za boga byk Apis [...] trzymany jest w witynnej hali. Jest tam te witynia boga Serapisa, ktra ley na miejscu tak bardzo piaszczystym, e wydmy nanoszone przez wiatry skrywaj wiele sfinksw a po gow, inne za do poowy ciaa." [2] A wic mowa bya o przysypanych sfinksach, o Memfis, o byku Apisie i wityni Serapisa. Mariette sta we waciwym miejscu! U Diodora Sycylijskiego, yjcego w I w. prz.Chr. autora czterdziestotomowego dziea historycznego Biblioteka czyta: "Do tego, co zostao ju powiedziane, naleaoby jeszcze doda, co si tyczy witego byka, ktrego zw Apisem. Gdy tene zakoczy ywot i zostanie z przepychem pogrzebany..." [3] Z przepychem pogrzebany? Dotychczas nikt nie odnalaz w Egipcie grobw byka. Auguste Mariette zapomnia o zadaniu, jakie powierzyli mu jego francuscy koledzy, zapomnia o koptyjskiej starszynie, zapomnia o kopiach, jakie mia sporzdza z papirusw. Ogarna go gorczka oww. Bez namysu zaangaowa trzydziestu robotnikw z opatami i poleci im rozkopa niewielkie wydmy widoczne co par metrw na pustyni. Odkopywa sfinksa za sfinksem, co sze metrw nowy posg, tak e wkrtce wiato dzienne ujrzaa caa aleja skadajca si ze 134 sfnksw. Stary Strabon mia jednak racj! W ruinach maej wityni Mariette znalaz kilka kamiennych tablic pokrytych rysunkami i inskrypcjami. Przedstawiay faraona Nektane- bo II (360 - 342 prz.Chr.), ktry powici t wityni bogowi Apisowi. Teraz Mariette by ju pewien: gdzie tu w pobliu musz by "z przepychem pogrzebane" [Diodor] byki Apisy. Nastpne tygodnie upyny na gorczkowych poszukiwaniach. Od- krycie gonio odkrycie. Mariette wykopywa z piasku posgi sokow, bstw i panter. W czym w rodzaju kaplicy odsoni rzeb Apisa z wapienia. Rzeba wywoaa zdumiewajce reakcje u kobiet z poblis- kich wiosek. W czasie poudniowej przerwy w pracach Mariette przyapa pitnacie dziewczt i kobiet, ktre jedna po drugiej wdrapy- way si na byka. Bdc ju na jego grzbiecie zaczynay wykonywa rytmiczne ruchy brzuchem i udami. Zdumionemu Mariette'owi wyja- niano, e te wiczenia gimnastyczne maj by doskonaym rodkiem leczcym bezpodno. Poszukujc wejcia do grobowcw bykw Mariette wydoby setki figurek i amuletw. W Kairze kryy pogoski, jakoby nerwowy francuski archeolog przywaszczy sobie zote statuetki. Na miejsce przybyli na wielbdach onierze wysani przez rzd egipski, herold odczyta rozkaz zabraniajcy Mariette'owi dalszych wykopalisk. Mariette kl, przeklina... i pertraktowa. Jego zleceniodawcy w Pa- ryu, niezwykle uradowani wieciami o skarbach przesali mu dalsze 30 tys. frankw i zapewnili dyplomatyczn interwencj w sferach rzdo- wych Egiptu. 30 czerwca 1851 roku Mariette dosta zezwolenie na kontynuowanie prac wykopaliskowych. Zniecierpliwiony sign nawet po dynamit, po kadej detonacji nasuchujc z uchem przy ziemi. Gdzie si podziay mumie bykw? 12 listopada 1851 roku pod nogami Mariette'a usun si wielki gaz. Archeolog niby wind zjecha na nim powoli do podziemnego pomiesz- czenia. Kiedy opad py i podano pochodnie, Mariette ujrza, e stoi przed nisz z ogromnym sarkofagiem. Badacz nie mia cienia wtpliwo- ci. Dotar do celu. Tam w rodku musi lee boski byk Apis. Kiedy podszed bliej i owietli pochodni ca nisz, zobaczy zepchnit na ziemi gigantyczn przykryw sarkofagu. Sarkofag by pusty. W cigu nastpnych tygodni Mariette systematycznie przeczesa niesamowite grobowce. Gwne pomieszczenie mierzyo sobie okoo 300 m dugoci, byo wysokie na 8 m i szerokie na 3 m. Po jego lewej i prawej stronie znajdoway si szerokie komory. Kada z nich zawieraa idealnie przymurowany do cokou granitowy sarkofag. Przebito si do drugiego pomieszczenia, rwnie wielkiego jak pierwsze. Dwanacie znajdujcyeh si w nim sarkofagw miao takie same nadludzkie rozmiary co dwanacie sarkofagw z pierwszego pomieszczenia. Oto wymiary takiego sarkofagu: dugo - 3,79 m, szeroka - 2,30 m, wysoko = 2,40 m (bez przykrywy), grubo ciany - 42 cm. Mariette szacowa ciar sarkofagu na jakie siedemdziesit ton, przykrywy na dodatkowe dwa- dziecia do dwudziestu piciu ton. Potworny ciar. Wszystkie przykrywy sarkofagw byy albo odsunite na bok, albo strcone na ziemi. Nigdzie ani ladu "z przepychem pogrzebanych" mumii bykw. Mariette uzna, e uprzedzili go rabusie grobw lub mnisi pobliskiego klasztoru w. Jeremiasza. Rozgoryczony i wcieky niestrudzenie kopa dalej. Przebito si do kolejnych pomieszcze: Zawieray drewniane sarkofagi z okresu XIX dynastii (ok. 1307-1196 prz.Chr.). Kiedy drog zagrodzi badaczowi skalny blok, Mariette sign po dynamit. Materia wybuchowy wyrwa dziur w ziemi i w wietle pochodni ukaza si poniej potny drewniany sarkafag: Eksplozja rozerwaa pokryw. Kiedy uprztnito belki i odamki drewna, Mariette ujrza przed sob mumi mczyzny: "Jego twarz pokrywaa zota maska, na szyi mia zoty acuch z miniaturow kolumienk z zielonego skalenia i czerwonego jaspisu. Na drugim acuchu widniay dwa jaspisowe amulety, wszystkie opatrzone imieniem Chaemwese, syna Ramzesa II [...] Wok byo rozsianych osiemnacie posgw o ludzkich twarzach i opatrzonych inskrypcj 'Ozyrys-Apis, wielki bg, pan wiecznoci'" [1] Dopiero w latach trzydziestych naszego stulecia dokonano starannego zbadania mumii, ktra, jak zakada Mariette, bya mumi ksicia. Kiedy brytyjscy egiptolodzy Sir Robert Mond i dr Oliver Myers rozcili bandae, wypyna spod nich cuchnca masa bitumiczna (asfaltowa) zawierajca drobniutkie odamki koci. Gdzie si podziay boskie byki? W cigu lata 1852 roku Mariette odkry w owym grobowcu dodatkowe sarkofagi Apisa. Najstarszy datowano na 1500 r. prz.Chr. aden z nich nie zawiera mumii byka! Wreszcie - dziao si to 5 wrzenia 1852 roku - Mariette stan przed dwoma nietknitymi sarkofagami. W pyle pokrywajcym ziemi zauwa- y odciski stp, ktre przed trzema tysicami lat pozostawili kaplani nioscy do grobu boskie byki. Niszy pilnowa pozacany posg baga Ozyrysa, na pododze leay zote pytki, ktre w cigu tysicleci oderway si od sufitu. Na suficie Mariette dostrzeg rysunki przed- stawiajce Ramzesa II (ok. 1290-1224 prz.Chr.) oraz jego syna skadajcych bogowi Ozyrysowi (tu przedstawionemu w dwoistej postaci) ofiar z napoju. Z wielkim mozoem, uywajc omw i lin, uniesiono pokryw sarkofagu. Ale dopumy do sowa samego Auguste Mariette'a: "Dziki temu miaem pewno, e musz mie przed sob mumi Apisa, tote konsekwentnie podwoiem ostrono. [...] Przede wszys- tkim chodzio mi o eb byka, ale adnego nie znalazem. W sarkofagu bya masa bitumiczna, nader cuchnca, ktra rozsypywaa si przy najlejszym dotkniciu. W cuchncej masie znajdowaa si pewna liczba bardzo drobnych kostek, widocznie roztrzaskanych ju w epo- ce, kiedy odby si pochwek. Pord chaotycznie porozrzucanych kostek znaazem pitnacie nie uporzdkowanych i raczej przypad- kowych figurek." [4] To samo druzgocce stwierdzenie przyjdzie Mariette'owi powtrzy po otwarciu drugiego sarkofagu: "Nie ma adnej czaszki byka, adnych wikszych koci. Przeciwnie, jeszcze wikszy chaos drobnych kostnych odamkw." [4] Pomieszczenia pod Sakkara, w ktrych nie znaleziono ani jednego witego byka, cho kademu turycie wmawia si co wrcz przeciw- nego i chocia nawet w literaturze fachowej przeczyta mona na ten temat przewanie bdne informacje, nosz dzi nazw Serapeum. Pochodzi ona od greckiej zbitki sw Osiri-Apis, czyli Serapis. Auguste Mariette, bezradny poszukiwacz, majcy za sob niejeden spr z wadzami egipskimi, po krtkim pobycie w Paryu wrci do Egiptu. Nie potrafi ju wytrzyma w muzeum. W roku 1858 rzd egipski z polecenia Ferdinada Lessepsa, budowniczego Kanau Sues- kiego, zleci mu nadzr nad wszystkimi wykopaliskami prowadzonymi w Egipcie. Ruchliwy Francuz wykaza niewiarygodn pracowito. Pod jego kierownictwem prowadzono wykopaliska jednoczenie w czterdziestu miejscach, okresami zatrudnia do 2700 robotnikw. Mariette by pierwszym egiptologiem, ktry kaza dokadnie katalo- gowa wszystkie znaleziska. Zaoy synne na cay wiat Muzeum Egipskie i w roku 1879 otrzyma tytu paszy. O jego osobie wspomina nawet libretto Aidy Giuseppe Verdiego, skomponowanej na otwarcie Kanau Sueskiego. Nie zdajc sobie z tego sprawy tysice turystw przechodz codziennie obok grobu uczonego. Sarkofag Auguste Mariette'a stoi w ogrodzie przed wejciem do Muzeum Egipskiego w Kairze. Sarkofagi z faszywymi mumiami Dla konserwatywnego bractwa archeologw nie ulega wtpliwoci, i potne sarkofagi Serapeum zawieray niegdy mumie bykw: - A niby co innego miayby zawiera? - achn si na mnie niedawno jeden z fachowcw. - Moe radioaktywne odpadki? Raczej nie, szanowni panowie, lecz rozwizanie zagadki mogoby si pojawi z zupenie niespodziewanej stsony: Aby osaczy domniemanego sprawc wedle zasa sztuki kryminalnej, musz najpierw przedstawi kilka dodatkowych kuriozalnych faktw. Obok boskiego Apisa Egipcjanie czcili jeszcze dwa inne, mniej znane byki o imionach Mnewis i guchis. W siedemnastej ksidze swojej Geografii Strabon wspomina lakonicznie: "Tu, na znacznym, sztucznie usypanym wzgrzu, ley miasto Helio- polis ze swoj wityni Soca i czczonym w specjalnej komnacie bykiem Mnewisem, ktry uznawany jest przez nich za boga, tak jak Apis w Memfis." [2] Mnewis by bykiem o czarnej, ukadajcej si w przeciwn ni normalnie stron sierci. Z listu pewnego kapana wityni w Heliopolis dowiadujemy si, e w byk zosta rzeczywicie zmumifkowany. Kapan potwierdza mianowicie otrzymanie 20 okci delikatnego lnu na obandaowanie Mnewisa. W Heliopolis, orodku kultu boga Re-Atum take znaleziono grobowce byka Mnewisa: wszystkie byy zniszczone, obrabowane, spldrowane. Do dzi nie udao si zlokalizo- wa adnego zachowanego w caoci grobowca tego byka. Kult byka Buchisa uprawiano w rodkowym Egipcie. niedaleko dzisiejszego Luksoru. Odkrycie katakumb Buchisa zawdziczamy - jak to zreszt czsto bywa w archeoogii - zwykemu przypadkowi. Brytyjski archeolog Sir Robert Mond zasysza, i kilka kilometrw od osady Armant wykopano z piaskw brzowy posg byka. Wioska Armant okazaa si by tosama ze staroytnym miastem Hermontis, ktre staroytni Egipcjanie zwykli te nazywa "On Poudniowym" (w przeciwiestwie do "On Pnocnego", czyli fieliopolis). Sir Robert Mond powiedzia sobie, e skoro istnia kult byka w On Pnocnym, to na pewno istnia te w On Poudniowym. Odnaleziony brzowy posg utwierdzi go w tym przekonaniu. Sir Mond zacz szuka. Podobnie jak Mariette w Serapeum, tak brytyjska wyprawa archeo- logiczna zlokalizowaa pod ruinami cakowicie zniszczonej wityni Hermontu podziemne grobowce zawierajee potne sarkofagi zamuro- wane tak jak w Serapeum w niszach po lewej i prawej stronie od gwnego wejcia. Poniewa chodzio o wite byki Buchisy, cay zesp ochrzczono nazw Bucheum [4]. W niewielkiej odlegoci od niego Sir Robert wytropi drugi podobny zesp nazwany Bacharia. Obydwa byy doszcztnie zrujnowane. Nie do, e i tutaj rabusie grobw uprzedzili archeologw, to jeszeze komory grobowe byy czciowo zalane wod, a mumie czy te to, co uznano za mumie, nadjedzone przez milionowe armie biaych mrwek. Wok poniewieray si cakowicie skorodowa- ne figurki z brzu, elazo rozpadao si w rdzawy py. Oddajmy gos Sir Robertowi Mondowi: "Przypuszczalnie najlepiej ze wszystkich zachowanym ciaem, by obiekt Bacharia 32, ktry znalelimy pod sam koniec poszukiwa. Obchodzilimy si z t mumi nadzwyczaj ostronie i odrysowalimy kady szczeg [...] Pozycja [mumii, E.v.D.] nie przypominaa od- poczywajcego osa, tylko raczej szakala lub psa [...] adna ko nie bya zamana." [4] Wszystko to brzmi dziwnie i zagadkowo: Sarkofagi bykw to jedyny konkret, jakiego mona si trzyma: Odnaleziono je w podziemnych pomieszczeniach Serapeum pod Heliopolis, w Bucheum, w Bacharia i jeszcze w Abusir niedaleko Giza. Sarkofagi albo nie zawieraj zupenie nic, albo cuchnc mas bitumiczn z odamkami koci. Co jeszcze bardziej zawikane, zamiast spodziewanych bykw znaj- duje si ludzk mumi ze zot mask, przy czym - jak si okazuje pniej - bandae nie kryj w sobie ludzkiego ciaa, lecz znowu cuchncy asfalt. I wreszcie - doprawdy zabi si mona! - do- mniemane mumie bykw okazuj si by szakalami lub psami. Ale to jeszcze nie koniec nielogicznoci: brytyjscy egiptolodzy Mond i Myers oddali do analizy kilka swoich znalezisk z Bucheum i Bacharu. Kawaek biaego szka zawiera 26,6% tlenku aluminium, o wiele za duo jak na zwyke szko. Gliniane sztuczne oko miao znacznie wicej ni normalnie wapienia, za biako oka - co do ktrego przypuszczano, e jest fajansowe - okazao si by ani z egipskiego fajansu, ani ze szka. (Fajans egipski robiony by z drobnego piasku kwarcowego i po- krywany szkliwem. Egipcjanie produkowali z tego tworzywa ozdoby, zwaszcza rurkowate paciorki.) Sarkofagi bykw (pomijajc przykryw) wykonane s z jednego bloku granitu assuaskiego. Assuan ley w odlegoci niemal tysica kilometrw od Serapeum. Ju samo wyciosanie, wygadzenie i transport jednego tylko sarkofagu, ktry wraz z przykryw way, bagatela, dziewidziesit do stu ton byoby wyczynem niemale nadludzkim. Potne monolity trzeba byo wcign do przygotowanego grobowca, przesun, przetoczy i umieci w niszy. Te skomplikowane przedsiw- zicia organizacyjno-techniczne wiadcz o niezwykej wadze, jak musieli przykada Egipcjanie do zawartoci tych sarkofagw. No a potem - rzecz niepojta - kapani rbi i szatkuj zmumifikowane wczeniej byki zostawiajc drobniutkie kosteczki, mieszaj wszystko z lepk mas bitumiczn, dorzucaj kilka figurek bstw oraz amulety i cay ten cuchncy miszmasz umieszczaj w specjalnie do tego celu wykonanym sarkofagu. Przykrywa na miejsce, gotowe. Jeliby tak to miao wyglda, to Egipcjanie spokojnie mogliby sobie oszczdzi trudu robienia potnych sarkofagw. eby przechowa przez tysiclecia odamki koci, do tego jeszcze bez ba i rogw, niepotrzebne s kolosalne granitowe pojemniki. Zreszt i tak specjalici s zgodni co do tego, e staroegipscy kapani nigdy w yciu nie powayliby si na pocicie witego byka. Byaby to zbrodnia, witok- radztwo. Mwi Sir Robert Mond: "Pogrzebanie mumii w jakiejkolwiek innej formie ni tylko caego ciaa byo w staroytnym Egipcie nie do pomylenia." [4] A jednak mimo wszystko musiao si to zdarzy wielokrotnie. Bo oto w podziemnych zespoach grobowych pod Abusir znaleziono dwie wspaniale zabalsamowane mumie bykw. Lniane bandae biegnce na krzy przez cae ciao zwierzcia i zwizane sznurami byy nienaruszone. Wreszcie doskonale zachowane mumie bykw - radowano si - po- niewa z banday wystawa nawet rogaty eb. Francuscy specjalici, monsieur Lortet oraz monsieur Gaillar, ostronie rozcili liczce sobie tysice lat sznury, warstwa po warstwie zdejmowali lniane bandae. Ich zaskoczenie byo nie do opisania. W rodku znajdoway si chaotycznie pomieszane koci rnych zwierzt, czciowo nalecych nawet do rnych gatunkw. Druga mumia - dugoci 2,5 m, szerokoci 1 m - ktra z zewntrz rzeczywicie wygldaa na prawdziwego byka, zawieraa bezadn mieszanin koci co najmniej siedmiu rnych zwierzt, midzy innymi cielt i bykw. Wszystkie grobowce bykw byy zniszczone. Czyby dzieo rabusiw, a moe to mnisi roztrzaskali zawarto sarkofagw na drobne okruchy? Rabusiom grobw w kadej epoce chodzi tylko i wycznie o zoto i drogie kamienie, mumie bykw nie s dla nich interesujce. W dodatku hipoteza o rabusiach w najmniejszym stopniu nie wyjania skd w pseudomumii byka mogy si znale koci najrozmaitszych zwierzt. Jeli o to chodzi to wicej ju mona by si spodziewa po zalepionych misjonarsk pasj mnichach, pod warunkiem, e przyjmiemy, i znali tajne wejcia do wszystkich nekropoli bykw. Wtedy powodowani witym gniewem na pewno spychaliby po prostu cikie pokrywy i miadyli zawarto sarkofagw mniej wicej tak, jak ubija si winogrona. Ale i to wyjanienie nic nam nie daje. lady chrzecijaskiej dzy niszczenia musiayby by widoczne, bandae byyby poszarpane, figurki bstw zgruchotane albo stopione. Przypuszczalnie poboni bracia dla wyp- dzenia pogaskiego szatana wrzuciliby jeszcze do kadego sarkofagu chrzecijaski krzy albo poustawiali w podziemnych galeriach figury witych. Nic takiego nie stwierdzono. Gdzie zatem podziay si mumie boskiego byka Apisa? Sprzeczne przekazy Jeli wierzy greckiemu historykowi Herodotowi (485-425 prz.Chr.), ktry okoo roku 450 dokadnie przemierzy Egipt i roz- mawia z tamtejszymi kapanami, to zupenie niepotrzebnie poszukuje- my mumii Apisa. Herodot podaje, e Egipcjanie swoje wite byki po prostu zjadali: "Byki, jak uwaaj, powicone s Epafosowi. Dlatego te tak je badaj: jeeli si choby jeden czarny wos na zwierzciu zobaczy, uwaa si je za nieczyste. ledzi to ustanowiony w tym celu kapan, a bydl musi przy tym prosto sta lub na grzbiecie lee; take jzyk mu w kapan wyciga, aby zobaczy, czy ten wolny jest od okrelonych znakw, o ktrych bd mwi na innym miejscu. Oglda te wosy na ogonie, czy w naturalny sposb wyrosy [...] W ten zatem sposb bada si bydl ofiarne. Ofiara za tak si u nich odbywa. Prowadz naznaczone zwierz do otarza, gdzie maj je ofiarowa, i zapalaj ogie. Nastpnie na otarzu wylewaj wino nad bydlciem ofiarnym i po wezwaniu boga zarzynaj je, a po zarzniciu odcinaj mu gow. Potem ciao zwierzcia odzieraj ze skry, a nad jego gow wypowiadaj liczne kltwy i unosz j; mianowicie ci, ktrzy maj rynek i u ktrych bawi hellescy kupcy, nios j na rynek i zaraz sprzedaj, ci za, u ktrych nie ma Hellenw, wrzucajj do rzeki. [...] Sprawianie za zwierzt ofiarnych i palenie odbywa si u nich rnie przy rnych ofiarach. [...] Skoro obedr wou ze skry, wyjmuj wrd modw cay jego odek, trzewia jednak i tuszcz pozostawiaj w cielsku, a odcinaj uda, koce ldwi, opatki i szyj. Po dokonaniu tej czynnoci napeniaj reszt tuowia wou czystymi chlebami, miodem, rodzynkami, figami, kadzidem, mirr i innymi wonnociami, a tym go napeniwszy pal, obficie lejc oliw. Ofiaruj za po uprzednim pocie, a podczas spalania ofar wszyscy bij si w piersi, po czym zastawiaj uczt z resztek ofiar. Czyste byki i cielta ofiaruj wszyscy Egipcjanie, krw jednak nie wolno im ofiarowywa, gdy powicone s Izydzie." [5] Tyle Herodot. Jeli pisa prawd, to pytanie o nekropale bykw nie miaoby adnego sensu. Po c wic ta harwka przy granitowych sarkofagach, skoro kapani spoywaj miso witych bykw w czasie biesiady? Tak si skada, e ten sam Herodot w innym miejscu opisuje procedur balsamowania byka, w szasie ktrej usuwa si ze zwierzcia wntrznoci wtryskujc mu do rodka olej cedrowy: W ogle jeli idzie o wite byki, to staroytni pisarze podaj sprzeczne wersje: O ile Herodot kae kapanom zjada byki, ta z kolei Diodor Sycylijski pisze o "grzebaniu z przepychem", za Pliniusz, Papinus Statius i Ammianus Marcellinus - wszyssy bdcy Rzymianami - zgodnie podaj, e byki topiono w witym rdle. Topione, zjedzone, zabalsamowane, pokawakowane - do wyboru do koloru. W staroytnym przekazie, tak zwanym "papirus Apis", zawarty jest szczegowy przepis, jak naley mumifikowa witego byka. Opisany jest kady gest, podaje si, ilu kapanw stoi w czasie balsamowania po ktrej stronie, gdzie i jak ukada z lewej i z prawej, od dou i od gry, a take na krzy lniane bandae. Po obmyciu wod i oliw byka naley dla wysuszenia oboy natronem. Podczas caej ceremonii przed ciaem byka mia sta kapan mruczcy pod nosem formuki zakl i modlitwy i nadzorujcy balsamujeych, aby nie dopucili si adnego niewa- ciwego ruchu. Kiedy zwierz owinito ju paroma tysicami metrw banday, zagipsowywano czaszk i wciskano midzy rogi zot pytk. Miaa ona symbolizowa pochodzenie byka od boga Soca. Na koniec wkadano do oczodow szklane oczy i tak spreparowan mumi w uroczystej procesji niesiono do przygotowanego ju grobu. Wszystko to jest opisane w najdrobniejszych szczegach. C si wic stao? Kto to by Omar Khayyam? Jeden ze znajomych zaprosi mnie do egipskiej restauracji na nocn uczt. Podano ry, pieczyste, brunatn, gotowan na parze fasol zmieszan z cebul, a do tego narodow jarzyn muluchij. Licie tej jarzyny s korzenne w smaku i soczyste, robi si z nich take ostre zupy i gste jarzynowe eintopfy. Kiedy serwowano cikie owocowe wino, mj towarzysz opowiada, e w okresie panowania straszliwego kalifa El Hakima, ktry rzdzi Kairem w latach 996-1021, kadego, kto zosta przyapany na spoywaniu muluchiji natychmiast zabijano. Sadystycz- ny kalif nie tylko chcia zmieni zwyczaje swych rodakw, ale te po prostu rozkoszowa si ich cierpieniem. Od czasw kalifa El Hakima aden rzd egipski nie ma odwagi podj krokw w celu zmniejszenia spoycia muluchiji. Mj rozmwca z wielkim apetytem napycha sobie usta zielonymi limi. Moje spojrzenie powdrowao w stron butelki wina. "Omar Khayyam", przeczytaem na nalepce. Kto to by Omar Khayyam? - To chyba nazwisko waciciela winnicy albo rozlewni win - po- wiedzia mj towarzysz. Kelner, ktry przypadkowo usysza te sowa, natychmiast zaprze- czy: - Omar Khayyam to dawny wadca Egiptu! Jak spod ziemi wyrs przy naszym stoliku starszy kelner i niecierp- liwym gestem odprawi koleg: - Omar Khayyam by synnym generaem! - powiedzia. Z tym z kolei zupenie nie mg si zgodzi klient siedzcy przy stoliku obok. - Omar Khayyam? To przecie dawny wdz Beduinw! - prychn. Po coja w ogle zapytaem! Caa restauracja nieomal z ekstaz oddaa si zgadywaniu, kim by nieszczsny Omar Khayyam. W krtkim czasie atmosfera zrobia si jak na giedzie. - To admira! - krzykn kto. - Zaoyciel Ogrodu Zoologicznego! - przekrzykiwa go inny. - Co ty wygadujesz! - gestykulowa starszy wiekiem handlarz o prawie bezzbnych dzisach. - Omar Khayyam by inynierem od tamy assuaskiej... Wiele dni pniej, w czasie rozmowy z szefem wykopalisk w Sakkara, doktorem Haleilem Ghaly, rzuciem artobliwie: - Kto to by tak waciwie Omar Khayyam? Wadca archeologw swojego okrgu umiechn si i sign po leksykon: - Omar Khayyam - przeczyta - perski poeta, matematyk, astrolog, y w latach 1048-1122, zajmowa si problemami filozofcz- nymi, autor kwiecistych pieni miosnych. Grunt to zwrci si do waciwego czlowieka. Znalezienie piramidy I naprzeciwko takiego wanie czowieka siedziaem. Dr Holeil Ghaly nie jest jakim tam zwykym egiptologiem, jest - jak gosi jego tytu - "dyrektorem Rejonu Wykopalisk Sakkara". Uprzejmy, specjalista o przenikliwym umyle, poliglota, ktry w dodatku przyzna, e czyta kilka moich ksiek. - Wyobrania to rzecz bardzo wana take w areheolagii - stwier- dzi. Oby wicej takich jak on! Tereny areheologiczne w Sakkara to najrozleglejsze wykapaliska w Egipcie, najwiksze tego typu na wiecie. Zaczynaj si na granicy Giza, pod Abusar, i cign wzdu Nilu 60 km na poudnie. W czasie miesicy zimowych bezustannie pracuje tutaj kilka midzynarodowych ekspedycji usiujcych wydrze skaIistemu podou i piaskom pustyni ich tajemnice. Na przykad wiosn 1988 r. francuska wyprawa z College de France odkrya dwie dotychczas nieznane piramidy z czasw faraona Pepi I (ok. 2289-2255 prz.Chr.). - Chciaby pan obejrze piramid? - spyta dr Ghaly. Pojechalimy jego jeepem przez piaszezyste wydgny, mijajc po drodze tereny Sakkara udostpnione dla turystw. Przy okazji dowiedziaem si, e faraon Pepi znany by ju badaczom od dawna. By nastpc Teti (ok. 2323-2291 prz.Chr.), ktry z kolei by zaoycielem VI dynastii. Teti, Pepi - takie proste nazwiska powinni mie wszyscy nasi politycy! Piramida Pepi I ley w poudniowej czci Sakkara, a niewiele dalej francuskiemu zespoowi znowu si poszczcio: badacze odkryli piramid rodziny domu panuj- cego Pepi. A co to za filozofia robi takie odkrycia, pomylaem sobie w duchu. Bo czy czubek takiej piramidy nie wystaje z piasku? Byo okoo czwartej po poudniu, ar dusi opadajc na nas niby zasona z czsteczek gorca, wciska si we wszystkie pory, nawet pod mokr od potu skr gowy. Ostatnie szarpnicie i jeep zatrzyma si przed wielk dziur w ziemi. Jak okiem sign najmniejszego ladu jakiej piramidy. Dr Ghaly, mj wsppracownik Willi Dnnenberger i ja podeszlimy na skraj dziury. A mi dech zaparo i to nie z gorca, tylko z powodu tego, co widniao dziesi metrw pod nami. Przy- zwyczailimy si, e stajemy POD piramid podziwiajc jej ostre zarysy na tle horyzontu. Tu byo cakiem inaczej: Zupenie jak przybysze z innego wymiaru stalimy dziesi metrw NAD resztkami piramidy, ktra okolicznym mieszkacom od lat ju musiaa suy jako tani kamienioom. Ale i tak zostay jeszeze dwie paszczyzny uoone z gadko obrobionych i idealnie poczonych kamiennych blokw. - Jak dugo trwaj ju tutaj prace? - Francuski zesp wraz z egipskimi areheologami i stu osiem- dziesicioma robotnikami pracowa tu przez ostatnie sze miesicy - objani dr Ghaly. - Teraz, latem, wykopaliska wstrzymano z powodu upaw. Archeologowie z College de France zlokalizowali piramid pod grub warstw piasku i kamieni za pomoc urzdze elektronicznych. Mamy dzi do dyspozycji niejedn now metod, o jakiej Heinrich Schliemann nawet nie mia marzy. Za pomoc magnetometru mona okreli natenie pola magnetycznego danego miejsca. Wartoci pola mag- netycznego Ziemi wahaj si od 25000 gamma na rwniku do 70000 gamma na biegunach. Za pomoc wymylnych pomiarw ustala si warto gamma dla okrelonego miejsca i sprawdza za pomoc sond, czy warto ta jest jednakowa w kadym punkcie terenu. Jeli pojawi si jakie nieregularnoci, spowodowane na przykad przez obecno metali czy podziemnych pustych przestrzeni, do akcji wkracza ground penetraring radar (GPR) dziaajcy na zasadzie podobnej do echosondy. Nadajnik wysya pod ziemi impulsy wysokiej czstotliwoci, ktrych echo wyapuje specjalna antena. Przenony komputer rejestruje impulsy i przekazuje na monitor obraz fal i linii. Jeli pod ziemi rzeczywicie znajduje si co podejrzanego, to za pomoc tego radaru mona to z du dokadnoci zlokalizowa. W ten sposb francuski zesp dokona odkrycia bez jednego sztychu opat. Zesp fizykw i areheo- logw University of California w Berkeley ju od dziesiciu lat sporzdza kompletn map podziemnych budowli w Dolinie Krlw [7]. Lokalizuje si pooenie zaginionych od tysicleci grobowcw, na- mierza podziemne pomieszezenia. Moe si zdarzy, e w cigu najbliszych dziesiciu lat wydobdziemy na wiato dzienne wicej archeologicznych skarbw, ni udao si to zrobi przez ostatnie stulecie lat. Jeli przystpi si do wykopalisk we waciwym miejscu i nie poskpi czasu oraz rodkw, to nowoczesnym poszukiwaczom skarbw nic ju nie umknie. Niestety istniej pewne grupy religijne i polityczne, ktrym te archeologiczne zamysy zupenie nie odpowiadaj. To ci niedzisiejsi, ktrzy lkaj si odkrywania dziejw naszych przodkw. - Czy wiadomo, co waciwie znaczy nazwa Sakkara? - spytaem dr. Ghaly w drodze powrotnej. - To sowo znane byo ju w jzyku staroegipskim. Sakkara pochodzi od szakala. - Ile lat maj najstarsze znaleziska z Sakkara? Modzieczo wygldajcy dr Ghaly pokrci niepewnie gow: - Historia Sakkara obejmuje okres od I dynastii, ktrej pocztek przypada mniej wicej na rok 2920 prz.Chr., a po czasy chrzecijaskie. Ale s nawet znaleziska prehistoryczne. Wci jeszeze tropic w mylach wite byki spytaem jak najpowaniej: - Bardzo gruntownie przestudiowaem sprawozdania z prac Augus- te Mariette'a. Czy wiadomo panu, e Mariette nigdy nie znalaz w Serapeum adnego byka? Dr Ghaly zastanowi si przez moment: Tak, wieni o tym - odrzek. - Czy po wykopaliskach w Sakkara w ogle mona si jeszcze spodziewa jakich sensacji? Egiptolog umiechn si wyrozumiale, potem pokaza biae zby, ktre skontrastowane z jego kruczoczarn czupryn zabysy jak ko soniowa: Przyjmujemy, e poznano dotd okoo 20% tego, co kryje Sakkara. Osiemdziesit procent wci ley nietknite pod ziemi. O, Boe, przebiego mi przez gow, zaledwie dwadziecia procent, a ju tyle pyta, na ktre nie ma odpowiedzi! Jakie to zagadki czekaj nas jeszeze w przyszoci! Ktremu turycie w Sakkara ogldaj- cemu z grup zwiedzajcych schodkow piramid Dosera (ok. 2630-2611 prz.Chr.), piramid i zesp grobowy faraona Unisa (ok. 2356-2323 prz.Chr.) czy te wspaniay grobowiec bogatego arysto- kraty Ti przyjdzie do gowy, e ziemia pod jego nogami przeryta jest tysicami tunelopodobnych korytarzy? Ktremu z udrczonych upaem podrnych siorbicych swoj sodk herbatk w turystycznym namiocie czy te sczcych letni coca col mwi si - kto zreszt miaby to zrobi? - e w Sakkara spoczywaj miliony (sic!) zmumifiko- wanych zwierzt wszelkich gatunkw? Gigantyczna podziemna arka Noego! W mojej konstrukeji mylowej monumentalne sarkofagi pseudo- bykw odgrywaj rol kluczow. Cierpliwoci, prosz! Wanie zacis- kam piercie okrenia wok monstrw, dla ktrych Egipcjanie nie aowali najciszej pracy. Skd w ogle ten upr, by wszystko mumifikowa? Jeli idzie o ludzkie mumie mona to jeszcze w pewnym sensie zrozumie, ale zwierzta? Ciao, ka i ba Z Tekstw piramid, z mnogoci inskrypcji nagrobnych, ale te i z papirusw oraz ksig staroytnych dziejopisarzy takich jak Herodot moemy do dokadnie odtworzy wierzenia Egipcjan. Kiedy bg Chnum (ten z gow barana) formowa z gliny czowieka, stworzy go z dwch czci: ciaa oraz ka. Ciao jest miertelne, ka niemiertelne. Owo ka jest skadnikiem wielkiego, kosmicznego ducha, niejako oywiajcych wszystko wibracji. Ciao jest tylko materi, ktra bez ka nie miaaby w sobie ycia. W przeciwiestwie do ciaa ka jest spirytual- ne, wszechobecne i wieczne. Mimo to ka nie pokrywa si z naszym wyobraeniem duszy. Reinhard Grieshammer, specjalista najwyszej klasy, pisze na ten temat, co nastpuje: "Upatrywano w nim sobowtra czowieka czy te co w rodzaju strzegcego go ducha. Pewne jest tylko to, e stanowi pewn manifestacj siy i potgi. Wiemy, e okrelany pojciem ka aspekt czowieka wkracza w ycie w momencie narodzin. Swiadcz o tym zachowane teksty i plastyczne przedstawienia." [7] Oprcz ka kady czowiek ma te jednak ba. Sowem tym okrela si stan, ktry osiga si dopiero po poczeniu ciaa z ka. Mona by wykada sobie owo ba jako wiadomo, jako indywidualne sumienie, jako psyche lub te jako kod ycia. Kiedy umiera ciao, ka czy si z ba. "Odszed do swego ka" - mawiali staroytni Egipcjanie. Ciao staje si wwczas niepotrzebn ju powok, natomiast ka i ba cz si, stanowi niemierteln jedno i wkraczaj w inny wymiar zamieszkay przez bogw i przodkw. Ta prastara interpretacja, ktrej przez tysice lat w tej czy innej formie nauczaj religie, staje si dzisiaj ponownie jak najbardziej nowoczesna. Zmieniy si nazwy, tre pozostaje ta sama. Z punktu widzenia fizyki za kad form materii kryj si w ostatecznym rozrachunku drgania. wiat atomu, czstek subatomowych, z ktrych skada si wszystko, to wiat promieniowania, wiat drga. Przykad: elektron, skadnik ato- mu, 23 pulsuje z czstotliwoci 1023 drga na sekund. To 10 z 23 zerami. Fizyka, w pogoni za formu wiata, ktra by wszystko wyjaniaa, wszystko w sobie zawieraa, nie umie odpowiedzie na pytanie, jaka jest przyczyna wszelkich drga, co jest ich motorem. Ezoterycy i filozofowie ze swej strony, wyposaeni jedynie w uomno odczu i umysu powiadaj: Wszystko jest jednoci, wszystko czy si jako ze wszystkim. Drzewo, zwierz, czowiek - we wszystkim jest wibracja, czyli ka, lecz rolinie i zwierzciu brak wiadomoci istnienia. Drzewo na przykad nie wykonuje adnych dziaa, ktre mona by ocenia w kategoriach: suszny bd niewaciwy, dobry czy zy, logiczny czy nielogiczny. W zwizku z tym nie ma ono psyche, nie ma indywidualnej wiadomoci istnienia. Brakuje mu ba. Dopiero triada ciao, ka i ba sprawia, e kady czowiek ma niepowtarzaln osobowo odrniajc go od innych. Nikt z nas - nawet bliniaki jednojajowe - nie odbiera, nie doznaje i nie postrzega jednych i tych samych dowiadcze w identyczny sposb, nikt nie odczuwa i nie cieszy si z dokadnie tak sam intensywnoci jak inni. Wszyscy pozostajemy ludmi, zbudowanymi z tego samego zasadniczego materiau genetycznego, a jednak nie ma wrd nas jednakowych. My dopiero STAJEMY si takimi, jakimi jestemy. Jak na razie wszystko w porzdku. "To jednak jeszcze nie pawd, eby mumifikowa martwe ciao, pust powok ka i ba. U staroytnych Egipcjan coraz intensywniej rozwijiao si osobliwe przewiadczenie, jakoby ka take po mierci zwizane byo z ciaem, jakoby tego ciaa potrzebowao, aby powrci. Aby ka i ba mogy si czu dobrze w zawiatach, musiao zachowa si ciao. Nie wiemy, co naprowadzio Egipcjan oraz inne ludy na t dziwn myl, bo przecie w zasadzie bya ona sprzeczna z ich wasnymi wierzeniami. W kocu wedug ich wyobrae ciao po opuszczeniu go przez ka i ba byo tylko bezwarto- ciowym balastem. Pomys, e konieeznie trzeba zachowa take ciao, doprowadzi w konsekwencji do mumifikowania zwok oraz budowania przypominajcych fortece grobowcw. Zabezpieczano je przed rabusia- mi i wrogami za pomoc puapek i bdnych korytarzy. Im bogatszy zmary, tym wicej dawano mu na ostatni drag skarbw. Nie tylko zoto, drogie kamienie i mogce dugo lee jado, lecz take ulubione przedmioty zmarego, zabawki, ozdoby, a nawet ko i narzdzia wdroway wraz z mumi do ciemnego lochu. Chodzio o to, aby zmary dobrze si czu i mia ze sob dostatecznie duo wartociowych przedmiotw jako dary na dug podr przez rozmaite okolice zawiatw. Wszystko to jest prawd, zawiadczon przez znaleziska grobowe - a jednak pozostaje nielogiczne i bdne. Karci mnie eby zapyta: Czy MY naprawd musimy uwaa staroytnych Egipcjan za takich gup- cw? Albo moe inaczej: Czego to my nie zrozumielimy interpretujc groby i napisy? Wszelkie wyjanienia egipskiego kultu zmarych zbudo- wane s na lotnych piaskach i stoj w jawnej sprzecznoci z jakimkol- wiek praktycznym ogldem i dowiadczeniem. A dlaczego? We wszystkich epokach groby byy rabowane przez chciwych potom- nych, dotyczy to rwnie silnie chronionych grobw faraonw. Wcale nie stao si to dopiero w cigu ostatnich dwch tysicleci, lecz miao miejsce ju w okresie rozkwitu tych najeonych puapkami, gigantycz- nych i dziwacznych budowli grobowych. Ju na pocztku XVIII dynastii (ok.1500 prz.Chr.) nie byo prawie grobowca wadcy, ktrego by nie obrabowano. Z inskrypcji wiadomo, e faraon Horemheb (ok. 1319-1307 prz.Chr.) nakaza naprawi rozbity grobowiec swojego kolegi Totmesa IV (ok. 1401-1391 prz.Chr.). Totmes przelea sobie spokojnie w sarkofagu cae 80 latek i faraonowie oraz kapani dosko- nale wiedzieli, e zmary ani nie zabra w zawraty swoich skarbw i ulubionych przedmiotw, ani te nie opdzlowa po drodze przygoto- wanych darw. Zamiast wycign z tego rozsdny wniosek, e wszystkie te ceregiele wok mumii nikomu na nic si nie przydaj, zwaszcza e stoi to w sprzecznosi z religijn koncepcj spirytualnego i niemiertelnego ka, kapani wzmagaj tylko swoje wysiki. Odbywaj si przenosiny do Doliny KrIw pod Tebami, wykuwa si w skaach padziemne komory grobowe, zabezpiecza si je puapkami i gigantycz- nymi blokami skalnymi, opatrujc zmarych na drog jeszcze wiksz iloci byskotek ni dotychczas. Wyjtkowo nie spldrowany grb Tutenchamona (ok. 1333-1323 prz.Chr.) mwi sam za siebie. Co mi w tym wszystkim nie gra! Upieni zmarli Z gr dwadziecia lat temu wypowiedziaem we 'Wspomnieniach z przyszoci' nieco zbyt miae jak na tamte czasy przypuszczenie, i staroytni Egipcjanie mieli na uwadze bardziej zmartwychwstanie cielesne ni duchowe: "Dlatego pewnie zaopatrzenie lecych w grobowcach zabalsamo- wanych zwok byo tak praktyczne i dobrane z myl o yciu doczesnym. C mieliby w przeciwnym wypadku robi zmarli ze zotem, drogocennociami i ulubionymi przedmiotami? A poniewa dawano im do grabu nawet i cz suby, niewtpliwie ywcem, zamierzano przygotowa prawdopodobnie wszystko dla kon- tynuacji dawnego ycia w nowym yciu. Zbudowane grobowce byy niby schrony przeciwatomowe, solidne i niesychanie wytrzymae. Mogy przetrwa burze wszelkich epok. Dodawane zmarym kosz- townoci, mianowicie zoto, kamienie szlachetne miay wartoci bezwgldne." [8] Odsyaem wwczas do ksiki fizyka i astronoma Roberta C.Ettingera [9], ktry wskaza sposoby, jak mona byo preparowa zwoki, aby umoliwi pniejsze oywienie. A dzi? W Stanach Zjednoczonych - bo gdzieby indziej? - istnieje American Cryonics Society (ACS). Zaoycielem i prezesem tego towarzystwa jest matematyk A. Quaife, ktry zwyczajnie nie chce uzna mierci za nieuniknion. Celem organizacji jest preparowanie i za- mraanie zwok, aby pniej - po dziesicioleciach? stuleciach? tysicleciach? - mogy by z powrotem rozmroone. W fazie eks- perymentw na zwierztach prby te s ju dosy zaawansowane. Dr Paul Eduard Segall z ACS potwierdza, e dokona zamroenia swojego wasnego psa, ktrego odmrozi po pitnastu minutach. Pies zacz macha ogonem jak gdyby nigdy nic! Eksperyment powtrzono ju setki razy na chomikach, co pite zwierz przeyo mrony sen. Rwnie koty, ryby, wie byy ju przedmiotem eksperymentu - z powodze- niem. Zwierztom odsysano krew zastpujc j czym w rodzaju roztworu przeciwzamarzajcego. Krew zamarzaby rozrywajc kom- rki. Pozbawione krwi ciaa umieszcza si w specjalnych zbiornikach z ciekym wodorem o temperaturze minus 196C. W przypadku czowieka myli si o wczeniejszym usuniciu z ciaa mzgu oraz pewnych bardziej wraliwych narzdw i umieszczeniu ich w oddziel- nych pojemnikach. Podobnie jak to si ju dzi dzieje przy transporcie narzdw do transplantacji. Pozdrowienia od Frankensteina! Przed kilku laty zwiedzaem pod Orlando (na Florydzie) wielk piramid do przechowywania zwok. Tutaj trumny ze zmarym nie zakopuje si do ziemi, nie spala si, lecz umieszcza w czym w rodzaju chodzonej szuflady. Kada z nich opatrzona jest tabliczk z danymi zmarego. Podaje si take przyczyn zgonu. W centrum piramidy znajduje si wyoona dywanami sala pamici, krewni w kadej chwili mog odwiedzi zmarych czonkw rodzin. Bezgone windy obsuguj liczne pitra wewntrz piramidy, zarwno ywym jak i umarym przez dwadziecia cztery godziny na dob towarzyszy cicha muzyka organo- wa. Ciekawe jakie wnioski wycignliby po trzech i p tysicu lat archeologowie, gdyby w hermetycznych szufladach odkryli zamroone ciaa zmarych bd mumie? Trzy i p tysica lat odpowiada mniej wicej dystansowi czasowemu z jakiego my spogldamy na kwesti mumifikowania zwok w staroytnym Egipcie! Ju sysz zarzuty, e przykad jest nieodpowiedni, bo przy mumiach znaleziono te przekaza- ne zmarym na drog bogosawiestwa i formuki. Z takich wanie rad i wskazwek co do zachowania si po mierci powstaa egipska Ksiga umarych. Czy zarzut jest wic suszny? Jeli kto bdc w peni si zgadza si, eby go zamroono, a nawet aby jego mzg i wntrznoci umieszczono w osobnych pojemnikach, to niewtpliwie liczy na cielesne zmartwychstanie. Nie przeszkodzi to wcale pozostaym przy yciu bliskim woy do takiego pojemnika pobonych wersetw i psalmw. Moe bdzie tam na przykad napisane "Ciesz si na myl o yciu w innym, lepszym wiecie". Albo: "W twoim nowym yciu uwolnisz si od choroby, ktra ci tu drczya. Niech Bg wszechmogcy chroni ci w twej podry i bdzie ci askawy." Z takich i podobnych formuek przyszli archeologowie musieliby wysnu wniosek, e zmarli wierzyli w drugie ycie po mierci. Jeszcze czego! Skd mamy wiedzie na pewno, jakie motywy kieroway 4600 lat temu faraonem, kiedy kaza sobie przygotowa luksusowy grobowiec na wieczne czasy? Oczywicie idc za przykadem wielkich wadcw kady chcia by zmumifikowany. Pierwotny cel, nadzieja na cielesne zmartwychstanie, uton gdzie we mgle zapomnienia. Z pomoc kapanw, ktrzy w kocu robili na tym najlepszy interes, w Egipcie rozwin si kult mumii nie majcy swoich odpowiednikw w adnym innym miejscu na Ziemi. Powstaway nowe zawody, takie jak specjalis- ta od balsamowania zwok, czyciciel cia, rozcinacz; cae gazie przemysu zajmoway si wytwarzaniem rodkw potrzebnych do mumifikacji. Wytwarzano sarkofagi z granitu, alabastru i drewna, zuywano niesychane iloci miodu, wosku, balsamw, olejkw i na- tronu, produkowano miliony kanop (przypominajcych amfory poje- mnikw na wntrznoci i mzg) i tkano miliony metrw lnianych banday oraz caunw. Co si waciwie stao z t kolosaln liczb owinitych bandaami cia? Po podbiciu pastwa faraonw przez Rzymian nie byo ju kasty kapaskiej, ktra czuwaaby nad grobami. Tysice grobowcw spld- rowano, mumie i drewniane sarkofagi zuyto na opa. Z wkroczeniem chrzecijastwa w II w. mnisi poniszczyli podziemne galerie, w ktrych mumie leay niejednokrotnie caymi stosami jedna na drugiej. W red- niowieczu w caej Europie szerzy si niemale groteskowy popyt na mumie. Mumie zachwalano jako doskonae lekarstwo! Czci mumii, puder z mumii, skr mumii i mazido z mumii stosowano na parali, niedomogi serca, schorzenia wtroby, a nawet zamania koci. Roz- pocz si masowy eksport mumii z Egiptu, europejscy aptekarze bili si o kad sztuk. "Szczypta mumii" bya niezbdnym elementem domo- wej czy podrnej apteczki; "mumi" brao si doustnie albo stosowao w formie maci i proszku. Po tej manii aptecznej, ktra byo nie byo utrzymaa si przez z gr dwa stulecia, przyszed czas na co, co francuski lekarz i badacz mumii Ange-Pierre Leca okreli mianem "egiptomanii" [10]. Mumie stay si podanym obiektem kolekcjoners- kim. Wystawiano je w muzeach i na jarmarkach, ustawiano jak zbroje w salach przyj szacownych domw, celebrowano publiczne od- sonicia mumii. W ostatnim stuleciu pewien czowiek interesu z Maine w USA, zacz wytwarza z mumii papier. Ku niezadowoleniu spryt- nego fabrykanta ywice i bitumen zawarte w mumiach zabarwiay papier na brzowo. Tak narodzi si papier pakowy! Brunatne wstgi, nie nadajce si na papier do pisania, caymi rolami trafiay do handlu. Mumia suya teraz jako opakowanie - "zawinity po wieczne czasy" [11]. Miliony zwierzt w bandaach Czowiek jest kbkiem lkw, radoci, smutkw i nadziei. Umieraj rodzice, ukochana, dziecko, przyjaciel. Czowiek nie ma wyboru, musi ustosunkowa si jako do mierci. Czy zmarli istniej w jakiej formie nadal? Czyjest im dobrze? Czy cierpi? Czy z chwil mierci wszystko si koczy, czy moe bogowie i duchy pocign nas wwczas do od- powiedzialnoci za nasze ziemskie czyny? Nie wiemy tego. Pi tysicy lat historii ludzkoci nie przynioso odpowiedzi na te odwieczne pytania. Nie ma ani jednego naukowego dowodu na istnienie ycia po mierci, na zmartwychstanie. Tak, tak, znam ksiki, dowodzce czego wrcz przeciwnego. S wyrazem koncepcji albo religijnych, albo ezoterycz- nych - albo s to relacje z przey samych autorw. Ludzie opowiadaj o yciu w zawiatach, o swobodnej wiadomoci i mienicych si wszystkimi barwami sferach, wprawiaj si w hipnozopodobne stany, aby dotrze do swoich poprzednich wciele. Wiele czytaem na temat tego rodzaju eksperymentw, sam te poddaem si podobnej prbie. S dzisiaj grupy badaczy, komunikujcych si ze zmarymi za pomoc nagra magnetofonowych. Innym udaje si wyczarowa na ekranach monitorw obraz telewizyjny z zawiatw. To i owo z pojawiajcych si na ekranie rzeczy wyglda do prawdopodobnie, nawet zachcajco, a w niektrych przypadkach wrcz przekonujco. Tyle tylko e przyrodoznawcy nie na wiele si to moe przyda. On da dajcych si w kadej chwili powtrzy eksperymentw, chce konkretnych danych, ktre nie poddadz si adnej innej interpetacji jak tylko tej o od- rodzeniu si ycia po mierci. Relacje z osobistych przey zoone w hipnozie czy bez, w naukach cisych si nie licz. Te uparte poszukiwania odpowiedzi wychodzcych poza nasz mier s nieodcznym skadnikiem ludzkiego niepokoju. Zbyt mozol- ne i pene cierpienia byo nasze ycie. I wszystko to na nic? Krtkie ycie dla dugiej mierci? Nigdy, przenigdy! To nie moe by prawda! ycie musi mie jaki sens wybiegajcy poza mier! Staroytni Egipcjanie rwnie nie byli wolni od takich refleksji. Kto szuka odpowiedzi, na pewno j znajdzie. A poniewa po prostu nie moemy si pogodzi z tym, e nastpuje definitywny koniec, w naszej wiadomoci zapala si iskierka nadziei. Jest szansa, by uj mierci. Ponowne narodziny! Czy duchowej czy cielesnej natury, to w danej chwili niewane. Uporczywe trzymanie si myli o ponownych narodzi- nach w o wiele pikniejszym yciu staje si teraz sensem istnienia. Nadziei wyrastaj skrzyda, teraz codzienna harwka, cierpienie, pro- blemy i niesprawiedliwoci staj si do zniesienia. Z nadziei na ponowne narodziny powstaj w Stanach - dzisiaj! - towarzystwa w rodzaju ACS i tak samo - wwczas! - powstaway organizacje religijne propagujce mumifkacj. Wszystko to jest zrozumiae, jest do pomylenia, poniewa w kocu chodzi o nasze wasne ja. Co jednak mogo popchn jaki lud do zmumifikowania milionw zwierzt? To, e jaka zamona dama, yczy sobie wyprawi pagrzeb swojemu ulubionemu pieskowi czy kotkowi, jest dzi niemal na porzdku dziennym. wiadczy o tym choby istnienie cmentarzy dla zwierzt. Samotno czowieka w kadej epoce stwarzaa szczeglny stosunek do zwierzt domowych. Mwi si o tym pogardliwie "mapia mio". Z jakiego powodu jednak dokonuje si mumifikacji setek tysicy krokodyli, wy, hipopotamw, jey, szczurw, ab i ryb? Przecie nie mona chyba o nich powiedzie, e to milutkie i kochane domowe zwierztka? Oto (niepena) lista zwierzt mumifikowanych w staroyt- nym Egipcie: byk krowa baran owca koza antylopa gazela pies wilk pawian krokodyl baw ryjwka szczur w lew kot niedwied ry zajc je hipopotam nietoperz aba ryba wgorz asica ibis jastrzb orze sp krogulec sowa wrona kruk gob jaskka dudek bocian g uk skorpion Jednym z najsynniejszych badaczy, bez wtpienia majcym najwik- sze sukcesy wykopaliskowe w Sakkara by dr Walter Brian Emery (1903-1971). Bdc jeszcze modym egiptologiem nalea do zespou naukowcw, ktrzy pod witynnym miastem Armant (Poudniowe On) natrafili na podziemne korytarze Bucheum (z sarkofagami bykw Buchisw). Od roku 1935 prowadzi wykopaliska ju niemal wycznie w Sakkara. Odkry najstarsze grobowce faraonw z I dynastii oraz dodatkowe grobowce osb z jego dworu, ktre w chwili mierci wadcy take musiay poegna si z yciem. Kiedy w roku 1964 Emery odkopa modszy grobowiec z okresu ptolemejskiego (ok. roku 300 do czasu podbicia przez Rzymian) natrafi na gbokoci 1,25 m na bydlce resztki, ktre kiedy musiay by zawinite w caun. Sze metrw gbiej znajdowa si gliniany dzban o stokowatej przykrywie. Emery ostro- nie odsoni dzban i przy okazji natrafi po lewej i prawej jego stronie na dalsze tego rodzaju dzbany, niektre miay na sobie znak symbolizujcy boga Ksiysa, Thota. Wydobyto ponad piset dzbanw, kady kry w sobie mumi ibisa. Tylko kilka metrw dalej na wschd od grobowca nr 3510 z okresu III dynastii (ok. 2649-2575 prz.Chr.), na gbokoci 10 m Emery natkn si na szyb, wypeniony po samo dno mumiami ibisw. Jakie byo zakoczenie kopicych, kiedy po odsoniciu szybu okazao si, e koczy si on w dugim, zakrzywionym korytarzu gwnym, z ktrego odchodzi ponad 50 odgazie, dzielcych si z kolei na dalsze szyby. W sumie kikukilometrowej dugoci labirynt wypeniony wedug szacunkowych oeen przez 1,5 mln mumii ibisw [13]! Wszystkie ptaki byy starannie spreparowane, owinite bandaami i umieszczone w przypominajcych wazony dzbanach. Dzbany leay uoone na przemian w jedn i drug stron pod sam strop. Przez gwne wejcie majce 4,5 m wysokoei i 2,5 m szerokoci mona by spokojnie wjecha traktorem. Podziemny labirynt, o ktrym Paul Lucas, francuski podrnik zwiedzajcy Egipt na pocztku XVIII w. pisa, i przeszed nim ponad 4 km, po dzi dzie nie zosta do koca zbadany. Odsonite przez Emery'ego wejcia ponownie zasypa piasek. Co tu pocz z milionanzi mumii ibisw? Moe ju niedugo jaki handlarz ceramiki odkryje interes swego ycia? 1,5 mln dzbanw czeka na odbiorc. Jeli idzie o ilo, to znalezisko mumii ibisw spod Tuna-el-Debel bije chyba wszelkie rekordy. Tuna-el-Debel, ley w pobliu staroyt- nego Hermopolis, obecnie El-Aszmunein, mniej wicej 40 km na poudnie od el-Minia. Egiptolodzy zlokalizowali tam podziemny cmen- tarz zwierzgcy zajmujcy powierzehni 16 ha. Dwiema sztolniami naukowcy dostali si do prawdziwego skalnego miasta z prawdziwymi ulicami, zaukami i penymi zakamarkw pomieszezeniami, ktre byy po brzegi wypchane mumiami ibisw, ale te jastrzbi, flemingw i pawianw. Samych ibisw naliczono w katakumbach cztery miliony! Wiadomo, e Hermopolis wraz z lecym 7 km na zachd od tego miasta Tuna-el-Debel a do czasw greckich i rzymskich byo celem pielgrzymek i czczono je jako miejsce kultu witych zwierzt. Stela graniczna faraona Echnatona (ok. 1365-1347 prz.Chr.) uchodzi za najstarszy pomnik tej nekropoli. Okres panowania faraona Echnatona dzieli od czasw rzymskich 1300 lat: Jak wielk si przekonywania musi mie religia, ktra przez tak dug epok potrafi podtrzyma jednakowe wzorce? A przecie nawet nie wiemy, czy pocztki zwierzcej nekropoli z Tuna-el-Debel nie sigaj jeszcze kilka tysicy lat gbiej w przeszo. Skrzynie na pawiany Jeli idzie o Abydos, to ju wiemy. Abydos ley mniej wicej 560 km w gr Nilu od Kairu. Miejsce to jest szczeglnie wane pod wzglgdem archeologicznym, poniewa tamtejsze grobowce pachodz z okresu I i II dynastii, a wic z czasw odlegych od naszej epoki o 5000 lat. Abydos byo centralnym orodkiem kultu baga Ozyrysa, ktremu powierzono panowanie nad wszystkim, co ziemskie. To on wprowadzi na Ziemi takie poyteczne rzeczy jak uprawa roli i winoroli, dlatego te ludzie nadali mu przydomek "speniony". Ozyrys mia brata imieniem Set, ktry powodo- wany zawici o uwielbienie, jakim darzono Ozyrysa, zwabi boskiego potomka do skrzyni, zabi, poci na kawaki i wrzuci do Nilu. Legenda gosi, e gowa Ozyrysa ley pogrzebana w Abydos. Nic zatem dziwnego. e pierwsi faraonowie kazali ka si na wieczny spaczynek w pobliu czczonego przez siebie boga. W Abydos otwarto nie tylko znakomicie wykonane pod wzgldem artystycznym groby krlewskie, lecz take grobowce dostojnikw dworskich, wyszych urzdnikw a nawet kobiet z haremu, ktrzy musieli towarzyszye swojemu wadcy w podry w zawiaty. Przekazy milcz, czy adbywao si to dobrowolnie, czy te nie. Mie grobowiec w Abydos byo wielkim honorem. Wanie dlatego nie bardzo mona zrozumie, dlaczego akurat w witej ziemi Abydos le tysice, dziesitki tysicy mumii psw. Gdy na pocztku tego stulecia archeologowie przebili si przez zasypany kamieniami szyb, natrafili na podziemne korytarze o wysokoci 1,5 m i szerokoci 2 m. Korytarze koczyy si komorami grobowymi po sam sufit wypenionymi ciaami psw. Owinite w biae pachty zwierzta leay jedne na drugich w dziesiciorzdowych stosach. Wydobycie psich zwok okazao si niemoliwe, mumie rozpaday si przy najlejszym dotkniciu. W kadym razie wrd pitrzcych si psich zwok znaleziono kilka rzymskich kagankw oliwnych z I w. prz.Chr. Pozwala to wnioskowa, e psie mumie grzebano w Abydos przez cae tysielecia a do czasw rzymskich. Moliwe jest te jednak, e tu tylko rzymscy rabusie grobw z I w. prz.Chr. zostawili w dusznych katakumbach Abydos swoje lampki. Gdziekolwiek spojrze mumie zwierzt. A przecie to zaledwie wierzcholek gry lodowej. Przypomnijmy sobie: znamy tylko 20% tego, co jest w Sakkara! Niezmordowanemu badaczowi Walterowi Eme- ry'emu, ktry natrafi na milionow kolekcj mumu ibisw z Sakkara, udao si dokona jeszcze jednego spektakularnego odkrycia. Od- kopujc wityni z okresu panowania faraona Nektanebo I (ok. 380-322 prz.Chr.) Emery natrafi na niewielkie pomieszczenie, z ktre- go otwierao si zejcie do niej poaonyeh korytarzy. Po obu stronach gwnego korytarza znajdoway si wykute w skale prostoktne nisze. w kadej z nich staa drewniana skrzynia, a w niej owinity bandaami pawian. Stopy zwierzt tkwiy w wapieniu albo gipsie, prawdopodobnie chciano w ten sposb zapobiec przewrceniu si prostoktnych drew- nianych sarkofagw: Glwny korytarz dugoci dobrych dwustu met- rw wychodzi swoim poudniowym kocem do podunego pomiesz- czenia bez nisz. Emery i jego zesp wiecili we wszystkie zakamarki, a odkryli strome schodki. Prowadziy one do niej pooonego lochu, ktry cign si bez koca ze wschodu na zachd. Po obu stronach niby nanizane na sznur paciorki widniay szeregi nisz, w kadej stojcy pionowo drewniany sarkofag z mumi pawiana w rodku. Kiedy w jednej z wyej pooanych czci galerii Emery kaza odwali gruz, robotnicy natrafili na gipsowe odlewy czci ludzkiego ciaa. W kom- pletnym nieadzie leay porozrzucane rce, nogi, stopy, ale te peruki i cae gowy. Francuski egiptolog Jean Philippe Lauer, swego czasu pracownik ekipy Waltera Emery'ego a dzi najwikszy znawca Sakkara, stwierdzi: "Bez wtpienia mamy tu do czynienia z 'medycznymi darami wotywnymi' pozostawionymi przez chorych, szukajcych uzdrowie- nta pielgrzymw, ktrzy robili to bd dlatego, aby poinformowa bstwo o rodzaju choroby i dotknitej ni czci ciaa, bd jako znak wdzicznoci za dokonane ju wyleczenie." [14] Emery kaza oczyci galeri pawianw spodziewajc si dalszych niespodzianek. By typem niestrudzonego badacza o instynkcie odkryw- cy, porwnywalnym z Auguste Mariette'm. I rzeczywicie na niszym pitrze katakumby pawianw natrafi na nisz, ktra stanowia kory- tarz czcy j z nowym podziemnym kompleksem labiryntw. Jeden z korytarzy "wypeniony by od gry do dou mumiami ibisw w niezniszczonych ceramicznych dzbanach. Tysice takich mumii blokoway przejcie." [14] W sezonie wykopalisk 1970/71 Emery natkn si na zwoki ptakw drapienych: Ogln liczb orw, jastrzbi, spw, krukw i wron mona byo jedynie oszacowa. Specjalista Jean Philippe Lauer, ktry zna "niesanzowit sie podziem- nych katakumb" z autopsji mwi, e moe ona "zapenie swobodnie i w miliony" [14]. cznie - tyle ju dzi wiadomo - Egipcjanie czcili i mumifikowali 38 rnych gatunkw ptakw. Dla Emery'ego nie ulegalo wtpliwoci, e korytarze musz mie jaki zwizek z nadziemnymi budowlami z okresu III dynastii (ok. 2649-2575 prz.Chr.). Los nie by jednak askawy i nie da mu okazji do podbudowania tej teorii dowodami. Emery pad trafiony apopleksj w czasie prac wykopaliskowych, ktre zawsze go fascynoway i po- chaniay bez reszty. Mumifikacyjny sza i magia mierci Ktokolwiek zastanowi si nad nakadem sil i rodkw, z jakim Egipcjanie sporzdzali te miliony zwierzcych mumii, musi popa w rozterk. Moe s to czczone formy ycia, powicone bogom? Tak to chyba musiao by. Taka krowa na przykad do dzisiaj jest uwaana przez Hindusw za wite zwierz. A jednak Hindusom nie przyszo do gowy, aby naciera martwe zwierz drogimi przyprawami, mozolnie doprowadza do wyschnicia, w skomplikowany sposb bandaowa, umieszcza w monstrualnych sarkofagach i chowa w grobowcach, ktre wczeniej trzeba w pocie czoa wyciosa w skaach. (Tak na marginesie: u Egipcjan krowa take byra wita. Kto od kogo przej ten zwyczaj?) W kraju nad Nilem mumifikowano nie tylko ptaki, pawiany i psy, w kanopach znaleziono te jaja ibisw, niekiedy nawet czterdzieci albo sto, kade osobno, starannie owinite w materi. W nekropoli Tebtynis, podziemnym cmentarzu pooonym po zachodniej stronie Nilu w oazie Fajum, naliczono ponad 200 tys. (sici) zmumifikowanych krokodyli! Wrd rozpadajcych si i wyjedzonych przez owady cia krokodyli gliniane dzbany pene starannie opaltowanych krokodylich jaj. Dziki przekazom staroytnych dziejopisw (Herodota i innych) znamy nazw jeszcze potniejszego labiryntu powiconego czczonym jako wite krokodylom: Sucheum. Do dzi nie udao si go zlokalizowa. Mumifikacyjny sza nie oszczdzi nawet wy i ab. Najrniejsze gatunki jadowitych wy, od ktrych w Egipcie wprost si roio, nacierano wonnymi maciami, owijano cienkimi paskami Inu i wkada- no do dugich drewnianych sarkofagw. Zmumifikowane aby wcis- kano w bandaach do niewielkich pojemnikw z brzu. A kapani z miasta Esna, pooonego 50 km na pnoc od dzisiejszego Luksoru wrcz specjalizowali si w mumufkowaniu ryb. Znaleziono ich dziesi- tki tysicy, wszystkie starannie obandaowane, zoone w specjalnej rybiej nekropoli 10 km na zachd od Esna. Z dzisiejszego punktu widzenia absurdalny bzik Egipcjan na punkcie mumifikacji zrozumiay jest tylko wwczas, kiedy przyjmiemy motywa- cj religijn. Uwaali te zwierzta za wite i wierzyli, i take biedne bydltka maj w sobie pierwiastek ka, i e to ka potrzebuje w nowym yciu swajej doczesnej powoki cielesnej. Z ekonomicznego punktu widzenia byo to czyste szalestwo. W mumie i wszystkie dodatkowe szykany zainwestowano ogromne iloci wartociowych przedmiotw oraz niewyobraaln liczb roboczogodzin. Po co? Dla wysuszonych doczesnych szcztkw, o ktrych Egipcjanie wiedzieli ju z tysiclet- niego a take powszedniego dowiadczenia, e nic si z nimi nie dzieje? Zawarto adnego z banday nie oya sama z siebie, adna krokodyla mumia nie wysupaa si z lnianych tam, z guchej ciszy nekropoli nie dobiegao adne wycie psa. Nie ma najmniejszych wtpliwoci, e Egipcjanie uprawiali swj kult zwierzt jeszcze w czasach prehistorycz- nych. Nie jest to bynajmniej przypyw weny kapanw faraona. Jaka wiara lab zabobon byy tak przemone, i przetrway przez tysice lat egipskiej historii? To samo pytanie nie dawao spokoju ju staroytnym dziejopisom. W 86. rozdziale pierwszej ksigi Diodor Sycylijski pisze: "Ten wspaniay i przekraczajcy wszelk znan wiar egipski kult zwierzt wprawia w wielkie zakopotanie tych, ktrzy zwykli zgbia przyczyn rzeczy. Pogld, jaki maj na ten temat kapani, musi by utrzymany w tajemnicy, jak to ju wspomnielimy przy okazji omawiania ich wiary w bstwa, atoli lud egipski podaje trzy nastpujce przyczyny, z ktrych pierwsza jest cakowicie legendarna i odpowiada jedynie naiwnoci dawnych czasw. Powiadaj oni mianowicie, i pradawni bogowie, ktrzy ze wzgldu na sw niewielk liczb ulegli mnogoci i wojowniczoci zrodzonych na ziemi ludzi, przybrali posta pewnych zwierzt i tylko w ten sposb udao im si uj okruciestwu i gwatownoci mieszkacw Ziemi. Kiedy potem w tej postaci zdobyli panowanie nad caym Kosmosem i wszystkimi istotami, mieli pono okaza wdziczno tym zwierztom, ktre przyczyniy si do ich uratowania, i ogosili je witymi. Jako drug przyczyn lud podaje co nastpuje: W pradawnych czasach, powiadaj, Egipcjanie przegrali z powodu baaganu panuj- cego w ich wojskach wiele bitew i dlatego wpadli na pomys, by poszczeglnym oddziaom nadawa znak. Ot sporzdzili jakoby podobizny zwierzt, ktre dzisiaj jeszcze czcz, zatknli je na wczniach i dali do niesienia dowdcom, tak e od tej chwili kady wiedzia, do jakiego oddziau naley. [...] Za trzeci przyczyn podaj korzy, jak kade z tych zwierzt przynosi ludzkiemu rodowi i kademu z osobna." [6] Wszystko to, jak wyranie podkrela Diodor Sycylijski, to pogld ludu, poniewa wiedza kapanw na temat pochodzenia kultu zwierzt "musi by utrzymana w tajemnicy". Ju wtedy! Rzymski pisarz Lukian z Samosat (ur. ok. 120 r. po Chr.), ktry w podeszym ju wieku zosta mianowany cesarskim sekretarzem w Egipcie, pisze, i egipski kult zwierzt bierze swj pocztek z astro- logii. Egipcjanie mieli podobno w rnych czciach kraju czci rne znaki zodiaku na niebie i przenosi je na wystpujce na danym terenie zwierzta. Inni pisarze antyczni zaprzeczaj tej tezie twierdzc, i zwierzta czczono w Egipcie z lku i obawy, lub te z powodu czynionych przez nie rzekomo cudw. Diodor Sycylijski opisuje jeden z takich cudw: "W obiegu jest jednak jeszcze inna legenda o tych zwierztach. Mianowicie staroytny krl zwany Menasem mia podobno uciec przeladowany przez wasne psy nadjezioro Mojrisa, gdzie w cudow- ny sposb zosta wzity na grzbiet przez krokodyla i przeprawiony na drugi brzeg." [6] Same legendy i bajki ze wiata ludzkiej fantazji, chciaoby si stwierdzi ironicznie. Czy co si za tym kryje? Jaka faszywie zinterpretowana pradawna prawda, znana jedynie kapanom i wtajem- niczonym? Dr Theodor Hopfner, specjalista, ktry ju przed siedem- dziesiciu laty szczegowo zajmowa si spraw kultu zwierzt u staro- ytnych Egipcjan i zna wszelkie dostpne przekazy antycznych auto- rw, reasumowa: "aden z tych faktw nie wyjania, jak to si stao, e Egipcjanie w ogle wpadli na pomys upatrywania w zwierztach ucielenienia bogw. Przyczyn powstania kultu zwierzt w rwnie maym stopniu co ucielenianie przez nie bogw moe by te ucielenianie przez nie dusz zmarych, tak samo jak w odniesieniu do Egiptu [...] w ogle nie moe by mowy o koncepcji wdrwki dusz." [12] I co teraz? Ciekawy w tym wszystkim jest fakt, e w obrbie jednego gatunku tylko konkretne egzemplarze uznawano za wite. Nie kada gazela, nie kady pies i nie byle jaka krowa i byk, lecz tylko pojedyncze sztuki opatrywane byy przez kapanw bosk pieczci. Na temat byka Apisa w czarno-biae aty pisze Herodot: "A takie s cechy tego byczka, nazywanego Apisem: bdc zreszt czarny, ma na czole czworoktn bia plam, na grzbiecie wizerunek ora, na ogonie podwjne wosy, a pod jzykiem znak podobny do skarabeusza." Ten cakiem szczeglny byk - i tylko on! - czczony by ju w Egipcie prehistorycznym. Nieznani pierwotni mieszkacy tego kraju widzieli w witym byku przybysza z Kosmosu, dzieo boga Ptaha. Ten najwczeniejszy kult zawiadczaj plakietki z ozdobionymi gwiazdami gowami bykw, ktre znaleziono pod Abydos, czy te zote tarcze soneczne, ktre umieszczano midzy rogami bykw Apisw. Grecki historyk i filozof Plutarch (ur. ok. 50 r. po Chr.) pisze, i wity byk nie zosta powoany do ycia w sposb naturalny, lecz przez promie Ksiyca, ktry przyszed z nieba. Tego rodzaju pogldy znajduj swoje potwierdzenie na jednej ze stel, ktre Auguste Mariette znalaz w Sara- peum. Na temat Apisa byo tam napisane: "Nie masz ojca, zostae stworzony przez Niebo." Rwnie Herodot cytuje taki przekaz: "Egipcjanie mwi, e promie z nieba spywa na krow i z tego rodzi ona Apisa." Kiedy tam w zamierzchych czasach podejrzani bogowie igrali z bykami (i innymi zwierztami) i dziao si to w okresie, "ktrego nie jestemy w stanie okreli historycznie" [15]. Tak wic sygna startowy dla kultu zwierzt umieszcza naley w sferze mitycznej, okrytej mg sprzecznych ze sob dziaa bogw, ktrych nie potrafi zrozumie aden czowiek. Bogowie ci, majcy pozaziemskie pochodzenie, dokonywali rzeczy niemoliwych, dla zwykych ludzi niepojtych. Budzili zwierzta do ycia - a kt co takiego potrafi? - yli w powokach zwierzt, dziaali posugujc si zwierztami. Zwierzta przynosiy bogom infor- macje o ludziach, zwierzta wspomagay bogw w walkach, jakie prowadzili ze sob i z ludmi. Boski by te sposb tworzenia nowych zwierzt, krzyowanie ze sob gatunkw, jakiego w naturze nie byo. Boskiego pochodzenia s wszystkie istoty mieszane, potwory i rno- rakie sfinksy. Byo tego troch za duo jak na ograniczony umys ludzi, ktrzy ledwie co wyszli z epoki kamiennej. Take ludzka fantazja, eby bya nawet nie wiedzie jak bogata i rozbuchana potrzebuje impulsw. Nic nie bierze si z niczego, nawet rzeczy fantastyczne. Zwierzta na deskach projektantw W swojej ostatniej ksice [16] daem wyraz pewnemu podejrzeniu, ktre od tego czasu jeszcze si tylko wzmocnio i ktre, jak mona udowodni, w zadziwiajcy sposb czy si z kultem zwierzt u staro- ytnych ludw. Omawiaern rozwj i przysze naoliwoci technologii genowej, uwiadamiaem Czytelnikom, i w niedaiektej przyszoci technicy genetyczni bd zdolni stworzy nowe rodzaje istot i krzyowa ze sob ju istniejce. Oto cytat: "Rozwj zawsze nastpuje skokowo, dowodzc nierzadko, e prak- tyka moe wyprzedza najmielsze spekulacje. W kwietniu 1987 roku amerykaski urzd patentawy (US Patent and Trademark Office) owiadczy, e w przyszoci ochron patentow bd take objte 'wielokomrkowe organizmy ywe', o ile zostan oparte na programie genetycznym, nie wystpujcym w przyrodzie. Zalegalizowano wic w kocu osignicie, ktre praktykowano ju od dawna. Do marca 1987 roku zgoszono w USA do patentu ponad 200 drobnoustrojw przeo- braonych genetycznie - jedne mogy na przykad neutralizowa wycieki ropy naftowej, inne produkowa insulin. W kwietniu 1987 przedstawiono 15 wnioskw patentowych na zwierzta, ktre nie wystpuj w przyrodzie. Na przykad naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego udao si uzyska na drodze biotechniki mieszaca kozy i owcy - kozoowc. Zwierz to ma przd owcy, ty kozy. Przeraonych krytykw tej metody uspokojono owiadczeniem, e monstrum jest tylko prototypem serii - kalifornijscy projektanci zwierzt pracuj nad ulepszeniem tego modelu. Kto wic bdzie mia jeszeze czelno twierdzi, e nigdy nie byo latajcych koni? Latajce myszy (nietoperze) i latajce ryby istniej od tysicleci. Mona sobie tylko zada pytanie, czy wyrodki te s produk- tami ewolucji, czy moe pochodz z laboratoriw istot pozaziemskich." [16] To byo przed dwoma laty. Wskazwki zegara przesuny s do przodu. W roku 1976 w Kaliforni powstaa firma GENENTECH. Zamierza- no przebada praktyczne zastosowanie lekarstw uzyskanych drog manipulacji genetycznych i sprawdzi je pod ktem komercyjnym. W pierwszych latach istnienia firma wykazywaa jedynie wydatki na inwestycje i pace dla pracownikw, nikt tak waciwie nie wierzy w powodzenie przedsiwzicia. Tymczasem roczny obrt frmy osign 250 mln dolarw, GENENTECH od dawna ju jest na plusie, a na wiecie powstao trzysta podobnych firm. Co produkuj? W jaki to diabelski sposb zaatakowa tym razem bezduszny kapitalizm? Ju w roku 1979 udao si firmie GENENTECH sklonowa ludzk insulin, w rok pniej doszo do sklonowania interferonu-alfa. Krtko potem wytworzony zosta metod manipulacji genetycznej preparat protropi- na, ludzki hornnon wzrostu, ktrym mona usuwa zaburzenia rozwoju u dzieci. Na te i inne produkty wydaje si licencje, licencje z kolei przynosz pienidze. GENENTECH spodziewa si wkrtce uzyska patent na preparat, ktry dokonuje cudw w gojeniu ran. Zupene jak u mitologicz- nych bogw - hokus-pokus i rany zabliniaj si niemal z dnia na dzie. Dnia 13 czerwca 1988 gazeta "Die Welt" doniosa: "Jeden z najbardziej ambitnych projektw biologii molekularnej, mianowicie kompletne rozszyfrowanie ludzkiego materiau genetycz- nego, zaczyna przyjniowa konkretne formy. Na trzy miliardy dolarw ocgnia si czne koszty realizacji projektu GENOM, ktry od trzech lat stanowi temat zaartych dyskusji naukowcw. [...] Z uyciem niesychanej liczby personelu, aparatury i pienidzy naukowcy zamierzaj w cigu kilku lat zanalizowa a po najmniejsze skadniki cay ludzki materia genetyczny." [17] I na pewno im si uda. Czowiek z probwki ju puka do drzwi. Projekt GENOM dotyczy ma jednak nie tylko czowieka, ale take "innych organizmw". W kocu jestemy przecie wszyscy ze sob spokrewnieni, czy nie tak? Genetycy z uniwersytetu w Teksasie pracuj ju nawet nad procedur pozwalajc natychmiast odrni zwierzta "oryginalne" czy "prawdziwe" od powstaych w wyniku manipulacji genetycznej. Sprawa jest banalna. Wystarczy doczy do zmienionych genw jeden dodatkowy gen, ktry powoduje wydzielanie lucyferazy, to jest enzymu, ktremu robaczek witojaski zawdzicza wiecenie. Enzym jest dziedziczony w nastpnym i wszystkich kolejnych pokole- niach, wszyscy potomkowie maj gen lucyferazy. Zwyke pobranie prbki tkanki wystarczy do stwierdzenia, czy dane zwierz pochodzi w ktrym tam z kolei pokoleniu od genetycznie przerobionego przodka. Pod wpywem okrelonych chemikaliw prbka tkanki za- czyna po prostu wieci. Zawsze byo dla mnie zagadkowe, w jaki sposb mityczni bogowie potrafili z miejsca odrni konkretne stworzenia od innych tego samego gatunku. Zagadka zaczyna si wyjania. Dr Tony Flint, dyrektor londyskiego ogrodu zoologicznego, zaoy niedawno "bank zwierzt". Nie, zwierzta wcale nie musz tam odkada pienidzy czy zaatwia interesw giedowych. "Bank zwie- rzt" przechowuje komrki jajowe, nasienie, embriony oraz materia genetyczny gatunkw, ktre zagroone s wymarciem w cigu najbli- szych dwudziestu lat. Wszystko po to, aby genetycy przyszoci mogli je ponownie powoa do ycia. Pozdrowienia od bogw! Maneton i Euzebiusz - dwaj wiadkowie Czy to naprawd za bardzo nacigane, zbyt spekulatywne, takie przenoszenie bliskiej przyszoci w mityczn przeszo? Czy jedno nie ma z drugim nic, ale to zupenie nic wsplnego? Czy specjalny byk Apis mg powsta wskutek manipulacji genetycznej? Chciabym dopuci teraz do gosu dwch wiadkw, ktrzy s o par tysicy lat starsi ode mnie. Imi pierwszego z nich brzmi Maneton. By on naczelnym kapanem i pisarzem witych sanktuariw w Egipcie. U greckiego historyka Plutarcha Maneton wymieniony jest jako wspczesny pierwszego krla z okresu panowania Ptolemeuszw (304-282 prz.Chr.). Jak pisze Herodot, krl ten kaza przetransportowa do Aleksandrii cik rzeb i kapan Maneton by jedynym, ktry potrafi mu objani, i "zagad- kowa posta to Serapis" [18]. Maneton y w Sebennytos, miecie pooonym w delcie Nilu, tam te napisa swoje trzytomowe dzieo o historii Egiptu. Jako naoczny wiadek uczestniczy w zmierzchu liczcego 3000 lat pastwa faraonw, jako wtajemniczony napisa kronik jego bogw i krlw. Pierwotny tekst dziea Manetona zagin, lecz istotne jego fragmenty wczy do swoich ksig grecki historyk Sekstus Juliusz Afrykaski (zm. w 240 r. po Chr.) Drugi wiadek jest take historykiem, nazywa si Euzebiusz, zmar w roku 339 po Chr. i by zarazem biskupem Cezarei, przeszed te do historii Kocioa jako kronikarz wczesnochrzecijaski. Rwnie Euze- biusz obficie cytuje z dzie Manetona, cytuje te z wielu innych rde, jak podaje w przedmowie do swoich Tablic chronologicznych: "Zapoznaem si z licznymi dzieami historycznymi moich poprze- dnikw, znam przekazy Chaldejczykw i Asyryjczykw, znam te przekazy Egipcjan." [19] Maneton i Euzebiusz uzupeniaj si w licznych przekazach, jakkol- wiek Euzebiusz czstokro zapuszcza si w chrzecijaskie interpretacje tam, gdzie Maneton podaje suche liczby i nazwiska. Maneton zaczyna swoj histori od wyliczenia bogw i pbogw, przy czym podaje lata panowania tych postaci, ktre powinny przej dreszczem naszych archeologw [20]. 13900 lat mieli panowa nad Egiptem bogowie, za nastpujcy po nich pbogowie cznie dalszych 11000 lat. (Powrc jeszcze do tej sprawy w innym miejscu.) Bogowie, jak pisze Maneton, stworzyli rne istoty, potwory i hybrydy wszelkiego rodzaju. Dokad- nie to samo potwierdza ksi Kocioa Euzebiusz: "I byy tame rne inne potwory, z ktrych cz bya stworzona sama i wyposaona w dajce ycie formy, i wytwarzali te ludzi, z podwjnymi skrzydami, do tego te innych z czterema skrzydami i dwoma obliczami, i z jednym ciaem i dwiema gowami, kobiety i mczyzn, i podwjnej natury, mskiej i eskiej, dalej te innych ludzi, z udami kz i rogami na gowie, i jeszcze innych z koskimi kopytami i innych o postaci koskiej z tyu a ludzkiej z przodu, jak maj hipocentaury. Wytwarzali te byki z gowami ludzkimi, i psy o cztercch tuowiach, ktrych ogony wystaway z tylnych czci ciaa na podobiestwo rybich ogonw, take konie z gowami psimi i ludzi, jak te inne potwory, o gowach koskich i ciaach ludzkich z ogonami rybimi; do tego dalej rne smokopodobne monstra i ryby oraz gady i we, i mnstwo dziwacznych istot rnego rodzaju i rnie uformowanych, ktrych wizerunki przechowywali obok innych w wityni Belosa." [19] Gdziekolwiek spojrze - hybrydy Nie ma co, zabi nam klina Euzebiusz tym swoim stwierdzeniem! Trzeba to przeczyta dwa albo nawet trzy razy, dobrze posmakowa zanim niesamowito tej informacji zacznie dociera do komrek mzgowych. JAK to z tym wtedy byo? Jacy ludzie "z podwjnymi skrzydami"? Wszystko bzdura? To dlaczego w takim razie ze stel i pomnikw spogldaj na nas ich podobizny? Tyle tylko e nie maj etykietki "ludzie o podwjnych skrzydach" - nasza wspczesna archeologia, ktrej brakuje zrozumienia dlajakiejkolwiek fantastycznej rzeczywistoci nazywa je "skrzydlatymi geniuszami". "Ludzie z kozimi udami i rogami na gowie" - bzdura do kwadratu? To moe by tak askawie rzuci okiem na sumeryjskie i asyryjskie pieczcie cylindryczne oraz na ciany wity? Wizerunkw takich chimer s tysice. Rwnie "ludzie z koskimi kopytami" i centaury - pludzie-pkonie - uwie- czniono na staroytnych wizerunkach. Aha, i mielibyjeszcze wytwarza "byki z ludzkimi gowami"? Boski Apisie, ratuj! W Luwrze kady moe podziwia trzy niewielkie figurki zaledwie 10 cm wysokoci. Datuje si je mniej wicej na rok 2200 prz.Chr. (Wspomnijmy w tym miejscu take o potworze z Krety, Minotaurze. By to byk o gowie czowieka, dla ktrego wybudowano synny labirynt.) Miay te by podobno "psy o rybich ogonach" i inne "potwory" oraz "mnstwo dziwacznych istot". Chwaa ci, o Sfinksie! Syszc sowo sfinks kady myli od razu o tej gigantycznej lwiej postaci z ludzk gow usytuowa- nej w pobliu wielkich piramid w Giza. Lecz, przyjaciele, sfinksy wystpuj we wszystkich moliwych wariacjach! Ciao lwa z gow barana, psy i kozy z gowami ludzkimi, barany o ptasich gowach, ludzie o gowah krokodyli itd. Spogldaj na nas sfinksy, cae aleje najrniejszych sfinksw wydarte spod piaskw pustyni, sfnksy na cianach wity. Szczeglnie dziwne istoty wyryto w cianie niewielkiej bocznej wityni w dzisiejszym Dendera w rodkowym Egipcie. Maj gowy lww lub pawianw o dugich grzywach, szczupe; niemale ludzkie torsy, lecz ich ciaa kocz si ogonami wy. Kuriazalne hybrydy nalece do bogini Hathor, wspieraj si elegancko na podwjnie zwinitych ogonach. "Dziwaczne istoty", jak pisze Euze- biusz, "rnego rodzaju i rnie uformowane". Kto cho raz przechadza si po jakim wikszyan muzeum, cho raz przekartkowa albumy na temat Sumeru, Aszuru czy Egiptu, ten mgby zanuci hymn pochwalny na temat "Dziwasznych istot". Oto w muzeum w Bagdadzie stoi figurka "staroytnej bogini". Ciao kobiety o drobnych piersiach... i gowie potwora. W Staatliche Museen w Ber- linie Wschodnim wystawiono zrekonstruowan bram babiloskiej wityni bogini Isztar. Na emaliowanej niebiesko-to-brzowej ceg- lanej cianie widniej pokryte uskami bajkawe stwory o dugich ogonach i nienaturalnie dugich szyjach. Przednie koczyny przypomi- naj apy lww, tylne przypominaj zakoczone szponami nogi ora. Wizerunki te miay podobno powsta okoo roku 600 prz.Chr. Na jednej z sumeryjskich pieczci, ktr mona dzi oglda w paryskim Luwrze, a take na paletce do szminek z Muzeum Egipskiego w Kairze rozpozna mona czworonone stworzenia o dugich, wygitych szyjach zakoczonych wowymi gowami. Ewolucja nigdy nie stworzya tak absurdalnych hybryd. Swobodna fantazja twrcza? To dlaczego ludzie trzymaj te stworzenia na krtkich smyczach? Rwnie w Luwrze stoi majcy 23 cm wysokoci "kubek Gudei", pochodzcy mniej wicej z roku 2200 prz.Chr. Na kubku wygrawerowano mieszaca cakiem szczeglnego rodzaju: ptasie szpony u ng, ciao wa, ludzkie rce, skrzyda oraz gowa smoka ("do tego dalej. rne snaokopodne mon- stra"). Na miniaturowej steli wysokoci 20 cm widnieje "skrzydlata bogini": apetyczne ciao kobiety, twarz dziewczcia, zgrabne donie, zupenie jakby chodzio o zwyczajn dam. Tylko skrzyda na plecaeh i obrzydliwe ptasie szpony zamiast stp zakcaj powabny wizerunek. Doprawdy nie mona si uskara na brak plastycznych przedstawie owych "dziwacznych istot". Czy to w Muzeum Asutosh w Kalkucie, w Muzeum Archeologicznym w Ankarze, czy Muzeum Delfickim w Grecji, albo Metropolitan Museum w Nowym Jorku - wszdzie hybrydy i potwory do wyboru do koloru. Na jednym z reliefw asyryjskiego krla Asurnazirpala (British Museum) silnej budowy czowiek prowadzi na postronku osobliwe zwierz. Kroczy ono niby mapa na dwch nogach, apy kocz si rybimi petwami. Rwnie w British Museum stoi czarny obelisk asyryjskiego krla Salamanasara II. Za soniem id dwie niewielkiego wzrostu postacie przypominajce dzieci. Mae stworki o ludzkich gowach maj nogi i stopy zwierzt, prowadzone s przez dwch pilnujcych. Na innym fragmencie tego samego obelisku widzimy dwie podobne do sfinksw postaeie - z ludzkimi gowami. Nic szczegl- nego? To dlaczego jedna z nich ssie kciuk, dlaczego prowadzi si je na acuchach, i dlaczego wyryty tekst informuje o "czekoksztatnych zwierztach prowadzonych do niewoli"? Nawet w dalekiej Ameryce rodkowej i Poudniowej nie brakuje plastycznych przedstawie takich hybryd. Czy to bd Olmekowie, Majowie czy Aztekowie, zawsze na cianach wity czy w kodeksach pojawiaj si przeraajce wizerunki czekopodobnych stworw. Zawsze w poczeniu z dumnymi bogami. Przed osiemnastoma laty sfotog- rafowaem w kolekcji starego ojca Crespiego w Cuenca w Ekwadorze rne metalowe tablcki przedstawiajce nieokrelone istoty. Nieyjcy ju dzi duchowny twierdzi, e otrzyma ten kuriozalny zbir tabliczek wykonanych z inkaskich stopw zota, miedzi i cynku od Indios. A latem roku 1988, na pnocy Peru, pod miejscowoci Sipan dokonano najbardziej sensacyjnego odkrycia ostatniego okresu. Peruwiascy ar- cheolodzy znaleli nietknity grb kapana-ksicia z kultury Moche. (Kultura Indian Moche powstaa na wybrzeu Peru mniej wicej w okresie narodzin Chrystusa.) W drewnianym sarkofagu lea bogato przyozdobiony biuteri, sznurami pere, ceramik i przedmiotami ze zota ksi, ktry zmar mniej wicej w wieku trzydziestu piciu lat. W tym samym rodzinnym grobowcu znaleziono cztery dalsze sarkofagi mczyzn i kobiet, za kilka metrw nad waciwym grobem zawinity w baweniane pachty szkielet mczyzny. Na metrowej dugoci berle z miedzi widnia wizerunek, ktrego wyrazisto nie pozostawiaa cienia wtpliwoci: kobieta kopulujca z hybryd - pkotem-pgadem. Oprcz tych dosy jednoznacznych przedstawie istniej z pewnoci niezliczone formy istot mieszanych, ktrych ludzkie oko nigdy nie zobaczy. Historia kultury wielu ludw dostarcza potwierdzenia na imaginacyjne przechodzenie jednej przeraajcej istoty w drug. Cen- taur na przykad cakiem spokojnie mg si wzi od schematycznego przedstawienia rumaka i rycerza, ktrzy w wyobrani artysty stopili si w jedno. Rwnie geneza powstania Pegaza ma pewnie swoje korzenie w ludzkim pragnieniu, by mie latajcego rumaka. Grecki poeta Homer (ur. ok. roku 800 prz.Chr.) przy okazji przygd Odyseusza opisuje syreny, ktre tak cudownie pieway, i eglarze zapominali o celu swej podry. Chocia sam Homer nie opisuje wygldu tych syren, pniejsi autorzy zrobili z nich uskrzydlone kobiety o rybim ogonie zamiast ng. Wizerunki syren odnale mona w caej historii sztuki, chocia aden artysta nigdy na wasne oczy syreny nie widzia. Nawet niemiecka ba o Lorelei zawdzicza swoje pochodzenie staroytnym syrenom. Hybrydy wchodz do literatury poczynajc od staroytnoci a po wspczesne bajki dla dzieci. Grek Hezjod (ur. ok. 700 r. prz.Chr.) poda opis Meduzy, z ktrej gowy wyrastao kbowisko wy i ktrej spojrzenie byo tak straszliwe, e ludzie obracali si w kamie. Goethe w Nocy Walpurgii kae uwodzicielce Adama zmieni si w wa z gow kobiety za u Elliotta Smitha chiski smok staje si skrzyowaniem wa, krokodyla, lwa i ora [21]. To i nie tylko to bierze si z bogactwa ludzkiej wyobrani, bez ktrej nie obejdzie si adna ba. Mnie chodzi jednak o co wicej. Szukam wsplnej genezy tej wyobrani, kluczyka stacyjki, po ktrego prze- krceniu wszystkie te cuda znalazy si w wiecie naszych wyobrae. W kocu to przecie nie tylko Maneton i ksi Kocioa Euzebiusz pisz o "dziwacznych istotach", lecz take Plutarch, Strabon, Platon, Tacyt, Diodor oraz - wielokrotnie napomykajcy, e nie moe bd nie chce o tym mwi - Herodot. Skoowanemu rozumowi pozostaj tylko dwa sposoby podejcia do przekazw i przedstawie plastycznych dotyczcych owych hybrydo- watych istot: 1. Nigdy takich stworw nie byo. Wszystkie bez wyjtku s wytworem ludzkiej fantazji. A zatem staroytni malarze, rzebiarze i autorzy po prostu przesadzaj. 2. Tego rodzaju istoty mieszane kiedy naprawd istniay. W tym przypadku te "dziwaczne istoty" [Euzebiusz] mogy powsta wycz- nie w wyniku modelowania genetycznego. Kady inny wniosek jest wykluczony, poniewa ewolucja nie zdoaaby wyprodukowa takich monstrw. Narzdy rozrodcze oraz chromosomy u rnych zwierzt rni si midzy sob, a wic kojarzenie si ich midzy sob nic by nie dao. Jasne? Nie mona chodzi po deszczu i nie zosta zmoczonym. Zajmujc si "dziwacznymi istotami" chodziem po ulewie i przemokem do suchej nitki. Stojc przez cay czas mocno nogami na ziemi unikaem zeliz- nicia si w nierzeczywisto. O tak, tak, ju myl, e opisywane przez Euzebiusza i innych potwory ("rnego rodzaju i rnie uformowane") mogy w ogle istnie, jest sama w sobie nierzeczywista. Przywyky do znanych przedstawicieli wiata przyrody umys buntuje si przed braniem pod uwag menaerii zoonej z ywych potworw. Wiem, e nie unikn zarzutw, i zmieniam w rzeczywisto swoje wasne yczenia. Ale czy nie jestem w zupenie niezym towarzystwie, jak dowodzi tego przykad autorw staroytnoci? Czyby przypuszczenie, e te "dziwaczne istoty" yy stanowio dowd na to, e nie yy? Czy historyczne przekazy musz by nieprawdziwe tylko dlatego, e przyna- le do wiata legend? A kto sprawi, e te przekazy okrojono do wymiaru legendy? Czy to aby nie nasz ograniczony rozum? Czy to nie zasklepiony w sobie i cile okrelony horyzont logiki uniwersalnej, ktra w kadym pokoleniu wskazuje, jak daleko wolno nam si posun myl? Przypuszczam raczej, i wiele z tego, co zbywamyjako niewiary- godne i sprzeczne z rozsdkiem, byo kiedy przeyt przez ludzi histori. Rzymski filozof Lucjusz Apulejusz, ktry y w drugim stuleciu przed Chrystusem i podrowa take po Egipcie napisa: "O, Egipcie, Egipcie! Z twojej wiedzy pozostan tylko bajki, ktre przyszym pokoleniom wydawa si bd nie do wiary." Niech pewna bajeczka rodem z wiecznie modej science fiction wprowadzi nieco jasnoci w t materi. Model rodem z science fiction By sobie czas, kiedy na Ziemi panowali bogowie. Ludzie nie mieli pojcia, kim ci bogowie s ani skd przybyli. Ledwie przestawszy by zwierztami tpo patrzyli przed siebie. Bogowie mieszkali w niebie, gdzie tam wysoko wrd gwiazd. Tam, w pasie planetoid midzy Marsem a Jowiszem, kosmici zakotwiczyli swj macierzysty statek. Duga podr midzygwiezdna pochona mnstwo energii, teraz trzeba byo poczyni przygotowania do dalszego lotu, wydoby potrzebne surowce, przetworzy je, zaado- wa. Tote bogom nie pozostao nic innego, jak trwa w naszym ukadzie sonecznym przez kilka stuleci. Leniwie mijay lata, wkrtce bogowie zaczli si nudzi. Szukali jakiej odmiany, rozrywki, wynaj- dowali zabawy i rozgrywali zawody. Ludzkie pojcia moralnoci czy etyka w dzisiejszym rozumieniu tego sowa byy im zupenie obce. Czuli i myleli w zupenie innych wymiarach, Ziemia bya dla nich boniem, placem zabaw. Pewnego dnia Ptah, projektant narzdw, zaprojektowa na rysow- nicy now istot. Genetyczny materia wyjciowy pochodzi z dwch bezrozumnych istot ziemskich. Kombinacja pomidzy lwem a owc daa rolinoerne stworzenie o pazurach i szybkoci poruszania si lwa. Ku oburzeniu Ptaha prawdziwy lew rozszarpa boskie stworzenie. Co niesychanego! - Rozum owcy nie mg sprosta ziemskiemu drapienikowi - po- wiedzia Chnum do Ptaha. - Spruj jeszcze raz z korpusem lwa i czaszk byka. Ten potwr przey, ziemskie lwy schodziy mu z drogi. Ptah ju zamierza fetowa zwycistwo, kiedy wydarzyi si co niepojtego. Prymitywne dwunogi zebray si w gromadg, dzidami i procami pooyy potwora. Jak byskawrca spad Ptah na niezdarngch ludzi i ukara nie rozumiejcych. Rada bogw postawia Ptahowi mnstwo zarzutw: - Bdem jest kara ludzi za czyn, o ktrego negatywnych skutkach nie zostali ostrzeeni. Ptah uzna t racj i zacz swoje nowe twory znakowa, kadej "dziwacznej istocie" wszczepia widoczny znak, jasny czworobok na czole albo dwa wiecce rogi na skroniach. Teraz ludzie ju wiedzieli, ktre stworzenia s wasnoci bogw, a ktre wolno im zabija i zjada. Dla kosmitw skoczya si nuda. Rano rzucili si do projektowania przeraajcych stworw "rnego rodzaju i rnie uformowanych". Studiowali ich zachowanie, ich poyteczno, pozwalali zwierztom ciera si ze sob w naturalnym otoczeniu, z wielkim rozbawieniem obserwowali reakcje zdumionych ludzi. Wreszcie macierzysty statek by ju po brzegi zaadowany surowcami, mona byo wyrusza ku nowym kracom Wszechwiata. Na Ziemi pozostali zgici w pokonie ludzie ze znanymi sobie od zawsze zwierzta- mi... i stworzonymi przez bogw potworami. Kapani jako pierwsi pojli, e bogw ju nie ma. Oniemieleni i niepewni nie mieli odwagi podnie rki na ktre z boskich stworze. Przemijay kolejne pokole- nia, wiele boskich zwierzt wymara, inne "wyposaone w dajce ycie formy" [Euzebiusz] zmieniy si, poszy do niewoli lub byy rozmiesz- czane jako zwierzta witynne. Kapani podtrzymywali wiedz o okre- lonych, zastrzeonych wycznie dla bogw stworzeniach. Poniewa za obawiali si nie zapowiedzianego i nagego powratu bogw, podej- rzliwie przygldali si wszelkiemu ruchowi na nocnym firmamencie. Nowicjuszom bezustannie zlecano rozgldanie sig po kraju za boskimi zwierztami i sprowadzanie ich do wity, aby mona bya zoy naleny im hod. Jest chyba oczywiste, e zmare egzemplarze z ca pomp mumifikowano, w kocu naleay do bogw, ktrych powrotu naleao si spodziewa w kadej chwili. Mijay stulecia, tysiclecia, zmieniay si czasy a wraz z nimi i ludzie. W ludowych wierzeniach przetrwao wspomnienie przeraajcych po- tworw. Wprawdzie od dawna ich ju nie byo, lecz ich potomstwo, rozpoznawalne po pewnych okrelonych cechach sierci czy uzbienia, yo niby szpiedzy bogw pomidzy zwykymi zwierztami. Przed drobnymi stworzeniami, takimi jak ptaki, ryby czy zwierzta domowe, nikt nie odczuwa strachu. Z nimi czowiek mg rozmawia, moe nawet modlitwy docieray za ich porednictwem do bogw? Ale co z wielkimi, budzcymi respekt bestiami? Czy po swojej mierci przyjm na powrt przeraajce pierwotne ksztaty? Czy po ponownych naro- dzinach bd siay wrd ludzi strach i groz? Co moe zrobi czowiek, aby zadowoli bogw nie cierpic od bestii? Dugo drczy kapanw ten niezwykle doniosy problem. Wreszcie znaleli proste rozwizanie dylematu. Dopki te zwierzta yj, bdzie si je rozpieszczao, czcio, aby ich ka i ba po mierci uday si do bogw i zoyy tam wiadectwo ludzkiej dobroci i szacunku dla boskich zwierzt. Po mierci jednak koci tych przeraajcych kreatur zostan zmiadone, rozdrobnione i zmieszane z asfaltem. Z najtwardszego granitu zrobi si cikie sarkofagi, tak wielkie i potne, aby aden z narodzonych ponownie potworw nie zdoa rozsadzi swojego wizienia. Sarkofagi trzeba umieci w podziemnych grobach wykutych w skale; nigdy wicej monstra i potwory nie bd ju napaday na ludzi, by ich tyranizowa. Pseudobyki w faszywych grobowcach Potrzebujemy modeli, nowych koncepcji, aby chocia w przyblieniu uporzdkowa jako niedorzecznoci i sprzecznoci w dziaaniach naszych przodkw. Wymylona przeze mnie historia, ktr tu przed- stawiem, jest tylko takim wanie modelem, niechby nawet protez, ale jednak pazwala nam ona przynajmniej wydoby si jako z grzskiego bagna prehistorii. Jestemy przecie wystarczajco stronniczy, gotowi natychmiast chtnie i z wdzicznoci zaakceptowa pisanin Herodota, Strabona, Diodora, Tacyta, Manetona czy innego Euzebiusza, jeli tylko da si ona uj w utarty schemat. Ale biada, jeli co do niego nie pasuje! Despotycznie ogaszamy si wtedy sdziami, ktrzy bez mrug- nicia powiek potpi w czambu i odrzuc te same przekazy tych samych staroytnych autorw. Nie zgadzamy si przyj do wiadomoci tego, co wida jak na doni. Co znalaz 5 wrzenia 1852 roku Auguste Mariette w nietknitych sarkofagach bykw w Sakkara? "Przede wszystkim chodzio mi o eb byka, ale adnego nie znalazem. W sarkofagu znajdowaa si masa bitumiczna, nader cuchnca, ktra rozsypywaa si przy najlejszym dotkniciu." Czy koci tego pseudobyka zgruchotano w czasie, ktry lokowa naley setki a moe tysice lat po waciwygn pochwku? Mwi Mariette: "W cuchncej masie znajdowaa si pewna liczba bardzo drobnych kostek, widocznie roztrzaskanych ju w epoce, kiedy odby si pocbwek." A jak byo z drugim nietknitym sarkofagiem? "Nie ma adnej czaszki byka, adnych wikszycla koci. Przeciwnie, jeszcze wikszy chaos drobnych kostnych odamkw." Dlaczego archeolog Sir Robert Mond odkry w sarkofagach bykw koci, ktre wedle jego PRZYPUSZCZE, pochodziy "od szakala lub psa"? Nie mam za ze adnemu antropologowi, e w tej sytuacji nie przeprowadzi dalszych bada koci. No bo jak mona wpa na absurdalny pomys, e byy jakie "psy o czterech ciaach, ktrych ogony wystaway z tylnych czci ciaa na podobiestwo rybich ogonw"? Dr Ange-Pierre Leca jest lekarzem i specjalist od egipskich mumii. Napisa z tej dziedziny pasjonujc ksikg [10]. Wspomina w niej o dwch "wspaniale zabandaowanych bykach", majcych "przepik- ny wygld zewntrzny", ktre odkryto w katakumbach Abusir. Oto cytat: "We wntrzu drugiej mumii, w ktrej przypadku znowu powinno chodzi, jak si zdawao, o jednego byka, rwnie znaleziono koci siedmiu zwierzt, midzy innymi dwuletniego cielcta i wielkiego starego byka. Trzeci musia mie widocznie dwie czaszki." Zaraz, zaraz, DWIE CZASZKI? Zajrzyjmy do Euzebiusza: "i mnst- wo dziwacznych istot, rnego rodzaju i rnie uformowanych [...] i z jednym ciaem i dwiema gowami": Oczywicie przedstawiem moje podejrzenia szefowi wykopalisk w Sakkara, dr Holeilowi Ghaly. Spytaem go, czy on lub ktry z jego kolegw znaleli mumie zwierzt, w ktrych koci po prostu do siebie nie pasoway. Dr Ghaly popatrzy na mnie z namysem ale te, jak mi si wydawao, z pewnym niedowierzaniem: - Mj Boe, a kt zwraca na takie rzeczy uwag? Nikt. Ta myl wydaje si nie na miejscu. Niestrudzony badacz Walter Emery rwnie odkry w Sakkara katakumby ze witymi krowami. Nie byo co do tego wtpliwoei, poniewa potwierdzay to napisy na starannie ociosanych blokach wapienia: tu ley Izis, matka Apisa. Ponadto znaleziono kilka dobrze zachowanyeh papirusw z III i lV w. prz.Chr., zawierajcych inwokacje i formuy na cze krowiej bogini. Zamiast spodziewanych mumii krw archeolodzy wydobyli owinite bandaami koci bydlce oraz koci innyeh zwierzt. Oto co mwi na ten temat archeolog i nastpca Emery'ego Jean Philippe Lauer: "Wyranie mamy tu do czynienia z komi ze spldrowanych grobowcw. Nie udao si jednak znale wejcia do tych nisz." [14] Jak ju wspominaem rabusie grobw interesuj si wycznie warto- ciami materialnytni, zostawiaj za sob baagan i zniszczenia. Nie s drobiazgowi. Trudno zrozumie, dlaczego mieliby przenosi koci z jakiego innego grobowca do katakumb witych krw. Zagadka pawianiego noworodka W staroytnej Etiopii oraz Nubii (dziesiejszy Sudan) y pawian o psiej gowie, ktrego Egipcjanie czcili jako boskie zwierz. Taki psiogowy pawian by nawet czci danin, jakie Egipcjanie wymuszali na Nubijczykach. Caymi tysicami mumifikowano te psotne stworze- nia o uchwie psa i gstej grzywie. Nikt sobie nie amie nad tym gowy, bo i po co, w kocu do dzisiaj yj jeszcze bardzo podobne do nich pawiany paszczowe. A jednak jest pewne kuriozalne znalezisko, ktre zasuyo na to, by wzili je pod lup naukowcy. w roku 1912 dr Henry Riad, wczesny dyrektor Muzeum Egipskiego w Kairze, udzieli kilku naukowcom zezwolenia na przewietlenie pramieniami rentgena i zbadanie mumii. Profesor dr James E. Harris z Uniwersytetu Michigan zaj si intensywnie mumi kapanki Maka- re. Dama ta nosia najwyszy tytu dostpny w eskiej hierarchii, bya mianowicie "maonk boga Amona" [22]. Sposb obandaowania ciaa nasuwa wniosek, i kapanka zmara wskutek przedwczesnego porodu, poniewa noworodek, rwnie owinity bandaami, lea na ciele matki. Starannie przewietlono mae zawinitko ze wszystkich stron. Zaskoczenie naukowcw byo bezgraniczne. Domniemany no- worodek okaza si ni mniej, ni wicej tylko psiogowym pawianem o nieco wikszym ni normalnie mzgu. Mona chyba zada sobie pytanie, czy to ta kobieta, w kocu kapanka boga Amona, wydaa na wiat maego potworka? Nie darmo Herodot nie raz i nie dwa daje do zrozumienia, jak obrzydliwe s dla niego seksualne praktyki egipskiej kasty kapaskiej. W ksidze II, rozdzia 46 powiada, e egipscy rzebiarze przedstawiaj boka Pana "z kozi gow i kolimi nogami". "Niezrcznie mi mwi, dlaczego przedstawiaj go w ten sposb." Kilka zda dalej decyduje si jednak wspomnie rozgniewany: "Kozio sparzy si z kobiet publicznie:" Widocznie take Diodor wiedzia co wicej, skoro opisa, i prapocz- tek kultu zwierzt musi by "utrzymany w tajemnicy": Nieliczni egiptolodzy, znani mi osobicie, to otwarte gowy, ktre dokonay wspaniaych rzeczy jeli idzie o odkrywanie sekretw i rekon- struowanie egipskich staroytnoci. W ogle egiptologia zajmuje w dzie- jach archeologii miejsce szczeglne. Tylko w egipcie przez cae dziesi- ciolecia z niesabncym zapaem i pilnoci dokadano stara by wydrze piaskom moliwie jak najwicej wity i posgw. Przenik- nito tajniki dziejw staroytnego Egiptu, odczytano hieroglify. Egip- tolodzy wiedz, o czym mwi. Zarzuc mi, i przemilczam fakt, e znaleziono take prawdziwe zmumifkowane byki Apisy. Mona je podziwia na przykad w Luwrze, w Muzeum Przyrodniczym w Wied- niu, Monachium i Nowym Jorku. Wiem o tym, przyjaciele, i wiem te, e pochodzenie i zawarto tych mumii s bardzo niejasne: My wszyscy, ktrzy intensywnie zajmujemy si t materi wiemy te, e wanie kapan Maneton forsowa bardzo kult Serapisa i e za jego ycia bez wtpienia skadano w grobowcach prawdziwe byki. My, wtajemniczeni, znamy te teksty ku czci Apisa znalezione w Serapeum w Aleksandrii (i gdzie indziej) [23]. Lecz wszystko to dziao si w czasach ptolemejskich i rzymskich, a wic ZALEDWIE 2000-2500 lat temu. Moja strzaa nie bya wycelowana w t mod epok, ja celuj w sam genez kultu zwierzt, ktry siga gboko w prehistori. A swoj drog dziwne: oto pierwszy krl ptolemejski (ok. 304-284 prz.Chr.) kae sprowadzi do Aleksandrii ciki posg, ktry gdzie tam si poniewiera i o ktrym nikt nie ma pojcia, co przedstawia. Jedynie kapan Maneton patrafi udzieli wadcy objanienia. Ta zagadkowa posta to Serapis, owiad- cza. (Serapis to greckie sowo na okreenie boskiega byka.) Z tego krtkiego epizodu przytoczonego przez Plutarcha mona wycig䥆 do pikantny wniosek. Krl i wszyscy zebrani byli gupcami. Co to, nie potrafli nawet rozpozna posgu byka? A to dlaczego? Ot dlatego, e posg przedstawia "dziwaczn istot". Tylko kapan Maneton potraf j rozpozna. "Nie ma rzeczy bardziej niewiarygodnej ni rzeczywisto" napisa Fiodor Dostojewski (1821-1881). II. Zaginiony labirynt Nie naley myli prawdy z opini wikszoci Jean Cocteau (1889-1963) Dziesi lat temu wydawao mi si, e pisanie o Egipcie jest kompletnie pozbawione sensu. No bo przecie wszystko ju wiadomo, prawda? Byem jednym z tych, ktrzy raczej bez wikszego zapau przerzucali stronice ksiek o Egipcie. Cigle tylko te piramidy i pirami- dy! I sfinksy! I faraonowie! A jeszcze ci zastanawiajcy bogowie w dziwacznych nakryciach gowy - a mieszne. Z przyczyn zawodo- wych bdc czstym gociem we wszystkich muzeach wiata, na kadym kroku stykaem si ze staroytnymi Egipcjanami. Z czasem zaczem zapamitywa nazwy poszczeglnych bogw i ju wkrtce raczej z rozbawieniem witaem ich jak starych znajomych widzc ich na muzeatnych cokoach i w szklanych gablotach. Hathor? A, to ta, co z tak gracj balansuje krowimi rogami i soneczn tarcz na wysoko upitych wosach. Thot? Ach, tak! To ten o ciele modzieca i ptasiej twarzy, z sierpem ksiyca i kul nad wyniosym czoem. Stary kumpel, bo przecie Thot jest przy okazji bogiem pisarczykw. Sobek? Czy to nie ten stuknity z krokodylowym bem i nasadzonymi na antenkami? Min? Nie sposb go nie pozna, to ten z podwjnym szeregiem baterii sonecznych nad kapturem. Co jak co, ale ten potrzebuje energii, w kocu zawsze przedstwia si go z trjrzemienn dyscyplin w rku. Fiorus? Mj stary znajomek, ktrego nie moe nie zauway nikt ze zwiedzajcych Egipt. Jego uskrzydlona soneczna tarcza pozdrawia nas po tysickro z pozacanych sufitw, byszczyjako dominujcy element nad monumentalnymi wejciami wity. Znakomity motyw reklamo- wy dla kolei magnetycznej lub UFO. Tak, a oko Horusa, zawsze czujne, zawsze zawieszone nad Ziemi, znakomicie nadajce si na symbol boga konstruktorw satelitw! Sam Horus - w zalenoci od tego czy w Egipcie Grnym czy Dolnym - przedstawiany bywa jako czowiek z gow sokoa lub jako sok. Jego podwjna korona bez adnego szacunku kojarzy mi si ze skopkiem, w ktrym stoi butelka wdki. W kocu czowiek muse sobie te dziwaczne nakrycia gowy do czego przyrwna. Mnstwo jest boskich postaci, mskich i eskich, hybryd ludz- ko-zwierzcych ub samych zwierzt. Komplikacje zaczynaj si w egipskim panteonie waciwie dopiero przy sprawie koligacji pomi- dzy poszczeglnymi rodzinami bogw jak te - co nieuniknione - wskutek ludzkiej skonnoci do fabularyzowania, ktra przypisuje niebiaskim istotom wszystko, co si tylko da. Dlaczego w Egipcie miaoby by inaczej ni w staroytnej Grecji, w Indiach, Japonii czy Ameryce rodkowej? Ludzie potrzebuj w kocu do kadego najdrob- niejszego zmartwienia osobnego boga. Przyjci w cigu ostatnieh dwch tysicy lat do niebieskiego grona wici chrzecijascy nie stanowi wyjtku. W ktrym momencie wpada mi w rce ksika o wiecie egigskich bogw. Dzi jeszcze pamitam, z jakim znuenaem przedzieraem si przez monotonn i nudn lektur, poniewa byo mi dosy obojtne, ktry potomek od ktrego pochodzi ojca i z jakiego kazirodczego zwizku wyszed ktry boski bkart. W kocu jeli kiedykolwiek chciabym si czego na ten temat dowiedzie, mgbym sobie sign do jednego ze znakomitych leksykonw mitologicznych. Do tego jeszcze archeologowie wykonali wzorow prac: w dugich szeregach wyliczone s nazwiska i okresy panowania poszczegnych faraonw, kada witynia, kada kolumna ma swoj etykietk, kady motyw plastyczny jest szczegowo omwiony. O nie, raczej nigdy nie napisz ksiki o Egipcie, nie byo mi po drodze. Ja jestem detektywem, szperaczem podajcym ladem nierozwizanych zagadek - a co tu jeszcze mona odkry w Egipcie? Z Szawa w Pawa Niech ta znikna jak rk odj, kiedy przed kilku laty - przy zupenie innej okazji! - po raz koejny szukaem czego u Herodota. O rany! Ten Herodot wypisuje rzeczy, ktre nijak nie chciay si zgodzi z "niepodwaaln wiedz" egiptoogw! Kto tu ma suszno? yjcy dwa tysice lat temu historyk czy wspczesny archeolog? Czy Herodot by wymylajcym niestworzone rzeczy wyjtkiem czy te inni naoczni wiadkowie staroytnoci potwierdz jego opowieci? Rozziew midzy przekazami Herodota a dzisiejszym stanem wiedzy by miejscami do tego stopnia zadziwiajcy i podnoszcy wosy na gowie, e zaczem bliej bada ca spraw. Im bardziej wgryzaem si w staroytne tomiska, tym bardziej frapujcy zacz mi si nagle wydawa Egipt! Dopiero teraz poczuem gorczk owieck! Czyby ci tak wychwalani przeze mnie egiptolodzy spali? Czyby posklejali powierzchni mozaiki, aby ukry schowane pod ni nielogicznoci? Czybym by na tropie liczcej sobie tysice lat wiedzy, znanej jedynie zakapturzonym wyznaw- com podejrzanych towarzystw tajemnych? Czy byo jakie przesanie ze staroytnego egiptu, ktre nie pasowao do naszej nowoczesnej epoki, ktre nie byo dostatecznie zachowawcze, o ktrym lepiej byo milcze, aby nie sposzy szarych ludzi? yjcy ponad trzy tysice lat temu fenicki dziejopisarz Sanchoniat- hon (ur. ok. 1250 r. prz.Chr.) zastanawia si pewnie nad tym samym, piszc: "Od najwczeniejszej modoci przyzwyczajani jestemy do tego, by sucha zafaszowanych wieci, a nasz umys od stuleci tak bardzo przesiknity jest uprzedzeniami, e strzee fantastycznych kamstw niby skarbu, tak i w kocu prawda zaczyna si wydawa niewiarygo- dna a fasz prawdziwy." To filozof Cyceron (106-43 prz.Chr.) awansowa Herodota do rangi "ojca historii". Tytu ten Herodot zachowa po dzie dzisiejszy, jakkolwiek z pewnoci nie on by pierwszym historykiem. Kim by Herodot? Co wiemy na temat Herodota? Pochodzi z Fialikarnasu, miasta pooonego na poudniowo-zachodnim kracu Azji Mniejszej. Jego ojciec tak gwatownie buntowa si przeciw despocie i tyranowi Lygdamisowi, e caa rodzina zostaa wypdzona. Ju wtedy byo nie inaczej ni dzisiaj. Z wyspy Samos Herodot ledzi polityezne wydarze- nia swojego wiata. Nie bya to epoka spokojna, Grekom zagraao potne imperium perskie, Ateny zaoyy pierwszy Ateski Zwizek Morski i zaczy rywalizowa z dotychczasow potg militarn, Spart. By moe wanie polityczne ktnie sprawiy, e mody Herodot postanowi zawsze docieka istoty rzeczy na miejscu, opiera si na informacjach z pierwszej rki. Zosta piszcym globtrotterem swojej epoki. Objecha ca Azj Mniejsz, Itali i Sycyli, ale te krain Scytw (dzisiejsz poudniow Ukrain), Cypr, Syri i dotar a do Babilonu, gdzie zatrzyma si na czas duszy. Kiedy w lipcu 448 r. prz.Chr. przyby do Egiptu, nie bya to "terra incognita", ziemia nieznana, przed nim bowiem t krain nad Nilem opisywa ju jego rodak, filozof przyrody Hekataios (ok. 550-480 prz.Chr.). Herodot nie poda ladami swego poprzednika jak bezkrytyczny modzieniec, wprost przeciwnie, traktowa go "z pewn rezerw i znaczn nieufnoci" [1]. Herodot nigdy nie by wycznie historykiem. Wprawdzie notowa skrztnie wszystko, co jego rozmwcy opowiadali o historii swego kraju, lecz opisywa take geografi i topografi odwiedzanych rejonw. By w rwnym stopniu geografem jak historiozofem. Jako pierwszy przela na pergamin myl, i kad histori rozpatrywa naley we waciwej jej przestrzeni geograficznej, a kada przestrze geografczna ma swoj histori. [2] wczesny Egipt pozostawa w oywionych stosunkach handlowych z Grecj, perski krl Artakserkses I (465-425 prz.Chr.) rzdzcy nad Nilem, wysya nawet egipskich chopcw do Grecji na nauk jzyka, a z kolei Grecy dziaali w Egipcie jako kupcy i szynkarze. Herodot, ktry nie zna egipskiego, musia zda si na tumaczy, ktrych byo pod dostatkiem. Jego informatorami byli kapani wszystkich stopni ze wity w Memfs, Heliopolis i Tebach, lecz take bibliotekarze, niektrzy urzdnicy dworu jak te dostojni Egipcjanie, ktrzy chtnie ucinali sobie pogawdki z obcym przybyszem z Grecji. Herodot bardzo szybko nauczy si odrnia przekazy ludowe od oficjalnej historii Egiptu, ktr zapisano w papirusach przechowywa- nych w bibliotekach i wityniach. Kiedy jeden z kapanw odczyta mu list 331 faraonw, szczegowo j zanotowa, lecz kiedy opowiedziano mu histori o krowie Mykerinosa, skomentowa t informacj sowami "brednie"! Kaza sobie drobiazgowo i obszernie opowiada o bohaters- kich czynach dawno zmarych faraonw, lecz natychmiast budzi si w nim sceptycyzm, kiedy serwowano mu ludowe opowieci, jak na przykad t, e przy budowie pirarnidy na rzodkiew, cebul i czosnek wydano 1600 talentw srebra. Suchacz Herodot nie notowa wszystkiego, co doszo do jego uszu, z nabon wiar i zdumieniem. Bardzo czsto dodawa swj zjadliwy komentarz. Zasyszane wieci uzupenia wasnymi relacjami, przy czym za kadym razem dokadnie oddziela to, co opowiedzieli mu inni od tego, co widzia na wasne oczy. Poniej przytaczam sporzdzon przed 2500 laty relacj naocznego wiadka. Wikszy od Wielkiej Piramidy? "Postanowili take pozostawi po sobie [dwunastu krlw - E.v.D] wsplny pomnik, i stosownie do tej decyzji zbudowali labirynt, ktry ley nieco powyej Jeziora Mojrisa, cakiem blisko tak zwanego Miasta Krokodyli. Ten ja widziaem, a przewysza on zaiste wszelki opis. bo gdyby nawet kto razem zliczy wzniesione przez Hellenw mury i wykonane przez nich budowle, pokazaoby si, e kosztoway one mniej trudu i wymagay mniejszych wydatkw ni ten labirynt. A przecie take witynie w Efezie i na Samos godne s uwagi. Byy wprawdzie i piramidy wysze ponad wszelki opis, a kada z nich dorwnywaa wielu i wielkim helleskim dzieom; ale oczywicie labirynt nawet piramidy przecign. Ma on mianowicie dwanacie krytych podworcw, ktrych bramy stoj naprzeciw siebie, sze zwrconych jest na pnoc, a sze na poudnie, jedna obok drugiej; a od zewntrz otacza je jeden i ten sam mur. S w nim dwojakie komnaty, jedne podziemne, drugie nad tymi w grze, w liczbie trzech tysicy, po tysic piset z kadego rodzaju. Ot nadziemne komnaty sam widziaem i przeszedem, natomiast o podziemnych dowiedzia- em si tylko z opowiadania. Przeoeni bowiem nad nimi Egipcjanie w aden sposb nie chcieli ich pokaza, owiadczajc, e s tam groby krlw, ktrzy pierwotnie ten labirynt wybudowali, oraz witych krokodyli. Tak wic o podziemnych komnatach mwimy tylko to, comy usyszeli, a grne, wiksze od dzie ludzkich, widzielimy sami. [...] A do tego naroa, w miejscu gdzie koczy si labirynt, przylega piramida czterdziestosniowa, na ktrej wyryte s wielkie figury. Droga do jej wntrza idzie pod ziemi. Chocia ten labirynt jest tak wielkim dzieem, jeszcze wikszy wzbudza podziw tak zwane Jezioro Mojrisa, obok ktrego ten labirynt jest wybudowany [...] e za stworzyy je i wykopay rce ludzkie, ono samo to zawiadcza. Bo mniej wicej w rodku jeziora stoj dwie piramidy, kada wystajca z wody na pidziesit sni, a pod wod jest rwnie gboka ich podbudowa. Na kadej znajduje si kamienny kolos, siedzcy na tronie." [3] Niezaprzeczalnie najwspanialsz budowl w historii Egiptu jest Wielka Piramida w Giza, jeden z siedmiu cudw wiata. Jake wic Herodot, ktry zna t piramid doskonale, poniewa szczegowo o niej pisze, mg powiedzie o labiryncie, i przekracza "wszelkie moliwoci opisu" i "przewysza nawet piramidy"? Czyby z powodu egipskiego soca pado panu Herodotowi na mzg? Nie wydaje si, bowiem a czterokrot- nie powtarza on w tym fragmencie, e jest naocznym wiadkiem: "Ten ja widziaem, a prewysza on zaiste wszelki opis [...] Ot nadziemne komnaty sam widziaem i przeszedem, natomiast o pod- ziemnych dowiedziaem si tylko z opowiadania. [...] a grne, wiksze od dzie ludzkich, widzielimy sami [...] ono samo to zawiadcza." [3] Z przyjemnoci konstatujemy widoczny w opisach Herodota dys- tans, dokadne rozgraniczenie tego, co sam ze zdumierriem oglda od tego, co mu opowiedziano: "natomiast o podziemnych dowiedziaem si tylko z opowiadania [...] o podziemnych komnatach mwimy tylko to, comy usyszeli" "[3] Wedug opisu Herodota labirynt ten musia by jak prawdziw superbudowl, wystarczy prbowa sobie wyobrazi ptora tysiea pomieszcze pod ziemi, do tego "dwanacie krytych podworcw" i "jeden i ten sam mur", ktry otacza ten mamuci kompleks. Gigantycz- ne! Ale nie do na tym - jest jeszcze ogromne sztuczne jezioro, z ktrego wystaj dwie piramidy. Niemal brakuje mi wyobrani, kiedy prbuj wymyli, jak to moliwe, by tak potna budowla znikna bez ladu z powierzchni ziemi. W kocu przecie jesieni 448 r. prz.Chr. jeszcze istniaa. Mona argumentowa, e pniejsze pokolenia rozebray cay kompleks ka- mie po kamieniu, zuyy je na budow czego innego. Ale kto taki? W czasach Herodota ani pniej w Egipcie nie powstaa ju adna sensacyjna budowla, epoka budowy piramid bya dawno zamknika, witynie obracay si w ruin. Rwnie Rzymianie, ktrzy tu potem przyszli, chrzecijanie i Arabowie nie stworzyli ju nic nadzwyczajnego. Ale czy to rzeczywicie musiaoby by co ekstrawaganckiego? Mona przecie przerobi gigantyczne monumenty przodkw na domy i goci- ce, jak dowodz tego przykady ze wszystkich stron wiata. Lecz w takim razie gdzie stoj te egipskie domy z kamienia, zbudowane z gigantycznych blokw dawnega labiryntu? Gdzie s te nadzwyczajne ulice, wybrukowane barwnie przyozdobionymi i bogato opatrzonymi rzebami bogw blokami kamienia? Herodot tak mwi o wntrzu wspaniaej budowli: Tysiczny podziw "Bo najrozmaitsze wyjcia przez sale i zakrty poprzez podworce wzbudzay w nas tysiczny podziw, gdymy z jednego podworca przechodzili do komnat, a z komnat do korytarzy, a z korytarzy do innych sal i znowu do innych podworcw z komnat. Dach tego wszystkiego jest z kamienia, podobnie jak ciany, ciany za pelne s wyrytych figur. Kady podworzec jest dokoa otoczony kolumnami z biaego i jak najciej spojonego ze sob kamienia." [3] Takich luksusowyeh i majcych ciany "pene wyrytych figur" dzie sztuki budowniczej Egipcjanie nigdy nie zuyliby na budow gocicw czy domw. Rwnie za czasw ptolemejskich i rzymskich budowle religijne otaczano wielk czci. Rzymianie ze swej strony nie byli barbarzycami. Ich dziejopisarze z pewnoci umieciliby w swoich dzieach informacj o spldrowaniu i sponiewieraniu tak piknej i jedynej w swoim rodzaju budowli. W adnym z przekazw nic na ten temat nie ma. Czyby to mahometanie rozebrali labirynt? Moe powstay z niego meczety albo potna cytadela w Kairze? Zrb dzisejszego Kairu stai na miejscu obozu wojskowego z poowy VII wieku. Przy jego budowie nie korzystano z adnych bogato zdobionych czy szszeglnie wielkich elementw budowlanych, a kiedy sutan Saladyn kaza w roku 1176 wznie potn cytadel, od dawna ju nikt nie mia pojcia o istnieniu gigantycznego labiryntu. A przy tym nie chodzi przecie jedynie o demonta tej nie dajcej si z niczym porwna budowli ("nawet piramidy przecign" [Herodot]), bo trzeba jeszcze wzi pod uwag transport niesychanej wielkoci granitowych blokw, marmurowych kolumn czy "kamiennych kolosw" [Herodot]. Tego rodzaju osignicia transportowe wraz ze wszystkimi wicymi si z tym problemami organizacyjnymi miay miejsce we wczesnym oraz szczytowym okresie panowania faraonw, pniej ju nigdy wicej! Czy labirynt Herodota pochony piaski? Bardzo moliwe, piasek pochon przecie niejedn piramid i nawet potnego Sfinksa z Giza. Gdzie jednak, na wszystkich egipskich bogw, kryje si w takim razie tych 1500 PODZIEMNYCH komnat, o ktrych wspomina Herodot? Powiadaj o mnie, e mam bujn fantazj, potrafi sobie nawet wyobrazi bajkowy paac z bani tysica i jednej nocy, lecz jaki niesychany nakad pracy tkwi w 1500 pomieszczeniach pod ziemi. Budowniczowie tuneli nie mieli wtedy do dyspozycji dynamitu ani nowoczesnych urzdze wiertniczych. 1500 pomieszcze pod ziemi byo przypuszczalnie bogato zdobionych i zaopatrzonych w reliefy oraz rzeby, w kocu chodzio ni mniej, ni wicej tylko o grobowce dwunastu krlw. Czym owietlano 1500 podziemnych pomieszcze? Jaki system wentylacyjny zastosowano w czasie kucia? Jakimi wizerunkami i napisa- mi ozdobione byy ciany? Na jakiej gbokoci znajdoway si sarkofagi dwunastu krlw? Jakie przesanie z dawno minionych czasw czeka w 1500 pomieszczeniach na odczytanie? wity Ozyrysie, przecie ten labirynt powinien przyprawi kadego egiptologa o bezsenne noce! Bo gdzie indziej na wiecie mona co takiego znale? Nawet jeli tych zawiadczonyeh przez Herodota 1500 podziemnych pomieszcze miaoby ju dawno nie istnie, to przecie powinno jako da si zlokalizowa ruiny gigantycznego muru, fun- damenty sal kolumnowych czy moe poprzeczne belki potnych bram. Wtedy przecie mona by jako odszuka tych 1500 pomieszsze pod spodem. Od chwili, kiedy tak podekscytowaa mnie relacja Herodota, bez przerwy zadaj sobie pytanie, jak to ntoliwe, aby aden archeolog nie podj dotd prby odkrycia tego "podwunastnego" krlewskiego grobowca? Skd to wzruszanie ramionami? Skd obojtno na pod- niecajc sensacj? Kwestia wiary? Znam przyczyny tego pyncego z umysowej inercji braku zainte- resowania. Niektrzy archeologowie wymawiaj si tym, i relacja Herodota jest mao wiarygodna, wikszo jednak zgodnie twierdzi, e ten labirynt ju dawno odkryto. Wiele atramentu zuyto na pisanie o wiarygodnoci Herodota. Istniej nie tylko parostronicowe referaciki, lecz take opase tomiska. Oczywicie adnemu uczonemu, ktary nie zgadza si z Herodotem, nie odmawiam szczerych chci i uczciwoci, lecz jednak kada prba oceny Herodota i tak pozostanie subiektywna, poniewa aden z nas nie mia okazji pozna go osobicie. Na temat jego charakteru moemy wyciga jedynie porednie wnioski. Czy by despotyczny? A moe atwo wpada w zo? By agodny? Cichy suchacz pilnie wszystko zapisujcy? W sporze uczonych "ojciec historii" przykrawany hywa do obrazu pilnego zbieracza materiaw, przyjemnego narratora, na poy wy- ksztaconego amatora a nawet fantasty. Wychwala si jego "znakomit pami" i krytykuje "pewn prno" [4]. O ile niemiecki flozof, dr Wilhelm Spiegelberg powiada jeszcze w roku 1926, i Herodot przeka- za nam treci egipskich legend, tak jak je zasysza i w tym wzgldzie "mona mu w peni zaufa" [1], o tyle anno Domini 1985 uczony Kimball Armayor dochodzi do wniosku, i "wspomniany przez Hero- dota labirynt nigdy w rzeczywistej historii Egiptu nie istnia" ("is out of the questions in the real world of Egyptian history") [5]. Nieco przychylniej spoglda na dzieo Herodota geograf Hanno Beck: "Poniewa Herodot sam nie zna jzykw ludw, ktre odwiedza, nieuniknione jest, e niekiedy zdarzaj mu si nieporozumienia, e od czasu do czasu wkradaj si dojego dziea przesadne czy wrcz bdne informacje. Oglnie jednak Herodot stara si poddawa krytyce otrzymane informacje." [6] I wreszcie podsumowujcy wniosek Friedricha Oertela, ktry jest autorem bagato udokumentowanej pracy na temat wiarygodnoci Herodota: "Wynika z tego, i jeli idzie o przedstawienie Dolnego Egiptu nie sposb zarzuci Herodotowi braku wiarygodnoci, wrcz przeciwnie." [4] Po przestudiowaniu kilku przenikliwych dzie za i przeciw stao si dla mnie jasne, e przyczyny negatywnej oceny zawsze wynikaj z postawy piszcych dane dzieo uczonych. Wychodzi si bowiem od dzisiejszego stanu wiedzy. Poniewa za to i owo DO DZI nie zostao potwierdzone, Herodot musi by w bdzie. C jednak znaczy nasz obecny stan wiedzy wobec 5000 lat historii? Chiskie przysowie powiada: "Wszyscy ludzie s mdrzy: jedni przedtem, inni potem." Herodot nie wymyi sobie labiryntu ze sztucznym jeziorem. W I w. prz.Chr. informowa o nim take Diodor Sycylijski (ks. I, rozdz. 61.). Naoczni wiadkowie relacjonuj "Po mierci krla Egipcjanie ponownie wywalczyli sobie niepodleg- o i posadziii na tronie swojego wadc, Mendesa, zwanego przez niektrych Marrosem. Nie dokona on wprawdzie adnych wojen- nych czynw, wybudowa sobie jednak grobowiec, tak zwany labi- rynt, ktry zdoby saw nie tyle z powodu wspaniaoci budowy, ile z powodu jej niezwykej pomysowoci. Kto bowiem do niego wszed, ten nie tak atwo znajdzie wyjcie, jeli nie ma u boku zmylnego przewodnika. Niektrzy powiadaj te, e Dedal przyby do Egiptu, podziwia pomysowo tego dziea i potem zbudowa Minosowi na Krecie labirynt, podobny do egipskiego, w ktrym wedug legendy przebywa Minotaur. Labirynt na Krecie znikn cakowicie, nie wiadomo czy dlatego, e wadcy kazali go rozebra, czy te czas zniszczy owe dzieo, natomiast cao budowli egipskiej po dzi dzie przetrwaa w stanie nienaruszonym." [7] Pi rozdziaw dalej Diodor powtarza znan nam ju z Herodota histori o dwunastu krlach i wsplnym grobowcu. Ponadto Diodor potwierdza, e labirynt znajduje si "u ujcia kanau do Jeziora Mojrisa". Kunszt dzie plastycznych jest zdaniem Diodora "nie do przewyszenia". W 423 lata po Herodocie inny jeszcze wiadek przebywa w tym samym miejscu: grecki geograf Strabon (ok. 68 prz.Chr. - 26 po Chr.). Strabon odbywa dugie podre, ktre w roku 25 po Chr. zaprowadziy go te do Egiptu. Dziea historyczne Strabona zaginy, do naszych czasw przetrwaa wiksza cz jego siedemnastotomowej Geografii. W tomie XVII, w rozdziale 37. Strabon pisze: "Jezioro Mojrisa przez swoj wielko i gboko nadaje si zatem do tego, by w czasie przyboru Nilu przyj przelewajce si wody (...) u obu uj kanau znajduj si te jednak luzy, ktrymi budow- niczowie kieruj wpywem i wypywem wody. Ponadto znajduje si tu take labirynt, dajce si porwna z piramidami dzieo budowlane, a obok grobowiec krla, ktry kaza wybudowa labirynt [...] jest tam tyle otoczonych kolumnadami i przylegajcych do siebie paacowych sal, wszystkie w jednym szeregu i wszystkie przy jednej cianie [...] Przed wejciami znajduje si wiele dugich, krytych korytarzy, ktre maj midzy sob krte poczenia, tak e bez przewodnika aden obcy nie zdoaby odnale wejcia czy wyjcia z kadej sali. Najbardziej godne podziwu jest jednak to, e strop kadej z komnat skada si z jednego kamienia i e take szersze strony krytych korytarzy wyoone s pytami z jednego kamienia nadzwyczajnej wielkoci, przy czym nigdzie nie dodano ani drzewa, ani innego materiau budowlanego. Jeli wej na dach, ktry nie znajduje si na bardzo znacznej wysokoci, to ujrzy si kamienn powierzchni z takich samych ogromnych pyt [...] rwnie ciany zrobione s z kamienia nie mniejszej wielkoci. Przy kocu [...] znajduje si grobowiec, czworoboczna, mierzca u kadego boku okoo cztery plethrony piramida o teje wysokoci. Imi w niej pogrzebanego jest Ismandes [...] Jeli przepyn obok tej budowli i jeszcze sto stadionw dalej, napotyka si miasto Arsinoe. Nazywao si dawniej Miastem Krokodyli [...] Nasz gospodarz, jeden z najznamienitszych mw, ktry pokazywa nam tam wite przedmioty, poszed razem z nami do jeziora." [8] Tak jak i Herodot jest Strabon pod gbokim wraeniem ogromu kamiennych pyt labiryntu. Uderza jego milczenie na temat 1500 podziemnych pomieszcze. Jaka moe by jego przyczyna? Strabon przebywa w Egipcie w czasach rzymskich. W 47 r. prz.Chr. rzymski imperator Gajusz Juliusz Cezar (100-44 prz.Chr.) zada druzgocc klsk wojskom egipskim i osadzi na tronie swoj kochank Kleopatr. W 17 lat pniej, a wic 5 lat przed przyjazdem Strabona, Egipt zosta ogoszony rzymsk prowincj. Jest jasne jak soce, e egipscy kapani ani myleli wyda w rce najedcw prastar wiedz tajemn. Rwnie w Egipcie obawiano si rabunkowych zapdw Juliusza Cezara i jego wojsk. Kapani egipscy zachowali si przypuszczalnie tak samo, jak ich koledzy po fachu w Ameryce rodkowej i Poudniowej, kiedy przybyli najedcy: ukryli skarby kultury. Herodotju 423 lata przed Strabonem nie dosta pozwolenia na wejcie do podziemnych pomieszcze. Trudno si wic dziwi, jeli Strabonowi nikt nawet nie pisn na temat podziemnych grobowcw. Cho by Grekiem, to jednak przybywa ze znienawidzonego Imperium Rzymskiego, ktrego Grecja bya czci. Ponadto - i trudno nie podkela na kadym kroku znaczenia tego faktu - midzy wizj lokaln przeprowadzon przez Herodota a wizyt Strabona upyna prawie poowa tysiclecia! Dla porwnania: budow katedry w Kolonii rozpoczto w roku 1248, w 200 lat pniej wiea poudniowa wydwignita bya do wysokoci zamocowania dzwonw, do dzisiejszego stanu doprowadzono dzieo dopiero w roku 1880. Przed 500 laty architekci i budowniczowie z pewnoci wiedzieli co o kataku- mbach znajdujcych si pod katedr. Dzisiaj aden turysta nic si na ten temat nie dowiaduje. Herodota dziel od Strabona 423 lata! To nie w kij dmucha! Kapani mogli z dum zwrci uwag Herodota, e waciwie widzi tylko poow budowli, poniewa druga, rwnie imponujca, znajduje si pod ziemi. Za czasw Strabona natomiast albo kapani sami nic nie wiedzieli o podziemnych pomieszczeniach, albo przemilczeli fakt ich istnienia z powodw politycznych. Cakiem moliwe te, e do uszu Strabona doszy jakie plotki o krlewskich grobach pod labiryn- tem, sam jednak w nie nie wierzy i dlatego o nich nie wspomnia. W 100 lat po Strabonie rzymski historyk Pliniusz Starszy (23-79 po Chr.) raz jeszcze opisa egipski labirynt. I znw dowiadujemy si dodatkowych szczegw, ktrych nie zanotowa aden z poprzednikw Pliniusza. Widocznie rzymski dziejopis mia dostp do rde, ktrymi nie dysponowali ani Herodot, ani Strabon, poniewa, co zabawne, Pliniusz powouje si na Herodota, starajc si go poprawia i uzupe- nia [36. ksiga Historii naturalnej]: "Powiedzmy i o labiryntach, bo to chyba najbardziej niesamowite dzieo wzniesione ludzkim kosztem, cho bynajmniej - wbrew temu, co by mona przypuszcza - niefantastyczne! Jeden znajduje si do dzisiaj w Egipcie, w nomie herakleopolitaskim. To podobno pierw- szy w ogle labirynt, zbudowany przed 3600 laty przez faraona Petesucha, czyli inaczej Tithoesa (jakkolwiek Herodot ca budowl okrela jako dzieo dwunastu faraonw, w liczbie ktrych ostatnim by Psammetych). Przeznaczenie budowli podaje si rozmaicie. [...] Nie ulega wtpliwoci, e std wanie zaczerpn Dedal wzr owego labiryntu, ktry wybudowa na Krecie; ale jego naladownictwo ograniczyo si tylko do jednej setnej czci tego [...] To by drugi labirynt po egipskim, Trzeci jest na Lemnos, czwarty w Italii. Wszystkie zbudowane byy z polerowanego kamienia, kryte sklepie- niami, a przy tym egipski - rzecz dla mnie w wysokim stopniu zdumiewajca! - ma przy wejciu kolumny z marmuru paryjskiego. Reszta jest z czerwonego granitu, ze spojonych z sob olbrzymich gazw, ktrych nie potrafi obruszy stulecia, nawet przy walnej pomocy Herakleopolitw (bo ci nienawistnej sobie budowli w dziw- nie uparty sposb stale zagraali). [...] Poza tym s tam te witynie wszystkich bstw egipskich, a ponadto czterdzieci kaplic Nemezys i niezliczone piramidy o boku po 40 sni, sze zawierajcych u podstawy arura. Porzdnie ju zmczony marszem przychodzi czowiek do owych pozbawionych wyjcia bdnych korytarzy. A tu s jeszcze sale wysoko na pitrach i kruganki, z ktrych si schodzi dziewidziesiciu stopniami. Wewntrz kolumny z porfirytu, wyob- raenia bogw, posgi krlw, potworne jakie postacie. Niektre paace tak s pooone, e przy otwarciu drzwi powstaje wewntrz straszliwy grzmot, po wikszej te czci wdruje si tam w ciemno- ciach. Poza murem le znw dalsze ogromne budynki nalece do labiryntu tzw. skrzyda. Dalej jeszcze inne, podziemne komory, do ktrych wiod przekopane w ziemi korytarze." [9] Ze wszystkich dawnych przekazw najbardziej szczegowy jest opis Herodota. Waciwie to zrozumiae, poniewa by on pierwszym odwiedzajcym labirynt. Jego relacja z tego, co zobaczy oraz co o podziemnym kompleksie opowiedzieli mu kapani, ley chronologicz- nie w najgbszej przeszoci, lub te, mwic inaczej, najbardziej jest bliska odlegej rzeczywistoci. Nawet jeli dziejopisarze reklamuj odmienne nazwiska budowniczych labiryntu, to jednak w zasadniczych punktach s ze sob zgodni. Zakamuflowany kompleks witynny ley nad Jeziorem Mojrisa, s tam sztuczne kanay, w niezbyt wielkiej odlegoci znajduje si Miasto Kroko- dyli. Nadziemne budowle s "dzieem niemal nadludzkim", stropy "wsz- dzie z kamienia" [Herodot, Strabon, Pliniusz], rwnie ciany skadaj si z pyt "nadzwyzajnej wielkoci" za z niskiego dachu wida "kamienn powierzchni z takich samych ogromnych pyt" [Strabon]. Drewna nie uywano [Pliniusz, Strabon] za to w najbliszym otoczeniu labiryntu stoi co najmniej jedna, lub te wicej piramid [Herodot, Strabon, Pliniusz]. Herodot i Pliniusz wspominaj o "podziemnych komnatach", za to Herodot i Diodor donosz jeszcze o dwch dodatkowych piramidach wyaniajcych si ze sztucznego jeziora. Ponadto tylko Pliniusz mwi co o "wyobraeniach bogw" oraz "jakich potwornych postaciach". Co si stao z tym legendarnym kompleksem budynkw, o ktrym antyczni historycy z takim zapaem informowali? Wikszo egiptologw jest zdania, i labirynt ten odkryty zosta ju w roku 1843 przez synnego niemieckiego archeologa Richarda Lep- siusa (1810-1884). Chodzi o ruiny w pobliu piramidy grobowej faraona Amenemhata III (ok. 1810-1884 prz.Chr.), ktre Lepsius zlokalizowa w dzisiejszej oazie Fajum. Pogodny archeolog Czy to si zgadza? Skd przekonanie Lepsiusa, e odkry labirynt? Czy przebadano 1500 podziemnych pomieszcze? Obejrzano groby dwunastu krlw? Czy Lepsius i jego ludzie z Krlewsko Pruskiej Ekspedycji Egipskiej natrafili na "kamienne pyty nadzwyczajnej wiel- koci" albo "kamienn powierzchni z takich samych ogromnych pyt"' [Strabon]? Czy badacze odnaleli "potworne postacie" [Pliniusz] oraz korytarze majce "midzy sob krte poczenia" [Strabon]? Nic z tego nie odnaleziono! Richard Lepsius, syn lekarza wiejskiego z Naumburga nad rzek Saale, uchodzi w poprzednim stuleciu bezsprzecznie za geniusza wrd niemieckich archeologw. By ekscentrykiem, optacem, zdolnym do zachwytw, despotycznym, sceptycznym i upartym, jednoczenie jed- nak szarmanckim gentlemanem robicym due wraenie. W roku 1833 mody Lepsius przybywa do Parya; rok wczeniej zmar Jean-Fransois Champollion, ktremu w roku 1822 udao si odcyfrowa hieroglify. Chocia Lepsius nie potraf czyta hieroglifw, zafascynowaa go praca Champolliona, a intuicyjnie wyczuwa, i dzieo Champolliona nie moe by kompletne. Lepsius nawiza korespondencj z Ippolito Rossellinim, uczniem Champolliona. W trzy lata pniej spotkali si w Pizie. W tym czasie Lepsius nauczy si ju czyta pisane hieroglifami teksty. Bardzo szybko wpad na to, e Champollion widzia w hieroglifach jedynie skrty sw, ktre wprawdzie daway jaki sens, pozostaway jednak niekompletne. Lepsius uzupeni dzieo przekadowe Champolliona o bardzo istotne spostrzeenie: hieroglify nie s jedynie skrtami, lecz zarazem znakami symbolizujcymi goski i sylaby. Systematycznie i z wielk zacitoci Lepsius kopiowa i przekada wszystkie dostpne w Europie teksty hieroglificzne. W roku 1841 rni przyjaciele Lepsiusa, midzy innymi Aleksander von Humboldt, zwrcili si do Jego Wysokoci Krla Fryderyka Wilhelma IV, aby w swojej dalekowzrocznoci i szczodrobliwoci zechcia wystawi ekspedycj egipsk. Kierownikiem wyprawy mia by Richard Lepsius, ktry w tym czasie zdy opublikowa kilka prac na temat Egiptu. Jego Wysoko da si przekona. W sierpniu roku 1842 "Krlewsko-Pruska Ekspedycja Egipska" zaokrtowaa si na statek w Hamburgu. Wrd uczestnikw byli malarz, rysownik, sztukator oraz dwch architektw. Do tego 30 skrzy z wyposaeniem. Prusacy nie mogli by gorsi od innych. Po przybyciu do Egiptu Lepsius zosta przyjty przez wicekrla, ktry zaopatrzy ekspedycj w kilka glejtw, a nawet wyranie poprosi, aby wszystkie znaleziska, ktre Lepsius uzna za godne, podarowali krlowi pruskiemu. Katalogowanie egipskich staroytnoci jeszcze si nie zaczo, na scenie nie pojawi si jeszcze aden Auguste Mariette, Europejczycy robili w Egipcie co chcieli. I tak przez lata swojego pobytu Lepsius wysa do Berlina 200 skrzy archeologicznych klejnotw, spord ktrych dzisiejsi Egipcjanie chtnie widzieliby par z powrotem u siebie. Lepsius nie bawi si w subtelnoci. W dniu urodzin krla kaza zatkn na szczycie piramidy Cheopsa prusk flag narodow, a w ko- rytarzach budowli dudniy echa pruskiego hymnu. Na rozkaz Lepsiusa egipscy robotnicy wtaszczyli na szczyty trzech wielkich piramid stosy drewna, z ktrego przy akompaniamencie koldy "Cicha noc" roz- palono wielkie ogniska w dniu Boego Narodzenia roku 1842. W swojej penej humoru ksice "Najwiksze przygody archeologii" Philipp Vandenberg pisze: "I oto sta przed nimi: on, Richard Lepsius, z aski krla Wilhelma kierownik ekspedycji, w ciemnym odwitnym ubraniu, ze wiec w doni, yczc wszystkim wesoych wit. W sarkofagu krla Cheopsa [...] staa moda palma, na jej liciach pony wiece." [10] Lepsius by take czowiekiem uczuciowym... a jeszcze do tego umia piewa! Cay Kair oniemia ze zdumienia. Na co natrafia Krlewsko-Pruska Ekspedycja Egipska? W maju roku 1843 Krlewsko-Pruska Ekspedycja Egipska opucia Giza. Lepsius mia na widoku nowy cel: labirynt. Zna przekazy Herodota, Strabona i innych i wiedzia te dokadnie, gdzie szuka labiryntu. Skd wiedzia? 120 km na poudniowy wschd od Kairu w samym rodku pustyni rozcigaj si yzne tereny: to Oaza Fajum: Od tysicy lat jest to poronity bogat rolinnoci obszar, poczony z Nilem Kanaem Jzefa, Bahr Jussuf. 25 km na pnocny zachd od miasta Fajum ley jezioro Karun, w ktrym wielu archeotogw dopatruje si herodotowe- go Jeziora Mojrisa. 3700 lat temu faraon Sezostris II (ok 1897-1878 prz.Chr.) kaza sobie w tej rajskiej, wiecznie zielonej okolicy, otoczonej Wypalonymi socem skaami i piaszczytymi wydmami wybudowa piramid. Diodor Sycylijski podaje, e budowniczym tej piramidy by Mendes "zwany przez niektrych Marrosem" [7]. U Manetona tene sam wadca nazywa si Lamares, Pliniusz za czy nazwisko tego wadcy wprost z nazw jeziora, miaby si on zwa Mojris. Jednoczenie imi tronowe Amenemhata III (ok.1844-1797 prz.Chr.) brzmi "Marrhes" i wanie ten faraon przenis sw letni rezydencj wraz z piramid do Hawara, lecego 40 km od brzegw (dzisiejszego) jeziora Karun. Do tego dawna stolica Oazy Fajum nazywaa si "Krokodilopolis", Miasto Krokodyli. Byo ono niegdy orodkiem kultu krokodylego boga Sobka. Cig mylowy by prosty: labirynt musia si znajdowa gdzie w pobliu Miasta Krokodyli, budowniczy labiryntu nazywa si "Mar- ros" i wanie takie byo imi tronowe Amenemheta III. Faraon ten w dodatku kaza zbudowa swoj piramid w Oazie Fajum. A wic, jak wynika z powyszego, labiryntu trzeba szuka w bezporedniej bliskoci tej wanie piramidy. Jasne? Lepsius nie by pierwszym, ktry szuka w Oazie Fajum labiryntu. Ju w roku 1714 francuski badacz i podrnik Paul Lucas rozbi swj namiot nad jeziorem Karun, poniewa przypuszcza, e tutaj powinny si znajdowa resztki dwch piramid, ktrych wierzchoki wystaway z wody za czasw Herodota. Obejrzawszy sobie nie budzce zaufania, przepuszczajce wod odzie, ktrymi rybacy chcieli go przewie przez jezioro, zrezygnowa ze swych zamiarw. W styczniu roku 1801 dr P.D. Martin, inynier z egipskiej armii Bonapartego, przejecha przez pustyni do Oazy Fajum. Beduini z podziwem patrzyli na czowieka, ktry wzi na siebie tak ogromne trudy podry i ochoczo udzielali wszelkich informacji. Labiryntu dr Martin nie odnalaz. W roku 1828 krl francuski Karol X (1757-1836) zleci pilnemu tumaczowi hieroglifw, Jean-Fransois Champollionowi pokierowanie ekspedycj egipsk. agodny i niezwykle inteligentny Champollion na prno szuka labiryntu w Oazie Fajum. Wreszcie, na rok przed Lepsiusem, grupa francuskich badaczy dotara do piramidy Amenemheta III. Wok niej znajdoway si wprawdzie fragmenty paru murkw i potrzaskanych kolumn, lecz nie udao si stwierdzi istnienia pozostaoci gigantycznego kompleksu budynkw. Po zwycistwie w Antiochu Juliusz Cezar 2 sierpnia 47 r. prz.Chr. przekaza do Rzymu trzy synne sowa veni, vidi, vici, czyli "przybyem, zobaczyem, zwyciyem". Podobnie byo z Richardem Lepsiusem: przyby, zobaczy i zwyciy. Bez reszty o tym przekonany zanotowa natychmiast po przybyciu: "19 maja 1843 ruszylimy dalej i 23 rozbilimy obz w Fajum na ruinach labiryntu. pooenia tego dawno ju susznie si tu domylano; ju na pierwszy rzut oka nie moe by co do tego wtpliwoci." [11] Jeszcze wyraniej wida zalepienie Lepsiusa w listach, ktre sa do odlegego Berlina: "Oto ju od 23 maja obozujemy przy poudniowej stronie piramidy Mojrisa, na ruinach labiryntu. Co do tego, i mamy pene prawo uywa tego okrelenia, miaem pewno ju od pierwszego rzutu oka, gdy tylko pobienie przyjrzaem si caoci. Nie wierzyem, e tak atwo przyjdzie nam nabra tej pewnoci." [12] Od momentu napisania tych zda opisany przez Herodota labirynt by dla nauki odfajkowany, skatalogowany i zaszufladkowany, chocia po bliszym przyjrzeniu si temu miejscu kady musi stwierdzi, e dosownie nic si nie zgadza z przekazem staroytnych historykw. W okolicznych wioskach Lepsius naj mczyzn i dzieci: "Maj swoich nadzorcw i dostaj chleb, co rano s liczeni i co wieczr dostaj zapat, mczyzna dostaje jednego piastra, czyli mniej wicej dwa srebrne grosze, dziecko p piastra, a niekiedy nawet trzydzieci para, jeli pracowao szczeglnie pilnie." Mczyni musieli przynie ze sob motyk i pleciony kosz, dzieciom wystarcza sam pytki kosz. Lepsius kaza kopa rowy rwnoczenie w piciu rnych miejscach. Mczyni napeniali kosze, dzieci i starcy wynosili gruz. Procesja tragarzy kontrolowana bya przez nadzorcw, ktrzy dodatkowo jeszcze zachcali pracowite mrwki do piewu. Ju po kilku dniach Lepsius odsoni plac z resztkami kolumn z granitu i wapienia, ktre mieniy si "prawie jak marmurowe". U Herodota byy to jeszcze "kolumny z biaego i jak najcilej spojonego ze sob kamienia". Rozentuzjazmowany Prusak znalaz, jak sam pisze: "Setki lecych obok siebie i jedno nad drugim" pomieszcze, "niewiel- kich, czsto nawet mikroskopijnych, obok wikszych i duych pod- trzymywanych kolumnami [...] bez adnej regularnoci usytuowania wej i wyj, tak e opisy Herodota i Strabona s pod tym wzgldem cakowicie uzasadnione." [12] Czy aby na pewno? Archeolodzy kontra historycy Gdzie w takim razie s ciany "pene wyrytych figur" [Herodot]? Gdzie s korytarze majce "midzy sob krte poczenia" [Strabon]? Gdzie strop, ktry w kadej komnacie wykonany jest "z jednego kamienia", gdzie "kryte korytarze wyoone pytami z jednego kamie- nia nadzwyczajnej wielkoci" [Strabon]? Lepsius wykopuje mae, "czsto nawet mikroskopijne" pomieszczenia - Herodot natomiast przechodzi "z podworcw do komnat, a z komnat do korytarzy, a z korytarzy do innych sal i znowu do innych podworcw z komnat". O czoganiu si i schylaniu nie ma u Herodota i jego nastpcw ani sowa. W odniesieniu do caego kompleksu Lepsius napisa: "Pooenie caoci jest takie, e trzy potne masywy budynkw o szerokoci trzystu stp otaczaj czworoboczny plac, ktry ma dugo okoo szeciuset, a szeroko piciuset stp. Czwarta strona, wsza, ograniczonajest stojc za ni piramid, ktra mierzy trzysta stp w kwadracie i dlatego nie cakiem siga do bocznych skrzyde wspomnianych budynkw." [12] Jak to si ma do herodotowych "dwunastu krytych podwrcw"? Do "wyrytych wielkich figur"? Do "icie nadludzkiego dziea"? Lepsius zawiadcza osobicie, e nie odnalaz w "ruinach wielkich pomieszcze [...] adnych inskrypcji". Herodot podziwia jeszcze "ciany pene wyrytych figur". U Lepsiusa centralny plac "podzielony jest dugim murem na dwie czci", podczas kiedy Herodot pisze: "od zewntrz otacza je jeden i ten sam mur". Pliniusz donosi 2000 lat temu: "s jeszcze sale wysoko na pitrach i kruganki, z ktrych si schodzi dziewidziesiciu stopniami." Dziewidziesit stopni? To wcale gbo- ko. Jeli przyj dla wysokoci takiego stopnia zaledwie 20 cm, to galerie musiay si znajdowa okoo 18 m poniej (wczesnego!) poziomu gruntu. U Lepsiusa ani ladu czego takiego. "Dalej jeszcze inne, podziemne komory, do ktrych wiod przekopane w ziemi korytarze" - pisa Pliniusz. Nigdzie, na wszystkich krokodylich bogw, Lepsius nie pisze, e wehodzi "do podziemnych komr". Grobowcw ani sarkofagw jakichkolwiek mitycznych faraonw Krlewsko-Pruska Ekspedycja Egipska w ogle nie odkrya. Sic transit gloria rnundi. Tak przemija chwaa wiata! Idee fixe, e piramida Amenemheta III to na pewno ta, pod ktr ley labirynt, od samego pocztku bya bdna. Gdyby Lepsius zachowa zdrowy rozsdek i nie ograniczy si do "pobienego przyjrzenia si caoci", przypuszczalnie te by na to wpad. W porzdku, "Marros", o ktrym wspomina Diodor Sycylijski, jest zarazem imieniem trono- wym Amenemheta III, ale dlaczego na Boga Lepsius tak si zawzi wanie na to imi? W kocu antyczni dziejopisarze podawali te zupenie inne imiona ni Marros mwic o wadcy, ktry kaza zbudowa labirynt. Oto lista tych imion: Herodot: dwunastu krlw, w tym wymieniony z imienia Psam- metych (Psametyk), ktry "panowa nad Egiptem pi- dziesit cztery lata"; Diodor: Mendes lub Marros, do tego Psammetych z Sais oraz Mojris; Pliniusz: Petesuch lub Thitoes, ponadto Motherudes i Mojris; Manelon: Lamares. Nie widz powodu, dlaczego "Marros" alias Amenemhet III miaby by wicej wart od pozostaych. Fakty uzyskane na miejscu nakazuj odrzuci jego osob jako budowniczego labiryntu. Dowody s jedno- znaczne. Karuzela sprzecznoci Sprawdzam u naocznego wiadka, Herodota: "A do tego naroa, w miejscu gdzie koczy si labirynt, przylega piramida czterdziestos- niowa, na ktrej wyryte s wielkie figury." [3] Strabon podwaja: "Przy kocu [...] czworoboczna, mierzca u kadego boku okoo cztery plethrony piramida [...] jeli przepyn obok tej budowli." [8] Wedug Herodota piramida miaa dugo boku wynoszc w przeli- czeniu okoo 71 m, wedug Strabona byo to 120 m. Dugo boku piramidy Amenemheta III w Hawara wynosi natomiast 106 m. Nie zgadza si z adn z podanych wielkoci. Herodot i Strabon s zgodni co do tego, e piramida ta stoi "w rogu" przy kocu labiryntu. W Hawara tak nie jest. Piramida Amenemheta III nie stoi w adnym rogu, lecz na tej samej osi, co ruiny wityni. Naoczny wiadek Herodot widzi "wykute" w piramidzie "ogromne postaci". W przypadku piramidy z Hawara jest to zwyczajnie niemoliwe, poniewa zbudowano j z cegie z muu. W takiej wysuszonej cegle nie da si "wyku" adnych postaci, a ju na pewno nie mog by one "ogromne". Wystarczy chocia raz spojrze na ten paradoks: wszyscy antyczni naoczni wiadkowie przedstawiaj labirynt jako cudo sztuki budow- lanej o cianach "penych wyzytych fgur", "wiksze od dzie ludzkich" [Herodot], "nie do przewyszenia" [Diodor], wykonane z ogromnych pyt kamiennych "nadzwyczajnej wielkoci" [Strabon], ze "spojonych z sob olbrzymich gazw" [Pliniusz]. I teraz - rzecz niepojta! - tene sam Amenemhet III, ktry ku zadziwieniu wiata kaza wybudowa tak cudown budowl miaby postawi dla siebie piramid grobow z najtaszego, najordynarniejszego i najbardziej kruchego materiau budowlanego jaki mona sobie wyobrazi? Z suszonej cegy z muu? Pasuje jak pi do oka. Facta loquuntur - fakty mwi same za siebie! Kady faraon by dumny ze swych osigni. Na tablicach i inskrypc- jach wadcy znad Nilu ogaszali wiatu, ktr wityni kazali zbudo- wa bd odrestaurowa. Gdyby Amenemhet III rzeczywicie by autorem labiryntu ("nawet piramidy przecign" [Herodot]) to in- skrypcje wychwalayby ten nie majcy sobie rwnych czyn, obsypyway- by faraona honorami i pochwaami. Nic takiego nie ma. Lepsius znalaz w jednym z pomieszeze i na fragmentach kolumn tabliczki z imieniem "Amenemhet III". Wycign z tego waciwy wniosek: "Osoba budow- niczego i waciciela piramidy jest wic ustalona." W 45 lat po Lepsiusie brytyjski areheolog Sir Flinders Petrie (1853-1942) odkry nawet we wntrzu piramidy nienaruszone sarkofagi Amenernheta III i jego crki. Komora grobowa zrobiona bva z jednego tego bloku kwarcytu wpuszezonego w ziemi. Nad komor grobaw trzy cikie pyty kwarcytowe o gruboci 1,22 m [13]. Wystarczyy, by udwign ciar spitrzonych nad nimi suszonych cegie. Robotnicy pracujcy przy kanale w pobliu piramidy natrafili jeszcze na wysoki na 1,60 m posg z wapienia przedstawiajcy siedzcego Amenemheta lII. Na adnym z tych znalezisk nie ma ani jednego hieroglifu, ktry pazwalaby przypuszcza, i Amenemhet III by tym, ktry kaza zbudowa labirynt. Flinders Petrie znalaz komor grobour faraona w stanie nienaruszonym. Jest rzecz absolutnie nie do pomylenia, aby nie byo tam pochwalnych inskrypcji; sawicych Amenemheta lIl jako genial- nego twrc labiryntu. aden faraon nie pozwoliby pozbawi si takiego powodu do chway! Jakby tego byo mao, tene sam Amenemhet III, kaza sobie wybudowa jeszcze drug piramid w Dahszur, 20 km na poudnie od Kairu. Lud nazywa j "czarn piramid", ponaewa uoono j z suszonych cegie koloru ciemnoszarego. Wysoki na 1,40 m kamie zwieezajcy t piramid, tak zwany piramidon, wykonano z czarnego granitu i mona go dzi podziwia w Muzeum Egipskim w Kairze. Pod rozportartymi opiekuczo skrzydami boga Horusa znajduj si hiero- glify potwierdzajce autorstwo Amenemheta III jako twrcy piramidy. Nigdzie ani sowa o tym, e kaza te wybudaura niezwyky labirynt. Przed kilku laty archeolodzy Niemieckiego Instytutu Areheologicznego w Kairze odkryli dwa dodatkowe (poza znanym ju pustym sar- kofagiem z rowego granitu) sarkofagi on Amenemheta III. Rwnie inskrypcje na tych sarkofagach nie wspominaj o tym, aby ich pan i wadca by jednoczenie autorem niezwykego labiryntu. Ksiki na temat Egiptu, napisane przez mdrych i przenikliwych archeologw stanowiy w ostatnich latach moj codzienn lektur. We wszystkich tych dzieach hawarsk piramid Amenemheta III okrela si jako budowl, pod ktr znajduje si labirynt. We wszystkich te wspomina si o Lepsiusie jako jego odkrywcy. Zupenie jakby panowie uczeni wchodzili po krconych schodach wcale si przy tym nie krcc. Jeden przejmuje t bzdur od drugiego. A przecie dzi od dawna ju wiadomo, e szereg murkw i pomieszeze, ktre odkopay piewajce procesje mrwek pracujcych dla lepsiusa, w rzeczywistoci pochodzi z czasw greckich i rzymskich! Amenemhet III by jedynie wacicielem ceglanej piramidy i kilku wity w jej najbliszym otoczeniu - z labiryntem wspominanym przez Herodota ma to tyle wsplnego, co V Symfonia Beethovena z list przebojw. O ile archeologiczne szcztki tego "labiryntu" najzwyczajniej w wie- cie nie pasuj do opisw staroytnych historykw, o tyle jego geo- graficzne umiejscowienie jest ju wrcz groteskowo nieodpowiednie. Jezioro wysycha Herodot turierdzi, e labirynt i piramida znajdoway si na brzegu Jeziara Mojrisa. Jezioro to opisuje jako "cud" bdcy dzieem rk ludzkich i majcy "obwd 3600 stadiw [...] rwna si dugoci pomorza samego Egiptu". Po przeliczeniu tego na dzisiejsze jednostki miary okazuje si, e jezioro opisywane przez Herodota musiaoby mie obwd 640 km. Dla porwnania: Jezioro Bodeskie ma w obwodzie 259 km. Z tego 160 km linii brzegowej naley do Niemiec. 72 do Szwajcarii i 27 do Austrii (powierzchnia jeziora wynosi 538,5 km2). Jezioro Mojrisa nzusiaoby mie zatem obwd ponad dwukrotnie przewyszajcy ob- wd Jeziora Bodeskiego. Bardzo moliwe, e Herodot da sobie wmwi przesadzone liczby, moliwe, e bdnie przeoono dane liczbowe z egipskiego na grecki. Liczby liczbami, lecz labirynt wraz z piramid znajdoway si, by tak rzec, na nadbrzenej promenadzie, poniewa rwnie Strabon podkre- la wielko "Jeziora Mojrisa" i potwierdza: "Jeli przepyn obok tej budowli [Czyli piramidy - E.v.D.]." Tene sam Strabon twierdzi, e by tam jak najbardziej osobicie, czego potwierdzeniem mog by sowa: "Nasz gospodarz, jeden z najznamienitszych mw [...] poszed razem z nami do jeziora." Na koniec kapan w obecnoci Strabona i wspo- mnianego gospodarza karmi nieruchawego, witego krokodyla, ktry drzema na brzegu jeziora i by zbyt leniwy, aby pore przyniesiony mu chleb. W 5 I. rozdziale pierwszej ksigi swojej Biblioteki wspomina o sztucz- nym jeziorze take Diodor Sycylijski: "W dziesi pokole po wymienionym wyej krlu wadanie nad Egiptem obj Mojris i wybudowa w Memfs pnocne przedsionki [...] Kaza te wykopa o dziesi schojnw na pnoc od miasta jezioro nadzwyczajny poytek dajce i o niewiarygodnej wprost wielkoci. Jego obwd wynosi mia bowiem 3600 stadiw i gboko przewanie 50 sni. Kto zatem zastanowiwszy si nad ogromem tego dziea, nie zada sobie pytania, ile tysicy ludzi przez ile lat musiao przy nim pracowa." W nastpnym rozdziale Diodor podobnie jak Herodot potwierdza e dopywy jeziora byy regulowane potnymi luzami, ktre otwierano bd zamykano w zalenoci od stanu wd Nilu. Labirynt, piramida i jezioro stanowi cao. Jak utrzymuj geo- logowie, w pobliu piramidy w Hawara nigdy nie byo adnego jeziora [5]. Mona to stwierdzi na podstawie bada stratygraficznych. Ponad- to jezioro nie pasuje do okolic Hawara jeszcze z dwch innych powodw. Piramida Amenemheta III skada si z setek tysicy suszo- nych cegie z muu. Mu bardzo niedobrze znosi wod, fundament piramidy na pewno by rozmik. Pomieszczenia i komory, ktre odkopa Lepsius, byyby zalane wodami gruntowymi, chyba eby zostay przed tym zabezpieczone. Nie znaleziono jednak w Hawarze adnych nieprzepuszczalnych murw izolacyjnych. W odlegoci 25 km na pnocny zachd od miasta El Fajum ley jezioro Karun. W aden sposb nie moe to by jednak opisywane przez antycznych historiografw Jezioro Mojrisa. Nie tylko dlatego, e jest oddalone w prostej linii o 40 km od piramidy w Hawara, lecz take dlatego, e jest jeziorem naturalnym i nie zasilaj go adne sztuczne kanay. Jezioro Karun, z trzech stron okolone przez rozarzon pustyni, po jednej stronie majce nieco skpej rolinnocii i troch hoteli dla turystw, ley na domiar zego poniej poziomu morza. Spostrzeg to ju Lepsius: "Przy wysokim stanie wd Nilu i znaczniejszym ich dopywie podnosi si pewnie nieco, niemniej jednak jest pooone zbyt nisko, aby mona byo kiedykolwiek odprowadzi z niego choby kropl zebranej w nim wody. Dopiero gdyby caa prowincja znalaza si pod wod, mogyby one znale drog z powrotem w dolin [...] Lustro Birquet el Qorn [Jezioro Karun, E.v.D.] ley teraz okoo siedemdziesiciu stp poniej miejsca, w ktrym uchodzi do niego kana, i nigdy nie podnosio si wiele wicej. Dowodz tego stare ruiny wity pooone na jego brzegach. Rwnie mao odpowiadaj rzeczywistoci informacje, jakoby na jego brzegach leay labirynt i stolica Arsinoe, teraz Medinet el Fajum." [12] Pomimo tego faktu Lepsius nadal trzyma si swojej wersji lokalizacji labiryntu. Wraz z trzema wsppracownikami obejrza resztki tamy, ktr uwaa za wa usypany wok sztucznego Jeziora Mojrisa. Zbada te resztki dwch budowli, ktre pocztkowo uwaano za owe dwie piramidy, ktre Herodot widzia jak wystaj z wd jeziora. Po krtkich pracach wykopaliskowych stwierdzi zrezygnowany: "Jedno przynajmniej z tego wynika, e na pewno nie stay w jezio- rze." [12] Nawet kto, kto jak Lepsius, ze wszystkich si stara si wyczarowa labirynt w Hawara, powinien waciwie potkn si na odlegociach podawanych przez Herodota i innych. Diodor Sycylijski napisa, i krl Mojris kaza wykopa sztuczne jezioro "o dziesi schojnw na pnoc od miasta" Memfis. Byoby to gdzie mniej wicej na wysokoci Dahszur czyli dobre 70 km w linii prostej na pnocny wschd od Hawara. Strabon opisa jezioro jako gigantyczny akwen z plaami, porwnywalny z morzem. Herodot ze swej strony skonstatowa w 4 roz- dziale II ksigi: "[...] z caego kraju, ktry teraz ley poniej Jeziora Mojrisa, a do ktrego egluga od morza w gr rzeki trwa siedem dni, ani jeden punkt wwczas nie wystawa z wody." [3] I wreszcie, w rozdziale 150. teje ksigi ojciec historii podaje ostatni wskazwk geograficzn: "Opowiadali te krajowcy, e to jezioro pod ziemi ma ujcie do libijskiej Syrty, cignc si wzdu gr powyej Memfis ku zachodowi w gb kraju libijskiego." [3] "To nie sprawy niepokoj ludzi, lecz pogldy na te sprawy" powiada Eurypides, tragik grecki (ok. 445-410 prz.Chr.) Wizja lokalna Kierowca takswki umiechn si, kiedy zobaczy jak obwieszony aparatami fotograficznymi wychodz z hotelu. Znalimy si ju, ponie- wa wynajmowaem tego kierowc w poprzednich dniach. Pozwala to unikn nie tylko codziennych ktni z innymi takswkarzami, ktrych gromady czatuj pod kadym kairskim hotelem, lecz take dener- wujcego wykcania si kadorazowo o dzienn stawk. Mj kierowca wiedzia, czego moe si po mnie spodziewa, i ja rwnie miaem jasn sytuacj. W dodatku jego czarny samochd, stary amerykaski model, by w zadziwiajco dobrym stanie - argument, ktry w Egipcie ma due znaczenie, poniewa bardzo szybko kocz si tu szosy i czowiek lduje na pustynnych, sabo przejezdnych trasach. Kamal, bo tak nazywa si mj kierowca, przez cztery lata studiowa egiptologi na uniwersytecie w Kairze. Teraz wozi turystw, poniewa przynosio to wysze dochody ni praca w biurze. Mwi znonie po angielsku i potrafi trzyma z daleka ode mnie co bardziej natrtnych sprzedawcw pamitek. Byo to szczeglne dobrodziejstwo, poniewa wikszo przewodnikw i handlarzy zna si midzy sab i na kadej lepszej transakcji kierowca te co z tego ma. Pojechalimy zapchan trbicymi i wydzielajcymi kby spalin pojazdami gwn drog do Giza, minlimy wielkie piramidy i ruszyli- my na poudniowy zachd w stron pustyni. Biegnca jakby pod linijk, majca 106 km trasa do Oazy Fajum jest asfaltowa, po prawej i lewej stronie ciemnej wstgi rdzewiej wraki samochodw, a szkielety roze- branych do ostatniej rubki autobusw i ciarwek rzucaj upiorne cienie na piasek. Czas awsze zwycia. - Czego pan tam szuka? - spyta Kamal. - Chc tylko obejrze piramid Amenemlata III pod Hawara. - Nie warto - mrukn Kamal fachowo. - Nic szczegtnego, kupa suszonych cegie. - Wiem, mimo wszystko chc obejrze. Kamal znowu si umiechn. - Wy Europejczycy wszyscy jestecie jacy tacy niedzisiejsi, e pozwol sobie na tak uwag. aden Egipcjanin nie pojedzie sam z siebie oglda piramidy w Hawara. Waciwie okrelenie "oaza" nie jest w tym przypadku uzasadnione, poniewa zajmujce ponad 4000 km2 Fajum poprzez Kana Jzefa jest cakowicie uzalenione od Nilu i nie ma wasnej wody. Mimo wszystko pozostan przy okreleniu oaza, poniewa woda na pustyni to dIa nas i tak zawsze oaza, niezalenie od tego, skd w yciodajny pyn si bierze. Przez moment pomylaem sobie o Fierodocie. Z Giza do Hawara mg sig dosta jedynie na wielbdzie. To dwa dni drogi. My docieramy do kracw oazy w dwie godziny. Chwaa naszym mechani- cznym wielbdom! yzna strefa Fajum otoczona ze wszstkich stron przez pustyni nawadniana jest przez 324 kanay o cznej dugoci 1298 km. Do tego dochodz jeszcze wedug oficjalnych danych 222 rowy z wod o dugoci 964 km [12]. Z radia w samochodzie dobiegay sowa modlitwy, kapan intonowa, tum wiernych powtarza za nim. Kamal, mimo i siedzia za kierownic, trzykrotnie pochyli si do przodu w pokonie. Chodzi o wod - wyjani potem. Ot szejk el-Azhar, najwyszy duchowny sunnicki, wezwa wiernych, aby bagali Allacha o wod. W lecie 1988 mija sidmy rok suszy na wyynach Etiopii. Bez deszczu nie ma wd Nilu, bez wd Nilu zamulaj si kanay, bez kanaw nie ma uprawy roli. - Przecie Egipt ma zbudowan przez Nasera Wielk Tam Assuask. Ona miaa regulowa wody Nilu - powiedziaem ze wspczuciem. Kamal znw si umiechn. Robi to przy kadej okazji, lecz teraz umiecha si z powodu mojej niewiedzy. - Poziom wody w zbiorniku retencyjnym spad w ostatnich latach o 25 m. Jeli w cigu najbliszych dwch miesicy w Sudanie lub Etiopii nie spadnie deszcz, to trzeba bgdzie zatrzyma turbiny. Katastrofa dla wszystkiego, co korzysta z prdu! Skurczony do rozmiarw rowu z wod Nil nie zdoa napeni tysigcy kanaw po prawej i lewej stronie od swojego koryta. Pola wyschn. Wie pan co to oznacza dla 53 mln Egipcjan? Domylaem si. Jak daleko siga pami ludzka, cay ten kraj by uzaleniony od jednego jedynego rda wody. Obecnie nawadnia si 2,6 mln ha pl uprawnych, ktre pochaniaj rocznie 49,5 mld metrw szeciennych wody. Do tego dochodzi zuycie wody pitnej wynoszce rocznie 3,5 mld metrw szeciennych. Kimkolwiek by faraon X, ktry wedug Herodota by twrc Jeziora Mojrisa, niewtpliwie musia to by wadca niezwykle dalekowzroczny. Po 90 km pierwsza ziele na poboczu drogi. Po obu stronach rozoyli sig handlarze, machaj rkami, wycigaj w nasz stron bukiety r, wianuszki cebuli i ywe indyki. Za zakrtem pierwszy kana. W leniwie pyncej zupie pluska si rozradowana dzieciarnia. Kazaem zatrzyma. Tym razem Kamal si nie umiechn. Jego twarz przybraa wyraz uporu. - Bilharcjoza? - spytaem. Kanay s zanieczyszczone bilharcjoz, mikroskopijnymi przywrami, ktre wziy swoj nazw od niemieckiego lekarza Theodora Bilharza (1823-1862). To on odkry te zarazki, ktre przez skr przedostaj si do krwiobiegu. Mordercze yjtka rozmnaaj si w wtrobie wywou- jc choroby wtroby i jelit, ktre dawniej nieuchronnie koczyy si mierci. Dzisiaj s ju lekarstwa przeciwko bilharcjozie. Przy wsp- pracy wiatowej Organizacji Zdrowia rzd egipski od lat prowadzi walk przeciwko tej zdradzieckiej chorobie. Zarazki rozmnaaj si w sposb niemale wybuchowy na zaszlamionych brzegach kanaw, tam gdzie woda prawie stoi. - To dlaczego pozwalaj si dzieciom tutaj kpa? Kamal pokrci gow. - Jest kampania uwiadamiajca w telewizji, w radio, w szkoach, nawet w komiksach. Mimo to wielu wieniakw nie chce widzie ryzyka. Wierz w Allaha. Bogobojni, szlachetni i mao wymagajcy s ci pracowici chopi i ich rodziny, ktrzy cae swoje ycie spdzaj na gorcych, rozlegych polach. Uprawia si bawen, w sezonie ronie tu fasola, kukurydza, ry, ogrki, ziemniaki, cebula, czosnek, kalafiory i arbuzy. Prawie nie wida kombajnw, zgite plecy kobiet i dzieci s tasze. Grupki palm daj cie, kady kawaek takiej palmy jest wykorzystany od pnia po ostatnie wkienko. Przed glinianymi chatami siedz wyplatajce kosze kobiety, inne formuj miski, lampy i fgurki, delikatne dziecice donie przyo- zdabiaj te wytworyjaskrawymi barwami. Czas stan tutaj w miejscu. Kamal pokaza przed siebie: - To jest el-Medina, stolica oazy, dzisiaj coraz czciej mwi si tylko Fajum. Dawniej nazywao si podobno Miastem Krokodyli. - Podobno? Kamal odwrci si w moj stron, znowu si umiecha, w zapom- nienie poszy kpice si dzieci i bilharcjoza. - Kiedy rzeczywicie nazywao si Miastem Krokodyli, to wiado- mo na pewno. Ale kiedy mowa o Miecie Krokodyli, to kady ma na myli to miejsce, o ktrym wspominaj staroytni historycy: Miasto Krokodyli nad Jeziorem Mojrisa. - A to nie to miasto? Mj doskonale znajcy si na archeologii takswkarz wzruszy ramionami i wykrzywi kciki ust w szelmowskim umieszku: - W staroytnym Egipcie byy rne Miasta Krokodyli, a w kadej wikszej wityni od Delty po Assuan czczono krokodyla w tej czy innej formie. W Fajum, kada wioska bya orodkiem kultu krokodyli. Trudno okreli, o ktrym Miecie Krokodyli mwi Herodot. "Nie bardzo to upraszcza ca spraw", pomylaem. Powoli lawirowalimy pomidzy grupkami ludzi. Wyprzedzilimy ciarwk zaadowan wielbdami. Zwierzta te stay si wygodne! Kamal zatrzyma samochd: - Skoro pan ju tu jest, powinien pan to sobie obejrze. W pyncym przez rodek miasta kanale obracay si leniwie cztery ogromne, czarnobrzowe koa wodne. Koa skrzypiay, trzeszczay i stkay, zupenie jakby sto tysicy niewidzialnych duchw jczao pod batogami nadzorcw. Te koa obracaj si od zawsze, to jedyne perpetuum mobile, jakie zdarzyo mi si widzie w yciu. Dowiedziaem si, e w Oazie Fajum jest okoo dwustu takich k. Przelewaj one wod do rnych kanaw podnoszc j na rne poziomy, a wszystko to bez prdu i bez adnej sztucznie doprowadzanej energii. Jedynym rddem energii jest nurt wody. Na potnych koach, dowodzcych znakomite- go opanowania rzemiosa, umocowane s szerokie opatki, ktre zanurzaj si w wodzie przy kadym kolejnym obrocie. Obok opatek na kadym kole widnieje jeszcze kilka czerpakw, ktre przy zanurzeniu napeniaj si wod i za kadym obrotem wylewaj j do wyej pooonego kanau. Maksymalna wysoko, na jak moe podnie wod ta wieczna pompa, zaley od rednicy koa. Zadziwiajce, jaki genialny bywa niekiedy ludzki zmys wynalazczoci ju przed tysicami lat! Jakie 10 km na poudniowy wschd, zaraz obok wioski Hawara, wznosi si ciemnoszary pagrek piramidy Amenemheta III. Z daleka przypomina mi bardziej wyrzucony z salaterki, spaszczony u gry budy z wgbieniami. Nie byo we mnie najmniejszych uprzedze i z pewnoci skakabym z radoci, gdyby udao mi si w pobliu piramidy znale choby najmniejszy lad mwicy o jakim labiryncie. Przy straniczej budce z dyurujcym tu samotnym policjantem, ktrego wyrwalimy ze snu naszym przyjazdem, do wbitej w ziemi metalowej rury przymocowana bya obramowana czarno tablica, na ktrej mona byo przeczyta: "Labyrinth, 305 x 244 m/3000 Rooms" Nigdzie ani ladu pozostaoci tych "3000 Rooms". Przez kilka godzin dubaem to tu, to tam, wchodziem na niskie murki z czasw ptolemejskich i rzymskich, wieciem moj siln latark w otwory i szyby, z caym nateniem umysu usiowaem si doszuka cian "penych wyrytych frgur" [Herodot]. Jedyne, co w ogle przypo- minao o dawnej wityni, to par odamkw czerwonawego granitu assuaskiego. Nigdzie adnych pozostaoci "pyt z jednego kamienia nadzwyczajnej wielkoci" [Strabon], adnych ladw "spojonych ze sob olbrzymich gazw" [Pliniusz], nie mwic ju o szkielecie jakiego dziea "wikszego od dzie ludzkich" [Herodot]. Stopie po stopniu wdrapaem si na szczyt piramidy po jej pou- dniowej krawdzi, wypatrywaem pod szaroczarnymi cegami z muu czegokolwiek niezwykego, na przykad jakiego granitowego wystpu, ktry za czasw Herodota mgby utrzyma ciar "wielkich figur", ktre "wyryto" w piramidzie. Ani ladu czego podobnego. Piramida jest czciowo zniszczona. Okoliczni mieszkacy korzystali z przygoto- wanego materiau budowlanego przy stawianiu domw. Wierzchoka brakuje prawie zupenie, mona by tam zupenie spokojnie rozbi namiot. Pierwotnie rwnie ta piramida miaa okadzin z wapienia - nic z tego nie zostao. W stosie suszonych cegie z muu potworzyy si rynny od spywajcej wody deszczowej, wiele z mierzcych mniej wicej 50 cm dugoci cegie jest wypukanych, pocieranych. Surowiec na te cegy sprasowywano midzy deskami i suszono na powietrzu, w zwizku z tym cegy s porowate, wida w nich dba suchej trawy i drobne kamyczki. aden egipski Micha Anio z zamierzchej przeszoci nie zdoaby w tym tworzywie wyry "wielkich fgur", suszone cegy nigdy nie wytrzymayby ciaru takich kolosw. Krytycy zaraz powiedz, e posgi dawno ju spady na ziemi, poroztrzaskiway si, ciarny "pene wyrytych figur" osypay si w cigu tysicleci. A dlaczego stao st to tylko tutaj, w przypadku piramidy Hawara i (rzekomego) labiryntu? W kocu w innych miejscach poznajdawano potrzaskane pomniki wielu faraonw i na wspaniaych wityniach egipskich, ktre rokrocznie zwabiaj miliony turystw, ciany "pene wyrytych figur" jako nie rozpyny si w powietrzu. W przypadku labiryntu wiadomo przynajm- niej tyle, e w czasach Herodota jeszeze byy. Tak czy inaczej w pobliu musiayby si poniewiera jakie pozostaoci ogromnych pyt kamien- nych "nadzwyczajnej wielkoci". A tu nic, po prostu ani ladu! Widok z wierzchoka piramidy wysokoci 58 m jest rwnie mao porywajcy. W dole wida tylko par murkw i piaszczystych pagr- kw, za nimi supy wysokiego napicia, kana, ktry przecina cay teren po przektnej, w tle pola uprawne. I te aosne kupy gruzu maj by pozostaociami wychwalanego przez wszystkich labiryntu? Kamal znalaz pord kamieni ludzk czaszk, policjant postawi j na murku. Spogldaem w puste oczodoy, przez gow przebiega mi myl, e moe zmary spotka kiedy na swej drodze Strabona albo Herodota. Gdyby zmarli mogli przemwi... spytabym t czaszke, gdzie znajduje si w jedyny w swoim rodzaju abirynt. Kamal zamia si na cae gardo, miaem wraenie, jakby czaszka mu wtrowaa i jakby przyczyli si do nich wszyscy bogowie Egiptu. Hada kamieni labiryntem W roku 1888, czterdzieci pi lat po Richardzie Lepsiusie by tutaj brytyjski areheolog Sir Flinders Petrie. Stwierdzi on, i pomieszezenia, ktre odkopa Lepsius, s "jedynie ruinami osady rzymskiej" [15], ktrej mieszkacy zniszczyli labirynt. Co do labiryntu Sir Flinders Petrie uzna, e zosta doszcztnie zniszczony i tylko usypisko drobnych odamkw znaczy jeszcze miejsce, gdzie si znajdowa. "Bardzo trudno zoy cokolwiek z tak niewielu odamkw", napisa brytyjski uczony, by potem to wanie zrobi. Och, lepiej by zrobi, gdyby si od tego powstrzyma! Jego wasna wersja labiryntu, plan przedstawiajcy liczne pomieszczenia i kolumny, rwnie mao pasuje do opisw staroytnych historykw. co plan sporzdzony przez Lepsiusa. U Flindersa Petrie witynie i sale kolumnowe stoj w rwnym szeregu obok siebie. Strabon mwi jeszeze o "krtych poczeniach" i o tym, i jest rzecz "niemoliw" znalezienie wyjcia bez przewodnika. Pliniusz zwraca uwag na "pozbawione wyjcia bdne korytarze". Jest dla mnie rzecz cakowicie zagadkow, jak osoby odwiedzajce labirynt zrekonst- ruowany przez Sir Flindersa Petrie mogyby mie jakiekolwiek pro- blemy ze znalezieniem wyj. Wszystkie znajduj si w jednej linii, ustawione jak w onierskim szyku. Plan przedstawia kilka wolno stojcych wity, znajdujcych si w duych odlegociach naprzeciw- ko siebie. Naoczny wadek Herodot mwi o dwunastu krytych podworcach, "ktrych bramy stoj naprzeciw siebie". Petrie znajduje na poudniowym i zachodnim skraju tego terenu resztki muru, Herodot widzi "jeden i ten sam mur", ktry opisuje cay labirynt. Szcztki odnalezione przez Petrie w adnym wypadku nie mog pochodzi z okalajcego kompleks muru, poniewa fundamenty musiayby ww- czas znajduwa si take od pnocy i od wschodu. Plan labiryntu sporzdzany przez Petrie jest peen bdw i sprzecznoci. Raz jest to budowla prostoktna, raz kwadratowa, w kocu nawet okrga. Najwyraniej Petrie usiowa tak jak jego poprzednik Lepsius wtoczy nieliczne pozostae fragmenty w sporzdzony wczeniej schemat. Jest to metoda, za pomoc ktrej z kadej hady areheologicznych szcztkw mona zrobi labirynt. Ostateczne fiasko wykopalisk Petrie przypiecz- towuje wielkie Jezioro Mojrisa, ktrego nie sposb wyczarowa w Ha- wara, oraz 1500 podziemnych pomieszeze, ktre nie chciay si pojawi mimo wszelkich wysikw kopicych. "Dla kadego problemu istnieje rozwizanie proste, jasne i niepraw- dziwe" - twierdzi Henry Louis Meneken (1880-1956), dziennikarz i publicysta amerykaski. Gdzie jest egipski labirynt? Czy Herodot i jego nastpcy nabili nas po prostu w butelk? Czyby to dzieo "wiksze od dzie ludzkich" [Herodot] nigdy nie istniao? A moe staroytni dziejopisarze uywajc pojcia labirynt mieli na myli co zupenie innego ni my dzisiaj przez to sowo rozumiemy? Czy Herodot i jego epigoni s jedynie tanimi plagiatorami, ktrzy kradli swoje zapierajce dech opowieci z innych rde? Labiryntowe komplikacje Przez labirynt rozumie si tak dzisiaj, jak dawniej "bdnik", czyli "bdny ogrd", system jaski o skomplikowanym ukadzie korytarzy albo budynek z nieprzeniknion pltapin schodw, zakrcajcych wielokrotnie korytarzy i pomieszeze. Mit labiryntu jest prastary, siga a do epoki kamiennej. Na skaach i cianach jaski w Afryce Pnocnej, poudniowej Francji, na Krecie, Malcie ale te w poudniowych Indiach, w Anglii, Szkocji i w USA znaleziono wyryte schematy labiryntw. Motyw ten by midzynarodowy ju w okresie prehistorycznym. Rwnie pniejsze "meandry" greckiej ornamentyki geometrycznej na wazach oraz stoso- wanej na meksykaskiej i peruwiaskiej ceramice uytkowej wykazuj zdumiewajce podobiestwa" [16]. Do bezradnie szuka si przyczyn tej globalnej zbienoci. Co popchno pnocnoamerykaskich Indian w Arizonie do wydrapywania na skaach labiryntowych linii, wkoro przecie nie mieli adnego kontaktu ze swoimi europejskimi kolegami z epoki kamiennej? Czyby ludzie tej epoki na wszystkich kontynentach wpatrywali si w otwarte czaszki swoich wrogw i z tej pogldowej lekcji na temat zwojw ludzkiego mzgu powsta prawzorzec labiryntu? Czy bawili si w berka i "powiedz o czym myl", czy usiowali przygwodzi myli bkajce si po komrkach szarej substancji? Wydaje mi si, e w gowach ludzi epoki kamiennej byo jeszcze mniej labiryntowo ni w naszych. Badaczy szukajcych przyczyny czego mona porwna do Robin- sona, ktry pewnego dnia znajduje na piasku odcisk stopy. lad zawsze prowadzi w niewiadome, labirynt to potwr o tysicu macek, nie sposb go uchwyci, zawsze otacza go aura Iku przed nieznanym. Wedug greckiego mitu wynalazca i rzemielnik Dedal wybudowa labirynt w Knossos na Krecie. Ten kompleks wymylnie poczonych ze sob korytarzy, z ktrego nie mona si byo wydosta bez pomocy, zosta wybudowany dla Minotaura, pczowieka-pbyka. Diodor Sycylijski i Pliniusz Starszy pisali, i w labirynt jest tylko pomniejszon kopi egipskiego oryginau. Sir Arthur Evans, wielki archeolog Krety, nie znalaz adnych pozostaoci labiryntu. Naprowadzio to archeologw na pomys, e mwic o labiryncie staroytni nie mieli na myli osobnej budowli, lecz cae miasto z mnogoci jego uliczek. Jan Pieper, ktry analizowa mit o labiryncie, podsumowuje: "Mamy zatem powd przypuszcza, i historyczn podstaw mitu o labiryncie nie bya jaka pojedyncza gigantyczna budowla o charak- tere labiryntowym, lecz wanie owe rojce si od ludzi miasta, ktre ludom pasterskim musiay si oczywicie wydawa istnym labiryn- tem, w ktrym nie mogli si spodziewa niczego innego, jak tylko poerajcego ludzi potwora o gowie byka." [17] Jakkolwiek logika tego stwierdzenia jest sama w sobie zniewalajco prosta, to jednak tym kluczem nie uda nam si otworzy labiryntu. Artyci z epoki kamiennej na wszystkich kontynentach nie znali "rojcych si od ludzi" miast, ktre mugyby im posuy za wzr do ich rysunkw. "Bdzimy wszyscy, lecz kady bdzi inaczej" - mawia Geurg Christoph Lichtenberg, pisarz i poeta niemiecki (1742-1799). Staroytni garze? W przypadku Egiptu kady bdzi inaczej, poniewa dochodz tu do gosu naoczni wiadkowie, ktrzy usiuj nam wmwi, i osobicie do labiryntu wchodzili. A czterokrotnie na jednej stronie zapewnia Herodot, i mwi na podstawie tego, co widzia na wasne oczy. Dlaczego waciwie "ojciec historii" akurat w tym jednym przypadku miaby ucieka si do niejako "kwadrofonicznego" kamstwa? Przecie poza tym trzyma si prawdy. Z jakiej przyczyny Strabon miaby w 423 lata pniej odgrzewa kamstwa Herodota i wzbogaca o swoje wasne? Drobna historyjka, mwica o tym, jakoby ze swoim "gospodarzem, jednym z najznamienitszych mw" oraz z kapanem mia nad Jeziorem Mojrisa karmi krokodyla, byaby wic rwnie zmylona. A Pliniusz Starszy, ktry pisa, i labirynt mia u wejcia "marmurowe kolumny", dodajc "rzecz dla mnie w wysokim stopniu zdumiewaj- ca"? Czyby te dziwi si tylko na pergaminie? Dlaczego posuwa si do mistyfikacji piszc: "Porzdnie ju zmczony marszem przychodzi czowiek do owych pozbawionych wyjcia bdnych korytarzy", skoro nie zrobi ani kroku, wic nigdy si nie zmczy? Jak moe schodzi "po dziewidziesiciu stopniach", ktre w ogle nie istniej? Wierz tym staruszkom. Labirynt, ktry "przewysza nawet pirami- dy" by pooony "nieco powyej Jeziora Mojrisa" [Herodot]. Czy jezioro o obwodzie 640 km moe tak po prostu znikn? Ju powiedzia- em, e by moe dane Herodota s przesadzone, ale nawet tak wielkie jezioro moe bardzo szybko wyschn. Zbiornik retencyjny pod As- suanem ma dugo 500 km. Zaledwie 7 lat suszy wystarczyo, by obniy poziom wody o 25 m. Okresy suszy trwajce duej ni 7 lat nawet bez naszej wspczesnej historii nie s jeszcze powodem by ogasza koniec wiata. Ju Stary Testament donosi o 7 latach suszy w Egipcie, ktre Egipt przetrzyma tylko dziki zapobiegliwoci Jzefa. Herodotowe Jezioro Mojrisa miao by zasilane z Nilu kanaem. Kiedy rzeka zamienia si w rw z wod, kana si zamula i zasypuje go piasek. W okresie dugotrwaej suszy luzy zamykajce Jezioro Mojrisa byy pewnie opuszczone, niezbdnej do ycia wody potrzebowano w caej dolinie Nilu. Tego rodzaju braki wody zdarzay si w kraju faraonw bardzo czsto, podobno przecie Jezioro Mojrisa miao nawet oddawa wod Nilowi. I nagle wszystko si zmienio. Poniewa za czasw Herodota Jezioro Mojrisa jeszcze istniao i take Strabon w 423 lata pniej karmi nad jego brzegami korokodyla, stopniowe zasypanie jeziora przez piaski musiao nastpi w okresie rzymsko-chrzecijaskim. W tym okresie potne pastwo faraonw rozpado si. aden dalekowzroczny wadca nie kaza ju utrzymywa jeziora w dawnym stanie, wybiera szlamu z kanaw, remontowa starych luz. W 17. ksidze swojej Geografii opisuje Strabon rne wielkie kanay i mniejsze jeziora Egiptu, ktre byy nawet spawne i zaopatryway w wod rozlege tereny. Co z tego zostao? Kilka lat suszy i par lat letargu sprawiy, e Jezioro Mojrisa wyscho. Ju Diodor Sycylijski postawi pytanie: "ile tysicy ludzi przez ile lat" musiao pracowa przy kopaniu jeziora. Teraz, kiedy jezioro zacz zasypywa piasek, a kanay bagay o wod, brako tych wielu tysicy ludzi, brako te struktury organizacyjnej, ktra mogaby zmobilizowa i pokierowa now armi mrwek. Zacz si pocztek koca. To stwierdzenie odnosi si nie tylko do Jeziora Mojrisa i labiryntu - ono odnosi si do caego Egiptu. Miasta-witynie, ktre pielgnowano przez tysiclecia wyludniy si, wielkie piramidy i potnego Sfinksa z Giza pochony piaski - dowodz tego dzisiejsze wykopaliska. Piasek jest nie tylko wszystkoerny, piasek rwnie konserwuje. Labirynt Herodota o zdobionych wspaniaymi reliefami cianach, z 1500 podziemnych pomieszcze i by moe bezcennymi grobowcami dwunastu legendarnych faraonw czeka na Heinricha Schliemanna naszych dni. Szanse lokalizacji tego labiryntu nie s wcale takie niewielkie, poniewa staroytni dziejopisarze zostawili do ladw pozwalajcych rozpocz emocjonujce podchody. Jeli zebra od Herodota i spki powtarzajce si informacje, to labirynt powinien si znajdowa o "siedem dni drogi w gr rzeki" "po libijskiej stronie", "nieco powyej Memfis" "u ujcia kanau do Jeziora Mojrisa". O poduna jeziora zorientowana jest w kierunku pnoc-poudnie, a leao ono w "powiecie Arsinoe". W kocu przecie kana zaopatrujcy to jezioro w wod by poczony z Nilem i "regulowany potnymi luzami". Cakiem proste, prawda? Ostatnia szansa "We, to i to...", czytamy w kadej ksice kucharskiej. W naszym przypadku przepis brzmi: we may samolot, moe by te migowiec, i oble podejrzany obszar we wczesnych godzinach porannych i pod wieczr. By moe trzeba nieco duej miesi, zanim ciasto bdzie gotowe, by moe trzeba nawet przez cay miesic codziennie lata w gr i w d Nilu, zanim zauway si zarysy. Jakie zarysy? Kanau, synku, kanau. Jakiego kanau? Tego, przy ktrym znajdowa si labirynt, synku. Ale przecie ten kana ju w ogle nie istnieje... No wanie, synku! Archeologia lotnicza daje takie moliwoci. Wyschnite kanay widoczne s z powietrza nawet po tysicach lat, przynajmniej pewne ich odcinki. Gdzie tam powyej Memfis musi przecie odchodzi od Nilu na zachd jaki kana. Jego przebieg mona odtworzy. Jeli takiego kanau nie bdzie, to zostaje jeszcze stary Kana Jzefa, na ktrego brzegach po dzi dzie zieleni si i kwitnie rolinno. Albo-albo. Wzdu odkrytego z powietrza kanau pody si ldem a do miejsca, gdzie on si koczy. Tam zaczynao si Jezioro Mojrisa i tam te bdzie czeka na swego odkrywc labirynt. Jeli jednak zostanie nam tylko Kana Jzefa, to w jego pierwotnym korycie powinny da si jeszcze odnale konstrukcje prastarych luz. Zaprowadz prosto do labiryntu, poniewa - jak unisono powiadaj staroytni historycy - labirynt lea "u ujcia kanau do Jeziora Mojrisa". Kady z atwoci zrozumie tak konstrukcj mylow, nawet jeli zwizki midzy poszczeglnymi elementami mog si wyda niezbyt oczywiste. "Przypuszczalnie istnieje jaki zwizek midzy r a hipo- potamem, niemniej jednak adnemu modziecowi nigdy nie przyszoby do gowy podarowa swojej ukochanej pk hipopotamw" - napisa Mark Twain (1835-1910). III. Bezimienny cud Czowiek boi si czasu, czas boi si piramid Przysowie egipskie "Marynowane ogrki s przyczyn katastrof samolotowych, wypad- kw drogowych, wojen oraz raka." To zaskakujce stwierdzenie ogosi zirytowanemu wiatu naukowemu "Journal for Irreproducible Results" (Gazeta niepowtarzalnych wynikw) latem roku 1982. Przytoczone statystyki byy niepodwaalne. 99,9% wszystkich ofar raka w ktrym momencie swego ycia zjado marynowanego ogrka, wszyscy onierze wrcz opychaj si nimi, take 99,7% pilotw i kierowcw od czasu do czasu jada marynowane ogrki. Oczywicie doniesienie to byo artem, poniewa "Journal for Irreproducible Results", ktry ukazuje si w Park Forest w stanie Illinois, co kwarta przynosi parodie rozpraw naukowych. Bo za pomoc statystyki, zego postawienia problemu oraz opacznej interpretacji mona udowodni wszystko. Sprbujmy sami zrobi takie dziwaczne zestawienie i zbadajmy relacj midzy spoyciem cebuli przez Egipcjan a budow piramid. Ot kiedy budowano wielk piramid w Giza, Egipcjanie byli namitnymi zjadaczami cebuli i rzepy. Jak informuje Herodot, przy wznoszeniu tej piramidy 100 tysicy robotnikw miao pracowa przez 20 lat. Za- kadajc, e jeden robotnik wcina dziennie tylko jedn cebul o ciarze 100 g, to 100 tys. robotnikw musiao zje dzienie 10 tys. kg. W cigu dziesiciu dni robi si 100 tys. kg (10 ton) czyli w cigu miesica 300 ton. Jeliby na budowie pracowano nawet tylko przez 6 miesicy w roku, to w cigu tego czasu trzeba byoby tam sprowadzi 1800 ton cebuli. Poniewa w tamtych czasach nie byo ani ciarwek ani kontenerw, cebule trzeba byoby dostarcza w workach na odziach, a z tych z kolei przeadowywa na woy i osy, wic przy wyadowywaniu wacych po 50 kg workw i rozdzielaniu cebuli musiaoby pracowa dzie w dzie 200 robotnikw. No a przecie budowniczowie piramid nie ywili si sam cebul, trzeba im bdzie jeszcze przyzna co najmniej kilogram owocw, ryu, jaj i warzyw brutto. Przy 100 tys. robotnikw daje to 100 tys. kg dziennie czyli 3 mln ton miesicznie. Dla artu mona do tych 3 mln ton doda jeszcze ciar ywnoci, ktr spoywano w pozos- taych czciach Egiptu (poza placem budowy), sum podzieli przez powierzchni upraw w wczesnym Egipcie i pomnoy dla dni witecz- nych ku czci Ozyrysa i Horusa, kiedy to opychano si podwjnie. Stosujc takie schematy oblicze atwo mona potem uzyska dane, ile razy piramida mieci si w obwodzie Ziemi, albo odlego od Soca do Alpha Centauri w metrach szeciennych czy rednic dziury ozonowej, ktra powikszaa si niepowstrzymanie wkutek emisji gazw wy- dzielanych przez opychajcy si cebul nard. W odniesieniu do piramid przeprowadzano jeszcze bardziej absurdalne obliczenia z uwzgldnieniem jeszcze bardziej niesychanych wspzaleno- ci. Oto przykad: Jeli wspomnian w Apokalipsie w. Jana liczb 666 przedstawi w centymetrach jako odlego od rodka sarkofagu w pirami- dzie Cheopsa i zgra to z osi obydwu kanaw wentylacyjnych w krlews- kiej komorze grobowej, to otrzymamy jako wynik szsty miesic roku 1987. Tego dnia powinna si waciwie zacz trzecia wojna wiatowa. [1] Z niewiadomych powodw wiat w ogle nie przej si t dat. Jeli kto szuka w piramidach (oraz innych staroytnych budowlach) matematycznych wspzalenoci, znajdzie ich nieskoczone mnstwo. Rwnie dugo biurka, przy ktrym wanie pracuj, pozostaje w jakiej proporcji do miar kosmicznych. Czy w zwizku z tym nie naley bra powanie adnego z pracowitych rachmistrzw i matematy- kw wyliczajcych najdziwniejsze dane z wymiarw piramidy Cheopsa? W Wielkiej Piramidzie zawarte sjednak wymiary, ktrych nie trzeba si doszukiwa "na si". One po prostu s, w integralny sposb wczone do monumentalnej budowli. O ile w przypadku jzyka potrzeba rnych protez, aby po tysicleciach mogli go chocia jako tako zrozumie przynajmniej specjalici, o tyle wartoci liczbowe s niezalene od czasu. 1 + 1 zawsze rwna si 2, obojtne w ktrym to bdzie zaktku Wszechwiata. Jak powsta metr? Kady architekt potrzebuje jakiej jednostki miary, na ktrej mgby oprze swoje plany. Nasza dzisiejsza jednostka, metr, odpowiada dugoci jednej czterdziestomilionowej poudnika ziemskiego, jak uz- godnia w rorku 1875 midzynarodowa konwencja miar. Od tego czasu w Midzynarodowym Biurze Miar i Wag pod Paryem przechowuje si wzorzec metra wykoliany ze stopu platynowo-irydowego. Precyzyjne pomiary wykazay potem minimalne odstpstwa od obwodu Ziemi, dawny wzorzec metra nie mierzy dokadnie jednej czterdziestomilionowej poudaika ziemskiego. Tote w roku 1927 na Generalnej Konferencji Miar ustaono now definicj metra, ktry mia odpowiada dugoci dajcej si wytworzy w kadych warunkach fali wietlnej czerwonej linii spektrlim kadmu w suchym powietrzu w tem- peraturze 15C. Najnowsza definicja metra mwi, e jest to dugo rwna 1,65076,73 dugoci fali w prni promieniowania odpowiada- jcego przejciu pomidzy pozioimami 2p i 2d atomu kryptonu 86. Czy to bdzie krypton, kadm czy wzorzec ze stopu platynowo-irydowego, zawsze chodzi o jedn czterdziestomilionow poudnika ziemskiego. Nieodzownym warunkiem sporzdzenia takiego wzorca jest precyzyjna znajomo dugoci obwodu Ziemii. Kiedy za trzy tysice lat areheo- logowie odkopi ruiny siedziby szwajcarskiego rzdu, nieuchronnie natkn si na miar metra. Bd mogii odczyta t jednostk miary ze wszystkich budowli naszej epoki. By moe jaki bystry badacz dokona sensacyjnego odkrycia. Przecie ta jednostka odpowiada jednej czter- dziestomilonowej dugoci poudnika ziemskiego! Czysty przypadek, stwierdz koledzy naukowcy, bo przecie to by oznaczao, e ci dziwni przodkowie, ktrzy stawiali jeszcze budowle z cikiego kamienia, ju przed tysicami lat znali dokadn warto obwodu Ziemi! Nie inaczej ma si rzecz z okciem witym w staroytnym Egipcie. Ma on dugo 63,5 cm i odpowiada jednej tysicznej dugoci mierzonego na rwniku ocicinka, o jaki obraca si Ziemia w cigu sekundy. (Oprcz niego by jeszeze tak zwany okie egipski o dugoci 52,36 cm.) Doktor Przypadek zawsze na miejscu Przypadek? Prawdopodobnie, poniewa inaczej trzeba by przyj, e dawni Egipcjanie znali prdko obrotu kuli ziemskiej na rwniku i w dodatku liczyli go w naszym dzisiejszym sekundoulym rytmie. Naprawd ciekawie robi si wtedy, kiedy przypadki nie wyrastaj z ziemi jak pojedyncze monolity, lecz wystpuj wsplnie tworzc monumentalne kompleksy. Jeden z moich znajomych. niezwykle uzdol- niony matematyk, opublikowa znakomit broszur zawierajc kont- rowersyjne dane o Wielkiej Piramidzie. Oto wyjtki: - piramida Zorientowana jest dokadnie wedug stron wiata; - piramida ley w samym centrum masy ldu staego Ziemi; - poudnik przechodzcy przez Giza dzieli morza i kontynenty Ziemi na dwie jednakowe czci. Poudnik ten jest ponadto najduszym biegncym ldem poudnikiem i stanowi naturalny punkt wyjciowy dla pomiarw dugoci caej kuli ziemskiej - kty piramidy dziel obszar Delty Nilu na dwie rwne czci; - piramida stanowi idealny punkt triangulacyjny. Jak ze zdumieniem stivierdzili naukowcy Napoleona, mona z niej dokona pomiarw caego obszaru w polu widzenia obserwatora; - poudnik przechodzcy przez rodek Wielkiej Piramidy tworzy z rwnolenikiem przechodzcym przez rodek piramidy Mykerino- sa i z lini prost czc te dwa punkty (szczyty obydwu piramid) trjkt pitagorejski, ktrego trzy boki s kolejno wielokrotnoci cyfr 3,4 i 5; - stosunek dugoci i objtoci Wielkiej Piramidy odpowiada stosun- kowi dugoci promienia i powierzchni koa. Cztery powierzehnie boczne piramidy s najwikszymi i najbardziej rzucajcymi si w oczy trjktami na wiecie; - za pomoc wymiarw piramidy mona obliczy zarwno objto kuli, jak powierzehni koa. Istny pomnik kwadratury koa; - piramida jest wielkim zegarem sonecznym. Rzucane przez ni od poowy padziernika do pocztku marca cienie pokazuj pory i dugo roku. Dugo pyt kamiennych otaczajcych piramid odpoWiada dugoci cienia jednego dnia. Prowadzc obserwacj tego cienia na kamiennych pytach mona byo obliczy dugo roku z dokadnoci do 0,2419 dnia; - normalna dugo boku kwadratowej podstawy wynosi 365,342 okci egipskich. Liczba ta jest identyczna z liczb dni roku sonecz- nego w tropikach; - odlego Wielkiej Piramidy od rodka Ziemi rwna si odlegoci od bieguna pnocnego i odpowiada te odlegoci od bieguna pnoc- nego do rodka Ziemi; - jeli obwd piramidy przy podstawie podzieli przez podwjn wysoko otrzymamy liczb Pi = 3,1416; - powierzchnia ciany bocznej piramidy rwna si kwadratowi jej wysokoci; - wierzehoek Wielkiej Piramidy symbolizuje biegun pnocny, jej obwd odpowiada dugoci rwnika, a odlego midzy jednym a drugim zachowuje rzeczywiste proporcje. Kady bok piramidy zaplanowano w ten sposb, aby odpowiada wycinkowi 1/4 pkuli pnocnej lub te wiartce powierzehni kuli (obwd rwnika wynosi 40076,592 km, obwd mierzony na linii czacej bieguny 40009,153 km)." [2] Te wyliczenia matematycznych i geometrycznych przypadkowoci mona by bez trudu kontynuowa, poniewa przenikliwi uczeni opub- likowali ju na ten temat grube tomiska, ktrych ustaleniom bez przerwy zaprzeczaj inni rwnie przenikliwi uczeni [3]. Jeszeze jedn drobn prbk? Kt nachylenia Wielkiej Piramidy jest dobrany w ten sposb, e od koca lutego do poowy padziernika piramida nie rzuca w poudnie adnego cienia. Miao to swj powd: oto bg soca Ra dawa ludziom znak. W tej sytuacji nie powinno ju dziwi, e w piramidzie zawarta jest te proporcja okrelajca redni odlego Ziemi od Soca. wynosi ona dokadnie 109 wysokoci. Przypadek? Raczej nie, poniewa "wyso- ko piramidy ma si do poowy przektnej podstawyjak 9 do 10" [4]. Kto taki jak ja, kto nigdy nie zakosztowa wyszej matematyki, staje wobec takiej gry liczb nieco zmieszany i bezradny. Czytam na przykad, e odlego piramidy od rodka Ziemi wynasi dokadnie tyle samo co jej odlego od bieguna pnocnego. Musz z tego wnios- kowa, e architekci piramidy znali kulisto i obwd Ziemi. Gdyby bowiem piramida staa powiedzmy na placu katedralnym w Kolonii, to odlego do bieguna pnocnego nie byaby rwna odlegoci do rodka Ziemi. Czyby miejsce usytuowania piramidy nie byo kaprysem faraona? Jeli czytam, e poudnik, ktry przechodzi przez piramid dzieli morza i kontynenty na dwie rwne czci. to najpierw jestem zdumiony, poniewa kada poowa kuli to dwie rwne czeci. Popeniam jednak bd, poniewa na jednej poowie naszego globu jest wicej ldu, na drugiej za wody. Poudnik ten ma najduej ze wszystkich biec przez ldy? Rozpostarem na pododze wielk map wiata, wziem miark i przyklknem. Moja ona z trosk zapytaa, czy planuj kolejn podr. Poczynajc od Giza moja miarka rzeczywicie dotykaa prze- wanie ldw. Na prb przyoyemj do Nowego Jorku, Hongkongu. do odlegej Limy. W kadym innym przypadku linijka dotykaa znacznie mniejszej iloci ldu ni przy Giza. Jeszcze dziwniejsze rezultaty przyniosy moje groteskowe igraszki na pododze duego pokoju, kiedy przecignem przektn. Linia prowadzca przez pira- mid z poudniowego zachodu na pnocny wschd w ogle najduej ze wszystkich moliwych linii prostych wiedzie przez ldy. I znowu przesuwaem miejsce lokalizacji piramidy w rne rejony wiata, raz do Jemenu, raz do Mexico City, do Afryki rodkowej i do Honolulu. Tylko lokalizacja w Giza dawaa taki rezultat. Budow Wielkiej Piramidy rozpoczto podobno ju okoo roku 2551 prz.Chr., ta znaczy dobre 4500 lat temu. Dopiero 350 lat temu biali zdobywcy odkryli Ameryk Poudniow, a naprawd dokadne mapy ldw sporzdzono dopiero w ostatnich dziesicioleciach. Prosta bieg- nca z poudniowego zachodu na pnocny wschd przez piramid biegnie te nieuchronnie przez Ameryk Poudniow, od Recife (Brazy- lia) przez cay kontynent a po wybrzea Chile na pnoc od Santiago. Czy nieznani projektanci piramidy o tym wiedzieli? Czy miejsce lokalizacji i wymiary zostay im wczeniej podane? Czy kto, nawet jeli tylko w formie przekazu przechowywanego przez kapanw nakaza faraonowi Cheopsowi, eby zechcia askawie postawi swoj piramid w Giza a nie gdzie indziej? Czy wymiary pochodziy z tajnej boskiej placwki? Nie wystarczy przecie, aby jaki geometryczny geniusz z czasw Cheopsa wymyli sobie wspaniae wartoci ktowe i takie a nie inne proporcje trjktw, z ktrych otrzyma na papirusie rewelacyjne obliczenia. Nie wystarczao te, jeli w matematyczny supergwiazdor ustali co do milimetra wymiary kadego kamiennego bloku, poleci, aby strop komory krlewskiej by wykonany z gadzonego granitu i e ma si skada dokadnie ze stu blokw. Oprcz matematycznej wiedzy zesp projektantw piramidy musia dysponowa precyzyjnymi dany- mi na temat rozmiarw, objtoci i nachylenia osi Ziemi. Z jakiej to niewidzialnej szkoy pochodzia ta wiedza? Pitagoras, Archimedes i Euklides, wielcy matematycy staroytnoci, pojawili si na arenie dziejw dopiero w dwa tysice lat pniej. Wielkie milczenie Dla specjalistw od archeologii takie zgadywanki na temat piramid s sol w oku. Zrozumiae, e wciekaj si oni na rnych oustsiderw i piramidiotw, poniewa zadawane przez nich pytania s albo naiwne albo nie ma na nie odpowiedzi. Lecz pytania maj niestety t nie- przyjemn waciwo, e wisz w powietrzu tak dugo, dopki nie znajdzie si na nie odpowied. Kiedy dzisiaj wykonuje si jaki wielki projekt budowlany, zajte s przy nim cae biura inynierw i architek- tw. Nam za to usiuje si wmwi, e jaki egipski geniusz wymyli sobie piramid ot tak sobie, za jej matematyczne osobliwoci albo wziy si nie wiadomo skd, albo w ogle ich nie ma. Argument, e ju przed budow Wielkiej Piramidy "wiczono" wykonujc jej mniejsze poprzedniczki, nie jest zbyt waki, poniewa pod wzgldem czasowym te "wiczebne piramidy" powstay zaledwie kilka dziesicioleci wczeniej od piramidy Cheopsa. Do tego nawet w minimalnym stopniu nie odznaczaj si one tak gigantomani oraz matematycznym wyrafino- waniem, co piramida Cheopsa. W swojej znakomitej, bogato ilustrowanej ksice Staroytny Egipt [5] egiptolog pani dr Eva Eggebrecht podaje, i dopiero niedawno wyliczono, e w samych tylko pierwszych osiemdziesiciu latach IV dynastii czna objto materiau zuytego na rne budowle wyniosa 8974000 m3. Skadaj si na to piramida Snofru (ok. 2575-2551 prz.Chr.), Cheopsa (ok. 2551-2528 prz.Chr.), Dedefhora (ok. 2528-2520 prz.Chr.) oraz Chefrena (ok. 2520-2494 prz.Chr.). W ci- gu tych 80 lat 12066000 kamiennych blokw wycito ze ska, osz- lifowano, wymierzono, wypolerowano, przetransportowano i wczono do jednej z wymienionych budowli. Dzienna wydajno: 413 blokw! Nie uwzgldniono prac przy kopaniu fundamentw i niwelowaniu terenu, produkcji i naprawie narzdzi, wznoszeniu ramp i rusztowa, oglnego zapotrzebowania na materiay oraz zaopatrzenia zatrud- nionych przy tych pracach ludzkich mas. Cay Dolny Egipt jednym wielkim placem budowy! Ani zesp projektantw i architektw, ani budowniczowie, kapani czy sam faraon nawet sowem nie zajknli si na temat tych prac budowlanych. Ani jedna inskrypcja nie informuje, jak to zostao zrobione. Dr Eva Eggebrecht pisze na ten temat: "Milczenie wspczesnych na temat budowy piramid staje si wrcz niezrozumiae, jeli sobie uzmysowi, e nekropole wcale nie byy pogronymi w martwej ciszy miejscami odosobnienia. W wityniach grobowych krlw [...] skadano ofiary, bez przerwy krcili si tu kapani [...] aden z nich nie pozostawi najmniejszej wzmianki, ktra pomogaby odpowiedzie choby najedno z pyta dotyczcych budowy piramid." [5] Oto gar moliwych odpowiedzi wyjaniajcych to milczenie: - odpowiednie inskrypcje jeszcze nie ujrzay wiata dziennego... albo te ulegy ju zniszczeniu; - budowa piramid bya najbanalniejsz rzecz pod socem, szkoda byo na ten temat mwi; - zapiski na ten temat byy zabronione. Pewne informacje miay zosta przemilczane przed potomnymi; - nasze przypuszczenia s bdne. Wielka Piramida staa ju jako idealny wzr, kiedy budowniczowie wznosili swoje imitacje. Jak wiadomo to, czego nie znamy, mao nas obchodzi. W odniesieniu do piramidy Cheopsa rzecz ma si odwrotnie: Wszystkich jak najbar- dziej "obchodzi" to, czego nie znaj. Rzesze samozwaczych piramido- logw, a take inynierw z prawdziwego zdarzenia, budowniczych, architektw i archeologw usiuj rozgry ten orzech. Przedstawiono mnstwo mdrych, gboko przemylanych i precyzyjnie wyliczonych rozwiza problemu budowy piramidy, ktre zaraz zostay obalone. Prof. dr Georges Goyon, archeolog i "od dziesitkw lat wybitny specjalista w dziedzinie techniki staroytnych Egipcjan" [6] w mistrzow- ski sposb punkt po punkcie obali wszystkie znane teorie rekonstru- ujce proces budowy piramid... i zaproponowa wasn. T z kolei odrzuci prof. Oskar Riedl, aby mc przedstawi wasne "rozwizanie tysicletniej zagadki bez uciekania si do cudw i czarw" [7]. I tak bdzie cigle, a wreszcie w tej nie koczcej si sztafecie rozwiza i ich miadcej krytyki z mroku dziejw wyoni si tekst o budowie piramid, w ktrym bdzie napisane, jak tego dokonano. Budowniczym Wielkiej Piramidy po dzi dzie udaje si nas wodzi za nos. Jaki laik mgby zapyta, co moe by znowu takiego skom- plikowanego i nierozwizalnego w sprawie budowy piramidy? Ukada si jeden na drugim kamienne bloki... i po krzyku. Specjalista wie swoje, trudnoci s wrcz piramidalne. Aby wznie wielk budowl zarwno w czasach dawnych, jak i dzisiaj czowiek potrzebowa tak banalnych rzeczy jak liny, bloczki, przecinaki, rusztowania, wielokrki, zwierzta pocigowe i sanie. I to by byo wszystko. Oto co mwi archeolog i specjalista od techniki staroytnego Egiptu prof. dr Georges Goyon: Budowanie piramid bez drewna? "Przede wszystkim z naszych rozwaa musimy kategorycznie wy- czy wszelkie hipotezy oparte na wykorzystaniu drewna jako materia- u na rusztowania. Stan naszej wiedzy na temat staroytnego Egiptu pozwala nam zaj w tej kwestii jednoznaczne stanowisko: drewna w dolinie Nilu zawsze brakowao. Odkrycia wystarczajco dokadnie dowiody, jak pieczoowicie stolarze i meblarze wykorzystywali najmniejszy jego kawaeczek." [6] W dawnym Egipcie rosy tamaryszki i rolinno stepowa, do tego troch akacji, palm, sykomorw i drzew lenych. Twarde gatunki drewna takie jak cedr, czy heban, ktre mogyby utrzyma wielkie ciary bd suy jako rolki do przetaczania czterdziestotonowych monolitw trzeba byo importowa. Tego rodzaju import z Libanu, Syrii i Afryki rodkowej odbywa si w bardzo ograniczonym zakresie. Do transportowania drewna Nilem potrzebne byyby statki: drewniane! Czyby wic drewniane pnie cigny przez pustyni wielbdy i konie? Nie, obydwu tych gatunkw zwierzt w czasach Cheopsa nie byo w Egipcie, jako zwierzta pocigowe i juczne znano tylko woy i osy. Czy wielotonowe bloki wcigano po rampach za pomoc lin? Bez lin - co do tego specjalici s zgodni - nie moe by o niczym mowy. Pewnie takowe byy, jakkolwiek nikt nie moe da za to gowy. Na jednym z reliefw na cianie grobowca ksicia Dehutihotepa (ok. roku 1870 prz.Chr.) wida, jak 170 ludzi za pomoc lin cignie po pustyni kolosalny posg, a na jednym z dokumentw z czasw Amenemheta I (ok. 1991-1962 prz.Chr.) bezporednio wspomina si o linach. Znaleziono te na cianach grobowcw z XVIII dynastii plastyczne przedstawienia prostych wind, za pomoc ktrych ukadano kamienne bloki jedne na drugich. Jako dowd nie na wiele si to przydaje, poniewa okres wybudowania Wielkiej Piramidy dzieli od czasw Amenemheta I dobrych 550 lat. Po analizie pokych fotografii przedstawiajcych nasze dzisiejsze wielkie budowy z dwigami, kopar- kami i tamocigami przyszli archeolodzy te nie powinni wnioskowa, e tak wanie wyglda to od pwiecza. Ponadto w koncepcji przenosze- nia informacji zawartych w dokumentacji obrazkowej z okresu XVIII dynastii - 1000 lat po Cheopsie! - na okres III i IV dynastii tkwi pewna niebezpieczna sprzeczno. Ot PRZY ZASTOSOWANIU lin jako budowli powinna by znacznie lepsza ni bez. A jest wprost przeciwnie. Zastosowana przy budowie piramidy Cheopsa technika przewysza wszystkie pniejsze kopie. Tak czy inaczej bez lin na placu budowy "Cheops" nic nie daoby si zrobi, trzeba milczco przyj ich istnienie. Nieco trudniej ma si sprawa z rampami i rusztowaniami. Szeroko rozpowszechniony pogld, ktry na pierwszy rzut oka wydaje si cakiem rozsdny, to ten, e po zrobieniu odpowiedniego wykopu i wygadzeniu skalnej pyty w Giza robotnicy blok po bloku uoyli njgbsz warstw tworzc jakby taras. Pozostawili jedynie wolne miejsca na gbiej lece pomieszczenia. Nastpnie wok pierwszego tarasu zaczto usypywa zwoony piasek. Po utworzonej w ten sposb rampie grupy robotnikw cigny i pchay sanie z kwadratowymi kamiennymi blokami na drug warstw. Kiedy j ju uoono pod- sypano piasek do jej wysokoci. Piramida rosa taras po tarasie otoczona gr piasku. Prof. Goyon wyliczy, e przy rnicy wysokoci wynoszcej zaledwie 10 cm na metr i wysokoci piramidy 146,549 m cay teren w promieniu 1,5 km wok piramidy "byby przykryty potn warstw piasku". Rwnie praktyczna analiza dowodzi, e rampy z piasku nie speniy- by swojego zadania. Zwierzta kopytne cignce swj ciar zapadayby si w piasku tak samo jak drewniane rolki i sanie. Do tego u podna piramidy pracowano przecie nad wityniami. Kamieniarze ociosywali kamienne bloki, drewnianymi motkami wygadzali dugie monolity na galerie we wntrzu piramidy. Wszystkie te prace nie byyby moliwe do wykonania w grze piasku. Ale przecie wcale nie potrzeba gry piasku wok caej budowli, wystarczyaby przecie wielka pochya rampa. Na ten nasuwajcy si od razu pomys wpad ju brytyjczyk Sir Flinders Petrie (ten sam, ktry usiowa zrekonstruowa labirynt) i w latach dwudziestych naszego stulecia niemiecki archeolog Ludwig Borchardt [8,9]. Z jakiego materia- u miaaby by zbudowana taka rampa? Drewno odpada. Nie tylko dlatego, e nie wystpowao w niezbdnych do tego celu ilociach, lecz take dlatego, i nie wytrzymaoby ciaru kamiennych kolosw, sa i ludzi. Wyobramy sobie tylko wielokilometrowej dugoci pochyo wznoszce si drewniane rusztowanie, ktre w najwyszym punkcie osiga 146 metrw! Na takim chwiejnym drewnianym szkielecie musia- oby porusza si JEDNOCZENIE do gry kilka sa z gigantycznymi kamiennymi blokami, podczas kiedy niejako "drug jezdni" schodzili- by w d robotnicy cigncy puste ju klekoty na pozach. I to na tempa. A wic adnego drewna, tylko rampa z kamieni i suszonych cegie z muu. Specjalista od niejasnoci, prof. Goyon twierdzi, e nachylenie tego rodzaju rampy nie mogo "raczej przekracza 3 palcw (0,056 m) na metr". Tego rodzaju rampa miaaby sens tylko wtedy, jeli prowadzi- aby na wschd, w stron Nilu, gdzie rozadowywano odzie. Jak na zo jednak plac budowy piramidy ley 40 m nad poziomiem Nilu, a wic odpowiednio wysza i dusza musiaaby by rampa: prawie 3,5 km dugoci! "Objto takiego hipotetycznego nasypu byaby tego rzdu, i w porwnaniu z nim objto piramidy niewielkie miaaby znaczenie." [6] Obojtnie z jakiego materiau wykonana byaby rampa, obojtnie te czy grn jej powierzchni smarowano by oliw czy te mokrym szlamem dla maksymalnego zmniejszenia tarcia pz, to za kadym razem, gdy piramida urosa o jeden taras, ca ramp naleao na CAEJ DUGOCI dopasowa do nowego poziomu. Moga wznosi si tylko prosto i jednostajnie, gwatowne przejcie w nieco bardziej stromy kt byo wykluczone. Tak samo te bez przerwy naleao utrzymywa stay kt nachylenia na caej dugoci rampy, dotyczy to rwnie warstwy polizgowej, niezalenie od tego, z czego bya wykonana. Poniewa na rampie dzie w dzie trwaa nieprzerwana mrwcza praca, dla korekty poziomu pozostawaa tylko noc. W blasku reflektorw boga Horusa! Tempo, tempo! Skd ten popiech? Budowniezowie piramid mieli przecie niesko- czenie wiele czasu, mona byo okreowo zarzdza kilka dni odpoczyn- ku, aby dopasowa ramp do nowej wysokoci. Faraon Cheops, twrca nazwanego jego imieniem cudu wiaia, wada cae 23 lata. Przed momentem wstpienia na tron nie mg raczej wyda rozkazu budowy piramidy. jego poprzednik Snofru wanie zajmowa si budowaniem "piramid prbnych". Jak kady czowiek take Cheops nie mg z gry wiedzie, ile ycia przeznaczy dla niego bg Ozyrys. Zna oczywicie dugo ycia swoich poprzednikw i krewnych. Czasu na dokoezenie wspaniaego dziea byo niewiele, a zrorumiaym jest chyba yczenie faraona. by zlustrowa budowl jeszeze przed zejciem z tego ziemskiego padou. W wietle 23 lat rzdw Cheopsa cakiem prawdopodohna wydaje si wypowied Herodota, ktry twierdzi, i Wielk Piramid wybudowano w cigu 20 lat. W praktyce jednak w dwudziestoletni czas budowy to bardzo niepew- ny termin. Wedug powszechnie panujcej opinii specjalistw Wielka Piramida skada si z okoo 2,5 mln blokw kamiennych. Wrd nich s takie, ktre wa po 40 ton i wicej, oraz takie, ktre wa ledwie ton. Wikszo way po okoo 3 tony. Jeliby przy wznoszeniu piramidy pracowano 20 lat, to znaczy, e rocznie umieszczano w niej 125 tysicy blokw. Z pewnoci nie myl si zakadajc, i take wezeni Egipcjanie nie pracowali dzie w dzie. Nawet przy braku zwizkw zawodowych byy przecie uroczystoci i wita. Zakadam wic, e byo 300 dni roboczych w roku. 125 tysicy monolitw dzielone przez 300 dni roboczych daje dzienn wydajno 416,6 sztuki. Przy takich liczbach mona sobie pozwoli na wspaniaomylno. Dlatego przyjmuj w moich obliczeniach, e wznoszcy pirarnid robotnicy harowali po 12 godzin na dob - potworny dzle pracy! 416 blokw kamiennych dziennie, podzielone przez 12 godzin daje 34 bloki na godzin lub te, podzielmy to jeszeze przez 60 minut... i mamy oto wydajno w akordzie wynoszc jeden gigantyczny karnie co dwie minuty! W tym uproszczonym rachunku mwimy o gotowych do uoenia i bdcych ju na miejscu skalnych blokach, a to daje nieco faszywy obraz. Najpierw trzeba je przeeie byo odupa od skay i przyci do ustalonyeh wymiarw, wypolerowa, no i wreszcie przetransportowa na plac budowy. Przy caej technice, jak mamy dzi do dyspozycji, nie udaoby nam si wykona takiego pensum! Powysze obliczenia, ktre daj tylko wartoci przecitne, usiowano zakwestionowa nieuczciwymi argume- ntami. I tak na przykad praca przy dolnych tarasach miaa by podobno o wiele lejsza ni przy grnych. Poza tym im bliej nieba sigaa budowla, tym mniej byo ju do ustawienia monolitw. C to jednak zmienia jeli idzie o przecitn? Przecie im wysza piramida, tym wysza musiaa te by hipotetyczna rampa. Nakad pracy, niezbdny do wcignicia na gr kamiennych blokw, wzrasta wraz z wysokoci. Moe to pobudzi do mylenia szare komrki. C za organizacja! C za planowanie! Co dwie minuty gotowy kamienny blok na waciwym miejscu! Tych liczb naprawd nie wysmaono w kuchni jakiego piramidioty. Kto zdoa powanie im zaprzeczy, jeli podnios si gone pytania? Co podaj naoczni wiadkowie? Podobnie jak na temat labiryntu staroytni dziejopisarze wypowiada- li si te na temat piramid. Herodot pisze, i krl Cheops zmusi do pracy wszystkich mieszkacw Egiptu. Caych 10 lat potrzebowano na samo przygotowanie drogi, ktr dostarczono budulec na piramid. W tych 10 latach mieci si te budowa "podziemnych komr na owym wzgrzu, na ktrym stoj piramidy" [10]. Zdaniem Herodota "te komory kaza sobie wybudowa [Cheops] jako grobowce na wyspie, skierowawszy tam kana Nilu. A na budowie samej piramiciy upyn czasokres dwudziestu lat" [10] Po tym lakonicznym stwierdzeniu, ktre Herodot powtrzy za swoimi rozmwcami, nastpuje opis tego, JAK budowrano piramid: "Zbudowano t piramid w taki sposb: w odstpach, ktre jedni schodami, drudzy stopniami nazywaj. Po zrobieniu pierwszego odstpu dwigali reszt kamieni w gr machinami, ktre sporzdzili z krtkich drewien, unoszc gazy z ziemi na pierwszy rzd odstpw. Ilekro kamie wydosta si na ten rzd, kadziono go na inn machin, ktra staa na pierwszym rzdzie stopni, a z tego wycigano go za pomoc tej innej machiny na drugi rzd. Ile bowiem byo rzdw stopni, tyle byo machin, albo te przenoszono t sam machin, poniewa bya jedyna i atwa do niesienia, na kady szereg, ilekro kamie z niej wyjli (wol poda oba sposoby, jak o nich opowiadaj)." [10] "Machiny" Herodota wywoay wiele dyskusji w krgach specjalis- tw. Herodot mwic o rusztowaniach, po ktrych pitro po pitrze podnosi si kamienie, przypuszczalnie mia na myli jaki system podnoszcy czy wielokrki. Byoby to w zasadzie cakiem do przyjcia, gdyby nie fakt, e specjalici, ktrzy powinni si przecie zna na rzeczy, stanowczo zaprzeczaj. Prof. architektury John Fitchen z Colgate University w USA, ktry bardzo intensywnie zajmowa si technikami budowlanymi naszych przodkw, tak pisze o sprawie budowy piramidy Cheopsa: "Z ca pewnoci moemy twierdzi, i z wyjtkiem niewielu, stosunkowo niewielkich blokw (a i wwczas tylko w szczeglnych warunkach) staroytni Egipcjanie w ogle nie wcigali budulca na gr ani za pomoc wielokrkw, ani zwykych lin. Potne, niekiedy wrcz monumentalne monolity wykluczaj moliwo wci- gnicia ich na linach. Kamienne ciosy, z ktrych zbudowane s piramidy, transportowano raczej przy uyciu rodkw pomocniczych takich jak kliny, dwignie czy koyski." [11] Pogld ten potwierdza staroytny historyk Diodor Sycylijski, ktry w opisach niejednokrotnie by bardziej drobiazgowy od swojego poprzednika Herodota. Diodor twierdzi, e "w owych czasach machin jeszcze nie wynaleziono". Porwnywanie tekstw obydwu historykw bywa bardzo ekscytujce, przy czym przez cay czas trzeba pamita, e zarwno Herodot jak i Diodor przekazywali tylko to, co sami zasyszeli na miejscu od innych. W kocu, gdy o niej pisali, piramida staa ju w caym swoim majestacie od z gr dwch tysicy lat. "smym krlem by Chemmis z Memfis. Rzdzi on lat pidziesit i wybudowa najwiksz z trzech piramid, ktre zalicza si do siedmiu cudw wiata [...] Caa skada si ona z twardego kamienia, ktry wprawdzie bardzo trudno obrobi, ale ktry ma potem trwao wieczn. Bo powiadaj, e nie mniej ni tysic lat upyno do naszych dni od tamtej chwili, a inni nawet, e wicej ni trzy albo cztery tysice, a kamienie jeszcze trwaj w swoim pierwotnym uoeniu i caa budowla jest nienaruszona. Opowiadaj, e kamienie sprowadzano z Arabii z duej odlegoci i e budowa odbywaa si za pomoc waw, bowiem w owych czasach machin jeszcze nie wynaleziono. A co najdziwniejsze: chocia wybudowano tu dziea takiej wielkoci i okolica skada si z samego tylko piasku, to nie pozosta aden lad ani z owego wau, ani z obrabiania kamieni, tak e powstaje wraenie, jakby dzieo powstao nie stopniowo za spraw rk ludzkich, lecz w jednej chwili, jakby przez jakiego boga na rodek pustyni ustawione. Wprawdzie niektrzy Egipcjanie prbuj dawa cudowne rzeczy tego wyjanienie, jakoby way te zbudowane byy z soli i saletry, i doprowadzone potem wody rzeki cakiem je rozpuciy i rozniosy bez dodatkowej pracy ludzkiej, ale w rzeczywistoci sprawa nie wygldaa tak, tylko niezliczona rzesza rk, ktre usypay oure way, doprowadzia potem wszystko do poprzedniego stanu. Podobno bowiem, jak opowiadaj, przy dzieach tych pracowao w paszczynie 36 tysicy ludzi i ca budow zakoczono w niecae dwadziecia lat." [12] Herodot i Diodor daj faraonowi Cheopsowi 50 lat panowania, wspczesna archeologia mwi o 23 latach. Nieco duszy okres rzdw dobrze by piramidzie zrobi! Rwnie najwikszy przemiewca spord antycznych dziejopisarzy, Pliniusz Starszy, ktry do tego mia jeszcze t zalet, i zna wszystkie dziea swoich poprzednikw, opisa egipskie piramidy, jak si to piknie mwi "przy okazji". Pliniusz szydzi, e s one "dowodem prniaczego i gupiego kultu pienidza wczesnych krlw [...] zbudowane tylko po to, aby nie zostawia nastpcom adnych pienidzy albo da zajcie posplstwu." [13] Nareszcie jaki oryginalny powd wyjanaajcy wznoszenie pirarnid! Drwina drwin, ale nawet badania rdowe przeprowadzone przez Pliniusza nie przyniosy - ju 2000 lat temu! - dowodu na to, kto jest waciwym twrc piramidy: "Z piramid najwiksza zbudowana jest z kamienia arabskiego. Trzysta szedziesit tysicy ludzi przez dwadziecia lat podobno nad ni pracowao; trzy za zostay wzniesione w osiemdziesiciu omiu latach i czterech miesicach. Pisali o nich Herodot, Euhemeros, Duris z Samos, Aristagoras, Dionizjos, Artemidar, Aleksander Polihistor, Butoridas, Antystenes, Demetrios, Dernoteles, Apion. Nikt z nich nie umie powiedzie, kto je zbudowa - zupenie susznie te przypadek sprawi, e zniky z pamici ludzkiej imiona inicjatorw przedsiw- zicia, tak dalece obliczonego na zaspokojenie prnej ambicji. [...] Z nasuwajcych si [...] kwestii najwaniejsza jest ta, w jaki sposb na tak wielk wysoko wynoszono kamienie. Jedni twierdz, e kadzo- no je na usypywane w miar wzrastania budowli stosy z saletry i soli, ktre po skoczonej robocie rozpuszczono skierowawszy na nie prd rzeki; inni, e z cegie glinianych zbudowano pomosty, a po sko- czonej pracy cegy rozdzielono na budow domw prywatnych, co do wd Nilowych bowiem nie przypuszcza si, eby byy w stanie je zala, poziom rzeki mianowicie jest o wiele niszy. W najwikszej piramidzie jest od wewntrz studnia na 86 okci; przypuszcza si, e tam zostaa spuszczona rzeka." [13] Sprzeczne dane dawnych historykw pozwalaj wysun jedynie dwa kategoryczne stwierdzenia: - twrca piramidy ju 2000 lat temu by Egipcjanom nie znany; - nikt nie wiedzia, jak j wybudawano. Tysic i jedna noc? Okoo 1360 r. prz.Chr. arabski historyk Ahmed-al-Makrisi zbiera wszelkie dostpne dokumenty na temat piramid. Zestawiony materia opublikowa w rozdziale o piramidach swojego dziea Chitat. Znaj- dujemy tam rzeczy niesmowite: "Na piramidach i na ich sufitach, cianach i kolumnach zapisano arkana wszelkich nauk tajemnych wykorzystywanych przez Egipcjan i wizerunki wszystkich gwiazd, a take nazwy rodkw leczniczych jak te przynoszonych przez nie poytkw i szkd, do tego wiedz o talizmanach, wiedz arytmetyczn i geometryczn i w ogle wszystkie ich nauki, w sposb zrozumiay dla tych, ktrzy znaj ich pismo i jzyk. Kiedy rozpocz budow piramid, kaza wyciosa potne kolumny, ogromne kamienne pyty, sprowadzi z Zachodu ow i przywie skalne bloki z okolic Assuanu. Z tego wybudowa fundament trzech piramid: wschodniej, zachodniej i barwnej. Mieli zapisane karty, i kiedy ju kamie by wyciosany i zakoczona bya jega obrbka, kadli na nim owe karty, popychali go i tym po- pchniciem przesuwali go o 100 samw [1 sam = 6 okci - E.v.D.] i powtarzali to, a kamie znalaz si przy piramidach." [14] No przecie wiedziaem! Budowanie piramid byo najbanalniejsz rzecz na wiecie. Niestety autor Chitat zapomnia zaczy formu czarnoksisk, ktra sprawiaa, e kamienie w cudowny sposb unosiy si w powietrzu. Praktyk nie wierzy w cuda, amie sobie gow nad innymi roz- wizaniami. Jedno z takich rozwiza prof. Goyon [6] widzi w siedem- nastometrowej szerokoci rampie z suszonych cegie, ktra spiral otaczaa rosns piramid. Takie cegy wyrabia si z muu nilowego, gliny oraz rozdrobnionej somy. Uoone w stosy cegy rzeczywicie tworzyy do masywny mur, jak dowodz tego rne piramidy wykonane z tego budulca. Jednak taka teoria suszonych cegie rwnie da si podway, ale jaka teoria dotyczca piramid si nie da? Cakiem susznie prof. Riedl przypomina, e powierzchni takiej spiralnej rampy trzeba byoby cay czas zwila wod, aby umoliwi polizg sa. Oto, co pisze: "Jeli dla obydwu pz kadej pary sa przyjmiemy na kady metr drogi 1/8 litra wody na zwilenie, a jest to naprawd niewiele, z czego poowa wyparuje, to jednak w ramp dugoci 36 m, jak przy kcie nachylenia wynoszcym 6% trzeba by zbudowa, aby uoy drug warstw skadajc si z okoo 52 tys. blokw, wsikn musiao jednak co najmniej 220 tys. l wody. Oznacza to, e w 250 m3 suszonych cegie z muu kadego dnia wsika okoo 1380 l wody. Jak dugo trzeba czeka, a cegy si rozpuszcz?" [7] Nikt tego nie wie, niemniej wydaje mi si, e robotnicy i nadzorcy pracujcy przy potnej budowli musieli jak zahipnotyzowani wpat- rywa si w klepsydr. Co za stres! Co za popiech! W kocu maksimum co dwie minuty musia si znale na swoim miejscu kolejny kamienny gigant. Gdyby cigncy jedne sanie utknli na rampie, powstawaby korek z posuwajcych si za nimi innych sa. W ten sposb niebezpiecznie wzrastao czne obienie rampy. A wic dalej naprzd bez chwili wytchnienia, w nieprzerwanym rytmie na spotkanie soca. Koyska z Wiednia Nie byo wcale tak le, obwieci wiedeski egiptolog prof. dr Dieter Arnold i zaprezentowa koysk, proste urzdzenie, za pomoc ktrego bez wysiku mona byo umieci kamienne ciosy na kolejnych pitrach. Taka koyska dziaa bardzo prosto, jeli dziaa. Jako dziecko widziaem kiedy w cyrku numer z klaunem, czytajcym gazet na bujanym fotelu. W pewnym momencie podkradli si jego zoliwi koledzy i zaczli na zmian z przodu i z tyu podkada mu pod fotel deski. W tym jednym uamku sekundy, kiedy fotel balansowa w maksymalnym wychyleniu zanim nie zacz opada z powrotem, klauni byskawicznie podkadali pod bieguny kolejn desk. Czytajcy gazet klaun nie zdawa sobie sprawy, e jego fotel stoi na coraz to nowej warstwie desek i jest coraz wyej, dopki nie odoy gazety i z wielkim wrzaskiem nie spad z rozchwianej wiey. Tak samo jest z koysk prof. Arnolda. Z pomoc dwigni umieszcza si kamienny cios na koysce i przytwierdza za pomoc lin. Dwch robotnikw wskakuje na krawd koyski, ktra wskutek zwikszenia ciaru nieco si wychyla. Inni robotnicy byskawicznie podkadaj pod bieguny desk, pierwsza para zeskakuje, druga wskakuje na stron przeciwn. Szast-prast, znowu deska po przeciwlegej stronie i koyska wraz z adunkiem ju stoi kilka centymetrw wyej. Ale pocieszny musia to by widok! Podskakujcy w gr robotnicy, zupeniejakby na rampie odchodzio nieprzerwane skakanie na skakan- ce! Czemu by nie wprowadzi od razu skakania na koysce do programu olimpiady? Moliwe te, e dwaj robotnicy stali na adunku i wprawiali koysk w ruch przez odpowiednie przesuwanie rodka cikoci. Taka koyska spenia jednak swoje zadanie jedynie przy niewielkich ciarach, przy wikszych zabawa szybko by si skoczya. Im ciszy kamienny blok na koysce, tym ciesze musiayby by bowiem pod- kadane deski. Przy masie trzech ton nie da si ju podoy belki, poniewa podziaaby jak ogranicznik i od razu zatrzymaaby ruch koyski. Impet uderzenia o krawd deski niszczyby te bieguny koyski, ktra przecie nie bya ze stali. Moliwe jest tylko minimalne podniesienie za pomoc cienkiej deski. Ta z kolei zostaaby zmiadona i potrzaskana przez wac kilka ton koysk z ciarem i skaczcymi robotnikami. Cakowicie poza dyskusj stoi moliwo radosnej huta- wki z monolitycznymi belkami. Nie mona by ich przecie byo zamocowa na koysce w uoeniu zgodnym z kierunkiem koysania, poniewa koniec belki ju po pierwszym wychyleniu uderzyby o ziemi. Za uoenie poprzeczne jest wykluczone ze wzgldu na problem zachowania rwnowagi oraz brak miejsca. A takich kamiennych belek uoono w Wielkiej Piramidzie cae mnstwa. Sam strop komory krlewskiej i pooonych nad ni komr odciajcych zbudowany jest z ponad 90 granitowych belek, z ktrych kada way ponad 40 ton. Hut, hut, hurra! Przytapianie i podnoszenie Prof. Oskar Riedl z Wiednia rozwiza zagadk piramidy bez koysek i ramp, bez setek tysicy robotnikw i bez adnego hokus-pokus. W jaki sposb przetransportowano wace po czterdzieci i pigdziesit ton granitowe belki z Assuanu do Giza? Na barkach towarowych? Akurat! Pod barkami! Riedl przypomnia sobie staroytnego matematyka Archimedesa (ok. 285-212 przed Chr.) ktry obok nazwanej jego imieniem ruby bez koca wynalaz cay szereg pomysowych machin wojennych. w matematyczny i praktyczny majsterkowicz mia podob- no w czasie kpieli zauway, e jego ciao w wodzie staje si lejsze ni na ldzie. T waciwo cia zanurzonych w cieczy nazywa si ciarem pozornym. W ktrym momencie, kiedy znowu jaka granitowa belka spada z barki do wody, rwnie egipscy speejalici od transportu musieli zauway, e granit robi si w wodzie lejszy. Prof. Riedt twierdzi, e Egipcjanie mocowali transpartowane cigary pod powierz- chni wody midzy dwiema odziami. odzie wczeniej kotwiczono i napeniano wod, a si zanurzyy, i starannie przymocowywano do nich ciar. Nastpnie pracowite donie wyczerpyway wode z odzi, ktre podnosiy si w gr wraz z wiszc pod nimi granitow belk. Z teoretycznego punktu widzenia propozycja Riedla jest jak najbar- dziej rozsdna, czy jednak daoby si j zrealizowa w praktyce podczas tysickilometrowego rejsu penym pycizn i bystrzyn Nilem, naleaoby wykaza za pomoc eksperymentu ze staroegipskimi barkami. W dodat- ku ciar transportowanego kamienia musiaby wynosi nie mniej ni 45 ton, poniewa pierwotny ciar monolitu by wikszy ni obrobionej i wypolerowanej belki. Przypynwszy na wysoko Giza barki zbliay si do przygotowanego mola, zatapiano je, kamienie opaday na dno, a poniewa nadal byy przymocowane linami, brygada robotnikw wcigaa je na czekajce ju sanie. Moliwe te, e sanie ustawiano ju wczeniej na dnie, tak e ciar od razu opuszcza sie na waciwe miejsce. Wedug prof. Riedla sa tych nie cigny po nie koczcej si rampie setki klncych, zlanych potem robotnikw, lecz przesuwano je za pomoc przymocowanych na stae systemw wielokrkw. Cae baterie takich wind stay na skalnej pycie pod Giza, kabestany krcili ludzie i woy; ciarowe sanie przesuway si od jednej windy do drugiej. Kiedy ju wreszcie znalazy si u podna piramidy, umieszczano je na drewnianych podnoszonych platformach. Projekt prof. Riedla przewi- duje przy kadym boku piramidy dwadziecia tego rodzaju piciomet- rowych platform. Zasada jest prosta i sprawdza si bez ramp, rusztowa i nasypw tak samo jak praktyczne urzdzenia do mycia okien wieowcw. Na kadym uoonym ju tarasie piramidy mocuje si kilka wielokrkw. Zwisajce w d liny mocuje si do podunego drewnianego pomostu, przy ktrym z kolei z przodu i z tyu umieszczone s dwie windy z kabestanami. Jeli krci jedn wind to drewniany pomost ustawia si ukonie i wtedy mona za pomoc dwigni przesun kamienny blok z sa na pomost. Teraz zabezpiecza si ciar kokiem, kilku ludzi krci kabestanem i skrzypic i trzeszczc rwnia pochya wraca do poziomu. Jeszcze par obrotw przy obydwu windach i ju drewniany pomost z kamiennym blokiem i robotnikami podjeda do kolejnego pitra piramidy. Zupenie jak w filmie z Flipem i Flapem, ktrzy maluj cian domu i nagle z przechylonego pomostu zsuwa im si w otcha wiadro z farb. Projekt prof. Riedla jest znakomity i umoliwia budowanie piramid "bez cudw i czarw" [7], sk w tym, e niektre z warunkw wstpnych s zbyt wyrubowane. Do wybudowania duej iloci barek do transpor- tu rzecznego potrzebne jest drewno, to samo odnosi si do niezliczonej iloci sa, wielokrkw, rolek i pomostw. Teoria mogaby te upa z powodu niesychanych wprost iloci najlepszych z moliwych lin, bez ktrych nie drgnie aden wielokrek, aden pomost nie ruszy trzesz- czc i stkajc wzdu ciany piramidy. Podobno budowniczowie piramid dysponowali linami konopnymi. Liny z konopi? Ten materia nadaje si co najwyej do ciarw nie przekraczajcych dwch, trzech ton. Ile lin potrzeba na podniesienie pidziesiciotonowego monolitu? Jak dugo trzeba czeka, eby taka lina zelizna si z okrgej drewnianej osi? Ile potrwa, nim cienkie wkna poprzecieraj si na kabestanach? W ktrym momencie pomost ze skalnym blokiem z hu- kiem runie z 96 kondygnacji roztrzaskujc precyzyjnie dopasowane kanty uoonych ju niej monolitw? Bez wypadkw z pewnoci si w czasie budowy piramidy nie obeszo, lecz nie wida dzi najmniejszych ladw szkd, jakie mogyby spowodowa w pncej si do gry budowli spadajce w d kamienne kolosy. Czy w czasach Cheopsa (ok. 2551 prz.Chr.) istniao ju know-how dotyczce techniki wielokrkw i dosy wyrafinowanych pomostw do windowania w gr ciarw? Jeli tak, to przecie kolejne pokolenia Faraonw musiay dysponowa technik co najmniej rwn tamtej. Dlaczego wic nastpcy Cheopsa budowali takie karowaIe piramidki, skoro caa technologia od dawna ju bya dana, a proces wznoszenia budowli dziki pomostom i wielo- krkom by zwyk igraszk? Faraon Niuserre (ok. 2420-2396 prz.Chr.) na przykad y zaledwie 130 lat po wybudowaniu Wielkiej Piramidy i panowa nieco duej od Cheopsa. Na budow wasnej piramidy mia do dyspozycji tyle samo czasu, za technika budowy powinna by waciwie jeszcze bardziej udoskonalona. W cigu 130 lat budowniczowie i architekci mog si sporo nauszy. Piramida Niuserre w Abusir ma wysoko zaledwie 51,5 m, piramida wczeniejszego Sahure (ok. 2458-2446 prz.Chr.) pnie si ku socu zaledwie na wysoko 47 m, za faraon Unis (ok. 2355-2325 prz.Chr.), ktry naley do tej samej V dynastii ledwo wysili si w Sakkara na piramidk czterdziestotrzymetrow. W Egipcie spotka mona piramidy amane, schodkowe, nie dokoczone i zawalone. Przy adnej z nich nie znaleziono ani jednego koka zmurszaego pomostu, czy te mocowania jakiejkolwiek windy. Beton, ktry przetrwa tysiclecia Nic nie szkodzi, powiada prof. Davidovits, dyrektor instytutu archeologicznych nauk stosowanych Uniwersytetu Barry w Miami, USA. Jeli idzie o kamienne bloki na wielkie piramidy Egipcjanie nie sprowadzali ich ani z Assuanu ani z adnego innego kamienioomu, ani te nie taszczyli ich za pomoc lin. Odlewali je na miejscu jak beton. Orkiestra, tusz! Cig dowodw przytoczony przez tego uczonego, ktry jest chemi- kiem z wyksztacenia, przypomina najlepszy krymina. Oto ta historia: W roku 1889 egiptolog C.E.Wilbour znalaz na Sehel, niewielkiej wysepce na Nilu lecej na pnoc od Assuanu usian hieroglifami stel. Sehel do dzi jest jednym z niewielu miejsc w Egipcie, gdzie uwiecznieni s na piknych rysunkach naskalnych staroytni bogowie. Znaki pisma zostay przetumaczone w zeszym stuleciu przez archeologw Brugsha, Pleyte i Morgana, w roku 1953 ponownie odcyfrowa je francuski egiptolog Barquet. Uczeni s zgodni, e hieroglify na tak zwanej "steli Famine" wyryto w twardym kamieniu dopiero w okresie ptolemejskim (ok. 300 prz.Chr.), chocia tekst dotyczy epoki odlegej o tysiclecia. Z 2600 hieroglifw mieszczcych si na steli 650 znakw dotyczy wytwarzania sztucznego kamienia [15]! Wiedz o tym mia podobno przekaza padczas snu twrcy pierwszej piramidy, faraonowi Dosero- wi (ok. 2609-2590 prz.Chr.) bg-stworzyciel Chnum. Musia to by dziwny sen, poniewa bg Chnum podyktowa faraonowi przy okazji list 29 mineraw i rnych wystpujcych w przyrodzie chemikaliw i wskaza mu dodatkowo wystpujce w przyrodzie materiay spajajce, dziki ktrym syntetyczny kamie bdzie si trzyma kupy. Wskazwki z nieba otrzymywa nie tylko faraon Doser, twrca piramidy schodkowej z Sakkara, lecz take jego arehitekt Imhotep, ktrego Egipcjanie czcili potem jak boga i ktrego grobowca archeolodzy bezskutecznie poszukuj po dzi dzie. W kolumnach od 6. do 18. "steli Famine" wyliczone s potrzebne do produkcji "betonu" ingrediencje jak te miejsca, gdzie mona je znale. Wedug tych boskich wskazwek Imhotep rozmiesza papk z natronu (wodorowglan sodu) i gliny (krzemian aluminium), do ktrej dodano nastpnie inne krzemiany oraz mu nilowy zawierajcy aluminium. Po wprowadzeniu mineraw zawierajcych arsen oraz piasku powsta szybko schncy cement, ktry ma takie same wizania molekularne jak kamie naturalny. Na II Midzynarodowym Kongresie Egiptologw, ktry odby si w roku 1979 w Grenoble, chemik, specjalista od ska dr D. Klemm zreferowa zdumionym archeologom wyniki swoich bada nad budul- cem piramid [16]. Dr Klemm i jego zesp przeprowadzili analiz dwudziestu rnych prbek kamienia z piramidy Cheopsa i ustalili ponad wszelk wtpliwo, e kady z tych kamieni musia pochodzi z innej czci Egiptu. Jeli kto sobie myli, e moe po prostu kada egipska wioska podarowaa "swoj cegiek" na budow wielkiego dziea, to jest w bdzie, poniewa to w kadym kamieniu zawarte byy skadniki z rnych okolic kraju! Naturalny blok granitu z natury jest pod wzgldem gstoci homogeniczny, przebadane przez dr. Klemma bloki byy natomiast gstsze w dolnej, a rzadsze w grnej czci i zawieraly ponadto zbyt wiele pcherzykw powietrza. Prof. Joseph Davidovits przytoczy dwa dodatkowe dowody, ktre rzeczywicie mog sprawi, e jego teoria okae si pewna na mur- -beton [17]. W roku 1974 synny Stanford Research Institute z Kalifornii wsplnie z naukowcami Uniwersytetu Ain-Sham w Kairze przeprowadzi elektor- magnetyczne pomiary piramid w Giza. Przez kamienne bloki przepusz- czono fale wysokiej czstotliwoci, ktrych suche monolity nie powinny cakowicie odbija. W zasadzie naukowcy byli pewni, e w wyniku takiego badania odkryj sekretne korytarze i komory, poniewa piramidy oraz skaln platform Giza uwaano za cakowicie suche. Wbrew wszelkim przewidywaniom wyniki pomiarw byy cakowicie chaotyczne, fale wysokiej czstotliwoci zostay przez budulec piramidy cakowicie pochonite. Co si takiego stao? Kamienne bloki, z ktrych zbudowano piramidy zawieray o wiele wicej wilgoci ni naturalny kamie. Komputerowe obliczenia wykazaly w przypadku samej tylko piramidy Chefrena obecno kilku milionw litrw wody! Prof Davi- dovits tak komentuje te rezultaty: "Te bloki s sztuczne." [17] Drugi dowd zupenie spokojnie mgby pochodzi z powieci Agaty Christie. Kiedy prof. Davidovits bada pod mikroskopem prbki blokw skalnych z piramidy Cheopsa, odkry lady ludzkaego wosa, a wreszcie sam wos, 21 cm dugoci [18]. Wjaki sposb wos ten mg si znale w kamieniu? Przypuszczalnie wypad jakiemu egipskiemu betoniarzowi. Prof. Davidovits zdy ju zreprodukowa wedug staroegipskieh receptur rne rodzaje cementu i betonu. Nowy - prastary! - beton jest o wiele twardszy i bardziej odporny na dziaanie czynnikw atmosferycznych ni nasz, poniewa wskutek reakcji chemicznych schnie szybciej i bardziej dokadnie. C zatem dziwnego, i we Francji firma Geopolimere France produkuje ju beton wedle staroytnej receptury? Rwnie "Dynamit Nobel" przymierza si do produkcji nowych mieszanek cementowych, a w USA cementowy gigant "Lone Star" wczy do swojego programu twardsz i szybciej schnc odmian cementu. Zabetonowanie na tysiclecia! Piramidy we mgle I znw staem z moim wsppracownikiem Willim Dunnenbergerem na niewielkim wzniesieniu po poudniowej stronie piramid w Giza. By wczesny ranek 12 maja 1988. Okoo godziny szstej wyjechalimy z Kamalem, naszym miejcym si wiecznie kierowc takswki, jeszcze po ciemku, aby sfotografowa ten cud wiata w wietle wschodzcego soca. Nic z tego nie wyszo. Chocia piramidy wznosiy si w niebo nie wicej ni o trzysta metrw od nas, nie widzielimy ich jeszcze nawet w godzin po wschodzie soca. Cikie opary mgie spowijay monume- ntalne budowle niby parujce wilgoci zasony, ktre zwyczajnie nie chciay si podnie. Od bladego witu bylinzy nagabywani przez gadatliwych przewodnikw niezmiennym "Welcome to Egipt!". Jeden wszystkowidzcy Horus, raczy wiedzie, w jakich to ruinach nocuj ci natrtni pseudoopiekunowie. S wszechobecni i natrtni jak muchy przez 24 godziny na dob. Dygotalimy z zimna. Willi sprawdza aparaty, ja potruchtaem pidziesit metrw w stron piramid. Kiedy przecie musz ukaza si kontury symetrycznych trjktw cian bocznych. Tymczasem zrobia si sma, mga janiaa niby biaa cukrowa wata, a blade wiato przypominajce blask ksiyca skapywao niepiesznie przez tumicy wszystko filtr, uparcie bronicy nam widoku piramid. - Czy w czasach Cheopsa te bya tu mga? - spyta Willi i obaj pomylelimy o tym samym. W takim razie rzesze budowniczych nie miay na prac nawet dwunastogodzinnego dnia. Wreszcie, okoo wp do dziewitej, byo ju po wszystkim: sze majestatycznych trjktw, po dwa z kadej piramidy, unioso przesycone bladym wiatem kaptury spogldajc zimno i wyniole ku nam. "Czowiek boi si czasu, czas boi si piramid" - powiadaj Egipcjanie. Kamal negocjowa z brodatym stranikiem u wejcia do piramidy. Chcielimy si tam dosta, zanim zaczn si zjeda autokarami tumy turystw. Dugo stalimy w Wielkiej Galerii prowadzcej w gr do komory krlewskiej, nie byo sycha adnego dwiku, elektryczne lampy otulay pionowe ciany boczne tawym wiatem. W tej galerii czowiek wydaje si sobie mikroskopijny. Potny korytarz, ktry prowadzi ukosem w gr do komory krlewskiej ma 46,61 m dugoci, 2,09 m szerokoci i 8,53 m wysokoci. Polecam Pastwu dokadne uwiadomienie sobie tych wymiarw! Dolna cz cian bocznych zbudowana jest z gadzonych monolitw wapiennych sigajcych do wysokoci 2,29 m, nastpnie zaczyna si siedem rzdw niesychanych rozmiarw belek, z ktrych kada nastpna wysunita jest do wntrza o 8 cm. Wskutek tego szeroki u dou korytarz zwa si stopniowo im bliej stropu, obie ciany boczne zbliaj si do siebie, tak e strop z poziomych pyt mierzyju tylko 1,04 m. Swoj konstrukcj korytarz przywodzi na myl budowle peruwiaskich Inkw, ktrzy drzwiom, oknom i korytarzom zawsze nadawali form trapezu. Ta Wielka Galeria stanowi najbardziej niepojte cudo architektury w dziejach ludzkoci. W jej obliczu, niby smagnicie biczem dotrze do wiadomoci kadego, jak uomne s zapewne wszelkie teorie dotycz- ce sposobw budowy tej piramidy. Przeciwlege belki granitowe wysokiego na 8,5 m korytarza nie biegn w poziomie, nie, zupenie jakby chodzio o wymierzenie nam dodatkowego policzka, monolity biegn w gr zgodnie z ktem nachylenia caej Galerii. Obrbka belek i pyt jest do tego stopnia perfekcyjna, e nawet wiecc naszymi silnymi latarkami z trudem zdoalimy odkry miejsca spoje. Jeli do naszych umysw w ogle zakradaj si wtpliwoci, czy budow- niczowie Wielkiej Piramidy nie uzyskali jednak jakiej pomocy od pozaziemskich bogw, to dzieje si to wanie tu, w Wielkiej Galerii! Oduczylimy si pokory. Bez przerwy usiuje si nam wmwi, e my ludzie jestemy najwiksi, jestemy koron stworzenia, e stanowimy jak na razie szczytowy punkt ewolucji. Gadaj zdrw! Kto, kto nie umie si ju dziwi, wcale nie jest realist. Rzeczywisto jest czym nadludzkim, jest poprzetykana spirytualnymi drganiami, zazbia si z innymi wymiarami Wszechwiata. Jak mi si zdaje, w cigu ostatnich dwch lat pochonem co ze szedziesit ksiek zawierajcych rne teorie na temat piramid. Jeli idzie o to JAK zbudowano Wielk Galeri, nic tylko pusta gadanina i wymdrzanie si. Nikt nie wie nic na pewno, za to kady argumentuje posugujc si zwyk onglerk. "Bogosawieni, ktrzy nie majc nic do powiedzenia trzymaj jzyk za zbami", Oscar Wilde (1854-1900). Sarkofag w niewaciwym miejscu Na poudniowym kocu Wielkiej Galerii znajduje si dugie na 8,4 m przejcie do komory krlewskiej. Pocztkowo szlimy pochyleni, sztolnia miaa ledwie 1,12 m wysokoci, lecz ju po jakim metrze drogi niski korytarz zmieni si w ponad trzyipmetrowej wysokoci przed- sionek. Przejcie zagradzay niegdy trzy jednotonowe bloki granitu. Trzy metry dalej znowu trzeba si byo schyla, Kamal, ktry ju od dugiego czasu si nie mia, szed pierwszy, Willi i ja za nim. By moe dlatego, i wychowywano mnie w szczeglnej pobonoci, a moe tylko dlatego, i zachowaem w sobie resztki pokory, czy te dlatego, e po raz pierwszy byem w tak zwanej komorze krlewskiej bez turystw: w kadym razie czuem si tu jak w katedrze. Prostoktne pomieszczenie mierzy w kierunku pnoc-pohzdnie 5,22 m, a ze wschodu na zachd 10,47 m. Jego wysoko wynosi 5,82 m. Niezrozumiae, e przy takich wymiarach mwi si jeszcze o "komorze"! ciany tej niewielkiej sali zbudowano z piciu lecych - nie stojcych! -jedne na drugih niesychanej wielkoci granitowych belek, rwnie podoga wyoona jest pytami granitu. Kiedy dotyka si cian, mona odnie wraenie, e to gadki marmur. Zbudowany z rowego granitu assuaskiego strop z dziewiciu gigantycznych belek jest do tego stopnia precyzyjnie spojony, i miejsca pocze widoczne s w najlepszym razie jako cieniutka czarna linia. Nad stropem, niewidocz- ne dla oka, znajduje si jeszcze pi komr "odciajcych" zbudowa- nych z monstrualnych monolitw po czterdzieci ton kady. Kamal zakasa, wykona gest w stron gadkiego stropu, z niemal niewidocznymi spojeniami: - Od czasw Cheopsa nikomu si to ju nie udao! Willi powieci w gr, promie latarki centymetr po centymetrze obmacywa fenomenalny strop. - Skd ten pomys, eby nazwa te puste przestrzenie nad stropem, "komorami odciajcymi"? - spyta. Teraz Kamal rozemia si znowu: - A jak inaczej je nazwa? Z wahaniem wmieszaem si do rozmowy: - Ta konstrukcja nad komor krlewsk od razu kojarzy mi si ze wityni sintoistyczn, z bram do innego wiata. Wydaje mi si te, e archeologowie jak najszybciej powinni przesta mwi o jakich tam komorach odciajcych. Po pierwsze te puste przestrzenie wcale nie le w osi piramidy, a wic nie znajduj si pod jej wierzchokiem, a po drugie, i to wydaje mi si o wiele bardziej znaczce, sugeruj w ten sposb, e konstruktorzy tej budowli dokadnie znali potworny ciar caej konstrukcji. Jak to si ma do czasw Cheopsa? Czy zdajecie sobie spraw, jak musieliby dysponowa matematyczn wiedz? Nawet dzisiaj moglibymy dokona takich oblicze wycznie za pomoc komputera. Czy komora krlewska pozbawiona tych "komr od- ciajcych" zawaliaby si, zostaaby zgruchotana? Gdzie tam. Spo- kojnie mona byo zabezpieczy przestrze powyej stropu granitowymi belkami, ktrych ciar nie opieraby si na stropie komory krlewskiej. A w dodatku, gdzie w takim radzie s jeszcze inne "komory od- ciajce" w tej piramidzie? Kamal bez sowa przeszed kilka metrw do czarnego granitowego sarkofagu, ktry dzisiaj stoi pod zachodni cian tej salki. Pierwotnie sta przypuszczalnie na rodku pomieszczenia. Wedug prof. Goyona jego wymiary wynosz 2,28 x 0,98 x 1,04 m. - Wiele jest tu rzeczy kontrowersyjnych - powiedzia mentorskim tonem Kamal. - Kiedy znaleziono sarkofag, by pusty i bez pokrywy. Do czego moe suy pusty sarkofag? W dodatku niektre jego wymiary s wiksze ni korytarza prowadzcego do Wielkiej Galerii. W jaki sposb wyciosany z jednej bryy sarkofag znalaz si w tym pomieszczeniu? Willi mia na to odpowied. - Pewnie zbudowali piramid wok sarkofagu, korytarze w pira- midach Chefrena i Mykerinosa te s wsze od sarkofagw. Kamal zastanawia si przez chwil: - Pewnie tak wanie byo, ale nadal niezrozumiae pozostaje, dlaczego Wielka Galeria jest wielokrotnie wysza od prowadzcego do niej z dou korytarza. W Wielkiej Galerii cakiem wygodnie mona byoby transportowa sarkofag nawet w pozycji pionowej, za to w niszej czci korytarza po prostu si nie mieci. Maim zdaniem te osiem i p metra wysokoci Wielkiej Galerii to zbytnia rozrzutno. Do przetransportowania sarkofagu wystarczyaby poowa. A jeli piramid rzeczywicie zbudowano wok sarkofagu, jak pan przypuszcza, to po co w takim razie ta Wielka Galeria? Logika zupenie staje tutaj na gowie. Specjalici orzekli, e Wielka Galeria bya pomylana jako poduna, wznoszca si w gr sala, ktr kroczya dostojna procesja kapaska, skadajca ostatni hod zmar- emu faraonowi. Dostojestwo i mier pasuj do siebie. eby jednak dosta si do Galerii ta sama kapaska procesja musiaaby jednak najpierw bez adnej godnoci czoga si prowadzcym z dou koryta- rzem. To ju do siebie nie pasuje. - Jeli kto buduje z tak matematyczn przenikliwoci jak kapascy architekci, nie robi nic niepotrzebnego - odpar Willi. - Po co byy pseudokorytarze i puste komory? Takie fanaberie kosztowayby cae lata pracy, ktre przy zaoonym tempie budowy trudno byoby jako uwzgldni. Kamal znowu si zamia: - Zapomina pan o rabusiach grobw! Trzeba ich byo przechytrzy! Willi patrzy to na Kamala, to na mnie: - Rabuste grobw?! - zawoa do Kamala przez sarkofag, ktry rozdziela ich niby kamienna wanna. - Na witego Horusa, przecie mwimy o czasach Cheopsa, 2500 lat przed Chrystusem! Cae to budowanie piramid zaczo si od piramidy schodkowej w Sakkara. To jakie gupie 80 lat przed Cheopsem! Skd mieliby si tam wzi rabusie grobw? Piramidy byy niedostpne jak stalowe sejfy. Waciwie ma racj, pomylaem sobie, Kamal myla pewnie tak samo, poniewa po raz pierwszy zobaczyem, jak zakopotany pociera rk podbrdek. Z drugiej jednak strony granitowa zapora w korytarzu te bya faktem. Prowadzcy z dou do Galerii korytarz zatarasowany by potnymi granitowymi blokami. Zwariowa mona! Po c ten niesamowity system zabezpiecze, po co caa ta niedostpna budowla, skoro w piramidzie Cheopsa nigdy nie pochowano adnego faraona? Po co zasadzki i lepe korytarze w czasach, kiedy aden rabu nigdy nie tkn piramidy! Dwa przeciwiestwa: prno i anonimowo Budowniczowie Wielkiej Piramidy musieli doskonale zna natur czowieka, musieli wiedzie, e naukowa ciekawo przyszych pokole nie da im spokoju. dza wiedzy jest skadnikiem ludzkiej inteligencji. Oni wiedzieli, e kiedy, w odlegej przyszoci, ludzie wami si do piramidy. Dopiero wtedy mieli znale w nietknitym stanie to, co pozostawili im staroytni. Z czego miaoby si skada to dziedzictwo? Z pustego sarkofagu? Do naszej dostojnej sali zacz dociera gwar gosw, okrzyki zdumienia, chichoty i gono wykrzykiwane imiona. Pierwsza tego dnia fala turystw toczya si Wielk Galeri w gr. Przeciskalimy si korytarzem mijajc lnice od potu, pene oczekiwania twarze, wydo- stalimy si wreszcie na jaskrawe wiato poranka, soce prayo, cika mga zostaa pochonita do ostatniej czsteczki. W nasz stron ruszy z sakramentalnym "Welcome to Egypt" handlarz papirusw. Kiedy przegldalimy wielobarwn ofert klasycznych egipskich moty- ww i raczej nieobecny duchem patrzyem na kartusze z wymalowanymi zot farb znakami, przez moj gow przebiega myl: "Hieroglify!" W adnej sali, adnej komorze ani w Wielkiej Galerii, ani w adnym innym korytarzu nie byo adnych inskrypcji. Jak to moliwe, aby faraon kaza wybudowa najpotniejsz budowl na caej Ziemi nie chwalc si swoimi czynami? Nie uwieczniajc swojego imienia nawet najmniejszym znakiem. Cakowity brak napisw zakrawa wrcz na perwersj, anonimowo tej budowli zupenie nie pasuje do charakteru jej twrcy. Pliniusz pisa: "[...] zupenie susznie te przypadek sprawi, e zniky z pamici ludzkiej imiona inicjatorw przedsiwzicia, tak dalece obliczonego na zaspokojenie prnej ambicji." [13] Prno i bezimienno s nie do pogodzenia. Jeli faraon Cheops by prny, jeli by tyranem i ciemizc, ktry - wedug Herodota - nakaza trzystu tysicom niewolnikw harowa przy swojej Wielkiej Piramidzie, to ciany powinny ocieka hymnami pochwalnymi na cze jego bohaterskich czynw. Podnosiy si gosy, e to wanie ciemieni zniszczyli hieroglify sawice ich tyrana. Jak to? Kiedy? Piramida bya cakowicie niedostpna. aden barbarzyca nie mg si do niej dosta, aby wyadowa swoj wcieko na inskrypcjach faraona. Do tego wspczesna nauka gosi, e w ogle nie ma mowy o zatrudnianiu jakichkolwiek niewolnikw. Oto co mwi na ten temat egiptolog, Karlheinz Schussler: "Jedno mona dzi powiedzie z ca pewnoci: niewolnictwa w Starym Pastwie nie byo." [19] Bez niewolnikw, przy dobrowolnym, penym wyrzecze uczestnict- wie w wielkim dziele jeszcze mniej mona si dopatrywa powodw braku jakichkolwiek pisemnych przekazw. Wolni rzemielnicy jak najbardziej pragnliby sawi wielko budowniczego. - A wiecie tak waciwie, jak si wytwarza papirus? - przerwa moje rozmylania Kamal. Przepychalimy si do takswki przez tum handlarzy i grupki turystw. Papirusu si nie robi, on ronie na brzegach Nilu - zaartowa z tylnego siedzenia Willi zagldajc Kamalowi przez rami. - A jak z roliny uzyskuje si elastyczny, przypominajcy pergamin arkusz? Papirus - materia stary jak Nil Willi wzruszy ramionami, Kamal doda gazu umiejtnie kluczc wrd masy ludzi, wielbdw i samochodw, eby wyjecha na drog do Sakkara. Zatrzymalimy si na krtko przy tkalni dywanw. Chopcy i dziewczta, te ostatnie odziane w jaskrawoczerwone szaty, stali pod cian, delikatnymi dziecicymi domi przetykajc czenko przez gstwin nitek osnowy. Bosonodzy chopcy o czarnych jak smoa wosach i w jasnoszarych koszulach pewnymi ruchami obsugiwali skrzypice drewniane warsztaty tkackie. Dzieci byy zadowolone, miay si, pieway i bez natrctwa dzikoway za bakszysz. Kamal wyjani, e dzieci same projektuj motywy dywanw, same te ustalaj kompozycj barw. Dwa kilometry dalej jedna z wielu "Papyrus Factories" w dolinie Nilu. Sposb obrabiania wysokiej nawet do 4 m, bogatej w wod roliny nie zmieni si od tysicy lat. odyg tnie si na mniej wicej dwudziestocentymetrowe kawaki, zdejmuje si noem zielon wierzchni warstw. Dawniej z tej elastycz- nej warstwy produkowano paski i sanday, dzi suy za opa. Ostrym noem rozcina si biay rdze odygi na cieniutkie paski i kadzie na sze dni do kpieli wodnej. Dziki temu pczniej i nabieraj brunatnej barwy. Potem paski rozwakowuje si za pomoc prasy lub drewnianego waka i ukada na krzy jedne na drugich na bawenianej pachcie. Na to przychodzi druga pachta i cao znowu wdruje pod pras. Pachty zmienia si tak dugo, a szachownica papirusowych paskw jest ju cakiem sucha. Poniewa rdze papirusa zawiera elatyn, wysuszone paski s ze sob sklejone. Po mniej wicej szeciu dniach elastyczny i do wytrzymay arkusz papirusa jest ju gotowy. Bez trudu mona na nim malowa dowolnymi kolorami. Od tysicy lat Egipcjanie powierzaj papirusowi rne wiadomoci. Dlaczego w takim razie nie ma ani sowa na temat budowy piramid? Dlaczego nigdzie nie wymienia si imienia twrcy najwspanialszej ze wszystkich tego rodzaju budowli? ebymy nie wiem co robili, logika naszych szarych komrek jest bezsilna. Oto kto zauwaa, e Cheops po prostu kaza si pochowa gdzie indziej, a nie w swojej piramidzie. Dlaczego miaby z niej zrezygnowa? "Jego" grobowiec by przecie najbezpieczniejszy na wiecie. W ktrym momencie podj decyzj, e nie bdzie pochowany we wasnej piramidzie? Wprost nie do pomy- lenia, aby taka decyzja moga zapaju we wczesnym stadium budowy piramidy. Architekci i kapani podzikowaliby piknie za wspprac! Taki niewiarygodny nakad si i rodkw psu na bud? Nigdy! Stawiajc t piramid Cheops stworzy niezniszczalny symbol egipskiego krajob- razu. Nie do pomylenia, aby przepucijedyn w swoim rodzaju okazj zapewnienia wiecznego blasku wasnej aureoli sawy. Powysze fakty dopuszczaj jedynie trzy moliwe warianty: a) komora grobowa Cheopsa zostaa ju dawno obrabowana; b) komory grobowej do dzi nie odkryto; c) decyzja nie grzebania zwok Cheopsa w piramidzie zostaa podjta przez kogo innego, nie przez Cheopsa. Do punktw "a" i "b" jeszcze powrc, trzecia koncepcja przeczy kamiennej rzeczywistoci. W kocu gotow piramid Cheopsa zam- knito potnymi monolitami i granitowymi gazami. Budowl oddano do uytku zgodnie z przeznaczniem. Zakadajc, e piramida w momen- cie mierci Cheopsa nie bya jeszcze gotowa i potomni do tego stopnia nienawidzili tego faraona, e nie chcieli widzie jego mumii w pirami- dzie, po c dokoczyli jej budowy? Nikt by nawet palcem nie ruszy w sprawie znienawidzonego wadcy. Jego nastpcy mieli wasne plany budowlane. Albo Cheops ley w swojej piramidzie - albo piramida nie jest jego. ciany piramid pene tekstw Zaledwie dwiecie lat po Cheopsie Egiptem rzdzi ostatni wadca V dynastii, faraon Unis (ok 2356-2323 prz.Chr.) Jego piramida w Sakkara przy swoich 47 m dugoci boku podstawy i pierwotnie 43 m wysokoci jest raczej niepozorna, niemniej dostarczya archeologom nie lada sensacji. ciany komory grobowej, przedsionka oraz wejcia do rodkwej komory s usiane hieroglifami. W gsto obok siebie umieszczonych kolumnach biegn pasami z prawej do lewej i z gry na d najrniejsze teksty. To najstarsze inskrypcje z piramid - ale nie jedyne. Rwnie nastpcy Unisa: Teti, Pepi I, Merenre i Pepi II, wszystko wadcy VI dynastii (ok 2323-2150 prz.Chr.), kazali wytapetowa wewntrzne ciany swoich piramid inskrypcjami. Ju w roku 1965 w piramidzie faraona Teti odkryto 700 fragmentw tekstw, dwa lata pniej fracuscy archeolodzy zbadali piramid faraona Pepi i take ona miaa korytarze i ciany pokryte hieroglifami. W lutym roku 1971 egiptolog Jean-Philippe Lauer otworzy ze swoim zespoem piramid faraona Merenre. wiata lamp przelizgiway si po wielkich blokach wapienia, pomykay po przedstawionych na reliefach twarzach uczestnikw procesji prowadzonej przez skrzydlatego geniu- sza. Dumna, boska istota wjednej doni dziery bero ze zwierzoksztat- nym bogiem Setem, w drugiej za hierogliflczny znak anch, znany powszechnie jako "znak ycia" lub "klucz do ycia". W jednej z gbiej pooonych sztolni badacze sforsowali opuszczon w d przez rabusiw granitow przeszkod i w kocu dostali si do dwch pomieszcze, podzielonych potnymi monolitami, wacymi co najmniej 30 ton kady. Monolity ustawione byy w ksztacie litery V, rozchodzc si od dou ku stropowi niby znak "victory". Przyozdobione s biaymi gwiazdami, ktre wskutek takiego a nie innego ustawienia monolitw zdaj si zawieszone w powietrzu. Niektre ciany pokryte byy Tekstami piramid, inne zawieray obrazowe przedstawienia zagad- kowych rytuaw. S na nich zwierzta, ktre dzieli na poow malowana kreska. Archeolodzy uwaaj, e w ten sposb niejako "symbolicznie unieszkodliwiano" dzik besti, aby uczyni j niegron [20]. Chodzio o to, aby zmarego wadcy w czasie jego podry przez wiat bogw nie nkay albo wrcz nie atakoway zwierzta. Uzasadnienie co najmniej wte. Jeli ju lk przed magi zwierzcia, to po c w ogle jego wizerunki? Jestemy niewolnikami mylenia, ktre wyroso ze starej szkoy egiptologii. Te koncepcje w wielu dziedzinach mog by przekonujce i suszne, nie nadaj jednak za czasem. Wyjanienie obrazowych przedstawie i hieroglifw jest w dalszym cigu tylko i wycznie kwesti interpretacji. A moe ta kreska, ktra dzieli zwierzta na dwie poowy wcale nie symbolizowaa "magicznego unieszkodliwienia" moe chodzio tylko o wyraenie, i zwierz jest istot mieszan, pziemsk-pbosk? Kto mia nadziej, i znajdzie w Tekstach piramid wskazwki budowlane, czy wrcz przekazy dotyczce wielkiego Cheopsa, przey rozczarowanie. S to poetyckie wiadectwa ze wiata mitologii, religii i magii, przy czym zawsze wielk rol odgrywa w nich Kosmos. Dzi wiadomo ju na pewno, e Teksty piramid, jakkolwiek powstaway dopiero pod koniec V i przez okres trwania VI dynastii, zawieraj wierzenia sigajce swoimi korzeniami znacznie gbiej w przeszo. Trudno pogodzi si z myl, e sens Tekstw piramid miaby polega jedynie na wydumanych wskazwkach na temat ycia w zawiatach. Tre tych tekstw, penych pie pochwalnych i apologii okrelamy jako "magiczn" i "rytualn", powiadamy, e jest to wyraz religijnych marze i wyobrae faraona. Najstarsze Teksty piramid mwi midzy innymi o pragnieniu faraona, aby w swoich przyszych podrach mg spotka na firmamencie boga Soca Re-Atuma. Naley to rozumie w sensie spirytualnym, powiadaj uczeni. Czy aby na pewno? Faraon i jego kapani maj przecie cakiem jednoznaczne wyobraenia o po- drach po niebie, chocia nam mog si one wydawa dziecinne. Nie podrowano "duchem", podrowano odzi. Technologia kosmiczna i dziecinne zabawki Dlaczego nasze dzieci bawi si modelami kolejek? Poniewa doroli jed prawdziwymi pocigami. Dlaczego taki may kajtek jedzi po ulicy swoim kolorowym autem na peday, udaje warkot motoru i trbi pip-pip? Bo naladowani przez niego doroli jed eleganckimi wozami, ktre te robi pip-pip. Dlaczego tabuny chopakw w he- mach ze suchawkami lataj po pokojach, strzelaj z laserw i bawi si w jakiego tam "Zdobywc z planety X"? Bo widz na ekranie dorosych, ktrzy robi dokadnie to samo. W mojej ksice Czy si mylilem ? [21] przytoczyem cay szereg kultw cargo, aby dowie na przykadach, i nie tylko ludzie z zamierzchych epok, ale take dzisiejsze plemiona tubylcze imituj technologie, ktre daleko wy- kraczaj poza ich horyzont mylowy. - Oto wyspiarze z Wewak wybudowali lotnisko z makietami samolotw z drewna i somy, poniewa mieli nadziej zwabi w ten sposb prawdziwe samoloty. - Kiedy mieszkacy jednej z wyyn Nowej Gwinei w latach trzydziestych po raz pierwszy zobaczyli biaych, byli przewiad- czeni, e to bogowie. Przyczyn tego bdnego przekonania byy przede wszystkim spodnie i plecaki noszone przez biaych. "Mylelimy, e nosz w plecakach swoje ony", powiedzia jeden z tubylcw w pidziesit lat pniej dodajc: "Nie wiedzielimy te, ktrdy zaatwiaj swoje potrzeby fizjologiczne. No bo przecie przez spodnie nie przeleci." - W Markham (wschodnia wyyna Nowej Gwinei) znajdoway si sporzdzone z bambusu "radiostacje" i zwinite z lici "izo- latory". Wysokie bambusowe tyczki miay symbolizowa "an- teny", chaty poczone byy ze sob "przewodami" z wkien rolinnych. Po co te atrapy? Zwiadowcy tubylcw obserwowali poczynania biaych na wybrzeu. - Kiedy we wrzeniu roku 1871 do Bongu na Nowej Gwinei przybi statek "Wite" przywoc rosyjskiego badacza Mikucho-Mak- aja, ludno tubylcza przygldaa mu si sceptycznie. Ktrego razu tubylcy zobaczyli Makaja chodzcego w nocy z latarni i natychmiast uznali, e jest czowiekiem z Ksiyca. Makaj wyjania im cierpliwie, e pochodzi z Rosji, nie z Ksiyca, ale tubylcy nie bardzo potrafili to zrozumie. Dla nich Rosjanin sta si osobliw istot nie tylko dlatego, e mia bia skr, ale przede wszystkim dlatego, e pojawi si tak nagle na takim wielkim statku. Tubylcy z miejsca ogosili go bogiem Tamo Anut, za jego statek boskim pojazdem. Kiedy ktrego dnia fale przypywu wyrzuciy na brzeg drewniany galion z jakiego wraku, tubylcy podnieli go do rangi zasugujcego na cze symbolu ich nowego boga Tamo Anuta. Na temat podobnych przykadw napisano odrbne prace etno- graficzne [21, 22]. Wszystkie one dokumentuj sposb zachowania si ludzi w konfrontacji z niezrozumia technik. Bez znaczenia jest przy tym, czy imitatorami s dzieci czy doroli, poniewa doroli dziaaj jak dzieci, w rwnie maym stopniu rozumiejc obc dla nich technologi. Co w tym nowego? Czowiek od najdawniejszych prapocztkw by naladowc i dziel- nie kontynuuje to do dzisiaj. Wszyscy mamy swoje wzorce, ku ktrym pilnie dymy, wszyscy chcielibymy zmieni zawd, by raz tym, to znw owym. Siedzimy za kierownic i czujemy si jak mali piloci, chocia doskonalne wiemy, e nasz samochd nigdy nie oderwie si od ziemi. Nieporadnie zjedamy z rozstawionymi nogami po stoku i wyobraamy sobie, e zjedamy jak prawdziwi mistrzowie. Nawet wzory przedmiotw i szat kultowych zaczerpnlimy z antyku. Nasi przodkowie przechodzili jeszcze starsze lekcje pogldowe. Naladow- nictwem jakiego prawzoru jest korona, jakiego bero albo pastora? U kogo podpatrzono, e pewne czynnoci wykonywa wolno jedynie w cile okrelonych przepisami szatach? Co naladujemy, kiedy w procesji na Boe Ciao nosimy baldachim, czyli tak zwane "niebo"? Dlaczego "najwitsza tajemnica" znajduje si na otarzu w zamkniciu? Skd si wziy anioy ze skrzydami i promienistymi aureolami? Gdzie znajdowa si rzeczywisty model Arki Przymierza, gwnego otarza i tronu niebieskiego? Skd my, mieszkacy Ziemi, wzilimy tak dziwaczne wyobraenia, jak to o "wniebowziciu", o "grzechu pierwo- rodnym" i "zbawieniu"? Teraniejszo i wiedza historyczna stwarzaj nam szans zajrzenia w gb psychiki faraona. On - lub jego przodkowie - obserwowali niegdy realnych bogw, przybyszw spoza Ziemi, ktrzy przemierzali firmament swoimi statkami. To byo co! Tego rodzaju wydarzenia musiay znale miejsce w przekazach na zasadzie krzyczcych nagw- kw gazet. Pierwotnie wybranym ludziom dozwolone byo nawet suy bogom. Musieli by dokadnie wymyci... oczywicie, odziani w specjalne szaty... oczywicie, oddzieleni od "niebian" rnymi przedsionkami i barierami... oczywicie. Kosmici unikali wszelkiej groby zaraenia. Z obserwacji, drobnej pomocy, czynnoci obmywania, ale te z nie- zrozumienia, zachowa imitacyjnych czowieka oraz z niepojtych przed- miotw nalecych do bstw rozwin si stopniowo kult. Skoro w przekazach utrwalono, i bogowie przemierzali firmament w barkach, rwnie faraon musia tak bark posiada. Czy sobie uwiadamia, e nie zdoa ni polecie, czy te wierzy, e po mierci uda mu si oderwa od ziemi jest tutaj bez znaczenia. Liczy si tylko leca u podstaw przyczyna. Barki soneczne faraonw nie byy poehodn idei filozofcznej ani wynikiem obserwacji wschodw i zachodw centralnej gwiazdy naszego ukadu - ta imitacyjna idea wzia si z przekazu, ktry stanowi odzwierciedlenia pradawnych realiw. Ludzie poruszali si statkami po Nilu - bogowie po niebie. Ludzie mieli wierzy, i ich faraon poda wanie wspania odzi ku bogom, i jest niejako starym znajomym i rwnoprawnym partnerem niebian. Bg-faraon i jego kapani nie mogli przyzna - nawet jeli o tym wiedzieli - e wadza koczy si wraz ze mierci. Bogowie nie umieraj nigdy. W tej sytuacji nie dziwi, jeli pod piramidami i obok nich znajdujemy piknie wykonane i bogato zdobione barki soneczne. Jedna z takich barek od lat stoi w obrzydliwym budynku obok piramidy Cheopsa, zupenie niedawno za pomoc fal elektromagnetycznych wykryto w skalistym gruncie kolejn krlewsk bark. odzie te widoczne s na reliefach wity od Assuanu po Delt, pojawiaj si w muzeach jako modele, rwnie faraon Unis - ten od najstarszych Tekstw piramid - mia tak soneczn bark. Specjalici nie wiedz nic konkretnego na temat przeznaczenia tych odzi, nawet jeli w literaturze popularnej stwarza si takie wraenie. Oglnie przyjmuje si, e faraon mia do dyspozycji d dzienn i nocn, poniewa Egipcjanie przypuszczali, i noc Soce porusza si po wiecie podziemi. Dlatego inna d potrzebna bya na dzie, a inna na noc. Soneczna barka interpretowana te jednak bywa jako "d z darami ofiarnymi", jako "d pielgrzymia", "d duszy", "d do pochwku" lub te zwyczajnie i po prostu jako "krlewska d inspekcyjna". Ju same Teksty piramid, skadajce si na Ksig umarych dopuszczaj rozmaite moliwoci interpretacji. Jako jeden z wielu przykadw suy moe Pie do Panu Wszechrzeczy [24], w ktrej poeta (a moe kapan?) wzywa bogini imieniem "Oko Horusa". Tekst zawiera prob do owej boginii, aby przygotowaa dla faraona wod, roliny i potrawy oraz by otworzya wrota niebios, aby faraon mg si bez przeszkd porusza. Materialna ywno dla ulatujcego ka i ba? We fragmentach z Tekstw piramid nr 273 i 274 z piramidy Unisa w Sakkara opiewa si czyny, ktrych zmary dokona w Kosmosie: "On jest Panem Si, jego matka nie zna jego imienia. Chwaa Unisa jest w niebiosach jego potga jest na horyzoncie... Unis jest niebiaskim bykiem... Unisowi su mieszkacy niebios..." Jeszcze bardziej dwuznaczne staj si teksty z waciwej komory grobowej piramidy Unisa. Zostaje tam powiedziane, i faraon jest "jako chmura" w drodze do nieba, e siedzi wygodnie na przygotowanej awce odzi boga Soca. Unis okrelony jest mianem "dowdcy barki sonecznej", ktry w czerni Kosmosu prosi o pomoc, poniewa "samotno na nieskoczonej drodze ku gwiazdom" jest wielka. Jakie to prawdziwe. d kojarzy i z "podr". Co najmniej faraonowie I dynastii uwaali si za "synw bogw". (Tak samo jak cesarze japoscy, perscy i etiopscy, ktrzy czyni to po dzi dzie.) Byo rzecz oczywist, e jako "syn boga" faraon po mierci uda si do "ojca", ktry w okresie ziemskiej regencji potomka zajmowa si sprawami niebiaskimi. I tak jak krlewicz przej dziedzictwo swego krlewskiego ojca na Ziemi, tak samo miao by w zawiatach. Tote zmary faraon opiewany jest w Tekstach piramidjako nowy wadca midzy gwiazdami, jako potny egzekutor wadzy i sdzia, przed ktrym musz si mie na bacznoci zarwno duchy, jak i starzy bogowie. Wszystko to jest jak najbardziej prawdziwe i nawet specjalici nie zgaszaj waciwie zastrzee, tyle tylko e egiptolodzy nie dostrzegaj w barce nic realnego, nic praktycznego. A wystarczy sobie przypomnie kulty cargo. Symboliczne obiekty jako naladownictwo niepojtej techniki. Z samym tylko ka i ba aden faraon nie mia odwagi wyruszy przed tron niebiaskiego ojca. Musia mie ze sob bogactwa na ofiary i ewentualne opacenie si w przypadku trudnoci. Realne wartoci w realnym rodku transportu. Dziecko dzisiejszego szejka naftowego rozbija si po paacu napdzan prdem miniatur rolls-royce'a - syn niebiaskich bogw podrowa w przyozdobionej zotem barce sone- cznej. Astronauci w staroytnym Egipcie? W tym samym kierunku zdaje si wskazywa szczeglnej natury dekoracja, ktra wystpuje na wszystkich staroegipskich wityniach i monumentach: skrzydlata soneczna tarcza. Zota tarcza albo kula o barwnych, szeroko rozpostartych skrzydach symbolizuje od czasw V dynastii pana nieba, sokoa oraz Soce. Lecz wzr tego motywu, ktrym udekorowane s cae sufity wity i niezliczone wejcia, pochodzi z okresu prehistorycznego, poniewa ju w I dynastii pojawia si przedstawienie sonecznej barki z par skrzyde. Dopiero kiedy pierwotne wyobraenie sonecznej barki szybujcej na skrzydach przestao by zrozumiae, skrzyda zaczto uzupenia soneczn tarcz. Obrazowi, ktrego geometryczn precyzj mona podziwia nad wej- ciami do sal i komnat, czsto towarzysz inskrypcje, ktre cz go ze sowami hut albo api. Z rdzenia sowa hut wywodzi si jego znaczenie jako "wyprzga", "wyciga", podczas kiedy rdze sowa api oznacza po prostu "lecie". Skrzydlat tarcz soneczn czy si z bogiem Horusem, ktry mia swoj gwn siedzib w gigantycznym zespole Edfu, po zachodniej stronie Nilu pomidzy Assuanem a Luksorem. Dzisiejszy, nadaljeszcze bardzo obszerny zesp witynny, niewiele ju jednak ma wsplnego z dawn wityni Horusa. Jak potwierdzaj to inskrypcje oraz wykopaliska archeologiczne, powsta on na ruinach sanktuarium Horusa z okresu Starego Pastwa. Staroytne rda ma te legenda o skrzydlatej tarczy sonecznej wykutej w cianie wityni w Edfu. Mowa w niej o tym, jak bg Ra ze swoim orszakiem wyldowa "na zachd od tego obszaru, na wschd od Kanau Pechennu". Jego ziemski przedstawiciel, faraon by widocznie w kopotach, gdy prosi niebias- kiego lotnika o pomoc w zwalczeniu swoich wrogw. "I przemwi jego witobliwy Majestat Ra-Harmachis do twej witej osoby Hor-Hut: 'O, ty dzieci Soca, o ty Dostojny, ktry spodzony przeze mnie, pobij wroga, w jak najkrtszym czasie, ktry przed tob.' Potem wzlecia Hor-Hut ku Socu w postaci wielkiej tarczy sonecznej ze skrzydami [...] Kiedy na wysokoci niebios ujrza wrogw [...] natar na nich z tak gwatownoci, e ani widzie nie widzieli oczami, ani sysze nie syszeli uszami. W krtkim czasie nie zosta nikt ywy. Hor-Hut, byszczc wielobarwnie, powrci w swo- im ksztacie jako wielka skrzydlata tarcza soneczna na statek Ra-Harmachis." [25] Nielogiczna logika Specjalici twierdz, e wszystko to trzeba rozumie symbolicznie. Za kadym razem mnie zdumiewa, ile to rzeczy "trzeba". A przecie hieroglify dopuszczaj bardzo szerok interpretacj. Ju na dugo przed Jean-Fransois Champollionem, tumaczem hieroglifw, William War- burton (1698-1779), biskup Gloucester w Anglii, ktry intensywnie zajmowa si egipskimi znakami pisarskimi i analizowa staroytne przekazy, doszed do wniosku, i staroytni Egipcjanie stosowali dwa rodzaje pisma: "jeden, aby to, co jest do powiedzenia, odkry i objawi innym, drugi za, by utrzyma rzeczy w ukryciu." [16] I tak wanie jest. Dzi teksty hieroglificzne serwuje si jak jednolit papk, mimo i moliwa jest pena i szeroka gama interpretacji. Ostatnio odkryto hieroglify, ktre nie dadz si przetumaczy mimo zasad- niczego rozszyfrowania pisma przez Champolliona. Du trudno sprawia mi odbieranie "legendy o skrzydlatej tarczy sonecznej" wycznie abstrakcyjnie, we mgle religijnego lotu na lepo. Kiedy latajcy bg Ra pomg faraonowi w walce z wrogami, stwierdzi lapidarnie: PRZYJEMNIE SI TU YJE. Nastpnie okolicznym rejonom zostaj nadane nazwy i wygasza si pochway "bogw Nieba" oraz "bogw Ziemi". Zamiast kaza sobie wyjania, co staroytni mieli na myli, warto czyta wicej tekstw oryginalnych: "Hor-Hut wzlecia ku socu jako wielka skrzydlata tarcza. Dlatego od tych dni nazywa si go Panem Niebios..." Jak potwierdza inskrypcja z Edfu, waciw przyczyn wyraania czci bogom oraz popularnoci skrzydlatej tarczy sonecznej bya okazana przez bogw pomoc, nie za, jak si nam wmawia, Soce wyimaginowa- nego dolnego i grnego wiata. Tekst z Edfu jest jasny: "Poda Harmachis swoim statkiem i wyldowa pod miastem Horus-tron. I przemwi Tot: 'Miotacz promieni, ktry wytworzy Ra, pobi wrogw. Od tego dnia niechaj bdzie zwany miotacz promieni, ktry wytworzony jest ze wietlistej Gry.' I rzek Har- machis do Tota: 'Umie t soneczn tarcz na wszystkich wity- niach boskich w Egipcie Dolnym, na wszystkich wityniach boskich w Egipcie Grnym i na wszystkich innych wityniach."' I tylko na marginesie wspomn, i okrelenie "miotacz promieni" nie pochodzi wcale ode mnie, lecz od prof. dr. Heinricha Brugscha, ktry przeoy tekst z Edfu Anno Domini 1870 (sic!). A co zrobia ze skrzydlatej tarczy sonecznej wspczesna archeologia? Ceremonialn byskotk. W zapomnienie poszed pierwotny sens przedstawienia, na ktrym widniaa nie skrzydlata tarcza soneczna, lecz skrzydlata barka soneczna. Niezdolna rozpozna wczesne realia akademicka wyobra- nia przeobraa rzeczywisto w mity. wiat znowu jest w porzdku. Dobrze, ale jaki? Pewien bardzo skdind miy egiptolog stwierdzi, i myl, jakoby jakikolwiek bg rzeczywicie ingerowa w walki midzy ludmi, jest nie do zniesienia. Tak samo nie do zniesienia, jak moja koncepcja, e w nasze ziemskie sprawy wtrcali si kosmici. Ludzka logika wykonuje dziwne skoki. W Starym Testamencie, na przykad, Bg, bardzo czsto opuszcza si na ziemi w ogniu, dymie, wstrzsach i huku, by stawa w bitwach po stronie narodu wybranego. Tam logika jest w porzdku. Dobrze, ale jaka? Fiat lux! Jeli nawet Teksty piramid rzucaj nieco wiata na prostolinijno wyobrae staroytnych Egipcjan, to jednak nie mog cakowicie rozjani mroku tamtych czasw. Waciwie w jaki sposb owietlano wntrza piramid? ciany pene hieroglifw i wspaniaych przedstawie plastycznych nie mogy przecie powstawa w ciemnoci. Czyby ozdobne monolity przygotowywano na wolnym powietrzu, zanim powdroway na swoje ostateczne miejsce w ciemnym grobowcu? Moliwe. Robotnicy musieli potem opakowywa zdobione ciany i pyty w wat, eby nic si nie obtuko. Moliwe te, e pracowano na otwartej, przykrytej czym piramidzie, e pomieszczenia zamykano dopiero wwczas, gdy znajcy pismo kamieniarze ukoczyli ju subtel- ne cyzelacje. W przypadku piramid nadziemnych kwestia owietlenia da si jeszcze rozwiza, w przypadku podziemnych sztolni - ju nie. Wiele piramid stoi na wyciosanych w skale pieczarach, take grobowce w Dolinie Krlw pod Luksorem pene s majcych wiele zaama szybw, do ktrych nie wpada aden promie wiata. W jaki zatem sposb owietlano ciany i stropy w przyozdobionych pysznymi bar- wami korytarzach? Czyby przy kadym artycie-rzemielniku sta czowiek trzymajcy pochodni? Moe pegay pomyki oliwnych lampek i kagankw? Albo za pomoc zwierciade wyczarowywano w mrocznych lochach soneczne wiato? Te same pytania zadali sobie Peter Krassa i Reinhard Habeck w swojej wietnie udokumentowanej ksice wiatlo dla faraona [26]. Byskotliwe, bez kompleksw i z werw napisane dzieo, ktre powinno si znale w biblioteczce kadego, kto interesuje si Egiptem. Krassa i Habeck przypominaj, i pochodnie, lampki oliwne czy woskowe kopc, a wic na cianach i stropach musiayby si zachowa drobiny sadzy. Nic takiego jednak nie stwierdzono. A wic zwierciada? wczesne zwierciada elazne nie na wiele si zdaway, wskutek rozproszenia i absorpcji przy odbiciu traciy co najmniej jedn trzeci wiata. A wic po trzecim zwierciadle zwyciaa ciemno. "Lepiej zapali niewielkie wiateko ni przeklina wielk ciemno" - powiada Konfucjusz (ok. 551-479 prz.Chr.). Wyobramy sobie, e Kleopatra prowadzi swojego rzymskiego przyjaciela Juliusza Cezara przez ciemne korytarze piramidy. Nagle w jej doni zapala si tajemnicze wiato, rzuca blask na ciany, olepia oczy zaskoczonego rzymskiego imperatora. - Jakim to wietlnym czarem wadasz, o ukochana? - pyta Cezar przestraszony. - Nazywamy to latark - odpowiada ona mile poechtana. - Ju nasi przodkowie korzystali z tego przed tysicami lat. Czybycie wy, postpowi Rzymianie, nie znali takiego rda wiata? Swoje pasjonujce koncepcje Krassa i Habeck streszczaj dla "An- cient Skies", biuletynu informacyjnego Ancient Astronaut Society [Bezpatne informacje na temat tego towarzystwa mona uzyska pod adresem: Ancient Astronaut Society, CH-4532 Feldbrunnen.] [27, 28]. Staroytni Egipcjanie dysponowali wiatem elektrycznym! Zwariowany pomys? Kiedy do atwo da si go podeprze. Jak uczy nas historia, dziaanie prdu elektrycznego poznalimy dopiero w roku 1820 dziki duskiemu uczonemu H.C. Oerstedowi. Michael Faraday kontynuowa jego dowiadczenia i od roku 1871 znamy arwk Thomasa Edisona. Edison nie by pierwszy Ta historyczna chronologia jest bdna. W Muzeum Narodowym w Bagdadzie stoi aparat, skadajcy si z osiemnastocentymetrowej wazy z terakoty, nieco mniejszego miedzianego cylindra oraz ok- sydowanego elaznego prta, do ktrego przywary resztki bitumenu i oowiu. Owa dziwna waza zostaa odkryta przez niemieckiego archeologa Wilhelma Kniga w czasie prac wykopaliskowych w partyjs- kiej osadzie pod Bagdadem. Ju sam Knig wyrazi podejrzenie, i to kuriozalne znalezisko moe by czym w rodzaju wytwarzajcego prd ogniwa. Badania potwier- dziy te przypuszczenia. Wewntrz wazy znajdowa si cylinder o wyso- koci mniej wicej 12 i rednicy 2,5 cm wykonany z cieniutkiej miedzianej blachy i zlutowany stopem cyny z oowiem. Dno cylindra stanowia szczelna miedziana nakadka izolowana wewntrz bitume- nem. W grnym kocu cylinder rwnie zatkany by bitumicznym czopem. Przez czop ten wchodzi gboko do cylindra odizolowany od miedzi elazny prt dugoci 11 cm. Po napenieniu caoci kwan bd ugowat ciecz uzyskiwao si ogniwo galwaniczne, nota bene w tej samej kombinacji, jak zastosowa Galvani w nazwanej od jego nazwiska baterii. To, e prd pyn i e z niego korzystano, udowodniju w roku 1957 amerykanin F.M.Gray, pracownik Laboratorium Wielkich Napi General Electric w Pittsfeld (USA). Posugujc si dokadn kopi aparatu i stosujc roztwr siarczanu miedzi zdoa wytworzy prd. Tym samym udowodni, e w przypadku znaleziska ze wzgrza Chujut Rabuah oraz innych podobnych znalezisk, ktre odkryto w Seleucji nad Tygrysem oraz w ssiednim Ktezyfonie rzeczywicie mamy do czynienia z ogniwami elektrycznymi. Czy stosowali je take Egipcjanie? Staroytne reliefy na cianach podziemnej krypty w Denderze, 70 km na pnoc od Luksoru, potwierdzaj przypuszczenia Krassy i Habecka. Zesp witynny Dendery powicony jest w gwnej czci bogini Hathor. W najdawniejszym okresie uwaano j za bogini Nieba i matk Horusa, boga Soca. Poniewa Egipcjanie widzieli w gwiaz- dach wielk krow, bogini Hathor otrzymaa dodatkowo do swojej ziemskiej postaci take posta krowy. Zawsze przedstawia si j z krowimi rogami i soneczn tarcz. Hathor jest te bogini taca, muzyki, mioci oraz nauki i astronomii. wiato dla faraona Jak dowodz tego mastaby, orodek kultu bogini Hathor, Dendera, znana bya ju w okresie Starego Pastwa. To witynne miasto utracio w toku egipskich dziejw swoje znaczenie, a w okresie ptolemejskim odrestaurowano je i rozbudowano. Kady turysta powinien obejrze dzisiejszy zesp wity. Galerie kolumnowe, ciany i sufity daj gboki wgld w nowsze egipskie wyobraenia bogw, ktre oczywicie czerpay z dawnych wzorcw. Denderajest tejedynym miejscem w Egipcie, gdzie znaleziono pene przedstawienie znakw zodiaku z podziaem na 36 dekad egipskiego roku. Przepikny relief z 12 gwnymi postaciami, z matematycznymi i astronomicznymi znakami, ktry podziwia dzi mona w Luwrze, zosta w zeszym stuleciu wydarty z suftu wityni w Denderze i przehandlowany krlowi Ludwikowi XVIII za 150 tys. frankw. Astronomowie, ktrzy badali znaki zodiaku z Dendery, datuj je na rok 700 prz.Chr., a niektrzy z nich a na 3753 prz.Chr. Jedyne w swoim rodzaju s te podziemne pomieszczenia tej wityni, w ktrych znajduj si tajemnicze reliefy cienne z dawno zapom- nianych czasw. Jedno z tych pomieszcze ma wymiary 4,60 na 1,12 m i dosta si mona do niego jedynie przez wski otwr, przypominaj- cy dziur wykopan przez psa. Pomieszczenie jest niskie, duszne i wypenione woni zaschnitego moczu, ktry w spokojniejszych chwilach bez enady oddaj tu stranicy. "Na cianach dostrzegamy postaci ludzkie obok pcherzowatego ksztatu przedmiotw, przypominajcych niesychanej wielkoci a- rwki. Wewntrz tych 'arwek' znajduj si faliste we. Ich zwajce si koce prowadz do kwiatu lotosu, ktry nawet bez specjalnego wysiku wyobrani mona zinterpretowa jako oprawk arwki. Co niby kabel prowadzi do skrzynki, na ktrej klczy bg powietrza. Bezporednio obok, jako symbol siy, stoi dwuramienny 'filar ded', ktry ze swej strony rwnie czy si z wem. Uwag zwraca podobny do pawiana demon z dwoma noami w doniach, ktre interpretuje si jako ochronn i strzegc moc." [27] Specjalici, ktrzy waciwie powinni co wiedzie, bezradnie staj przed tym reliefem w ciasnym, nieowietlonym pomieszczeniu. Mwi si o "pomieszczeniu kultowym", o "bibliotece", o "archiwach" i "pomie- szczeniach do przechowywania przedmiotw kultowych". "Archiwum" i "biblioteka", do ktrych mona si dosta tylko przez niewielk dziur? Po prostu mieszne! Rwnie z przedstawieniami na cianach wiat specjalistw nie umie sobie poradzi. Co to jest, taki na przykad "filar ded"? Oto kilka wariantw: - symbol trwaoci - symbol wiecznoci - prehistoryczny fetysz - bezlistne drzewo - opatrzony karbami pal - symbol podnoci - forma kosa Krassa i Habeck, zdajc si raczej na rozsdek, widz w nim izolator. Dlaczego by nie? Ju w okresie Starego Pastwa byli kapani "szlachet- nego flaru ded", nawet sam gwny bg Ptah bywa okrelany mianem "szlachetny ded" [29]. W Memfis istnia wrcz osobny rytual "pod- noszenia filaru ded", ktry przeprowadza osobicie krl w asycie kapanw. Taki flar ded nie by czym codziennym. Wolno si byo do niego zblia tylko wtajemniczonym. Tego rodzaju "filary" znaleziono ju pod najstarsz piramid, piramid Dosera w Sakkara. Patrzc na wzruszajce interpretacje tego kuriozalnego przedmiou kto taki jak ja od razujest rozbawiony. Cojeszcze musimy wyrnyli; zanim zdecyduje- my si otworzy oczy i widzie rzeczy takimi, jakimi s? Gdzie w zakamarkach swoich mzgw, szacowni uezeni na si prbuj odtworzy myli staroytnych Egipcjan, a tymczasem w rzeczywistoci naszego stulecia powstaj coraz to nowe kulty cargo. "Filar ded" unaocznia w tak oczywisty sposb opacznie zrozumian technik, e nawet guchy by to zobaczy, a niewidomy wyczu dotykiem. Jak to byo w proroctwie Izajasza ze Starego Testamentu? "Oczy swe przymruyli, eby oczami nie widzieli." Na cianach krypty pod Dender adbywa si celebracja tajemnej wiedzy: wiedzy o elektrycznoci. Nie mam zudze, e specjalici przy- cz si do mojej opinii, i staroytni Egipcjanie posugiwali si prdem. Waciwie to nawet szkoda, poniewa jak powiada Goethe, "przenik- liwo najmniej opuszeza wiatych ludzi wtedy, gdy nie maj racji". Magiczna sia piramidy Stoj wewntrz zorientowanej precyzyjnie wedug stron wiata, wysokiej na osiem metrw piramidy. Zbiegajce si ze sob jasnoszare trjktne powierzchnie cian cz si w wierzchoek dokadnie nad moj gow. Podog pokrywa beowa wykadzina, tu i wdzie niby kwiaty le porozrzucane fioletowe poduszki, na niektrych siedz kobiety i mczyni, milczcy, kady zatopiony w sobie. Moje oczy lustruj boczne powierzchnie piramidy: u dou, w najszerszym miejscu kadego z trjktw, wmontowano po osiem niewielkich okienek, w sumie trzydzieci dwa. Moje stopy spoczywaj na szecioramiennej, zotej gwiedzie wpuszczonej w podog. W kadym z rogw piramidy byszczy dodatkowa maa szklana piramidka. Matowe, przytumione wiato pogra wntrze w agod- nych odcieniach ci, szerokie, obite dwikochonn piank drzwi zostaj zamknite - w tym momencie rozbrzmiewa muzyka. Poczt- kowo jest to tytko delikatny poszum, odlegy cig dwikw, ktre usypiaj mnie swoj rozpluskan, pogodn nastrojowoci, potem moje zmysy zalewa ryk i dudnienie, od kadej ze cian pyn wibracje porywajc mnie ze sob w spienione uniwersum drga. Oczarowany, niezdolny do wykonania najmniejszego ruchu, stoj na swojej gwiedzie, pozwalam, by przenikay mnie dwiki symfonii "Z Nowego wiata" Antoniego Dworzaka, w wykonaniu filharmonikw wiedeskich. Jak zahipnotyzowany pozostaj na swoim miejscu nie mogc zebra myli, kiedy utwr urywa si po burzliwym crescendo. Naga cisza dziaa jak szok. Czuj si tak, jakby kto przekrci mj mzg przez wyymaczk, tysice myli, inspiracji przebiegaj mi przez szare komrki, rozpalaj emocje, porywaj gdzie z tego wiata w stron usianego gwiazdami nocnego nieba. Nigdy przedtem nie uwiadamiaem sobie z tak wyrazistoci, e haso o martwym Bogu powsta mogo jedynie w skrajnie egocentrycz- nych mzgach. Obwoany martwym Bg jest wszdzie, wok mnie, w kadej czsteczce, kadym atomie mojego jestestwa. Chocia moje ciao wci jeszcze toi tam w dole w centrum piramidy, moja wiadomo eksplodowaa przez jej wierzchoek. Czuj si czstk Wszechwiata, byskawic, ktra z prdkoci wiata rozbiega si we wszystkich kierunkach. Nie mam oczu, a jednak dostrzegam mleczny blask, jakim opromieniona jest piramida pode mn, nie mam uszu, a jednak kadym wkienkiem odbieram splatajce si ze sob melodie utworu "Glass Works" Philippa Glassa, ktre wypeniaj teraz pirami- d. W tym samym uamku sekundy uwiadamiam sobie zaskoczony, e przecie nie mam prawa zna tytuu tego utworu, poniewa nigdy w yciu nie syszaem o kompozytorze nazwiskiem Philipp Glass. Co tu si dzieje? Skd ta wyrazisto widzenia, ktra przenika wszystko i jest we wszystkich miejscach jednoczenie? Czyby kto dosypa mi jakiego narkotyku do napoju? A moe padem ofiar jakiej spirytualnej siy, ktra po mnie signa? Zanurzam si z powrotem w swoim ciele, otrzsam si jak mokry pies, cichym krokiem opuszczam piramid. Spotykam technika od nago- nienia, modego czowieka, ktry instalowa kwadrofoniczne urzdze- nia w piramidzie ETORA na wyspie Lanzarote. ETORA to ezoteryczny orodek seminaryjny, zostaem tu zaproszony na kilka wykadw. Raj wolny od komarw i innych plag. - Jak si nazywa ten utwr, ktry wanie leci? - "Glass Works" Philippa Glassa. - Gratuluj nagonienia! Pewnie pan wczeniej dokona bardzo dokadnych pomiarw. Technik zamia si. - Nie byo absolutnie adnych pomiarw! Zawsze zdaj si na swj such... poza tym dochodzi jeszcze efekt piramidy. Efekt piramidy Historia odkrycia tego efektu brzmi jak wzruszajca bajeczka. Byo sobie raz ukwiecone Lazurowe Wybrzee pod Nice. Tutaj wanie Antoine Bovis mia swj sklep elazny. Tylko e monsieur Bovis mia w gowie rzeczy wzniolejsze ni handlowanie rubami i nitami, by bowiem zagorzaym majsterkowiczem i wynalazc i ju w latach trzydziestych, kiedy nikt jeszcze ani myla o "New Age", Antoine Bovis prowadzi kko ezoteryczne. Czy mona si zatem dziwi, e oprcz elaznych prtw i wszelkiego rodzaju narzdzi monsieur Bovis sprzedawa te w swoim sklepie magnetyczne wahadeka, wynalezione przez siebie "biometry" oraz rne inne radiestezyjne wynalazki? W czasie podry po Egipcie, ktra zawioda go take do Wielkiej Piramidy w Giza, pan Bovis dokona zadziwiajcego odkrycia, wobec ktrego inni turyci przechodzili z zupen obojtnoci. Ot na pododze komory krlewskiej leaa malutka nieywa mysz pustyna, Bg jeden raczy wiedzie, jak to zwierztko dostao si do tysicletniej budowli. Antoine Bovis delikatnie trci czubkiem buta martw myszk, ciekaw czy moe jakie uki albo mrwki znalazy pokrtn drog do zewoka. Uwanie omit wzrokiem podog, obraca ciako myszy na wszystkie strony, wreszcie schyli si i podnis je z ziemi. W tym momencie jak byskawica przezyo go dziwne wraenie: pustynna myszka bya lekka jak pirko, skurczona, zmumifikowana. Jakie to zagadkowe siy objawiy tu swoje dziaanie? Dlaczego myszka nie ulega rozkadowi? Ledwie przyjechawszy z powrotem do domu, dziwny monsieur Bovis zmajstrowa z elaznych prcikw i drewna ma piramidk. Odkrycie dokonane w piramidzie Cheopsa nie dawao mu spokoju. Od samego pocztku intuicja podpowiadaa mu waciwe rozwizania. Dokadnie tak samo, jak w przypadku oryginalnej piramidy w Giza, Antoine Bovis ustawi swj model w kierunku pnoc-poudnie, nastpnie wstawi do jej wntrza niewielki drewniany postumencik, ktry mia wysoko dokadnie jednej trzeciej wysokoci modelu. Postumencik mia zamar- kowa lokalizacj komory krlewskiej, ktra w przypadku Wielkiej Piramidy rwnie znajduje si na jednej trzeciej wysokoci od podstawy. W kocu, idc za spontanicznym odruchem, ale te dlatego, i na obiad przewidziane byo ragout cielce, Antoine Bovis umieci na postumen- ciku niewielki kawaeczek cielciny. Waciwie w cigu kilku nastpnych dni miso powinno zacz cuchn, ale nic takiego nie zaszo. Kawaek cielciny w widoczny sposb zesech, zupenie tak, jakby jaka niewidzialna sia wysysaa z tej kostki misa pynne skadniki. Zaintrygowany Bovis obserwowa proces mumifkacji, potem przeprowadzi cay szereg dowiadcze z modelem piramidy i bez. Wszystkie organiczne prbki ulegay w piramidzie procesowi dehyd- racji, poza piramid gniy. Przecie to cakiem logiczne, powiedziaem do siebie, kiedy po raz pierwszy o tym przeczytaem. Przecie w piramidzie miso jest niemale hermetycznie odcite od otoczenia, bakterie nie maj do niego dostpu tak jak w przypadku opakowa prniwych. Dlaczego jednak kawaki misa wysychaj? Co odciga z nich soki? CSSR - Patent nr 93304 Podobne myli musiay zainspirowa rwnie czechosowackiego inyniera radiowego Karela Drbala, kiedy przeczyta pewnie w jakim podejrzanym czasopimie o dowiadczeniu monsieur Bovisa. Drbal powtrzy eksperyment Antoine Bovisa, wyniki si potwierdziy, i Drbal powiedzia sobie, e miso, jaja i ser to chyba nieodpowiednie materiay do eksperymentw z piramid. Jak bdzie si miaa sprawa z nieor- ganicznymi, a wic "nie yjcymi" prbkami? Czy kawaek skay, yeczka kawy czy powiedzmy naparstek wody te da si wysuszy w modelu piramidy? Karel Drbal szuka jakiego niewielkiego przedmiotu, ktry zmieci- by si w jego malutkiej, bo majcej jedynie 8 cm wysokoci piramidzie (dugo boku u podstawy 12,5 cm). Jego wzrok pad na zuyt yletk, ktra i tak na nic si ju nie moga przyda. Inynier przypuszcza, e yletka straci w piramidzie ostatni resztk swojej ostroci. W 24 godziny pniej obejrza ostrze yletki pod lup. Czy mu si wydaje, czy te rzeczywicie ostrze wygldao jakby wieo wyszlifowane? Niewiele mylc Karel Drbal zgoli swj szczeciniasty zarost star yletk. Potem znowu woy yletk do piramidy, w kocu przecie cieniutki metal musi si zuy. Nastpnego dnia znowu idealne golenie t sam yletk. Co tu si dzieje? Czy sobie tylko wmawia, e yletka robi si ostrzejsza? W zamyleniu przesuwa palcami po gadko wygolonej skrze, na ktrej nie ma najmniejszego zacicia. Krcc gow w zadziwieniu Karel Drbal ponownie umieci przedmiot eksperymentu w piramidzie... i przez cae 50 dni idealnie goli si jedn i t sam yletk. Wszystko to dziao si w lutym i marcu roku 1949. Pi lat i trzy miesice, bo a do 6 lipca 1954, eksperymentowa uparty inynier. Przecitny czas uytkowania wynosi dla jednej yletki 105 codziennych operacji golenia. cznie Karel Drbal przebada 18 yletek rnej produkcji, przy czym "ostateczna liczba gole jedn i t sam yletk wynosia w zalenoci od yletki 200, 170, 165, 111 i 100 codziennych gole" [30]. Rwnie po zakoczeniu eksperymentw Karel Drbal pozosta przy swojej darmowej ostrzace yletek. W cigu 25 lat zuy on ni mniej ni wicej tylko zaledwie 25 yletek! Zrozumiae, e producenci yletek nie przyjli tego wynalazku z zachwytem. A si prosio, eby opatentowa ten yletkowy cud. Ale jak? Karel Drbal sam przecie nie wiedzia, jaki proces wywoywa ten ho- kus-pokus w modelu piramidy. W kocu jednak zoy odpowiedni wniosek w urzdzie patentowym, a poniewa wiedzia, e raczej nie przekona on komisji patentowej, podarowa czonkowi komisji, bdce- mu metalurgiem, ma piramidk z yletk. No i kiedy w Czecho- sowacji lat pidziesitych nowa yletka kadego dnia bya uwaana za luksus, sceptyczny metalurg wyprbowa wynalazek na wasnym zaro- cie. Latem 1959 Karel Drbal otrzyma patent opiewajcy na "urzdzenie do utrzymywania ostroci yletek i brzytew". Numer patentu: 93304. Od tej chwili eksperyment z yletk powtrzono ju tysice razy, zawsze z tym samym rezultatem, jeli tylko piramida i ostrze yletki usytuowane byy dokadnie w kierunku pnoc-poudnie. Dr Gottfried Kirchner informowa w cyklicznym programie telewizyjnym TERRA X o cile naukowym eksperymencie, ktry przeprowadzi prof. dr J. Eichmeier z politechniki monachijskiej. Przez osiem dni poowa yletki leaa w piramidzie z pleksiglasu, druga natomiast w zamknitej szufladzie. Nastpnie obydwie poowy zbadano pod mikroskopem elektronowym. "Rnice w szerokoci obydwu ostrzy, jak te w struk- turze powierzniowej obydwu powek yletek byy znaczne" - pisze dr Kirchner [31]. Wyjanienie niepojgtego Jaka sia zmienia struktur molekularn, a tym samym uporzd- kowanie atamw w ostrzu ze stali? Dlaczego eksperyment udaje si ty1ko w piramidzie a nie powiedzmy w kostce czy cylindrze? Co jest takiego szczeglnego w formie piramidy i dlaczego owa tajemnicza energia dziaa tylko wwczas, gdy jeden bok piramidy zwrcony jest dokadnie wedug kompasu na pnoc? Dzisiaj nikt ju nie moe zaprzeczy, i zmiany zachodz nie tylko w przypadku stali, ale te innych materiaw narzdziowych, nie wiadomo tylko dokadnie dlaczego tak si dzieje. Dr Kirchner informuje o amerykaskich naukowcach, ktrzy twierdz, e w piramidzie zatrzymywana jest energia promieniowania prbek. "Energia nie moe si wydosta poza powierzchnie boczne i jest odbijana wewntrz piramidy." I wanie te nieprzerwane odbicia miayby dokonywa zmian w strukturze. Na pierwszy rzut oka brzmi to moe do logicznie, jednak wicej problemw stawia, ni wyjania. Wszystkie wizania molekularne, a wic kada materia, wysyaj promieniowanie. Tylko i wycznie na podstawie tego wanie promieniowania udao si radioastronomom wykaza istnienie we Wszechwiecie caych skupisk zwizkw organicz- nych i nieorganicznych. Promieniowanie oznacza jednak zarazem utrat energii. Gdyby jakie rdo promieniowania "wypromieniowao si" cakowicie, to przestaoby istnie. Na poziomie subatomowym wy- promieniowywana energia jest stale uzupeniana, poniewa elektrony - cegieki z ktrych zbudowany jest atom - zmieniaj swj stan i, by tak rzec, skacz z jednego poziomu energetycznego na drugi. Tylko e kartonowa cianka piramidy jest dla elektronu rwnie przepuszczalna jak wielkooka sie rybacka dla powietrza. Co moe tutaj zmieni kt nachylenia cianek piramidy? Czeski inynier Karel Drbal, ktry przeprowadzi najwiksz ilo eksperymentw z yletkami w piramidach, podaje cay szereg innych przyczyn powstawania efektu piramidy. W "mikroskopijnyeh pustych przestrzeniach struktury krystalicznej ostrza yletki" znajduj si rwnie tak zwane dipoloidalne czsteczki wody, ktre s usuwane wskutek rezonansu energii promieniowania. W przenoni - kon- kluduje Karel Drbal - mona by mwi o "odwodnieniu ostrza yletki". W jakie zawiaty ulatniaj si zatem owe dipoloidalne czsteczki wody, skoro rzekomo wszystkie efekty odbicia pozostaj we wntrzu piramidy? Karel Drbal twierdzi, e mieszaj si z otaczajcym powiet- rzem, co jest waciwie jedynym rozsdnym wytumaczeniem. Dowiad- czalne piramidy s przecie przepuszczalne dla powietrza. Co si jednak stanie, jeli eksperyment przeprowadzi w prni, ktra uniemoliwi jakkolwiek wymian powietrza? Jakie mierzalne siy s niezbdne, aby wypchn bd wypuka ze stali dipoloidalne czsteczki wody? Radziecki fizyk Malinow prbowa wyjani efekt piramidy dziaa- niem "fal elektromagnetycznych" w poczeniu z polami magnetycz- nymi Ziemi. Ale w takim razie dlaczego, na wszystkich budujcych piramidy faraonw, fale te zabijaj grzyby oraz bakterie zapoczt- kowujce w produktach spoywczych procesy plenienia i gnicia, za to same produkty konserwuj czy wrcz wzmacniaj ich naturalny aro- mat? W ramach Ancient Astronaut Society (stowarzyszenia uyteczno- ci publicznej, ktre zajmuje si moimi teoriami) chcielimy si tego dowiedzie dokadniej i zwrcilimy si do naszych czonkw z prob o przeprowadzenie eksperymentw z piramid przy uyciu wszelkich moliwych materiaw [32]. Po paru tygodniach i miesicach otrzymali- my 118 listw od mczyzn i kobiet z najrniejszych grup zawodo- wych, a take od uczniw. Wszyscy oni sporzdzili rnej wielkoci modele piramid z najrniejszych materiaw, umiecili je w ogrodzie, w piwnicy, na strychu, w sypialni, na zakotwiczonym na rodku basenu dmuchanym materacu, a nawet w zamraarce - i powkadali do nich najrniejsze rzeczy. Pewien szesnastolatek z Holzkirchen pod Mona- chium zgosi, e zamkn w plastikowym pudeeczku mrwki i e ju po czterech dniach zdechy, za pewien jego rwienik, gimnazjalista, opisa eksperyment z muchami, ktre ju po 24 godzinach przestay dawa oznaki ycia. Biednym zwierztom brakowao pewnie tlenu, wody i poywienia. Telefonicznie zwrciem si do modych eksperymen- tatorw o natychmiastowe przerwanie tych niehumanitarnych dowiad- cze. Ludzie potrati by okrutni. Pewna nauczycielka, ktra wanie spdzaa wakacje w kantonie Tessin na poudniu Szwajcarii, umiecia w swojej obcignitej per- gaminem piramidzie kawaeczek zapleniaego chleba i wstawia dwu- dziestodwucentymetrowy ostrosup do piwnicy, "poniewa panuje tam taka znakomita wilgo, a grzybki pleniowe lubi, kiedy jest wilgotno i ciemno". Po osiemnastu dniach ple znikna, a chleb rozpad si na okruszki. Trzask-prask! Wielce zdumiony by pewien emeryt z Arbon nad Jeziorem Bodes- kim, ktry wstawi do szklanej piramidy jedn z tych malekich wieczek, jakich uywa si do podgrzewaniafondue na stole. Jak pisze w licie emeryt, waciwie chcia si tylko dowiedzie, czy pomie bdzie si pali rwnomiernie. Poniewa pomyk bez przerwy gas z powodu niedostatecznej iloci tlenu, szedziesicioomioletni eksperymentator straci cierpliwo do caej zabawy i zapomnia o stojcej na regale piramidzie. W dziewi dni pniej, kiedy mimochodem zajrza do piramidy, zobaczy, e wieca zamienia si w skarlay woskowy kikut. Deformacja wiecy nie moga by raczej spowodowana jesiennymi temperaturami, poniewa wszystkie inne wiece w pokoju nie wykazy- way adnych zmian. "Normalnie przeraona" bya te dwudziestoszecioletnia malar- ka-amatorka z Wuppertal, ktra z czystego upodobania maluje olejne miniaturki. Jej niezwykle barwne wytwory s mikroskopijne, dugo boku wynosi ledwie 5 cm. Pani Elke umiecia wieo namalowany obraz na malusiekim drewnianym postumencie w wysokiej na 28 cm szklanej piramidce. Zrobia to nie dlatego, e chciaa przeprowadzi eksperyment, ale po prostu dlatego, e obrazek przedstawiajcy may domek, kota i ksiyc w peni, bardzo adnie si prezentowa za szklanymi ciankami piramidy. Po tygodniu pani Elke odniosa wrae- nie, jakby w miniaturce co si zmienio. W trzy tygodnie pniej "ksiyc spyn z nieba, farba na brzowoczarnym dachu cakowicie zaskorupiaa, granat nieba lni intensywnie, a zadnia cz kota rozpyna si w powietrzu". Wspaniay efekt! Podsunem mojej korespondentce pomys, aby swoje przysze kreacje sprzedawaa pod hasem "malowane piramidowo". W tym samym kierunku idzie dowiadczenie przeprowadzone z bana- lnym miodem pszczelim przez pastwa Burgmuller z Hamburga. Pasto Burgmuller mieszkaj na smym pitrze wieowca, swoj piramidk z pleksiglasu wysokoci 14,5 cm kupili. Po niadaniu pan Burgmuller nala dwie yki miodu do maej miseczki i umiecij na znajdujcym si wewntrz piramidki postumencie. Dwadziecia cztery dni pniej mid zmieni si w nieforemn bryk, "ktra przypominaa w dotyku twardy wosk". W czasie sprztania pokoju poowica pana Brugmullera nie- chccy przesuna piramidk, tak e nie staa ju na osi pnoc-poudnie i - hokus-pokus - w niecae sze dni pniej mid by jeszcze bardziej pynny ni przed wlaniem go do miseczki. Moe w ten sposb dao by si jako wyjani spraw w. Januarego z katedry w Neapolu, ktry kadego roku z nie wyjanionych przyczyn roni zy. Te raczej przypadkowo uzyskane rezultaty zostay te potwierdzone przez "buchalterw". Mianem tym okrelam tych miych i cichych blinich, ktrzy dokadnie zapisuj kady dzie i godzin, sprawdzajc nawet swoje prbki na wadze do waenia listw. Gerhard Leiner z Grazu w Austru zbudowa model piramidy ze 4,5 mm gruboci sklejki. Eksperyment rozpocz 19 marca 1983 o godzinie 12.30. W piramidzie - ustawionej oczywicie na osi pnoc-poudnie - umieci siedmio- dniowe jajo kurze o wadze 60,2 gramw. Drugie jajo znajdowao si poza piramid. Pomieszczenie, w ktrym odbywao si dowiadczenie miao redni temperatur 19C. 4 padziernika, czyli po 200 dniach! - jajo lece w piramidzie stracio 58,8% wagi, tko byo te, zapach cakowicie normalny, jajo nadawao si do spoycia. Jajo kontrolne znajdujce si poza piramid cuchno na kilometr, pardon, na cae pomieszczenie. Dalsze dugodys- tansowe eksperymenty Gerharda Leinera przyniosy potwierdzenie rezultatw, tylko kurczak jeszcze nigdy si z jaja nie wyklu. Inni czonkowie AAS eksperymentowali z kawakami jabka, rzod- kiewkami, nasionami rolin, tytoniem, sokiem pomaraczowym, sadzo- nkami ogrkw i pomidorw, a nawet z poziomkami. Dla wszystkich trzymanych w piramidzie owocw eksperymentatorzy zgodnym chrem potwierdzaj intensywniejszy smak. Sadzonki rolin umieszczone pod rozpit w ksztacie piramidy foli rosy szybciej od sadzonek kontrol- nych, ogrki i pomidory byy twardsze, bardziej misiste, ich aromat by wielokrotnie silniejszy ni wszystkich innych, jakich uyto dla porw- nania. Czary? Duchy? Magia? Oszustwo albo zudzenie? Wyobrania jest wprawdzie jedyn broni w walce z rzeczywistoci, ale tutaj nie miaa zastosowania. Obiekty dowiadczalne zmieniay si w sposb mierzalny i widoczny, wyniki s w kadej chwili do powtrzenia, tak jak tego wymaga nauka. Tylko nikt nie umie odpowiedzie na pytanie, co si waciwie dzieje i dlaczego. Ja te dostaem od przyjaci szklan piramidk i przez kilka tygodni staa ona sobie gdzie na werandzie. Pewnego wieczora trafio mi si zbyt mode czerwone bordeaux. Dla lepszego zrozumienia istoty problemu zaznaczam, e dosy czsto sigam po butelk bordeaux, wic z czasem podniebienie, jzyk i odek nauczyy si docenia, gdy co spywa agodnie do garda, nie ma adnych fuzli, rozgrzewa trzewia rozchodzc si po caym ciele niby boski nektar. Wspomniane bordeaux byo wzburzone, kwanawe, nie miao w sobie adnej dojrzaoci. Kiedy przelewaem je do butelki po occie duch piramidy podszepn mi, abym zrobi co zupenie dziwacznego. Umieciem fabrycznie zamknit butelk tego samego bordeaux w mojej szklanej piramidzie i zapom- niaem o wszystkim. Mina jesie, mina zima, na wiosn - jak przystao na nowoczesnego maonka - pomagaem onie robi porzdki na werandzie. Butelka! Bordeaux nabrao ciemniejszej barwy, miao peny, jedwabisty smak, adnego kwasu. Zupenie jak siedmioletnie Grand Cru classe. Kady koneser bdzie wiedzia, co to oznacza. Urzdziem prbn degustacj przy uyciu drugiej butelki tego samego rocznika ktra leaa w piw- nicy. Rnica bya frapujca. Od tego momentu kady z odwiedzaj- cych, ktrych przewijaj si przez nasz dom tumy, moe potwierdzi, e pod moj piramid zawsze spoczywa butelka bordeaux. Na specjalne okazje. W czasie mojego seminarium w ETORA na wyspie Lanzarote spotkaem Hansa Cousto, geniusza matematycznego, ktry toczy nieprzerwane boje z ziemskimi i galaktycznymi miarami i dugociami fal. Zaprojektowa piramid wysokoci 9,84 m do samodzielnego wykonania, ktr nazywa "kosmiczn altank". Pewnie kiedy zao sobie w niej kosmiczn piwniczk na wina. Zupenie mimochodem spytaem ten chodzcy komputer, jakim jest Cousto, co te wsplnego ma rednica naszego globu z Wielk Piramid. - rednica naszej planety na rwniku wynosi 12756326 m. Ziemski dzie trwa 86400 sekund. Podziel metry przez sekundy, a otrzymasz wysoko piramidy, czyli 147,64 m. ubudu! Ale dlaczego sekundy? Staroytni Egipcjanie nie znali chyba naszych sekund? Dowiedziaem si, e rytm sekundowy wcale nie jest naszym wynalazkiem: - Jedna minuta to jak wiadomo 60 sekund, a godzina to 60 minut. Mnoc jedno przez drugie otrzymujemy 3600. To podzia koa w stopniach. 90 stopni, czyli jego jedna czwarta, to kt prosty. Jak widzisz, nasze sekundy maj bardzo duo wsplnego z geometri i obwodem Ziemi, i to od chwili, kiedy to wszystko si krci. Hans Cousto nadal jest "kompatybilny". Mona si z nim dogada. Propozycje moliwego Zakodowane w piramidach liczby, moc piramid - wszystko to istnieje, a aden uniwersytet nie stara si wyjani osobliwych wsp- zalenoci. Przecie zarwno immunologw, jak i higienistw powinno chyba zainteresowa, dlaczego jedne bakterie, wirusy i grzyby w pirami- dzie gin, a inne nie. Czy ksztat piramidy zmienia trudne do zniszczenia trucizny? Czy utwardza stopy, spawy? Czy za pomoc piramidy mona zwikszy uyteczno ropy naftowej i innych pozyskanych z przyrody chemikaliw, zintensyfikowa smak przypraw czy, powiedzmy, oczyci wod w basenie bez uycia chloru? Czy piramidy nadaj si na oczyszczalnie ciekw? Na zbiorniki czystej wody? Czy daoby si uszlachetnia caymi beczkami wino, utrzymywa duej w wieoci warzywa, kwiaty i owoce? Jako globtrotter wiem, jak szybko psuj si w krajach Trzeciego wiata wraliwe leki, poniewa brakuje tam lodwek, a te, co s, nie dziaaj. Dlaczego aden gigant przemysu chemicznego nie wyprbuje opakowa w ksztacie piramidy? Rzuc teraz par nieuporzdkowanych pyta, ktre ot tak same przyszy mi do gowy. Myli odnosz czasem skutek, moe ten czy w impuls zainspiruje jaki otwarty umys. Byoby przecie szkoda, gdyby moce drzemice w piramidzie tylko dlatego pozostay nie wykorzystane, e caa sprawa wydaje si niewyrana. Tak pechowo si skada, e wszystkie te efekty wystpuj i daj si udowodni. Ile to razy rzucone, ot tak sobie, myli daway wspaniay plon! Dlatego pozostawiam teraz swoje mae myli swobodnemu biegowi, a by moe porusz co wikszego. Czuj si pastwo wyczerpani? Zmczeni? Stamszeni? Prosz usi na dwie godziny w piramidzie tak duej, aby gowa znajdowaa si na jednej trzeciej wysokoci od podstawy. Z zaskoczeniem stwierdz pastwo, jak neurony zaczadzonych komrek mylowych z powrotem zaczynaj przewodzi impulsy. Tylko nie radz kontynuowa tego wiczenia zbyt dugo, bo pozbawiony wody mzg moe i skurczy! Nie mog pastwo rozwiza problemu? Brakuje iskry? Niezbdnej inspiracji? Energia piramidy moe by pomocna. Sam skonstatowaem to ze zdziwieniem. Od dziesitkw lat radioastronomowie prbuj nawiza kontakt z pozaziemskimi cywilizacjami. Jak dotd bezskutecznie, poniewa bardzo skromnymi rodkami prowadzi si poszukiwania na bardzo ograniczonych dugociach fal. Caa radioastronomia opiera si na falach elektromagnetycznych - bo i na czym by innym? - ktre przy swojej prdkoci rozchodzenia si wynoszcej ok. 300000 km/s s najszybszym dostpnym rodkiem komunikacji. Szybkim jak na Ziemi, nie do szybkim jak na Kosmos. Rozmowa z kosmitami siedzcymi przy odbiorniku w odlegym o 20 lat wietlnych systemie sonecznym byaby zajciem raczej nudnym. Odpowiedzi na nasze gorczkowe pytania spyn na ziemskie anteny najwczeniej po 40 latach. Czy naprawd nie ma nic szybszego od fal radiowych czy wietlnych? Czy forma piramidy to nadajnik w Kosmos, ucho skierowane ku mieszkacom innych wiatw? Czy siy magnetyczne Ziemi w prawidowo ustawionej piramidzie wzmocni nasze myli? Czy modlc si ludzie wysyaj wzory mylowe z hymnami pochwalnymi i probami przez "pudo rezonansowe" ko- cioa czy wityni ku wiecznemu Stwrcy? Czy energia piramidy zdolna jest przeksztaci ludzkie myli w impulsy o prdkoci wikszej od prdkoci wiata? Czy gdzie tam, na kocu Wszechwiata siedz w piramidzie kosmiczni telepaci i czekaj na wieci od nas? Czy nie pragnli pastwo kiedy odby podry w czasie? Da si unie falom Chronosa w przeszo albo w przyszo? Czy maj palistwo ochot cho raz nawiza kontakt z innym wymiarem i obcymi istotami? Jak podaje historyk Paul Brunton, ktry spdzi jedn noc w Wielkiej Piramidzie, dziej si tam bardzo osobliwe rzeczy. "Wreszcie nadszed pukt kulminacyjny. Wok mnie toczyy si gigantyczne prastwory, przeraajce wizje rodem z podziemnego wiata, formy o groteskowym, szalonym, potwornym, diabelskim wygldzie napeniajc mnie niewyobraalnym obrzydzeniem. W ci- gu dwch minut przeyem co, czego wspomnienie na zawsze ju we mnie pozostanie. T a niewiarygodna scena utkwia w mojej pamici z wyrazistoci fotografii." [34] W cigu nocy Paul Brunton uzyska kontakt "z kapanami staroegips- kiego kultu", zosta zmieniony w ciao duchowe i poprowadzony do "sali nauki". Dowiedzia si, e w piramidzie przechowuje si wspo- mnienie o zaginionych ludzkich pokoleniach oraz przymierze, jakie Stwrca zawar z pierwszym wielkim prorokiem. Brunton utrzymuje wrcz, e te spirytualne istoty zaprowadziy go do lecej gboko pod piramid sali. Czy w Wielkiej Piramidzie przechowywane s lub byy dokumenty mwice o dawnych pokoleniach? Czy istniej jakie nie odkryte pomieszczenia i korytarze? W jakim okresie ludzkiej historii miaaby zosta wymylona, wybudowana ta "kapsua czasu"? Czy istnieje opisana przez Bruntona sala gboko pod piramid? Istnieje - byem w niej. IV. Oczy Sfinksa Jest pocztek grudnia 1988. Paskowy Giza jak wymieciony. ad- nych turystycznych autokarw, adnych klaksonw i tumw, adnych wielbdw, koni, natrtnych handlarzy, adnej kolejki przed wejciem do Wielkiej Piramidy. Drogi i przejcia wok staroytnyeh budowli s wypucowane jak najelegantsza ulica Zurychu, Bahnhofstrasse. Wsz- dzie bawice si dzieci szkolne, bez cienia szacunku chopcy odbijaj piki o kamienne ciosy piramid. Przed wejciem do cheopsowego cudu wiata siedz dwaj stranicy o srogieh spojrzeniach, ktrzy maj za zadanie nie wpuszcza nawet turystw indywidualnych, gdyby tacy mieli si tutaj zapdzi. Ale aden si nie pojawia. Co si tutaj dzieje? Czyby nagle turyci stali si niepodani? Uprzejmy inspektor udziela informacji: - Wanie trwaj prace konserwatorskie w Wielkiej Galerii - m- wi. - Poniewa wszystkie biura podry i hotele zostay powiadomio- ne, w ogle nie dowozi si turystw do Giza. Egipt ma niewyczerpane bogactwo innych wspaniaych wity. Niedoszy pobyt w Giza zre- kompensuje z nawizk wizyta w Sakkara. My, to znaczy znakomity fotograf amator Rudolf Eckhardt i ja, przedstawilimy si modemu inspektorowi, poprosilimy o zrobienie dla nas wyjtku, mwic zgodnie z prawd, e chcielibymy w spokoju wykona troch zdj we wntrzu Wielkiej Piramidy, co w czasie normalnego ruchu turystycznego jest niemoliwe. Zostalimy zaprosze- ni do baraku egiptologw. Na starej kanapie i kilku krzesach siedzieli studenci i inspektorzy. Cierpliwie suchali moich sw, moje dokumenty wdroway z rki do rki, ukradkowe spojrzenia baday nasz sprzt fotograficzny. - Wideo? Film? - spyta szef grupy. - Nie - odpowiedziaem umiechajc si z nadziej. - Tylko zdjcia! Poczstowano nas czarn, sodk herbat, ja wycignem szwajcars- k czekolad. Wymienilimy par fachowych uwag, wic dzikowaem Bogu, e przez ostatnie lata naczytaem si ksiek o Egipcie. Po chwili szef grupy zwrci si z uprzejm prob do jednego ze studentw, eby zechcia nam towarzyszy. Pomaszerowalimy wsplnie do Wielkiej Piramidy, student spyta usunie, czy nie potrzebujemy jakich wyja- nie. - Nie - odrzekem. - Zapoznalimy si ju z najwaniejsz literatur na temat Wielkiej Piramidy. Chodzi tylko o to, ebymy mogli bez przeszkd wykona par zdj. Zanim zaczlimy si wspina do wejcia, nasz przewodnik spotka dwch kolegw. Zaczli wymienia jakie wraenia, wic powiedziaem "naszemu" studentowi, e jeli chce, to moe sobie tu spokojnie zosta, a my tylko pjdziemy zrobi zdjcia i zaraz wrcimy. Student skin gow, e si zgadza, i zawoa w gr do stranikw przy wejciu, wydajc im kilka polece. Zostalimy wpuszczeni ze skromnym uko- nem i arabskim salem. Grobowiec w skale Przede wszystkim rzucio nam si w oczy, e przejcie do biegncego w gr korytarza byo inne od tego, ktrym wpuszczano turystw. Do wntrza prowadzia lekko zakrcajca, wykuta w kamiennych ciosach sztolnia. Pochylony jak przy kadej wizycie w Piramidzie podchodziem w stron Wielkiej Galerii przytrzymujc si wpuszczonych w ciany drewnianych uchwytw. Co za widok! Tego Piramida nie widziaa od co najmniej 4500 lat! Caa Galeria zapchana bya metalowymi rusz- towaniami i deskami. Do interesujcych nas szczegw nie byo jak si dosta. Z radoci stwierdzilimy, e przynajmniej otwarta jest krata, zamykajca zazwyczaj dostp do tak zwanej komory krlowej. Lecz tam znowu ten sam widok: rusztowania, deski, drabiny. Zawrcilimy, doszlimy do tak zwanego "Skrzyowania Trzech Drg". Jest to miejsce, w ktrym korytarz zstpujcy i korytarz wstpujcy zbiegaj si ze sztolni prowadzc od wejcia. arwki daway rwnomierne, matowe wiato. Rwnie krata do korytarza prowadzcego gboko pod piramid bya otwarta. Spojrzaem w nie koczc si czelu korytarza, punkty wietlne umieszczone na cianach nikny w perspek- tywie, zapadajc si w nico otchani. Z literatury przedmiotu wiedzia- em, co znajduje si tam na dole. Grota zwana "podziemn komor grobow". Rzadko tylko inspektorzy pozwalaj na odwiedzenie tego miejsca. Zejcie jest podobno za trudne i zbyt niebezpieczne. A teraz stalimy przed wejciem do szybu, nigdzie ladu stranika, co wicej, dwaj przy wejciu pilnowali jeszcze, eby nikt nie wszed. Zawoalimy kilka razy: "Hallo, is somebody there?" Nasze gosy odbijay si echem od cian, bylimy w piramidzie sami. Wymiary korytarza wynosiy 1,20 x 1,06 m, za mao, eby i w pozycji wyprostowanej, za duo, eby czoga si na brzuchu. Jedn torb fotograficzn przewiesiem z przodu. drug z tyu, wcignem gow i ramiona, przykucnem i na zgitych, szeroka rozstawionych nogach ruszyem w gb. Rudolf, dwigajcy jeszcze wicej sprztu, za mn. Co chwila wieciem latark na ciany z wypolerowanego do gadkoci, biaego wapienia z kamienioomw w Tura. Co za wspaniae wykonanie! Ledwie widoczne fugi pomidzy poszczeglnymi blokami kamienia nie biegn pionowo. lecz pod pewnym ktem do przebiegu korytarza. Kt nachylenia wynosi 2631'23". ldc dyszelimy w mil- czeniu, po okoo 40 m zrobilimy sobie przerw na odpoczynek. Wosy lepiy mi si do ezoa. Potem dalej przed siebie kaczkowatym krokiem, po pidziesiciu szeciu metrach dochodzimy do niszy wykutej po prawej stronie. Z liczcego sobie tysice lat przewodu wentylacyjnego pyno wiee powietrze. Jeszeze dalej... jeszcze gbiej... czy ten korytarz nigdy si nie skoezy? Zaczynaj bole uda, moje cigna nie nawyky do tego rodzaju wicze. Osiemdziesit metrw... dziewidziesft metrw... przed nami nie wida adnego wiata. Obydwaj wiemy, e korytarz wychodzi do groty, ale nigdy nie przyszoby nam do gowy, e bdzie si cign bez koca. Po 118 m czuj pod nogami szorstk powierzehni, powietrze jest duszne, ciepe, znowu moemy sta wyprostowani. Na ziemi ley retlektor, niby poskrcane jelita wisz na nim sploty prze- rwanego kabla. W blasku mojej latarki Rudolf trzscymi si domi czy ze sob koce kabla uwaajc, eby nie spowodowa krtkiego spicia, ani samemu nie zosta poraonvm prdem. kozbyska wiato. Jaskinia, w ktrej si znajdujemy, ley mniej wicej 35 m poniej podstawy piramidy. Wedug przekazw arabskich jako pierwszy wszed do niej kalif Abdullah al-Mamun, syn sawnego Haruna ar-Raszida, znanego z Bani tysica i jednej nocy. Al-Mamun wstpi na tron w Bagdadzie w 813 r., a od roku 820 a do swojej mierci w 827 r. rzdzi take Egiptem. Mody al-Mamun uwaany by za wadc wiatego, wspomaga nauk i zamierza wzmocni pozycj arabsk w wiecie. Ze starych rkopisw wynikao, e pod Wielk Piramid znajduje si 30 tajnych skarbcw zawierajcych dokadne mapy ldu i nieba nalece do boskich przodkw. Zrozumiae, e al-Mamun chcia pooy rk na tych skarbach, jako wadcy Egiptu nikt nie mg mu mie tego za ze, a dla duchownych mahometaskich piramidy byy zwykymi poga- skimi budowlami. Nie mieli adnych zastrzee przeciwko profanacji. Jak si wama do piramidy Al-Mamun zorganizowa wic grup szturmow skadajc si z rzemielnikw, robotnikw i budowniczych, ktrzy mieli wywierci w piramidzie wejcie. Kiedy okazao si e nie ma takich omw czy dwigni, ktrymi udaoby si ruszy choby jeden kamienny blok, przypomniano sobie pewn star technik burzenia murw wroga. Tu przed kamiennym ciosem wzniecono ogie, ktry podsycano tak dugo, a doprowadzono kamie do wysokiej temperatury. Rozpalony kamie polewano octem, a kiedy popka, mona go ju byo rozbi taranami. W ten sposb ludzie al-Mamuna zrobili wejcie, ktre do dzi suy turystom. Z wielkim trudem ekipa przebia si jakie 30 m w gb piramidy, powietrza byo coraz mniej, stao si ono duszne i zabjeze, poniewa ogie i pochodnie zuyway resztki tlenu. Zniecierpliwiona ekipa ju chciaa przerwa prace i przyzna si wadcy do fiaska, kiedy nagle wszyscy stanli jak wryci. Z wntrza piramidy dao si sysze guche dudnienie, a potem gony huk. Widocznie gdzie w pobliu musia si znajdowa jaki korytarz, po ktrym potoczy si spadajcy skd kamie. Z nowym zapaem ekipa zacza wierci, wali motami, podwaa i ku, a wreszcie natrafra na biegncy w d korytarz, ktry wanie zostawilimy z Rudolfem za sob. Ludzie al-Mamuna nie mieli na pocztek ochoty opuszcza si w czelu, poczogali si korytarzem w gr i dotarli do waciwego tajnego wejcia Wielkiej Piramidy. Znajduje si ono 16,5 m nad poziomem gruntu, lub te 10 warstw kamienia nad wejciem, ktre kaza wybi al-Mamun. Po raz kolejny dodawszy sobie otuchy i wznisszy mody do Allaha ekipa poczogaa si korytarzem w d, do obszernej groty, w ktrej teraz obaj stalimy. Reflektor owietli strop wykuty w litej skale, przemkn po cianach, po dwch monolitycznych cokoach potnych rozmiarw. Ze skalnych monstrw wystaway dwa dziwne garby. Za nami, w ziemi, niestarannie wyciosany szyb okoo czterometrowej gbokoci obramowany ochron- n metalow barierk. Na lewo od niego w poudniowo-wschodniej cianie kolejny otwr, rwnie duy jak korytarz, przez ktry tu weszlimy. Wprawieni ju w kaczym chodzie ruszylimy w gb, cieka- wi, do jakich to jeszeze nowych pomieszeze nas doprowadzi. Po mniej wicej 15 m korytarz si urwa. lepy korytarz na tej gbokoci? Po co? Wykute w skale pomieszczenie pod piramid mierzy 14,02 m ze wschodu na zachd i 8,25 m z pnocy na poudnie. Cakiem przyzwoite rozmiary. Dzisiejsza archeologia okrela go jako "niedokoczon komor grobow" [1] i tym samym od razu wpadamy w sam rodek gmatwaniny nielogicznoci. Sprzecznoci A wic ta niby komora grobowa ma by "niedokoczona"? Trzeba to sobie powolutku i po kolei wyobrazi. Grota raczej chyba nie moga by kuta w czasie, kiedy piramida ju staa. Dokd usuwa gruz? Chyba nie napotkam adnych sprzeciww, jeli stwierdz, e najpierw powstaj pomieszczenia podziemne, dopiero potem nadbudowa. A tak w ogle, to w jaki sposb kamieniarze dotarli trzydzieci pi metrw w gb skalistego gruntu? Oczywicie kopic i kujc. Pracujcy na przedzie kolumny robotnik musia niby kret przesuwa za siebie z mozoem odszczepione miedzianymi i elaznymi przecinakami okruchy ska, aby jego koledzy mogli stopniowo transportowa je na powierzchni. Im gbiej docieraa pochya sztolnia, tym stawao si ciemniej. Jasne? A wic nue pochodnie, wosk, lampki oliwne i egnaj ostatnia resztko tlenu. Poniewa takie rozwizanie nie daoby rezultatw, musiay by jakie kanay wentylacyjne, jak w pniejszych kopalniach. Gdzie one s? Dzi znamy jeden jedyny poprzeczny szyb dochodzcy do tego korytarza, i podobno mieli go przebi dopiero rabusie grobw. Obojtnie jak rozwizano ten problem, w ktrym momencie ludzkie krety dotary w kocu do miejsca, gdzie miaa powsta podziemna komora grobowa. Roboty toczyy si nadal tak samo: Do przecinakw, drodzy kompani, kujmy! wiato i powietrze na takiej gbokoci s zbdne. Moe brygady pracoway w ciemnoci wykorzystujc swoje radarowe, rent- genowskie czy wiecce oczy i nie zwracay uwagi na spadajce od czasu do czasu na gow temu czy owemu kawaki ska, ktre niekiedy miadyy paluszki albo przygniatay stopy. Urobek wycigano na gr saniami, a powietrze do penej skalnego pyu groty pompowano zapewne wami ze zwierzcych jelit. Moja ironiczna wizja miaa pokaza, jak na pewno nie byo. Jakie kanay wentylacyjne MUSZ prowadzi do tego pomieszczenia pod Wielk Piramid. Specjalici, zapalcie reflektory, opukajcie ciany i stropy. Moe od razu natkniecie si przy tej okazji na ktry ze skarbcw, o ktrych mowa w staroytnych przekazach. Kiedy pomieszczenie byo ju w poowie gotowe, rozochoceni robotnicy wykuli sobie dla rozrywki w poudniowo-zachodnim rogu lepy korytarz dugoci 15 m, ktry dla lepszej zabawy wyoyli polerowanymi blokami kamienia. Na poegnanie wydryli w ziemi dziur, zostawili za sob nie dokoczone pomieszczenie w postaci skalnej pieczary i zaczli - o wity Ozyrysie, ratuj ! - wykada z takim trudem przekuty na pocztku korytarz starannie wygadzonymi pytami wapienia z Tura. Ponad 100 m bez najmniejszego odchylenia prosto jak strzeli w gr! I po co ta caa harwka, cay nieludzki znj i trud w ciasnych przesmykach? Z powodu nie dokoczonej dziury w skale na gbokoci 35 m, w ktrej w dodatku nigdy nic nie umieszczono? S ludzie, ktrzy yj tak ostronie, e w chwili mierci s jak nowi, ludzie, ktrzy umysu uywali wycznie do czytania a nigdy do mylenia. Oto sysz, e w toku budowy piramidy architekt czy budowniczy si rozmyli i lekk rk zmieniono cae plany. Sucham? Tak dugo jak tam na dole, w "nie dokoczonej komorze grobowej" trzeba byo jeszcze odkuwa i transportowa na powierzchni kawaki ska, tak dugo nie wykadano polerowanym wapieniem stumetrowego korzytarza doprowadzajcego. Ju pierwsze dziesi metrw takiej okadziny uniemoliwioby transport urobku z lecej niej pieczary. Nie ma tam innego pomieszczenia - w kocu przecie sam byem na dole - ponadto odamki ska z pewnoci porysowayby wypolerowane okadziny. A nic takiego nie wida, podobniejak nie ma adnych ladw k czy pz. Jeli to wykute w skale pomieszczenie uzna, jak czyni to archeologowie, za "nie dokoczon komor grobow", pieczar, ktra nagle przestaa by potrzebna, ktra zdaniem nowego szefa budowy na nic si ju nie zdaa, to nie ma najmniejszego powodu, aby korytarz dugoci 118 m prowadzcy do bezuytecznej komory grobowej ozda- bia jeszcze polerowanymi monolitami z wapienia. W kocu przecie wykaczanie schodzcego w d korytarza mogo si odbywa dopiero PO zakoczeniu prac podziemnych. Krlewskie dojcie do niegotowej, byle jak wykutej jamy pod piramid? lepy korytarz odchodzcy od teje pieczary? Co tu jest nie tak? Widz trzy moliwe rozwizania: 1. Poniej jest dalszy cig. Gdzie za za ktrym z monolitw. 2. Pieczara zostaa kiedy oprniona. 3. W pieczarze kto spoczywa, moe w stanie przypominajcym sen zimowy zwierzt. Nieznajomemu nie zaleao ani na ziemskim imieniu, na napisach czy oznakach szacunku ani na wyoonej monolitami sali. Jedyne, o co si troszczy, to o swoje ciao. Tylko ciao miao przetrwa czas jaki w stanie nienaruszonym. Ozdbki i fidrygaki w komorze grobowej nie byy mu do niczego potrzebne. Niewykluczone, e wszystkie te trzy moliwoci jako si ze sob zazbiaj. A co tak waciwie odkrya w "nie dokoczonej komorze grobowej" miaa ekipa wamywaczy kalifa al-Mamuna? Co znaleli w Wielkiej Piramidzie ci "pierwsi zdobywcy" od tysicleci? Ekscytujce odkrycia Arabw Nikt nie zna wszystkich szczegw. Spisw inwentarzowych nie sporzdzono lub nie zachoway si do naszych czasw. W XIV w. w bibliotekach Kairu znajdoway si jeszcze staroarabskie i koptyjskie rkopisy i ich fragmenty, ktre zebra w swoim dziele Chitat geograf i historyk Tahi ad-Din al-Makrizi (1364-1422). Warto, e tak powiem, z luboci posmakowa niektre cytaty. Chocia ten czy w fragment przywodzi nieco na myl kwiecisto arabskiej sztuki narracji rodem z bani tysica i jednej nocy, to jednak pozostaje zrb imion, dat i przekazw o zdumiewajcej treci. W ksidze Chitat mona przeczyta, e trzy wielkie piramidy wybudowano "pod szczliw gwiazd, co do ktrej si zgodzono": "Nastpnie kaza [twrca piramidy - E.v.D.] wybudowa w pirami- dzie zachodniej trzydzieci skarbcw z barwnego granitu i wype- niono je bogatymi skarbami, rnymi przyrzdami i pokrytymi mnogoci rysunkw kolumnami z kosztownych kamieni szlachet- nych, z przyrzdami ze znakomitego elaza, takimi jak bro, ktra nigdy nie rdzewieje, ze szkem, ktre daje si skada i nie pka, z dziwnymi talizmanami, z rnego rodzaju prostymi i zoonymi lekami i miertelnymi truciznami. We wschodniej piramidzie kaza umieci przedstawienia rnych sklepie niebieskich i planet, a take wizerunki, jakie kazali sporzdzi przodkowie, do tego doszo kadzido, ktre powicono gwiazdom i ksigi o tyche. S tam rwnie gwiazdy stae i to, co si z nimi od czasu do czasu dzieje [...] Wreszcie do kolorowej piramidy kaza wnie ciaa prorokw w trum- nach z czarnego granitu, obok kadego proroka leaa ksiga, w ktrej opisane byy jego cudowne czyny, dzieje jego ycia oraz dziea, ktrych za ycia dokona [...] Nie byo te adnej nauki, ktrej nie kazaby utrwali w pimie i rysunku. Ponadto umieci tam kaza skarby-gwiazd, ktre przekazano tyme w ofierze jak te skarby prorokw, a byo ich wielkie i nieprzeliczone mnstwo." [2] Nastpnie dowiadujemy si, e krl ustawi pod kad piramid boka, ktry rnymi rodzajami ora mia si przeciwstawia ewen- tualnym intruzom. Jeden z owych stranikw "sta wyprostowany i mia przy sobie co jakby dziryt. Wok jego gowy owinity by w, ktry rzuca si na kadego, kto do niego przystpi." O innym boku czytamy, e mia szeroko otwarte, byskajce oczy, siedzia na czym w rodzaju tronu i rwnie mia przy sobie dziryt. Kto na niego spojrza, nie mg ju wykona adnego ruchu i sta jak skamieniay, a umar. W trzeciej piramidzie czyha stranik, ktry przyciga do siebie intruzw, tak e do niego przywierali, nie mogli si ju oderwa i oddawali ducha. Kiedy twrca piramidy zmar, zosta w niej po- chowany. Wedug przekazw arabskich we wszystkich trzech piramidach maj si znajdowa skarby i ksigi o niewiarygodnej treci. Czy al-Mamun spldrowa skarbce? Czy znalaz w sarkofagach zmumifikowane zwo- ki? "A1-Mamun otworzy Wielk Piramid. Wszedem do jej wntrza i ujrzaem wielk sklepion komnat o podstawie kwadratowej i sklepieniu okrgym. Porodku znajdowa si kwadratowy otwr studni gbokiej na jedenacie okci. Kiedy si do do niej zeszo, na kadej z czterech cian widziao si drzwi wiodce do duego pomieszczenia, gdzie leay ciaa, synowie Adama [...] Mwi, e w czasach al-Mamuna ludzie poszli tamtdy w gr i dotarli do sklepionej komnaty niewielkich rozmiarw, w ktrej sta posg czowieka z zielonego kamienia, w rotizaju malachitu. Zaniesiono posg do al-Mamuna i okazao si, e jest zamknity przykryw. Kiedyj otwarto, ujrzano we wntrzu ciao czowkieka, ktry mia na sobie zoty pancerz wysadzany rnymi drogimi kamieniami. Najego piersi leaa klinga mieeza bez rkojeci, a przy jego gowie czerwony kamie hiacyntu wielkoci kurzego jaja, ktry pon wielkim blas- kiem. A1-Mamun wzi go dla siebie. Posg za, z ktrego wydobyto ciao, widziaem w roku 51 I jak lea przy wrotach paacu krlews- kiego w Misr. [...] wstpili teraz do rodkowej komnaty i znaleli w niej trzy nary, wykonane z przezroczystych, wieccych kamieni, leay na nich trzy ciaa, kade byo okryte trzema szatami i miao przy gowie ksig z nieznanym pismem." [2] Wszystko, co jest choby troszk orientalne, zaraz usiujemy odrzuci. To zbyt kiczowate, eby mogo by prawdziwe. Ale co daje nam prawo dyskwalifikowa oceniane z naszego punktu widzenia staroytne relacjejako mao wiarygodne? Czy kto z nas przy tym by? Czy kto zna tych kronikarzy, ktrzy w swoich czasach byli dostoj- nymi i szanowanymi ludmi? Uwaamy si wprawdzie za spoeczest- wo ery masowej komunikacji elektronicznej, najlepiej poinformowa- ne, jak to si mwi, lecz wszelkie informacje, jakie podsuwa si naukowcom, studentom, dziennikarzom, pracownikom rodkw ma- sowego przekazu oraz zwykym zjadaczom chleba s ju przesiane, przefiltrowane, jednostronnie uksztatowane. Opinia, jak sobie wyra- biamy w jakiej sprawie, to czsto tylko myli przeute przez innych, ktrzy z kolei sami padli ofiar jednostronnoci informacyjnego przekazu. Oglnikowe opinie w rodzaju "arabscy kronikarze to fanta- ci", albo "o piramidach wiadomo ju wszystko", czy "niepodwaalne twierdzenie nauki" to nic innego jak zwyke slogany, za ktrymi rozwiera si bezmiar niewiedzy. Stalimy si jednostronni, poniewa zalew informacji zmusza nas do tego, by dopuszcza jedynie pewne okrelone myli. Zbyt czsto wydaje nam si tylko, e co wiemy. Arabscy kronikarze opowiadaj, e al-Mamun znalaz "ciao czowie- ka", ktry mia na sobie osobliwy "pancerz wysadzany drogimi kamieniami". Bajeczka? Przecie tego rodzaju "napierniki" znane s rwnie ze Starego Testamentu. W rozdziale 28 II Ksigi Mojeszowej znajduj si dokadne opisy, jakie szaty maj nosi Aaron (brat Mojesza) i kapani z rodu Lewitw. Midzy innymi jest tam napiernik wysadzany dwunastoma rnymi kamieniami. Nowe korytarze i komory A wic w trzech wielkich piramidach maj si znajdowa posgi, sarkofagi i ksigi o treci naukowej? Niebotyczna przesada? Czy "nauka" nie wie ju od dawna wszystkiego o tych piramidach? Ci, co chc wierzy, wierz. Oglnie znana jest prba przewietlenia piramidy Chefrena podjta pod koniec roku 1968 i na pocztku 1969 przez laureata nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, dr Luisa Alvareza. Alvarez i jego zesp oparli si na fakcie, i promieniowanie kosmiczne bombardujce nasz planet przez 24 godziny na dob przechodzc przez ciaa stae, takie jak na przykad kamie, traci uamek swojej energii. Przecitnie w jeden metr kwad- ratowy powierzchni uderza w cigu sekundy dziesi tysicy protonw na sekund. Najbogatsze w energi czsteczki tego promieniowania przenikaj najgrubsze nawet warstwy kamienia, a niektre z nich nawet ca planet. Za pomoc pomiarw mona stwierdzi, ile czstek elementarnych przechodzi przezjedn warstw kamieni. Jeli w pirami- dzie bd jakie puste przestrzenie, protony bd w mniejszym stopniu wyhamowywane i strumie czsteczek bdzie silniejszy ni po przejciu przez miejsca pene. Urzdzono wic w piramidzie Chefrena "komor iskrow", przy czym dane dotyczce czstek promieniowania kosmicznego rejest- rowano na tamie magnetycznej. Tamy te przeanalizowano pniej na komputerze IBM, uwzgldniajc w programie analizujcym form, wielko i kty nachylenia cian bocznych. Ju pod koniec roku 1968 udao si zarejestrowa trajektorie ponad dwu i p miliona czsteczek promieniowania kosmicznego. Wyniki analizy komputerowej prawidowo wskazyway form piramidy, tote wiadomo byo, e dowiadczenie zaprojektowane zostao waciwie, a aparatura pomiarowa dziaaa bez zarzutu. A potem przyszed czas wielkiego zdziwienia i krcenia gowami. Oscylografy zaczy pokazywa jeden wielki chaos. Nic ju nie dao si zobaczy, zupenie jakby czsteczki bray jakie zakrty. Nawet gdy te same tamy dano powtrnie do zanalizowania komputerowi, maszyna wyplua cakiem inne dane i inne wykresy. Zupena rozpacz. Bardzo kosztowny eksperyment, w ktrym bray udzia rne instytuty amery- kaskie, firma IBM oraz kairski uniwersytet Ain-Shams nie przynis adnych rozsdnych rezultatw. Dr Amr Gohed powiedzia dzien- nikarzom, e wyniki s "z naukowego punktu widzenia niemoliwe" i doda, e albo struktura piramidy jest jedn wielk gmatwanin, albo jest w tym "jaka zagadka, ktrej nie potrafimy wyjani - mog to sobie pastwo nazywa jak chc: okultyzmem, preklestwem farao- nw, czarami czy magi." [3] Od tego czasu nieznanych pomieszcze szukano w piramidzie zupe- nie nowymi aparatami i metodami. Z powodzeniem. Latem roku 1986 dwaj francuscy architekci Jean-Patrice Dormion i Gilles Goidin za pomoc detektorw elektronicznych odkryli puste przestrzenie w pira- midzie Cheopsa. Z pomoc i zgod Egipskiego Departamentu Wykopa- lisk przepuszczono mikrosondy przez warstw kamienia gruboci 2,5 m. Pod korytarzem wiodcym do komory krlowej Francuzi natrafili na wypenione krystalicznym piaskiem kwarcowym pomieszczenie szero- kie na 3 m i dugie na 5,5 m. Rwnie za pnocno-zachodni cian komory krlowej wykryto puste pomieszczenie. Dotychczas nie udao si odnale adnego przejcia do tych komr. No wic c tak naprawd wiemy? Jakim prawem odsyamy arabskie przekazy his- toryczne do wiata bani? Zaalarmowani sukcesami obu francuskich architektw Japoczycy z Uniwersytetu Waseda w Tokio nie chcieli by gorsi. Elektroniczne majsterklepki wanie wyprbowyway co w rodzaju radaru, ktrym mona byo niemale przewietla rne rodzaje kamienia, takie jak granit, wapie, czy piaskowiec. Wysokiej klasy zesp specjalistw Uniwersytetu Waseda, ktry przyby do Kairu 22 stycznia 1987 roku, skada si z profesora egiptologii, profesara architektury, doktora geofizyki oraz grupy elektronikw. Kierownikiem zespou by profesor Sakuji Yoshimura znakomicie wsppracujcy z dr. Ahamedem Kadry, szefem Egipskiego Departamentu Wykopalisk. Japoczycy, znakomici przecie w dziedzinie elektraniki i wyposaeni w doskonae przenone instrumenty i komputery. przewietlili zarwno korytarz prowadzcy do komory krlowej, jak te sam komor krlowej oraz komor lec naprzeciwko niej, cay obszar na pou- dniowej stronie Wielkiej Piramidy i wreszcie Sfinksa wraz z przylegym terenem. Po co mam pastwa trzyma duej w niepewnaci? Japoskim badaczom udao si zebra jednoznaczne dane, wskazujce na istnienie w Wielkiej Piramidzie caego labiryntu (sic!) korytarzy i pustych przestrzeni. Opatrzone licznymi zdjciami naukowe sprawozdanie tokijskich badaczy [4] na 60 z gr stronach zamieszcza wyniki pomiarw poszczeglnych odcinkw, ktre poprzecinane s biay`mi prkami sygnalizujcymi korytarze, szyby i puste pomieszczenia piramidy. Na pnocny zachd od komory krlewskiej wykryta due pomieszczenie, podobnie na poudniowy zachd od zasadniczej osi Wielkiej Gaterii. Od pnocno-zachodniej ciany komory krlowej odchodzi korytarz, a nie- co na poudnie od piramidy Cheopsa znajduje si jama dugoci 42 m, ktra zdaje si przechodzi pod piramid. Dzi ju potwierdzona dokonane za pomoc japoskiej elektroniki odkrycie drugiej barki sonecznej w skalnej pycie pod piramid. No i co teraz? Jakie czekaj nas jeszcze rewelacje? Jak zachowaj si teraz naukowcy, ktrzy dotychczas zawsze z umieszkiern politowania machali rk, gdy zaczynao si mwi o nie odkrytych jeszcze pomieszczeniach wewntrz piramid? Dzi nikt jeszcze nie wie, co zawieraj wykryte przez elektroniczn aparatur korytarze i komory, ani czy zostay ju moe spldrowane. Czy na pewno nikt? Wspomina- em ju, e w grudniu 1988 Wielka Galeria i komora krlowej byy zastawione rusztowaniami i deskami. Nigdzie ladu robotnika. Wolno chyba postawi pytanie, czy aby pod oson nocy nie dokonuje si nowych elektronicznych poszukiwa, nie prowadzi wierce? Moe ju przepuszcza si przez skalne bloki wiatowodowe mikrasondy i wyko- nuje wstpne filmy? Oczywicie z penym zrozumieniem odnisbym si do takiej procedury. Kto bowiem zdoaby prawadzi badania naukowe w tumie turystw? Z drugiej jednak strony rodzi si pytanie, czy egiptologia nie naraa niepotrzebnie swojego dobrego imienia po- zwalalc, aby pad oson nocy i w sekrecie przed opini publiczn otwierano zamknite przez tysiciecia pomieszczenia? Kt potem uwierzy, i pokazane - lub nie nadajce si do pokazania - eksponaty to naprawd wszystko, co tam znaleziono? Oszustwo z Cheopsem Moe w Wielkiej Piramidzie czeka na nas sensacja jeszcze innego rodzaju, taka, ktr szczeglnie bolenie musieliby odczu egiptolodzy? Chodzi mianowicie o stwierdzenie, e jej twrc wcale nie by Cheops. Ile razy pytam jakiego specjalist, kto wybudowa Wielk Piramid, natychmiast jak wystrza z pistoletu pada odpowied: Cheops. adnych wtpliwoci? adnych wtpliwoci. Faraon Cheops to wanie takie "niepodwaalne twierdzenie nauki". Pytania s zatem nie na miejscu. Koniec. kropka. Wystarczy jednak drobne nakucie szpilk, a z "nie- podwaalnego twierdzenia" od razu uchodzi cae powietrze. Co sprawio, e na faraona Cheopsa spyna gloria twrcy tej piramidy? Skd wzia si pewno, e tylko Cheops, nikt inny, wznis t najwspanialsz ze wszystkich budowli? Przypomnijmy sobie: w Wiel- kiej Piramidzie nie ma adnych inskrypcji, adnych hymnw pochwal- nych sawicych wielko budowniczego. Anonimowa prno. Dokadnie rzecz biorc istniej tylko dwa elementy wskazujce na osob Cheopsa, ktre w literaturze fachowej rozdmuchano do mon- strualnych rozmiarw. Herodot napisa, e piramid zbudowa Cheops. "Cheops" to zapis grecki, po egipsku faraon ten nazywa si Chufu. U Diodora Sycyijskiego budowniczy piramidy nosi imi Chemmis, za Pliniusz Starszy, ktry wymienia list historykw ktrzy ju przed nim pisali na temat piramid, stwierdza sucho: "aden z nich nie potrafi jednak powiedzie, kto jest budowniczym." W tym jednym jedynym przypadku archeologia w peni przyjmuje wariant Herodota - w in- nych sprawach odsya si go do wszystkich diabw. Drugim dowodem na to, e autorem piramidy by Cheops/Chufu jest inskrypcja w jednej z "komr odciajcych" nad komor krlewsk. Zaraz, chwileczk! Czy nie powtarzaem do znudzenia, e w caej Wielkiej Piramidzie nie ma adnych inskrypcji? Caa sprawa to krymina z oszustem w roli gwnej. Autorem rozwizania tej kryminalnej zagadki nie jest Sherlock Holmes, lecz Zacharia Sitchin, specjalista od jzykw staroytnego Wschodu. 29 grudnia roku 1835 przyby do Egiptu brytyjski oficer gwardii, pukownik Howard Vyse. Vyse by oryginaem, z jednej strony do szpiku przesiknitym wojskow dyscvplin, z drugiej czarn owc znamienitej rodziny (jego dziadek nosi tytu Earl of Scotland), i marzy o tym, by si wykaza jakimi nadzwyczajnymi osigniciami. Zafas- cynowaa go zagadka piramid, wic byskawricznie przyczy si do woskiego kapitana Giovanniego Battisty Caviglio (1770 - 1845), ktry ju od jakiego czasu kopa w Giza. W cigu kilku miesicy obaj panowie pokcili si i 13 lutego 1827 niesnaski doprowadzily do zerwania wsppracy. Vyse, Brytyjczyk, ktry mia licencj na wykopa- liska od konsula, przepdzi Wocha z terenu bada. Ju 72 lata przed Howardem Vyse brytyjski dyplomata Nathaniel Davison (zm.1783) odkry przy kocu Wielkiej Galerii dziur w stropie, do ktrej wczoga si 8 lipca 1765 roku. Davison dotar w ten sposb do najniszej z tzw. "komr odciajcych" znajdujcych si nad komor krlewsk. Oczywicie Vyse wiedzia o "komorze Davisona", poniewa jak zanotowa w swoim dzienniku, podejrzewa istnaenie komory grobowej ukrytej powyej "komory Davisona". Vyse chcia po prostu zdoby saw, jego nazwisko miao przej do historii, by to winien swojej rodzinie. 27 stycznia 1837 roku zapisa nawet w dzienniku czarno na biaym, e musi co odkry przed powrotem do Anglii. Vyse i jego naczelny inynier John S. Perring za pomoc materiaw wrybuchowych zrobili otwr w bloku skalnym nad "komor Davisona". Kolejno 30 marca, 27 kwietnia, 6 maja i 27 maja Vyse i Perring rzeczywicie odkryli dalsze puste komory nad "komor Davisona", ktre ochrzczono nazwiskami Wellingtona, Nelsona, lady Arbuthnot oraz Campbella. W obydwu najwyszych komorach Vyse zauwav na monolitach kilka kartuszy namalowanych czerwon farb. Ze znalezisk w kamienio- omach Wadi al-Maghara byo wiadomo, e kierownicy budw czsto znakowali monolity czerwon farb, aby mimo transportowego zamie- szania dotary na waciwe miejsce przeznaczenia. Na jednym z od- nalezionych w komorze kartuszy widniao imi faraona Hwfw (Chufu). Tym samym dostarczono dowodu, e opatrzony tym napisem monolit przeznaczony by dla Chufu/Cheopsa. Sensacyjna wiadomo posza w wiat, Howard Vyse dopi swego! Skoro na piramid zuyto ponad dwa milionych skalnych blokw badacze powinni waciwie bez przerwy napotyka kartusze ze znakiem Cheopsa. Ale jako nikt si tym wwczas nie przej. W rozdziale 13. swojej ksiki Schody w Kosmos [5] i w dwch innych pracach opublikowanych w "Ancient Skies" [6,7] amerykaski orien- talista Zacharia Sitchin demaskuje Howarda Vyse jako oszusta. Dowo- dy obciajce Howarda Vyse s do tego stopnia majstersztykiem kryminalistycznej przenikliwoci, e a sobie czowiek zadaje pytanie, dlaczego archeologowie z takim uporem trzymaj si swojego "niepod- waalnego twierdzenia". Na podstawie dat, wypowiedzi i zapiskw z dziennika, przede wszystkim jednak na podstawie bdu ortograficznego, ktry popeni faszerz, Zacharia Sitchin formalnie rozbija w drobny mak oszukacze dzieo duetu Vyse/Perring. Ju po odkryciu kartusza "Hwfw" specjalici zaczli zgasza wtpliwaci, lecz ich gosy zginy w triumfalnym zgieku. Egiptolog Samuei Birch, specjalista od hieroglifw, pisa w roku 1837: "Chocia [kartusz - E.v.D.] nie jest zbyt czytelny, gdy zapisany znakami se- nu-hieratycznymi czy te linearnie-hieroglificznymi" i nieco dalej: "znacze- nie [...] trudne do odcyfrowania [...] trudno je zinterpretowa" [5]. Co byo takiego w tym pimie, e zdezorientowao specjalist od hieroglifw Samuela Bircha? Ot w namalowanym pdzlem napisie uyto znakw, jakich za czasw Cheopsa jeszcze nie byo. Z biegiem stuleci w staroytnym Egipcie z pisma obrazkowego powstao pismo hieratyczne" - dziao si to dugo po Cheopsie. Nawet Richard Lepsius, (rzekomy) odkrywca labiryntu, dziwi si tym manitym czerwon farb znakom, bo nazbyt przypominay pismo hieratyczne. W jaki sposb znaki te znalazy si w piramidzie Cheopsa? Czyby w setki lat po jej zbudowaniu kto tam by, eby umieci na monolitach kartusze? Wykluczone, "komory odciajce" byy cakowicie niedo- stpne, Vyse musia uy materiaw wybuchowych. Vyse, bardziej wojskowy ni egiptolog, zna tylko podstawowe dzieo na temat hieroglifw, mianowicie wydan w roku 1828 ksik Materia hieroglyphica Johna Gardnera Wilkinsona. Jak okazao si dopiero pniej imi "Chufu" jest w podrczniku Wilkinsona bdnie napisane. Spgosk "Ch" zobrazowano znakiem boga soca Re. Faszerskie duo Vyse/Perring oszukao si nie tylko na pimie, ktrego uywano dopiero w setki tat po Cheopsie, oni jeszcze przejli ortograficzny lapsus z podrcznika Wilkinsona! Czyby nikomu nie rzucio si w oczy, e czerwona farba zostaa naniesiona cakiem niedawno? Na ten temat Sitchin pisze: "Na pytanie to odpowiedzia osobicie jeden z bezporednich spraw- cw, mianowicie Perring, w swojej ksice na temat piramid z Giza. Pisze w niej, e farba, jakiej uywano do wykonywania staroegipskich inskrypcji 'bya sporzdzona z czerwonej ochry, zwanej przez Ara- bw moghrah, ktra nadal jest jeszcze w uyciu [...] rysunki na kamieniach zachoway si tak doskonale, e nie sposb pozna, czy powstay wczoraj, czy te przed trzema tysicami lat'." [5] Rnych egiptologw zagadywaem na temat demaskatorskiego kryminau Sitchina. aden nie zna tej analizy. Lepiej da si upi pewnoci wasnej wiedzy i pociesza si tym, e Howard Vyse by w kocu godnym szacunku archeologiem. Ot Vyse nie by archeo- logiem. Moe by godny szacunku... ale poza tym by jeszcze dny sawy. Z szacunkiem i godnoci bywa bardzo rnie, take w archealogii. Kiedy 4 listopada 1933 roku Brytyjczyk Eioward Carter osta synnym na cay wiat odkrywc grobowca Tutanchamona nikt nie mia odwagi poda w wtpliwo jego relacji. Carter cieszy si opini czowieka bez skazy. Owiadczy, e niestety, ale przedsionki waciwego grobowca zostay wczeniej spldrowane przez rabusiw grobw. Tymczasem ju wiadomo, e Carter ga w ywe oczy. To on sam wszed do grobu Tutanchamona PRZED oficjalnym otwarsiem grobowca, tam umylnie zostawi nieporzdek i ukrad cay szereg cennyh przedmiotw, eby nie zostawi poowy rzdowi egipskiemu, jak to przewidywaa umowa. Afer wykry archeolog dr Rotf Kraus z Muzeum Egipskiego w Berlinie [8]. Ani krgi specjalistw, ani opinia publiczna nie zareagoway na te rewelacje. Kim by twrca piramidy? Na potwierdzenie, e to Cheops by twrc Wielkiej Piramidy nie ma najmniejszego, przekonujcego dowodu. Wprawdzie nie mona wy- kluczy, e to on kaza j zbudowa, lecz jednak wicej przemawia przeciwko niemu ni za nim. adnych hieroglifw. adnych tekstw piramid, adnych posgw, popiersi, cian wypenionych hodowniczy- mi napisami. Jedna jedyna statuetka z koci soniowej, majca przed- stawia Cheopsa znajduje si w Muzeum Egipskim i mierzy zaledwie 5 cm wysokoci. Z drugiej za stronv istnieje kamienny dowd przemawiajcy PRZECIWKO CHEOPSOWI, tylko e specjalici nie bior go pod uwag. W roku 1850 w ruinach wityni Izydy znaleziono stel, ktr dzi podziwia mona wr Muzeum Egipskim w Kairze. witynia Izis znajdowaa si tu obok Wielkiej Piramidy. Napis na steli gosi, i Cheops wznis "dom Izydy, Pani Piramidy, obok domu Sfinksa". Skoro Izyd okrela si mianem "Pani Piramidy", to znaczy e Wielka Piramida staa ju, kiedy na scenie dziejw Egiptu pojawi si Cheops. Ponadto sta ju take Sfinks, ktry zdaniem archeologw zbudowany zosta dopiero przez Chefrena, yjcego pniej od Cheopsa. Dlaczego specjalici nie przyjmuj tej sensacyjnej informacji do wiadomoci? Stel znaleziono w roicu 1850. Przypomnijmy sobie: ju 13 lat wczeniej, dziki sfaszowanym odkryciom Howarda Vyse, archeologia zgodzia si na Cheopsa. Stela nie pasowaa do adnej teorii, archeolodzy orzekli, e jest to faszerstwo, ktre musiao powsta po mierci Cheopsa, "na poparcie teorii lokalnych kapanw". Wszystko to uprawnia nas do zadania pytania: Skoro nie Cheops kaza wznie w cud wiata z Giza, to w takim razie kto? Poczynajc od Cheopsa chronologia panowania kolejnych faraonw nie ma adnych luk. Nie ma w niej miejsca na jakiego dodatkowego wadc. Skoro wic nikt po nim... to moe kto przed nim? Ju sama myl o tym jest dla specjaiistw nie do zniesienia, poniewa zmiataaby z powierzchni ziemi chronologiczn kolejno powstawania budowli, ktr tak sobie upo- dobaIi. A moe znajdziemy jak pomoe u arabskich kronikarzy? Co podaj ich przekazy? "Najwiksze piramidy s te trzy, ktre a po dzie dzisiejszy stoj pod miastem Misr [Kair - E.v.D.]. Ludzie nie wiedz nic pewnego, kiedy je zbudowano, jakie jest imi ich twrcy i powd zbudowania i wypowiadali najrniejsze zdania, ktrejednak po wikszej czci s niewaciwe. Opowiem teraz o wieci, jaka o nich kry, i ktra jest zadowaIajca i wystarczy, jeli Bg Najwyszy tak zechce. Nauczyciel Ibrahim Ben Wasif Sah A1-Katib powiada w swoich Wiadomociach o Egipcie ijego cudach, tam, gdzie mwi o Sauridzie, synu Sahluka, synu Sirbaka, synu Tumiduna, synu Tadrasana, synu Husala, jednym z krlw Egiptu przed potopem, ktrzy mieli swoj siedzib w miecie Amsus, o ktrym bdzie mowa w miejscu, gdzie podam opisy miast Egiptu. To on by twrc obydwu wielkich piramid pod Misrem [...] Powodem wybudowania obydwu piramid byo to, e na trzysta lat przed potopem Saurid mia nastpujcy sen: Ziemia wraz ze swoimi mieszkacami odwrcia si do gry nogami, ludzie uciekali w lepym popiechu, i gwiazdy spaday na Ziemi." [2] Zwaywszy precyzyjn kolejno nazwisk trudno zaliczy ten tekst w poczet legend czy mitw. Trzysta lat PRZED potopem egipski krl, niejaki Saurid mia mie sen, ktry doprowadzi do budowy piramidy? Rwnie jego doradcw i prorokw drcz przeraajce sny, zapowia- dajce koniec cywilizacji. "Otwaro si niebo i wyszo z niego promienis- te wiato [...] i zeszli z nieba mowie, ktrzy mieli w rkach elazne maczugi i natarli na ludzi." [2] Starsze od potopu? Krl zapyta mdrcw, czy po potopie Egipt bdzie si jeszcze nadawa do zamieszkania. Kiedy uzyska odpowied twierdzc, zdecy- dowa si na budow piramid, aby zachowa ca wezesn wiedz ludzk. Znakomity powd. Na szczycie piraanidy przedpotopowy krl kaza umieci napis, ktry gosi: "Ja, Saurid, krl, zbudowaem te piramidy w tym a tym czasie, i zakoczyem budow w cigu szeciu lat. Kto przyjdzie po mnie i bdzie twierdzi, e jest krlem tak jak ja, niech sprbuje j zniszczy przez lat szeset: a jak wiadomo burzenie jest atwiejsze ni budowanie. Kiedy bya ju gotowa, oboylem j brokatem, a on niech oboy j chocia matami [...] Kiedy krl Saurid ben Sahluk dokona ywota, zosta pochowany we wschodniej piramidzie, Hugib za w zachodniej, a Karuras w tej piramidzie, ktra na dole zrobiona jest z kamieni z Assuanu, na grze zas z kamieni z Kaddan. Piramidy te maj pod ziemi bramy, za ktrymi zaczyna si sklepiony korytarz. Kady korytarz jest dugi na sto pidziesit okci. Brama wschodniej piramidy ley po stronie pnocnej, zachodniej po stronie zachodniej, za brama do sklepionego korytarza piramidy z okadzin na murach ley po stronie poudniowej. Ilo zota i szmaragdw, jak kryj piramidy, nie da si opisa. Czowiek, ktry przetumaczy te sowa z koptyjskiego na arabski, zsumowa daty a do wschodu soca pierwszego dnia miesica Thoth - a bya to niedziela - w roku 225 arabskiej rachuby czasu, i dao to 4321 lat sanecznych. Kiedy nastpnie sprawdzi, ile czasu upyno od potopu do tego wanie dnia, otrzyma 1741 lat, 59 dni, 13 i 4,i5 godziny i 59/400 godziny. Odj to od tamtej sumy i zostao mu 399 lat, 205 dni, 10 godzin i 21/400 godziny. Pozna po tym, e awo datowane pismo powstao tyle wanie lat PRZED [podkr. E.v.D.] potopem." W ksidze Chitat przytacza si po kolei rne przekazy arabskie, ktre czsto podaj sprzeczne ze sob datowania budowy piramidy. Przytocz tutaj jeden tylko przykad: "Abu Zaid A1-Balhi opowiada: Na piramidach znajdowal si napis sporzdzony w ich jzyku. Odczytano go i napas brzmia: 'Obie te piramidy zostay zbudowane, gdy >>Spadajcy Sp<< znajdowa si w znaku Raka.' Policzono lata od tamtej chwili do hidry Proroka Mahometa i otrzymano dwakro po 36000 lat sonecznych." Kime by w dalekowzroczny krl Saurid? Czy to jaka mglista, mityczna posta, wymylona w nierzeczywistym wiecie marze i tsk- not, czy te da si go gdzie umiejscowi? Ksiga Chitat powiada o nim, i by to "Hermes, ktrego Arabowie zw Idrysem". Sam Bg osobi- ce mia go nauczy wiedzy o gwiazdach i objawi mu, i na Ziemi przyjdzie katastrofa, lecz cz wiata ocaleje i bdzie tam potrzebna wiedza. Dowiedziawszy si o tym Hermes alias Idrys alias Saurid kaza wybudowa piramidy. Jeszcze wyraniej mwi o tym Chitat w rozdziale 33. : "S ludzie, ktrzy powiadaj: pierwszy Hermes, ktrego zwano Trzykroe Wielkim w jego waciwociach jako proroka, krla i mdr- ca (on jest tym, ktrego Hebrajczycy zw Henochem, synem Jareda, syna Mahalalela, syna Kenana, syna Enosza, syna Seta, syna Adama - niech mu Allach bogosawi - to jest Idrysem) wyczyta w gwiaz- dach, e przyjdzie potop. Wtedy kaza zbudowa piramidy i pomie- ci w nich skarby, uczone pisma i wszystko, czym si martwi, e przepa i zgin moe, aby byo ochronione i zachowane." My, ludzie Zachodu, nienawykli do mylenia w kategoriach sprzed potopu, pytamy zdezorientowani, dlaczego na mio Bosk arabscy kronikarze upieraj si przy datach sprzed tego kataklizmu? Muham- mad ben Abdallah ben Abd al-Hakam precyzuje to bardzo trafnie: "Moim zdaniem piramidy mogy zosta zbudowane tylko i wycznie przed potopem, poniewa gdyby zostay zbudowane pniej, LU- DZIE BY O NICH WIEDZIELI." Znakomity argument. Nie do podwaenia. Bardzo ekscytujce jest twierdzenie ksigi Chitat, i Henoch ze Sarego Testamentu to ta sama osoba co Hermes i Idrys. To ju daje spore maliwoci. Nie tylko Chitat podaje, e twrc piramidy by Henoch alias Hermes alias Idrys alias Saurid, take arabski podrnik i pisarz Ibn-Battuta (XIV w.) zapewnia, e Henoch wybudowa piramidy jeszcze przed potopem, "aby przechowa w nich wiedz i poznanie i rne cenne przedmioty" [9]. Mj przyjaciel Henoch Kim jest w Henoch? Czytelnicy znaj go ju z moich wczeniejszych ksiek [10], dlatego te przypomn o nim tylko pokrtce. Imi Henoch to wjzyku hebrajskim tyle co "wywicony, nauczyciel, nauka". Mojesz wymienia go jako sidmego patriarch, a wic yjcego jeszcze przed potopem, patriarch, ktry od tysicleci stoi w cieniu swojego syna Matuzalema, o ktrym w Genesis czytamy, i doy 969 lat (std "wiek Matuzalemowy"). W Starym Testamencie o Henochu wspomina si tylko pobienie, chocia patriarcha ten wcale nie zasuy sobie na takie traktowanie. Henoch jest bowiem autorem niezwykle intrygujcych, napisanych w pierwszej osobie ksig. Owe "ksigi Henocha" nie weszy do kanonu Starego Testamentu, ojcowie kocioa nie rozumieli go i wycofali nawet z "powszechnego uytku". Dziki Bogu Koci etiopski nie zastosowa si do tych nakazw. Teksty Henocha zostay wczone do kanonu Starego Testamentu Kocioa abisyskiego i od tej chwili figuruj w wykazie ksig Pisma witego. Dzi znamy wprawdzie dwa rne warianty ksigi Henocha, tak zwan ksig Henocha etiopsk i sowiask, lecz ich zasadnicze jdro sprowadza si do tego samego. Wielce naukowe porwnanie obu tekstw wykazao, e tekst rdowy pochodzi od jednego i tego samego autora. Jeli kto usiuje interpretowa te ksigi sztywno i wycznie teologicznie, natrafia na istny labirynt kuriozalnych infor- macji. Jeli jednak odsun na bok bogat fasade kwiecistego jzyka porwna i wzi sam szkielet, to nie zmieniajc tekstu ani na jot otrzymamy relacj o wrcz niesamowitym adunku dramatyzmu. Pierwsze pi rozdziaw ksigi Henocha zapowiada sd nad wia- tem. W rozdziaach 17.-36. znajduj si opisy podry Henocha do rnych wiatw i do odlegych sklepie niebieskich, rozdziay 37.-71. przekazuj najrniejsze przypowieci, ktre opowiedzieli prorokowi "niebianie", za rozdziay 72.-82. zawieraj szczegowe dane na temat orbit Soca i Ksiyca, informacje o dodatkowych dniach w latach przestpnyeh, o gwiazdach i mechanice nieba. Pozostae rozdziay to rozmowy Henocha z jego synem Matuzalemem. ktremu Henoch zapowiada zbliajcy si potop. Na koniec Henoch znika odlatujc w niebo na ognistym wozie [11]. Sowiaska ksiga Henocha zawiera dodatkowe informacje, ktre nie wystpuj w wersji etiopskiej. Sowiaska wersja podaje, w jaki sposb Henoch wszed w kontakt z mieszkacami niebios: "Ksigi witych przypowieci Henocha, mdrca i wielkiego pisarza, ktrego Bg wzi do siebie i ukocha, aby ujrza miejsca zamiesz- kania Najwyszego [...] W pierwszym miesicu 365 roku ycia, pierwszego dnia pierwszego miesica, ja, Henoch, byem w domu moim sam [...] i ukazao mi si dwch nader wielkich mw, jakich nigdy na Ziemi nie widziaem. A oblicza ich janiay jako soce, oczy ich byy niczym pochodnie ponce, z ust ich ogie wychodzi; ich pira wygldu rnego, ich stopy purpurowe, ich skrzyda bardziej janiejce nili Bg, ich ramiona bielsze nili nieg. I stanli u wezg- owia oa mego i wezwali mnie imieniem moim. Ja jednak obudziem si ze snu i ujrzaem tych mw wyranie, jak stali przy mnie. I przemwili do mnie mowie owi: Bd dzielny, Henochu [...] wnijdziesz dzi z nami do nieba. I powiedz swoim synom i wszystkim dzieciom domu twojego, co maj zrobi bez ciebie na Ziemi w domu twoim, i eby nikt ci nie szuka, a Pan przywiedzie ci z powrotem ku nim." [12] Henoch zostaje zabrany poza Ziemi, gdzie poznaje rne "anioy". Wrczaj mu aparat do "szybkiego pisania" i prosz, aby zapisa wszystko, co podyktuja mu "anioowie": "O, Henochu, przyjrzyj si pismu niebiaskich tablic, przeczytaj, co na nich napisano, i zapamitaj wszystko po kolei." W ten oto sposb powstaje trzysta szedziesit ksig, spucizna bogw przekazana Ziemianom. Po wielu tygodniach Henoch zostaje odprowadzony przez obcych z powrotem do domu, lecz tylko po to, aby mg si definitywnie poegna z krewnymi. Henoch przekazuje zapisa- ne ksigi swemu synowi Matuzalemowi i nakazuje mu wyranie, by przechowa je i przekaza przyszym pokoleniom tego wiata. Co si z nimi stao? Poza istniejcymi ksigami Henocha adna wicej nie jest znana, uwaa si je za zaginione. Ilekro dyskusja schodzi na Henocha i proponuj przyj tak wersj, i ten prorok sprzed potopu otrzyma przywilej odbycia kursu na macierzystym statku kosmicznym "niebian", zawsze spotykam si z zarzutem, e przecie w tej sytuacji musiaby zaoy na siebie jaki skafander kosmiczny albo co podobnego. Czy na pewno? Przecie nasi astronauci w wahadowcach i stacjach orbitalnych poruszaj si bez skafandrw. Przybysze pozaziemscy, i oczywicie Henoch, musieli si zabezpieczy jedynie przed wymian niepodanych bakterii i wirusw. Co przekazuje pilny ucze Henoch? "I rzek Pan do Michaa: Przystp i rozdziej Henocha z ziemskich szat i nama go dobr maci i odziej go w szaty mojej chway. I uczyni Micha, jak mu nakaza Pan: namaci mnie i odzia. A wygldaa owa ma bardziej nili wiato a tusto jej bya jak tusto dobrej rosy, a jej wo bya woni mirry i byszczaa jako soce. I spojrzaem na siebie samego i byem jako jeden z owych penych chway, i nie byo rnicy w tym widoku." [12] Rzeczywicie niesamowity obraz. Prawdziwy i uniwersalny Bg wydaje polecenie natarcia Henocha niezwykle tust i wydzielajc intensywn wo maci. My, ludzie, zawsze odznaczalimy si specyfi- cznym zapachem. Czy istniej jakie elementy czce starotestamentowego proroka Henocha z nieznanym bliej krlem Sauridem, ktrego Arabowie czyni odpowiedzialnym za budow piramid w Giza? 1. Obydwaj yj przed potopem; 2. obydwaj zostali ostrzeeni przez bogw a nadcigajcym potopie: 3. obydwaj s autorami ksig ze wszystkich gazi nauki; 4. "Bg we wasnej osobie" przekaza im wiedz na temat astro- nomii; 5. obydwaj zarzdzili, aby ich dziea zachowano dla przyszych pokole. Oprcz tych zgodnoci pojawiaj si te znaczce rnice. Saurid ma by podobno pogrzebany w Wielkiej Piramidzie - Henoch opuci Ziemi w niebiaskim pojedzie. Ponadto w zachowanych ksigach Henocha daremnie by szuka choby jednego sowa, i Henoch kaza budowa jakie piramidy. Rwnie pomidzy Henochem, Sauridem i greckim posacem bogw Hermesem mona bez wtpienia wykaza istnienie pewnych zwizkw. Tylko e Hermes nie jest ani sprzed potopu, ani te nie wystpuje jako konstruktor piramid. Moje dowiadczenie zawodowe nauczyo mnie dostrzega w przeka- zach ludowych wicej ni tylko przejaw ludzkiej fantazji i sztuki fabularyzowania. Istnieje co jakby siatka, raster, ktre naoone na dowolny mit pozwalaj odsia elementy dodatkowe i zagci jego zasadnicze jdro. Okoo 700 r. prz.Chr. grecki poeta Hezjod napisa w swoich Pracach i dniach, i na pocztku ludzi stworzyli niemiertelni bogowie, "Kronos i jego towarzysze" [13]. "Boski to rd bohaterw, pbogw miano noszcy, / Rd ju ostatni na ziemi szerokiej przed nami yjcy." Pbogowie to zarazem pludzie. Ziemskie istoty z pozaziemskimi genami. Czy to bdzie Hermes, Henoch, Idris czy Saurid - wszyscy zaliczali si do klanu wybranych. To do nich pasuje okrelenie "bardzo dawno temu". No i wreszcie przekazy cz ich z "zapisanymi ksiga- mi", ktre "zostay ukryte". To ogniwo czce dotyczy zarwno Saurida, Idrisa i Henocha jak te, eo warto wiedzie, bardzo wielu innych nauczycieli ludzkoei, ze wspomnianymi przez Hezjoda p- bogami wcznie. Gdyby treci mitw szuka wycznie w oparach fantazji, w jakich si je bezustannie zanurza, to nie sposb byoby wydoby z nich jakichkol- wiek informacji. Zawsze to atwiej wierzy w jakie twierdzenie - nie- wane, czy dowiedzione, czy te nie - ni oprze si na wasnym rozumie i zainwestowa czas w przebadanie treci mitw pod ktem czcych je elementw. Nie chodzi mi tutaj o akademickie studia porwnawcze nad mitami, bo wwczas musiabym sign znacznie gbiej, lecz tylko i wycznie o spraw budowy Wielkiej Piramidy i prawdopodobiestwo tego, e le w niej pradawne wiadectwa pisane, ktre mog postawi na gawie cae nasze mylenie na temat religii jak te nasze wyobraenia na temat prahistorii i ewolucji czowieka. Moi przyjaciele egiptolodzy nie widz powodu, aby odsdza faraona Cheopsa od budowy Wielkiej Piramidy. W chronologii dynastii nie ma po nim miejsca na jakiego dodatkowego wadc, kady bowiem wznosi swoje wasne witynie i dadz si one atwo datowa. W dodatku znamy imiona wadcw egipskich z tak zwanego "kanonu turyskiego, dokumentu pochodzcego z XII w. prz.Chr., ktry przechowywany jest dzi w Turynie. Listy imion egiptolodzy znaleli ponadto w wityni Seti i w Abydos i na wielu cianach kompleksu witynnego w Karnaku. Bez zawici przyzna trzeba, e egiptolodzy wykonali kawa dobrej roboty. Egipscy wadcy zostali przyszpileni jak motyle. Zawiadczone tysiclecia Jak to wyglda dla czasw PRZED Cheopsem? Liczenie dynastii zaczyna si gdzie okoo 2920 r. prz.Chr. od pierwszego z tak zwanych wadcw tynickich, Menesa (wymienia si te imiona Meni lub Aha). W czasach Menesa pastwo egipskie musiao ju by jednak cakiem niele zorganizowane, poniewa Menes dowodzi przedsiwziciami militarnvmi wychodzcymi daleko poza granice kraju. Za jego panowa- nia dokonano te zrniany biegu Nilu na poudnie od Memfis. Tego rodzaju osignigcia nie dadz si wykrzesa z piasku - rwnie Menes musia mie poprzednikw. Kopot z datowaniem jest taki: my, chrzecijanie, liczymy lata od dnia narodzin Chrystusa, Rzymianie liczyli "ab urbe conditu", czyli od zaoenia miasta Rzymu w 753 r. prz.Chr.. Co do staroytnych Egicjan, to nie znamy adnego pocztku ich rachuby czasu, ktry datby si przeoy na jzyk liczb. Tak wic stoimy na galaretowatym budyniu, nie ma adnego staego punktu, ktrego mona by si zapa. Jeli idzie o chronologi po okresie panowania Menesa, specjalici z olbrzymim trudem zrekonstruowali j na podstawie wszelkich daj- cych si precyzyjniej datowa znalezisk, budowli i oblicze astronomicz- nych. Poza kilkoma rozbienociami ten gmach danych jest spjny, tyle e nie potrafi nam nic powiedzie o czasach poprzedzajacych pierwsz dynasti. I tutaj wcza si legenda. Ku zdumieniu uczonych rwnie ona operuje udokumentowanymi liczbowo, precyzyjnymi listami imion krlewskich i ukresw panowania poszezeglnych wadcw, tyle e archeologii brakuje odnonych budowli i artefaktw. Co tu pocz z imionami i datami, ktre wprawdzie sigaj dziesiatkw tysicy lat wstecz, lecz nie dadz si zawiadczy adnymi kamiennymi dowodami? Robi si z nich przekazy mityczne. Egipskiemu kapanowi Manetonowi przypisuje si autorstwo omiu i dzie, midzy innymi ksigi o dziejach Egiptu oraz Ksigi Seti. Zawieraj one imiona i daty panowania przedhistorycznych krlw, sigajce czasw pbogw i bogw. Skd Maneton, yjcy mniej wicej w III w. prz.Chr., wzi te staroytne liczby? Od najdawniejszych czasw byo w zwyczaju oznaczanie lat za pomoc nadzwyczajnych wydarze, jakie miay w tym czasie miejsce. W ten sposb powstao co w rodzaju "list danych", ktre rozrosy si w annay. Kapani strzegli i kopiowali owe annay, gdy tylko z nich mona byo czerpa wieci o chwalebnych czynach ludzi oraz wspaniaych i podziwianych przez wszystkich dokonaniach bogw. Nawet w czasach pniejszych, kiedy pastwo faraonw byo w peni rozkwitu, byo zwyczajem siganie w razie jakich szczeglnych wyda- rze do annaw, mimo e nie byo w nich dokadnych dat kalen- darzowych. Chodzio o sprawdzenie, czy kiedy co takiego.miao ju miejsce. I tak zachowa si przekaz, i Ramzes IV w czasie wizyty w Heliopolis wypisa swoje imi zotymi znakami na drzewie. Natych- miast "sprawdzono w annaach od pocztku istnienia krlestwa, jak daleko sigay napisy na zwoju" i nie znaleziono wiadomoci o czym podobnym [14]. Szukano te na przykad w annaach informacji o nadzwyczajnych klskach ywioowych oraz terminie przybycia wyczekiwanych bogw. Kapan Maneton robic swoj dokumentacj mia jeszcze dostp do tego rodzaju annaw. Pisze on, e pierwszym wadc Egiptu by Hefajstos, ktry te wynalaz (przynis?) ogie. Po nim byli Chronos, Ozyrys, Tyfon, brat Ozyrysa, nastpnie Horus, syn Ozyrysa i Izydy. "Po bogach przez 1255 lat rzdzi rd boskich potomkw. I znowu inni krlowie rzdzili 1817 lat. Po nich trzydziestu innych krlw memfickich, przez lat 1790. Potem jeszcze innych dziesiciu - tynic- kich, przez lat 350. Rzdy duchw zmarych i boskich potomkw trway 5813 lat." [15]. Ksi Kocioa Euzebiusz, ktry przej te dane od Manetona, zaznacza wyranie, e chodzi o lata ksiycowe, ale i tak datowanie biegnie ponad 30 tys. lat sonecznych w gb okresu przed narodzeniem Chrystusa. Co zrozumiae, liczby podane przez Manetona, uwaane s przez uczonych za kontrowersyjne, brak te trwaego punktu od- niesienia, od ktrego naleaoby liczy w przd bd w ty [17,18, 19]. Nasi archeolodzy wzdragaj si przed datowaniem w kategoriach tysicleci. Liczby podawane przez Manetona przykrawa si do lat ksiycowych, jego samego oskara o skonnoci do grubej przesady poniewa jako kapan musia mie interes w tym, aby oprze urzd kapaski na fundamencie prastarej tradycji. Nawet pozytywnie na- stawieni krytycy, nie negujcy uczciwoci Manetona, zadowalaj si stwierdzeniem, e historyk po prostu skopiowa stare annay, ktre ze swej strony a roiy si od przesadnych wieci. Niezrozumiae pozostaje, dlaczego rwnie inni staroytni autorzy, ktrzy nie byli ani kapanami, ani Egipcjanami i ktrym w adnym przypadku nie mona zarzuci chci przydania sobie blasku, rwnie operuj takimi liczbami "nie do przyjcia". Diodor Sycylijski, w kocu przecie autor czterdziestotomowego ciziea historycznego, gdzie co chwila znajdujemy wtrty wiadczce o jego sceptycyzmie i dystansie do tego, co opisuje, podaje w pierwszej ksidze, i staroytni bogowie "w samym tylko Egipcie zaoyli wiele miast" [20], e bogowie mieli potomkw, z ktrych "niektrzy zostali krlami Egiptu". W owych odlegych czasach przodek Homo.sapiens by istot niezwykle prymitywn "dopiero bogowie oduczyli ludzi poera- nia si nawzajem". Od bogw te ludzie nauczyli si - wedug Diodora - sztuki, wydobywania kopalin, sporzdzania narzdzi, uprawy ziemi i produkcji wina. Rwnie jzyk i pismo byy darem pomocnych istot z nieba. "Oni to bowiem pierwsi uoyli zrozumiay dla wszystkich jzyk i opatrzyli nazwami wiele rzeczy, na ktre dotd nie byo wyraenia, rwnie wynalezienia pisma dokona on [Hermes alias Henoch - E.v.D.] porzdku dotyczcego czci oddawanej bogom oraz skadania ofiar. On te mia by pierwszym, ktry drog obserwacji przenikn porzdek gwiazd i harmoni natury oraz dwikw [...] Jak te w ogle w czasach Ozyrysa wykorzystywano go jako witego Pisarza." [20] Nie sposb nie dostrzec zbienoci. Zupenie niezalenie od pism Diodora mianem "witego pisarza" okrela si rwnie Henocha. Tak samo jak Diodor, ktry nie ma przecie pojcia o biblijnym patriarsze, Henoch w swojej pisanej w pierwszej osobie relacji podaje, i "stranicy nieba" wystpowali na Ziemi jako nauczyciele zarwno pozytywni, jak te negatywni. "A imi pierwszego jest Jequn, to ten ktry uprowadzi wszystkie dzieci aniow, przenis je na stay ld i pozwoli uwie ziemskim crom. Drugi zwie si Asbeel, ten udziela dzieciom aniow zych rad, tak e ich ciaa popsoway si przez cry ziemskie. Trzeci zwie si Gadreel, to ten, ktry pokaza ludziom rne miertelne ciosy. On te uwid Ew i pokazal ludziom narzdzia mordu, zbroj, tarcz, miecz bitewny i rne inne narzdzia mordu [...] Czwarty zwie si Penemue, ten pokaza ludziom rnic midzy gorzkim a sodkim i objawi im wszystkie tajemnice mdroci. Nauczy ludzi pisania atramentem i na papierze." [11] Dlaczego wzdragamy si przed uznaniem takich przekazw, ktre przed tysicami lat byy trwaym skadnikiem wiedzy historycznej? Czy nasza wiedza historyczna dotyczca okresu przed faraonem Menesem ma do zaproponowania co rozsdniejszego? Gdzie s jakie przekan- ujce argumenty przeciwko Diodorowi? Ju sysz zarzuty, e wszystko upraszczam, e nie mona opiera si wycznie na Diodorze. Susznie. Lecz przecie wanie na tym polega przeklestwo naszej wspczesnej specjalizacji. Egiptolog nie ma pojcia o przekazach staroindyjskich, badacz sanskrytu nie wie nic o Henochu czy Ezdraszu, amerykanista nie wie o Rigwedach, sumerolog nie ma bladego pojcia o bogu Majw Kukulcanie i tak dalej. A jeli ju jaki mdrzejszy umys porywa si na studium porwnawcze, to od razu w koturnowym i zawonym aspekcie teologicznym czy psychologicznym. Dowodw na prawdziwo sw Diodora Sycylijskiego ju przed tysicami lat dostarczyli w rnych zaktkach wiata rozliczni dziejopisarze, cho rne nasz imiona i rne s ramy opowieci kadego z nich. Po przesianiu przez sito okazuje si, e wszyscy staroytni kronikarze ze wszystkich zaktkw kuli ziemskiej w gruncie rzeczy mwi o tym samym. Z czego to wynika, e nie chcemy uwierzy w adne ich sowo? Wiem, prawda nigdy nie triumfuje, to tylko wvmieraj jej przeciwnicy. Dla mnie zamieszczone przez Diodora Sycylijskiego niejako mimochodem i cakowit oczywistoci stwier- dzenie, i egipski bg Ozyrys zaay te kilka miast w Indiach,jest do tego stopnia jasne, e nudzi mnie sama myl o jakiej akademickiej dyskusji na ten temat. Spjrzmy, jakimi to datami operuje Diodor? "Powiadaj, e od Ozyrysa i Izydy a do panowania Aleksandra, ktry zaoy w Egipcie miasto nazwane jego imieniem, upynlo ponad dziesi tysicy lat - niektrzy jednak podaj, e niewiele mniej ni dwadziecia trzy tysice..." [12] Kilka stron dalej, w rozdziale 24., Diodar pisze a walce bogw olimpijskich z gigantami. Krytyczny Diodor zarzuca przy tym Grekom, i myl si przyjmujc, i narodziny Heraklesa przypadaj zaledwie na jedno pokolenie przed wojn trojask, gdy "stao si ta w pierwszym okresie, gdy powstawali ludzie. Od tego czasu odliczono w Egipcie ponad dziesi tysicy lat, gdy tymczasem od wojny trojaskiej mino ledwie tysic dwiecie." Diodor wie, o czym mwi, bowiem w rozdziale 44. porwnuje daty egipskie z dat swojego pobytu w tym kraju. Pisze, i pierwotnie w "Egipcie panowali bogowie i herosi, i to niewiele mniej ni lat osiemnacie tysicy, a ostatnim krlem boskim by Horus, syn Izydy. Poczynajc od Mojrisa ziemscy krlowie wadali Egiptem nie krcej ni lat pie tysiey do 180 olimpiady, w czasie ktrej ja sam przybyem do Egiptu." [20] Diodor odrobi swoje lekcje, przestudiowa wczesne rda, zasig- n informacji u tych, ktrzy wiedzieli. My nie. My niszczylimy pod znakierrl panujcej aktualnie religii stare biblioteki, rzucalimy bezcenne rkapisy na pastw pomieni, mordowalimy mdrcw i uczonych innych narodw. Piset tysicy rkopisw biblioteki w Kartaginie? Spalone! Ksigi sybilliskie czy te spisana zotymi literami Awesta staroytnych Parsw? Spalone! Biblioteki Pergamonu, Jerozolimy, Aleksandrii mieszczce w sumie miliony dzie? Spalone! Bezcenne rkopisy ludw Ameryki rodkowej? Spalone! Nasza piromaniacka przeszojest rwnie potwornajak sieczka w gowach rewolucjonistw. Herodot i 341 posgw Rwnie Herodot, przebywajc w Egipcie cae stulecia przed Diodo- rem, podaje w 2. ksidze swoich Dziejw (rozdziay 141. i 142.) pogldowy przykad potwierdzajcy zaawansowany wiek egipskiej historu. Opisuje, jak to kapani Teb pokazali mu 341 posgw, z ktrych kady symbolizuje jedno pokolenie kapaskie poczynajc od 11340 lat. "Bo kady arcykaplan ustawia tam za swego ycia wasny posg. Ot kapani, wyliczajc mi je i pokazujc, dowodzili, e za kadym razem syn nastpowa po ojcu, a przechodzili je wszystkie po kolei, poczwszy od posgu tego, co zmar ostatnio, a mi wszystkie pokazali. [...] Tacy zatem, jak dowodzili kapani, byli ci wszyscy, ktrych wizerunki tu stay, a bardzo odmienni od bogw. Przed tymi za mami mieli by wadcami Egiptu bogowie, ktrzy go razem z ludmi zamieszkiwali [...] I o tym Egipcjanie, jak utrzymuj, dokadnie wiedz, poniewa lata stale licz i stale zapisuj." Dlaczego kapani mieliby tak bezwstydnie oszukiwa podrnika Herodota wmawiajc mu 11340 lat wasnej historii? Dlaczego tak wyranie podkrelaj, e od 341 pokole nie przebywa wrd nich aden z bogw? Dlaczego demonstruj dokadno swoich danych na ist- niejcych posgach? Herodot, wcale nie atwowierny, podkrela, e kapani "w wikszoci przypadkw na podstawie faktw dowiedli mi, e tak byo naprawd". Dziejopis bardzo skrupulatnie rozrnia midzy tym, co widzia, a tym, co mu opowiadano. "Dotd kieroway mn w opowiadaniu wasne obserwacje, sd i i badanie, odtd za mam zamiar mwi o egipskiej historii wedle tego, co o niej syszaem; znajdzie si jednak przy tym take niejedno, na co sam patrzyem." Nasza "niepodwaalna" wiedza uznaje Menesa za pierwszego farao- na I dynastii, (ok. 2920 prz.Chr.). Ta sama wiedza przejmuje od Herodota informacj o tym, i Menes kaza zmieni bieg Nilu powyej Memfis, a ignoruje, co Herodot powiada par wierszy dalej: "Po nim [po Menesie] wyliczali kapani z ksigi imiona trzystu trzydziestu innych krlw" [21] Czy pord tych trzystu trzydziestu wadcw panujcych po Menesie naprawd nie ma miejsca na budowniczego Wielkiej Piramidy? Poza tym, zwaywszy pokazane Herodotowi pasgi, z ktrych kady re- prezentowa jedno pokolenie kapanw, sprawa lat ksiycowych zostaje waciwie zaatwiona od rki. "Wodzi za nos mona wpraw- dzie wszystkich ludzi przez jaki czas i niektrych ludzi prez cay czas, ale nigdy wszystkich ludzi przez cay czas." Abraham Lincoln (1809-1865). Oko Sfinksa By sobie raz egipski ksi, ktry bardzo lubi polowa w okolicach Memfis, tam gdzie stoj wielkie pirarnidy. Pewnego dnia w poudnie wyczerpany spocz w cieniu gowy Sfinksa i usn. I nagle "wielki bg" otworzy usta i przemwi do picego ksicia, jak ojciec przemawia do syna: "Spjrz na mnie i obr na mnie swe oczy, mj synu Totmesie. Jam jest twj ojciec, bg Harachte-Chepere-Re-Atum. Chc ci da wadz krlewsk [...] twoim udziaem stan si bogactwa Egiptu i wielkie daniny wszystkich krajw. Ju od bardzo dawna moje oblicze zwrco- nejest na ciebie, takjak i moje serce. Przygniata mnie piasek pustyni, na ktrej stoj. Obiecaj mi, e spenisz moje yczenie." [22] Z ksicia wyrs faraon Totmes IV (ok. 1401-1391 prz.Chr.). Ju w pierwszym roku swego panowania wypeni prob swrego boskiego ojca i kaza odkopa Sfinksa. Wzruszajc histori o nie powierzy Totmes steli, ktra znajduje si dzi midzy przednimi apami Sfnksa. Ten Sfinks, ta Sfinks - nikt nie wie na pewno, po dzi dzie tocz si spory, czy ta kolosalna istota miaa pierwotnie cechy mskie czy eskie. A moe jedno i drugie? Akcja ratunkowa Totmesa nie przyniosa trwaych efektw. Sfnks ponownie znikn/znikna w piaskach, potem hybryd odkopali Ptolemeusze, ale znowu pochony j piaski. Historycznie zawiadczone jest odkopanie Sfinksa w roku 1818 przez Giovanniego Battist Caviglio, tego samego, ktry pokci si z Howa- rdem Vyse: Midzy apami lwa Caviglio odkry wyoony kamiennymi pytami przedsionek podzielony przez korytarz, w ktrym spoczywa kanzenny lew. Zaledwie 70 lat pniej Gaston Maspero, wczesny dyrektor Egipskiego Departamentu Wykopalisk po raz kolejny musia odkopywa Sfinksa - pozostang przy rodzaju mskim - a po nastpnych 40 lataeh znowu trzeba byo robi to samo. Sfnks znika pod piaskami. Take w czasach Herodota w osobliwy i tajemniczy posg musia by niewidoczny, poniewa "ojciec historii" nie wspomina o nim ani sowem. Co to takiego jest, ten Sfinks? Dugie na 57 m ciao lwa wysokoci 20 m uryciosane z jednego, gigantycznego bloku, z zagadkow gow i welonem na potylicy. Egiptolog Kurt Lange nazywa t posta [22] "monumentalnym symbolem wadzy krlewskiej". Co ma ona przed- stawia? Co symbolizowa? Jakie ma spenia zadanie? Do czego bya preznaczona? Nie ma odpowiedzi na te pytania. Dugie tysiclecia nadweray potny monument, ewentualne inskrypcje, i posta, ktr Sfinks przytula niegdy do piersi, zniszczya erozja. Richard LepsFus zastanawia si nad znaczeniem Sfinksa ktry wjego czasach by do poowy zasypany piaskiem. "Jakiego krla ma przed- stawia? Jeli jest to, dajmy na to, wizerunek faraona Chefrena, to dlaczego nie nosi jego imienia?" [23] Oczy Sfinksa s szeroko otwarte, z penym wyczekiwania spokojem spoglda on w zamyleniu, wyniole, pewnie i, jak mi si wydaje, z lekk drwin na mikroskopijnych ludzikw u swoich stp. Specjalici zgadza- j si przynajmniej co do jednego: Sfinks z Giza jest najstarszym sfinksem ze wszystkich, prawzorem wszystkich pniejszych imitacji. Przypisuje si go faraonowi Chefrenowi (ok. 2520 -2494 prz.Chr.), ale nie dlatego, e s jakie niezbite tego dowody, lecz poniewa imi "Chefren" byo jedynym sowem, jakie dao si odcyfrowa z wy- kruszonego kartuszu steli Totmesa. Jeli oczywicie chce si je tak odczyta. Totmes y ponad tysic lat po Chefrenie, tylko on sam mgby nam powiedzie, w jakim kontekcie na jego steli wystpio imi Chefrena. Pliniusz Starszy pisze w 17. rozdziale 36. ksigi: "Przed nimi znajduje si sfnks, o ktrym trzeba opowiedzie jako o zabytku jeszcze nawet ciekawszym od piramid, dotychczas jednak pomijanym milczeniem; to bstwo okolicznych mieszkacw. Wed- ug opinii tubylcw jest to grobowiec krla Harmaisa. a sam sfinks zosta tu skd sprowadzony. Ale on jest zrobiony z kaminienia miejscowego. Twarz potwora pokryta jest czerwon farb [...]" [24] W egiptologii krl o imieniu "Harmais" nie wystpuje, nie udao si te dotd zlokalizowa pod Sfinksem adnego grobu. By moe "Harmais" Pliniusza jest identyczny z "Amasisem" Herodota. Wtedy znowu wyldowalibymy w sferze mitycznej, poniewa Herodot powiada: "Wedug informacji wasnej Egipcjan do okresu rzdlw Amasisa upyno siedemnacie tysicy lat..." Stinks i piramidy zawsze wystpuj wsplnie, jak daleko siga ludzka pami. Obydwa dziea czy ich monumentalna potga, oraz bezimienno. Dugiej na 57 i wysokiej na 20 m hybrydy nie da si tak raz dwa wyku ze skalnego bloku. Bez rozrysowania szczegw, bez szablonw, a w tvm przypadku te bez rusztowa, nie daoby si wyciosa w skale tej cudownej istoty. Na piramidach, bd w ich wntrzu spodziewano si znale inskrypeje w rodzaju: "Ja, faraon taki a taki, wzniosem t budowl", za na Sfinksie powinno by wyryte: "Ja, bg/bogini taki/taka to a taki/taka czuwam nad tym miejscem wiecznego spoczynku...", albo "Po wieczne czasy przypo- minam ludziom o..." Jakie powody sprawiy, e w przypadku piramid oraz Sfinksa mamy do czynienia z pomnikiem bez etykietki? Czy - ju wwezas - bya jaka tajemnica otaczajca te budowle, jakie misterium, ktrego wiadomie nie ujawniano? Czy bezimienno tych dzie nie bya wynikiem niedopatrzenia czy zoliwoci nastpnych pokole, tylko celowym zamierzeniem? Suche stwierdzenie Diodora Sycylijskiego ma tutaj moc dynamitu. No bo czy nie twierdzi on ni mniej, ni wicej, e niektrzy z prabogw zostali pochowani na Ziemi? e co prosz? A niby w ktrym miejscu? "To, co opowiadaj o pochowaniu tych bogw, jest przewanie ze sob sprzeczne, poniewa kapanom zakazano przekazywania powierzonej im dokadnej wiedzy o tych sprawach, przez co nie chcieli udostpni tej prawdy ludowi, albowiem tym, ktrzy objt tajemnic wiadomo przekazaliby masom, grozio niebezpieczest- wo." [20] Ta zwiza informacja zawiera w sobie rzeczy niebywae. Gdzie tam na Ziemi znajduj si groby bogw! Najwysi kapani znali t tajemnic, nie mogli jednak wyranie o tym mwi. Dlaczego ktry z tych bogw-krlw nie miaby spoczywa pod Wielk Piramida? Czy jego imi brzmiao Saurid, Idrys, Hermes, Henoch czy jeszeze jako inaczej, jest w tej sytuacji zupenie bez znaczenia. Jeli... jeli Wielka Piramida zostaa wybudowana przez boga-krla bd jakiego potomka bogw... jeli dziao si to w czasach przed Cheopsem... jeli piramida zawiera tajemne ksigi i cenne urzdzenia... i jeli spoczywa w jej wntrzu ktry z tych bogw-krlw, to owa bezimienno jest zamierzona. Diodor podaje rozwizanie zagadki. Po prostu obowizywa zakaz rozpowszechniania wiedzy na temat grobo- wcw bogw. A Sfinks? W tym modelu staje si on monumentalnym przypom- nieniem o zwizkach pierwiastkw ziemskich z pozaziemskimi, ziems- kim zwierzciem i boskim intelektem. Jest skamieniaym symbolem przymierza ciaa z analitycznym rozumem, emanujcego si prymitywi- zmu z wynios kultur. Przez cae tysiclecia Sfinks umiecha si z leciutk drwin. Oczy Sfnksa dobrodusznie i ze zrozumieniem przygldaj si naszemu rozwojowi czekajc na dzie, kiedy otworz si i nasze oczy. Ten dzie jest jeszcze przed nami, ukryte komory i sztolnie w Wielkiej Piramidzie zostay ju zlokalizowane. Zaginiony faraon Wyjtkowego kalibru orzech do zgryzienia pozostawi po sobie faraon, ktry jak dowiedziono, rzdzi jeszcze 60 lat przed Cheopsem. Chodzi o Sechemeheta (ok. 2611-2603 prz.Chr.), ktry na poudniowy zachd od piramidy sehodkowej w Sakkara wznis swoj wasn piramid, najwyraniej nigdy nie dokoczon, poniewa budowla siga zaledwie na 8 m w gr. W cigu tysicleci piramida cakowicie znikna pod piaskami, dopiero w 1951 r. zostaa zlokalizowana przez egipskiego archeologa. Doktor Zakaria Goneim uwaany by za wielce inteligentnego i uzdolnionego archeologa, cakowite przeciwiestwo stereotypu za- sklepionego czy wrcz zadufanego w sobie uczonego. Swoje seminaria i wykopaliska prowadzi z humorem i zawsze wykazywa zrozumienie dla pyta zadawanych przez studentw. Umia te sprawi, e dziki jego opowieciom, wykopane przez niego koci oraz ruiny nabieray niejako ycia. Kiedy Zakaria Goneim odkry wykute w skale wejcie, za ktrym otwiera si korytarz prowadzcy pod piramid Sechemeheta, gorco wierzy, i znajdujca si tam komora grobowa przetrwaa nietknita przez wszystkie tysiclecia. Z wrielkim mozoem przez cae lata ekipa badaczy przekopywaa si przez warstw piasku i kamieni. Zakaria Goneim natrafi na kolejny korytarz, w ktrym leay tysice zwierzcych koci, midzy innymi gazei i owiec. a take 62 pogruchotane tabliczki z fragmentami pisma pochodzce z 600 r. prz.Chr. Kto musia je tam zdeponowa w 2000 lat po mierci faraona Sechemcheta. Pod koniec lutego 1954 r. archeo- logowie dotarli wreszcie do drzwi waciwej komory grobowej, znaj- dujcej si gboko pod powierzchni pustyni. Zakaria Goneim wielko- dusznie odstpi zaszczyt oficjalnego otwarcia komory wczesnemu ministrowi kultury, i 9 marca 1954 rozlegy si ostateczne uderzenia motw. Przez ostatni ze sztolni panowie doczogali si do podziemnej sali, niedbale wyciosanej w skale, tak samo jak "nie dokoczona komora grobowa" pod piramid Cheopsa. Porodku pomieszczenia sta pikny, gadzony sarkofag z biaego alabastru, odmiany marmuru. Na pnoc- nym kocu sarkofagu widoczne byy jeszcze pozostaoci bukietu kwatw, ktry kto pooy tutaj jako ostatnie pozdrowienie. Zakaria Goneim natychmiast nakaza starannie przykry zamienaone w proch kwiaty, poniewa od razu zrozumia, jakie "znalezisko" wpado mu oto w rce. Dosy spora warstwa resztek kwiatw bva dowodem na to, e sarkofag jest nietknity. Robotnicy i archeoloodzy miali si, taczyli i podskakiwali z radoci w podziemnym pomieszczeniu. Nareszcie nietknity sarkofag! W cigu nastpnych dni dokonano drobiazgowych ogldzin wspania- ego dziea. Nie byo najmniejszych oznak, aby przez ostatnie 4500 lat ktokolwiek prbowa si otworzy sarkofag, nie stwierdzono adnyeh ladw wamania. W rodku lea wic niewtpliwie faraon Sechemchet, czego dodatkowym dowodem byy resztki wizanki. Wspaniay sar- kofag - "jak odlany z formy" - by osobliwoci nie tylko ze wzgldu na materia i kremow barw, lecz take ze wzgldu na zamykajce go hermetycznie, przesuwane drzwi. Zazwyczaj sarkofagi byy przykrywa- ne wiekiem lecym na "wannie" sarkofagu. Tutaj nie. Sarkofag Sechemcheta, zamykay z przodu, podobnie jak to jest w klatkach dla zwierzt, przesuwane do gry drzwi, poruszajce si w piknych szynach i listwach wycitych w alabastrze. Jedyne w swoim rodzaju, niepo- wtarzalne dzieo sztuki, najpikniejszy a zarazem najstarszy sarkofag, jaki egiptolodzy kiedykolwiek widzieli na oczy. Zakaria Goneim sprowadzi specjalny oddzia policji sudaskiej, ktry dzie i noc pilnowa komory grobowej, nie dopuszczajc nikogo. Policjanci sudascy, znani ze swojej nieprzystpnoei, zawsze bez- wzgldnie wykonywali raz wydany rozkaz. Do momentu oficjalnego otwarcia sarkofagu wszystko miao pozosta nietknite. Przyszed dzie 26 lipca 1954 roku. Zaproszano przedstawicieli egipskiego rzdu, wybranych archeologw oraz tum dzienikarzy z caego wiata, ustawiono kamery filmowe i aparaty fotograficzne, sarkofag zosta owietlony reflektorami. Przygotowano te rne rodki chemiczne na wypadek, gdyby trzeba byo od razu na miejscu ratowa co przed rozpadem. Zakaria Goneim raz jeszcze popatrzy na sarkofag, ogarno go uczucie niewysowionej nadziei i szczcia - i poleci przystpi do otwarcia. Dwch robotnikw wsuno noe. potem duta w niemale niewido- czne spojenie u dou drzwi. Przymocowano liny, inni robotnicy stanli na sarkofagu i cignli z caych si. Pene dwie godziny trwao, zanim udao si unie przesuwane drzwi. Wreszcie utworzya si szpara, zgrzyt alabastru, i drzwi uniosy si o par centymetrbw. Natychmiast wsunigto pod nie drewniane klocki. Zebrani w pomieszczeniu przed- stawiciele prasy i archeolodzy w ciszy i napiciu patrzyli, jak drzwi centymetr po centymetrze przesuwaj si w gr. Zakaria Goneim przyklkn jako pierwszy i peen nadziei owietli wntrze sarkofagu. Zdumiony, zaskoczony i zdezorientowany zawieci do rodka jeszcze raz i jeszcze... sarkofag by pusty! Archeolodzy nie posiadali si ze zdumienia, dziennikarze czuli si ograbieni z wielkiej sensacji i z rozczarowaniem opuszczali grobowiec. Przez nastpne dni Zakaria Goneim wielokrotnie jeszcze wieci do wntrza sarkofagu, ale nie znalaz w nim nawet ziarenka piasku. Wspaniaa alabastrowa skrzynia bya w rodku czysta jak za. picy zmarli? No i? Czyby mumia Sechemcheta sama si std wyniosa? A moe faraon nigdy nie by tu pogrzebany? To ostatnie jest wprawdzie do pomylenia, niemniej jednak kci si z tward wymow faktw zebranych na miejscu. Przypomnijmy sobie: sarkofag by dokadnie zamknity, od tysicleci nikt go nie rusza. Na sarkofagu lea poegnalny bukiet kwiatw przypuszczalnie od kogo kochajcego, komu pozwolono towarzyszy wadcy a do grobowca. Kiedy staem z Rudolfem Eckhardtem w podziemnej sali i ze wszystkich stron obfotografowywalimy ten unikalny sarkofag z re- sztkami bukietu, przez gow przebiegay mi rne niestosowne myli rodem z science fiction, ktrych jednak nie da si ot tak odrzuci. Nie miaem zamiaru wzruszy ramionami, zadowoli si tym, e sarkofag by pusty i schowa moje myli pod korcem. CO TAKIEGO mwi Diodor Sycylijski dwa tysiclecia temu? e na Ziemi zostali pochowani jacy prabogowie? Oto znajdowaem si w dosownie prastarej, wykutej w skale sali, sprzed czasw Cheopsa; skamieniae sprzecznoci tuky mi s po gowie jak zoliwy czichot boskiego posaca Herrnesa. Przed sob miaem jedyny w swoirn rodzaju sarkofag, nieporwnywalny w swej piknoci - naokoo z grubsza wyciosane pomieszczenie w skale bez gadzonego stropu, bez wykadziny z monolitycznych pyt. Masywno sarkofagu przy jedno- czesnej jego subtelnoci zupenie nie pasowaa do byle jak wyciosanej w skale pieczary. Sytuacja bya podobna jak w "nie dokoczonej komorze grobowej" pod piramid Cheopsa. Czybym sia oto przed sarkofagiem jednego z owych legendarnych prawadcw? Czy zoono tu na spoczynek jednego z boskich potomkw? Oczywicie nie na wieki, bo inaczej Zakaria Goneim znalazby jego szcztki, lesz tylko na kilka dziesicioleci lub w najlepszym razie stuleci, dopki jego podrujcy przez Kosmos koledzy nie przybd po niego i go nie obudz. Absurd? Przecie my take przemyliwamy nad tym, aby przyszych astronautw wprowadza na czas dugich podry w co w rodzaju stanu gbokiego upienia. A wic pomys wcale nie jest taki znowu oderwany od ycia. Czyby ziemskie godziny bliej nie znanego boskiego potomka dobiegy kresu? Moe powanie zachorowa? Moe wypeni ju swoje zadanie wrd ludzi? Moe chodzio tylko o to, aby za pomoc odpowiedniego rodka wprowadzi ciao w rodzaj "snu zimowego" i przeczeka do chwili, kiedy macierzystym statkiem powrc koledzy. zlokalizuj miejsce jego pobytu i zabior na pokad? Moe dlatego niepotrzebna, czy nawet niewskazana bya komora grobowa ozdobiona monolitycz- nymi pytami? Jak wiadomo ludzie w swoim padyktowanym czoobit- noci i szacunkiem zapale skoczyliby polerowanie monolitw dopiero wwczas, kiedy wszystkie czenia byyby bez zarzutu: A to oznacza musiao cae lata krcenia si po "sypialni", czego naleao wanie unikn. Kiedy ju boski potomek pogry si w gbokim nie, aden kamieniarz ani kapan nie mia prawa wej do podziemnego pomiesz- czenia, anonimowo i zapomnienie w odnesieniu do pieczary byo krlewskim rozkazem. "PONIEWA KAPANOM ZAKAZANO PRZEKAZYWANIA POWIERZONEJ IM DOKADNEJ WIEDZY O TYCH SPRAWACH" [Diodor]. Powstanie idei ponownych narodzin Czyby powszechna idea ponownych narodzin pochodzia z czasw, kiedy prakrlowie ukadali si do snu? Czy pniejsi faraonowie jedynie imitowali to, co dysponujcy sekretn wiedz kapani od dawna wiedzieli i co pazekazali ocywicie swoim najwyszym wadcom: mianowicie, e ciaa umarych jedynie pi - potem s odbierane przez bogw i zabierane w Kosmos. Czy to bya prawdziwa przyczyna pniejszej wiary faraonw, i musz mie w grobowcach przygotowane ziemskie dobra - takie jak zoto i drogie kamienie, aby opaci nimi ekip, ktra przywrci ich do ycia? Czy dlatego Teksty piramid zawieraj takie barwne i pene nadziei fantazje na temat przyszej podry zmarego faraona do krainy gwiadzistego nieba? Bardzo wyspekulowane pytania, ale zainspirowane danymi z przeka- zw historysznych. Tak si bowiem fatalnie skada, e jeli idzie o poznanie, to jest ono nie do pomylenia bez przeszoci. Nawet jeli na razie nie odnalaz si aden "picy prakrl" ani adna mumia boskiego potomka, to jednak zachoway si przekonujce dowody na to, e kiedy istnieli. Czowiek zawsze by znakomitym naladowc i zawsze kierowa si - tak jest zreszt po dzi dzie - jakimi wzorami. Co si nie zgadza? A czyme, jeli nie imitowaniem podsuwanych nam piknych wzorcw jest to coroczne mapowanie ostatnich trendw w modzie? Czowiek skopiowa bero i koron, czyli jaki przyrzd techniczny - jak to potwierdzaj powstajce i dzisiaj kulty cargo - oraz idea pikna. Byoby dziwne, gdyby nie prbowa te naladowa wygldu bogw. Ktre z zachowa naszych przodkw jest do tego stopnia sprzeczne z natur, a jednoczenie do tego stopnia midzynarodowe, e bez trudnoci da si sprowadzi do wsplnego mianownika? Deformacja czaszek! To najobrzydliwszy przykad ludzkiej prnoci i pasuje - by pozosta przy tym samym obrazie - do ludzkiej natury jak pi do oka. Nie dysponujc rodkami elektronicznej wymiany infor- macji, bez podry odrzutowcami i bez satelitw telewizyjnych nasi prchistoryczni przodkowie jak wiat dugi i szeroki uprawiali kult deformowania czaszek. Odksztacenia zaczynaj si na skroniach, od czoa czaszka wybrzusza si, a potem zwa ku grze jak odwok osy. Czsto potylica ma objto trzykrotnie wiksz ni w normalnej czaszce. Od Inkw w Peru wiemy, e ich kapani wybierali cakiem maych chopcw i ciskali ich mae, nie stwardniae jeszcze czaszki wy- cieanymi deseczkami. Przez specjalne zawiasy przecigano sznury, ktre powoli, ale nieprzerwanie zway przestrze midzy nimi. Niektre dzieci musiay jako przetrwa t niewyobraalnie bolesn procedur, bo inaczej nie znalelibymy dzi tych zdeformowanych czaszek dorosych. Jakie to perwersyjne upodobania naszych przodkw sprawiy, e starali si wyduy delikatne czaszki wasnych dzieci? Archeologowie, z ktrymi na ten temat rozmawiaem, nie potrafili poda jakiego rozsdnego wyjanienia. Mwili co o "wzgldach uytkowych", jak na przykad uatwionym wskutek takiej deformacji czaszki zaczepianiu na czole opasek do dwigania ciarw. Normalna gowa o normalnym czole udwignie na takiej opasce czoowej wikszy ciar ni wyduona. Bya te mowa o "ideale pikna" i o "zewntrznym wyrniku pewnej grupy spoecznej". Drodzy przyjaciele, deformacje czaszek nie s specjalnoci peruwia- sk! Monaje znale w Ameryce Pnocnej, w Meksyku, Ekwadorze, Boliwii, Peru, Patagonii, Oceanii, w euroazjatyckim pasie stepw, w rodkowej i zachodniej Afryce, w grach Atlasu, w prchistorycznej Europie (Bretania, Holandia) no i oczywicie w Egipcie [25]. Dowd Po co to byo? Dzieci musiay mie deformowane czaszki, aby przypominay wygldem dawnych bogw. Na caej Ziemi ludzie zetknli si z budzcyini szacunek, mdrymi istotami. Wszdzie zdarzali si zarozumialcy, ktrym zaleao na tym, aby przynajmniej zewntrznie przypomina te istoty. Bardzo szybko kapani wpadli na barbarzyski pomys, e majc wyduone czaszki bd sprawiali wraenie bogw. Robio to na ich pobratymcach bardzo due wraenie! Patrzcie, on wyglda zupenie jak... porusza si zupenie jak bg. A wic na pewno dysponuje specjaln wiedz i - co oczywiste - ma specjaln wadz nad swoimi tpymi wspplemiecami. Gdyby takie deformacje czaszek wystpoway w obrbie JEDNEGO tylko ludu, daoby si to z pewnoci wyjani jakimi lokalnymi przyczynami. Tak jednak nie jest, poniewa na wszystkich obrazowych przedstawieniach wyduone czaszki s midzynarodowym atrybutem bogw. Egipscy dugogowi bogowie i ich potomkowie, umiechajcy si do nas z posgw i cian wity s tego niezbitym dowodem. Nie wymyliem sobie tych prabogw, nauczycieli, ktrzy przybyli z Kosmosu, i nie ja jestem ojcem boskich potomkw i bogw-krlw. Niebywae informacje o tych kryjcych si w mrokach dziejw epokach nie powstay bynajmniej w moim mzgu, tak jak nie powstay tam informacje, e w piramidach znajduj si uczone ksigi oraz cenne przedmioty. Nie ja ponosz odpowiedzialno za to, e piramidy i sfinksy nie maj adnych znakw identyfikacyjnych, i nie moja to wina, e w podziemnej sali archeologowie znajduj fantastyczny, szczelnie zamknity, a przecie pusty sarkofag. Chciabym jednak podj i przed- stawi do dyskusji spraw tego punoptikum staroytnych przekazw i pogldw raz z tego wzgldu, i nasza akademicka nauka operuje jednotorowo, ale te dlatego, by wpuci jaki wiey powiew do sanktuarium duszcej si od kadzide samozadowolenia nauki. Kiedy tak przebiegam myl wszystkie te dowody z dawno minionych epok, przychodzi mi do gowy zdanie Michaa Montaigne'a, ktrym zakoczy on swoje wystpienie w krgu uczonych filozofw: "Panowie, ja tylko zebraem bukiet kwiatw, dodajc jedynie wst- k, ktr s przewizane."